Ordo Iuris: Lekarz może odmówić wypisania recepty na środki antykoncepcyjne - zdjęcie
08.01.20, 10:04(fot. pixabay)

Ordo Iuris: Lekarz może odmówić wypisania recepty na środki antykoncepcyjne

91

Prawo do sprzeciwu sumienia jest gwarantowanym konstytucyjnie prawem człowieka, poświadczonym także przez umowy międzynarodowe. Oznacza ono możliwość odmowy wykonania obowiązku wynikającego z przepisów prawa ze względu racjonalnie uzasadniony osąd moralny, według którego spełnienie tego obowiązku jest etycznie niegodziwe. Sprzeciw sumienia może dotyczyć zarówno braku zgody na udział w wykonywaniu aborcji, jak również wypisania recepty na środki antykoncepcyjne lub wczesnoporonne. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę na ten temat.

 

Sprzeciw sumienia jest integralnym elementem wolności sumienia gwarantowanej zarówno przez art. 53 ust. 1 Konstytucji, jak i liczne umowy międzynarodowe wiążące Polskę, w tym art. 9 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, art. 18 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. i art. 10 Karty Praw Podstawowych UE. Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 7 października 2015 r., K 12/14, przypomniał, że „wolność sumienia musi bowiem przejawiać się także w możliwości odmowy wykonania obowiązku nałożonego zgodnie z prawem z powołaniem się na przekonania naukowe, religijne lub moralne” oraz że „wolność sumienia – w tym ten jej element, którym jest sprzeciw sumienia – musi być więc respektowana niezależnie od tego, czy istnieją przepisy ustawowe ją potwierdzające”.

Prawo do sprzeciwu sumienia polega zatem na odmowie wykonania obowiązku – czyli konkretnego czynu, działania lub innego zachowania – wynikającego z przepisów prawa ze względu na racjonalnie uzasadniony osąd moralny, który kwalifikuje wykonanie tegoż obowiązku jako etycznie niegodziwe. Sprzeciw sumienia dotyczy zawsze czynu, a nigdy cech osoby domagającej się jego popełnienia (dlatego z definicji nie stanowi dyskryminacji). W konsekwencji, odmowa podjęcia określonego działania (zachowania) będzie przejawem korzystania z prawa do sprzeciwu sumienia, tylko jeśli będzie uzasadniona określoną racją etyczną: moralną, religijną lub filozoficzną.

Trybunał Konstytucyjny we wspomnianym wyroku z 2015 r. zwrócił również uwagę, że „konstytucyjna gwarancja wolności sumienia chroni bowiem jednostkę nie tylko przed przymusem podjęcia bezpośredniego zamachu na chronione dobro, lecz także przed takim postępowaniem niezgodnym z sumieniem jednostki, które pośrednio prowadzi do nieakceptowalnego etycznie skutku, w szczególności przed przymusem współdziałania w osiąganiu celu niegodziwego”. Oznacza to, że – przykładowo – ze względu na sprzeciw sumienia można odmówić nie tylko przeprowadzenia aborcji, ale także uchylić się od wszelkich zachowań, które mogą – choćby potencjalnie – przyczynić się do śmierci dziecka poczętego, np. odmówić wypisania recepty na środki antykoncepcyjne albo ich sprzedaży.

W konsekwencji, lekarz powołujący się na uniwersalne zasady etyczne albo normy prawa naturalnego, które zabraniają udziału w czynach mających na celu lub wywołujących skutek w postaci pozbawienia życia niewinnego człowieka, może odmówić udziału zarówno w aborcji, jak i wypisania recepty na środki mogące działać wczesnoporonnie. Mowa o substancjach, które mogą choćby potencjalnie doprowadzić do śmierci człowieka w pierwszych dniach jego życia po poczęciu lub mają być przepisane w celu niedopuszczenia do jego implantacji w macicy. U podstaw sprzeciwu sumienia lekarza może znajdować się także racja etyczna motywowana religijnie – wyłącznie albo wespół z przesłankami etycznymi lub filozoficznymi – np. stosowanie środków antykoncepcyjnych jest niezgodne z nauczaniem Kościoła Katolickiego. Natomiast odmowa wypisania recepty na środki antykoncepcyjne lub wczesnoporonne motywowana w inny sposób, np. nadmiarem obowiązków biurokratycznych, sprzeciwem sumienia już nie jest.

Zawarta w art. 39 w zw. z art. 30 ustawy z 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty klauzula sumienia określa sposób postępowania lekarza w przypadku powołania się na sprzeciw sumienia. Zgodnie z nią lekarz ma prawo powstrzymać się od wykonania świadczenia zdrowotnego niezgodnego z jego sumieniem, chyba że zwłoka w jego udzieleniu mogłaby spowodować niebezpieczeństwo utraty życia, ciężkiego uszkodzenia ciała lub ciężkiego rozstroju zdrowia. Odmowa wypisania recepty na środki antykoncepcyjne lub wczesnoporonne z pewnością nie pociąga za sobą tego typu ryzyka. Co istotne, lekarz powstrzymujący się od wykonania świadczenia zdrowotnego niezgodnego z jego sumieniem nie ma obowiązku wskazania realnych możliwości uzyskania takiego świadczenia u innego lekarza lub w innym podmiocie leczniczym, ponieważ norma prawna nakładająca taki obowiązek została przez Trybunał Konstytucyjny w 2015 r. uznana za niezgodną z Konstytucją i przestała obowiązywać. Lekarz powołujący się na sprzeciw sumienia ma za to obowiązek odnotować i uzasadnić ten fakt w dokumentacji medycznej pacjenta. Uzasadnienie nie musi być obszerne, a jedynie wskazywać, że przyczyną odmowy był sprzeciw sumienia. Żaden przepis prawa nie wymaga natomiast, aby lekarz poinformował pacjenta na piśmie, że odmówił świadczenia ze względu na sprzeciw sumienia. Ponadto, lekarz wykonujący swój zawód na podstawie stosunku pracy lub w ramach służby ma obowiązek uprzedniego powiadomienia na piśmie przełożonego. Co ważne, niespełnienie tego obowiązku nie uniemożliwia lekarzowi powołania się na sprzeciw sumienia. Oprócz tego, zgodnie z art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty oraz art. 4 Kodeksu Etyki Lekarskiej, do ustawowych obowiązków lekarza należy postępowanie w zgodzie z własnym sumieniem, co jest dodatkową gwarancją jego konstytucyjnego prawa do sprzeciwu sumienia.

„Nie ulega wątpliwości, że prawo do sprzeciwu sumienia jest konstytucyjnym prawem każdego lekarza, co kilkukrotnie potwierdził Trybunał Konstytucyjny. Natomiast w aktualnym ustawodawstwie próżno szukać przepisu, który nakazywałby lekarzowi wypisanie recepty na środki antykoncepcyjne lub wczesnoporonne. Taki przepis nie został sformułowany wprost, jak też nakaz taki nie wynika z przepisów określających obowiązki lekarzy. Do ustawowych obowiązków lekarza należy przede wszystkim udzielanie pomocy lekarskiej, czyli świadczeń zdrowotnych o celach leczniczych, a więc służących zachowaniu, ratowaniu, przywracaniu lub poprawie zdrowia. Antykoncepcja tym celom nie służy” – podkreśla dr Marcin Olszówka, Dyrektor Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris.

PRZECZYTAJ RAPORT

 

bz/ordoiuris.pl

Komentarze (91):

ups2020.01.9 17:02
Mam pytanie. Jak wizyta u "takiego" lekarza ktora konczy sie "klauzula sumienia" a nie recepta jest rozliczana?
Po prawej Ty po lewej ja2020.01.9 12:29
Nazwiska lekarzy, którzy patrzą na moje ciało przez pryzmat własnego sumienia, powinny być publiczne i ogólnodostępne. Będę z dziką rozkoszą omijać miejsca ich bytowania.
Ewa B.2020.01.9 10:43
Lekarz ma leczyć, ratować życie czy zapobiegać życiu, a może zabijać bezbronne dzieci ?
Ewa B.2020.01.9 9:06
Antykoncepcja to podstawowe zadanie ginekologa? A nie leczenie? Nie wspomaganie rodzenia?
Ewa B.2020.01.9 9:01
Sprzeciw sumienia to OBOWIĄZEK, jeśli masz sumienie....
Julia2020.01.9 4:22
Ci z sumieniem niech porządnie oznaczą swoje gabinety. Wykupiłam u takiego Swiętojebliwego oszusta wizytę bo potrzebowałam antykoncepcji. Za 160 PLN dostałam kazanie, ale pieniędzy nie oddał. Niech na drzwiach malują sobie śledzia jak zdewociali kierowcy, krzyż, Dżipitu, Matkę Boską itp itd żeby pacjentki wiedziały kogo omijać!
anonim2020.01.9 0:26
To niech taki lekarz zmieni sobie specjalizacje jak nie chce wypisywać tabletek antykoncepcyjnych.
katolik2020.01.8 22:07
Zabijanie nienarodzonych pod "pretekstem ochrony środowiska" jest właśnie najbardziej dotkliwym niszczeniem naszej planety. I znowu mamy brak instynktu samozachowawczego:(
margeritta2020.01.8 22:41
Ale co to ma wspólnego z tematem? Antykoncepcja nie "zabija nienarodzonych", po prostu zapobiega ich pojawieniu się w łonie matki. Przy okazji - w jaki sposób antykoncepcja niszczy naszą planetę?
Janka2020.01.8 20:37
Rzeźnik moze odmówić krojenia mięsa, a fryzjer obcinania włosów. Litości, brzuch mnie boli już - ile można się śmiać, dzisiaj Fronda tyle powodów daje.
anonim2020.01.8 22:03
Janko rzeźnik jest od krojenia mięsa i nie ma powodu ,żeby tego odmówić ,fryzjer jest od obcinania włosów ,farbowania ,itp..madry fryzjer też może odmówić klientce usługi ,tak było w przypadku mojej znajomej ,która bardzo chciała sobie zrobić modną fryzurę ,fryzjerka powiedziała jej ,że nie zrobi ,bo to zniszczy jej włosy ,bo ma bardzo delikatne ,znajoma obrażona poszła do innej fryzjerkii ta jej zrobiła tak jak chciała ,tyle ,że włosy miała w fatalnym stanie i długo musiała pracować nad poprawą stanu włosów i przyznała rację tamtej fryzjerce .Tak,że i fryzjer moze dladobra klienta odmówić usługi. Lekarz jak sama nazwa mówi ma leczyć ,płodnosc jest stanem naturalnym nie chorobą i płodności się nie leczy ,leczy się niepłodnośc ,bo jest stanem nieprawidłowym .Lekarz przepisując zdrowej pacjentce środki na coś co jest zdrowe może jej zaszkodzić .
Maria Blaszczyk2020.01.8 22:07
Niechciane ciążę z kolei są niesłychanie zdrowe.
anonim2020.01.8 22:54
Płodność to naturalny stan jak ktoś umie z niego korzystać rozsadnie nie ma problemu z niechcianymi ciązami.
leszczyna2020.01.8 23:46
Zdrowie nie zależy od chcenia: są ciąże niechciane i rodzą się z nich zdrowe dzieci, a są ciąże upragnione, oczekiwane latami, i niestety poronione ku rozpaczy matek tych dzieci.
andrzejhahn32020.01.8 17:35
katole to prawdziwe zje...............by
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.01.8 17:26
A ci z Ordo Iuris niech zamkną pyski.
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.01.8 17:21
Nikt katolikom nie każe zostawać ginekologami, ale jeżeli już nimi są to mają bez gadania robić badania prenatalne i zapisywać antykoncepcje. Osobiście uważam, że rzymscy katolicy powinni mieć zakaz wstępu na studia medyczne.
anonim2020.01.8 21:10
A ja ci życzę ,żebyś jak będziesz chorował trafił na lekarza rzymskiego katolika ,bo jemu na tobie bedzie na prawdę zależało ,żeby ci pomóc ,bo dla niego twoje życie jest cenne.
anonim2020.01.8 21:17
Nikt ci nie każe chodzić do ginekologa katolika .
Julia2020.01.9 4:26
Ci z sumieniem niech porządnie oznaczą swoje gabinety. Wykupiłam u takiego Swiętojebliwego oszusta wizytę bo potrzebowałam antykoncepcji. Za 160 PLN dostałam kazanie, ale pieniędzy nie oddał. Niech na drzwiach malują sobie śledzia jak zdewociali kierowcy, krzyż, Dżipitu, Matkę Boską itp itd żeby pacjentki wiedziały kogo omijać!
Marek2020.01.8 16:58
Ja uwazam, jako lekarz, ze osoba odmawiajaca wypisania lekow antykoncepcyjnych powinna byc natychmiastowo zwolniona z pracy w trybie dyscyplinarnym.
anonim2020.01.8 21:15
A ja uważam nie jako lekarz ,ale pacjent ,że lekarz ma leczyć i chronić życie ,a nie działać przeciwko życiu.
Bartek2020.01.8 16:50
"Odmowa wypisania recepty na środki antykoncepcyjne lub wczesnoporonne z pewnością nie pociąga za sobą tego typu ryzyka" A skąd taki wniosek? Jest tak w każdym przypadku, kiedy pacjentka domaga się wypisania środków antykoncepcyjnych lub aborcyjnych (zgodnie z prawem) ze względu na zagrożenie swojego zdrowia i życia, tymczasem nawet w tym przypadku wielu lekarzy odsyła pacjentki z kwitkiem (nie wiem, czy jest to zgodne z prawem, czy nie, ale jest to realnym problemem). Choć pewnie macie to gdzieś, grono pacjentek chorych na depresję staje w tej sytuacji przed realnym zagrożeniem pogorszenia stanu zdrowia psychicznego i samobójstwa. Sama ciąża jest właściwie eksploatacją i narażeniem organizmu, do którego nikt nie powinien być zmuszany wbrew swojej woli.
anonim2020.01.8 21:27
https://www.kobieta.pl/artykul/czy-antykoncepcja-powoduje-choroby-psychiczne-nowe-badania
orzech2020.01.8 16:43
O czym to całe bredzenie,jak kobieta będzie chciała używać pigułek to je zdobędzie tak czy siak.Tylko zarabiać będą w szarej strefie a nie uczciwi ludzie i państwo.A zazwyczaj ci co najgłośniej krzyczą,mają w tym interes.
anonim2020.01.8 22:07
No właśnie kto najgłośniej krzyczy to ciekawe ,jasno widać kto ma w tym interes .
andrzejhahn32020.01.8 16:10
ordo luris to zgraja ciemnych i zacofanych katolickich kretynow
Cool2020.01.8 16:01
Po pierwsze nie szkodzić! ... tyle na ten temat.
katolik2020.01.8 14:43
100/100 Jeśli kobieta chce zabić swoje nienarodzone dziecko to jej sprawa, zgadza się, ona ma problem, ona decyduje to jej wola. Niech sobie to załatwia z ludźmi o podobnych poglądach. Tylko dlaczego miesza do tego osoby trzecie wyznające inne wartości dla których jest to zabójstwo?
Maria Blaszczyk2020.01.8 17:54
Tabletki antykoncepcyjne, niedopuszczające do owulacji to zabójstwo? Ciekawa teza...
Dam2020.01.8 13:27
A dlaczego klauzula sumienia nie przysługuje pracownikom handlu sprzedającym lub kasującym prezerwatywy, lub recepcjonistom hotelowym zmuszanych do wydawania kluczy do wspólnego pokoju parom, które nie są małżeństwami?
Anna2020.01.8 13:35
Bo wrażliwe sumienie uaktywnia się tylko wtedy, kiedy nie powoduje obniżenia poziomu życia posiadacza tego sumienia.
anonim2020.01.8 12:30
Moje sumienie nie pozwala mi finansować kłamliwej propagandy w TVP, ale co z tego skoro PiS zabiera moje pieniądze i daje Kurskiemu !
katol2020.01.8 12:09
Mądra antykoncepcja, pod kontrolą lekarza to odpowiedzialność. Nie można odmawiać jej kobietom, nie można wbijać kobiety w poczucie winy. To nic złego.
Michał Jan2020.01.8 15:15
Odpowiedzialność oznacza nieszkodzenie sobie na dłuższą metę dla bieżących zachcianek. Wprawdzie chcącej nie dzieje się krzywda, ale w obecnym układzie prawnych potrzebuje wspólnika, który wypisze jej receptę. A ten zobowiązał się nie szkodzić.
Sebastian Lorenc2020.01.8 16:06
Lekarz zleca badania,poziom hormonów, morfologię i inne, sprawdza czy pacjentka nie ma innych przeciwwskazań, czy nie pali, czy nie jest otyła, czy nie ma tendencji do zakrzepów, żylaków. Dopiero później wypisuje receptę na najodpowiedniejsze jego zdaniem tabletki/plastry. Jeśli kobieta z jakiegoś powodu nie powinna mieć dzieci(czasem to ważne powody, na przykład obciążenie genetyczne, jakaś choroba) to raczej lekarz nie zaleci jej dożywotniej wstrzemięźliwości, albo nie każe ryzykować ewentualnej ciąży, tylko zapisze tabletkę. I raczej nie jest to bieżąca zachcianka.
Cool2020.01.8 16:32
No i o to właśnie chodzi, zeby lekarz mógł ocenić czy to "chwilowa zachcianka" czy "potrzeba medyczna" ... widzisz jeszcze jakiś problem?
Maria Blaszczyk2020.01.8 21:02
A od kiedy to lekarze są od decydowania o tym, jakie życie seksualne mają prowadzić ich pacjentki? Wy naprawdę nie uważacie kobiet za ludzi, z inteligencją, wrażliwością i umiejętnością podejmowania decyzji. Nawet jeśli jest to zachcianka - lekarzowi nic do tego. Niechciana ciąża jest zagrożeniem - i nalezy jej zapobiegać. Ciekawa jestem, czy jak pójdziesz do lekarza i zażyczysz sobie leków przeciwmalarycznych, to lekarz będzie dociekał, czy Twoja chęć udania się do ciepłych krajów nie jest chwilową zachcianką. Nie mówiąc już o tym, że generyk Viagry jest dostępny bez recepty - czyli w ogóle zakłada się, że mężczyźni nie miewają "chwilowych zachcianek". A ich potrzeba seksu z definicji jest "potrzebą medyczną".
Cool2020.01.8 22:39
Ciąża jest normalnym stanem fizjologicznym nie zagrażającym życiu wynikającym (z pominieciem przestępstw) ze świadomego podjęcia odpowiednich zachowań ... malaria natomiast jest chorobą potencjalnie zagrażającą życiu i zdrowiu, argument więc z doopy wzięty! P.s. Sądzę, że dostepność leków na receptę warunkowana jest raczej potencjalną ich szkodliwością i powikłaniami, niż założeniami typu "chwilowa zachcianka" ... ale przyznam, że dostępność wiagry bez recepty jest dla mnie (o ile to prawda) co najmniej dziwna.
Maria Blaszczyk2020.01.9 17:39
Ciąża nie zagraża życiu? No chyba Twojemu. Bo życiu ciężarnej kobiety tak. I zawsze powoduje uszczerbek na jej zdrowiu. Serio. A sildenafil jest cholernie niebezpiecznym środkiem, powodującym zawały serca. Wystarczy mieć chorobę wieńcową, niskie lub wysokie ciśnienie, uszkodzenie wątroby i nerek czy wrzody żołądka, by absolutnie nie móc jej stosować. Mówimy więc o chorobach, z których co najmniej niektóre w życiu rozwinie prawie kazdy mężczyzna... Do tego wchodzi w zagrażające życiu interakcje np. z nitratami czy rytonawirem... Tysiące ludzi co roku umierają w wyniku stosowania sildenafilu, ale w końcu mężczyźni muszą sobie po...ć. Co innego kobiety - o prawie do seksu dla nich zdecyduje lekarz w zgodzie ze swoim sumieniem.
Cool2020.01.13 10:23
Czytaj ze zrozumieniem! :)
Michał Jan2020.01.8 17:13
Może i nie zaleci wstrzemięźliwości, ale chodzi o to, żeby miał prawo to zrobić (nie blokując możliwości uzyskania tego u innego lekarza).
Sebastian Lorenc2020.01.8 17:38
A dlaczego ma prawo? To lekarz, a nie ksiądz.On ma powiedzieć o skutkach ubocznych brania leków, zlecić badania i częstotliwość badań i jeżeli nie ma medycznych przeciwwskazań zapisać tabletki. I tyle. Jeśli ma z tym problem powinien zmienić pracę, albo otworzyć gabinet prywatny i zastrzec sobie, że nie przepisuje antykoncepcji. I wtedy będzie wszystko jasne.
Cool2020.01.8 17:57
Ma prawo, ponieważ ponosi również odpowiedzialność ... jeśli więc uzna, ze leczenie jest zbędne lub szkodliwe, to nie musi go podejmować. PO PIERWSZE ... NIE SZKODZIĆ!!! Naprawdę tak trudno to zrozumieć?
Sebastian Lorenc2020.01.8 18:08
Jeśli są przeciwwskazania zdrowotne, to rozumiem. Ale co znaczy zbędne? Kobieta, która prosi o takie środki, wie doskonale że nie chce mieć dzieci i dlaczego. Lekarz chyba nie musi, zwłaszcza kiedy nie dotyczy to jej zdrowia fizycznego. Więc jak wykluczy przeciwwskazania zdrowotne powinien wystawić receptę.
Cool2020.01.8 18:19
Wykluczenie przeciwwskazań, nie daje żadnej gwarancj ani bezpieczeństwa ani skuteczności nie widze więc powodu, żeby lekarz musiał brać na siebie jakąkolwiek odpowiedzialność w przypadku kiedy nie chodzi o zdrowie pacjenta. Może, to zrobić, na przykład dla pieniędzy, albo tak po prostu ... ale nikt nie ma prawa go zmusić! Nie mogę pojąć, że to podlega w ogóle jakiejkolwiek dyskusji!
Sebastian Lorenc2020.01.8 18:30
Ale my nie mówimy o jakiejs truciźnie, tylko o tabletkach dopuszczonych do sprzedaży w aptekach, dozwolonych w polskim prawie, przebadanych i bezpiecznych. Tak rozumując to lekarz może leczyć anginę ziołami, bo antybiotyki przecież zawsze jakoś jednak szkodzą. Może nie zapisywać nic, na wszelki wypadek. Na moich lekach, które muszę brać, jest napisane, że mogę mieć skrajne objawy skutków ubocznych, włącznie z zejściem śmiertelnym.
Cool2020.01.8 19:33
Chciałem z Tobą normalnie podyskutować, ale jak zwykle zaczęłaś pierdzielić "trzy po trzy" Szkoda ... pozdro!
Sebastian Lorenc2020.01.8 20:07
Bo się z Tobą nie zgadzam? Przykro mi, ale tu się nie zgodzę nigdy. Rozumiem że ze względów światopoglądowych dla Ciebie antykoncepcja to zło, dla mnie nie. Mieszkam w dużym mieście, mogę sobie wybrać lekarza, gorzej mają kobiety z małych miast, gdzie odesłane z kwitkiem i bez recepty mogą znaleźć się w trudnej sytuacji. Dobranoc. Śpij dobrze.
Cool2020.01.8 20:35
Ustaliliśmy, że przypadki medyczne są poza dyskusją! ... A Ty wyjeżdżasz z anginą(sic!) ... Co do kobiet w małych miastach to chyba z braku seksu przez jedną noc nikt jeszcze nie umarł!!! ... I żałuję, że zacząłem z Tobą tę "dyskusje" Dobranoc!!!
Sebastian Lorenc2020.01.8 20:46
Z braku seksu przez jedną noc? Tabletki antykoncepcyjne, kiedy się je bierze, należy brać w wyznaczonym czasie. Po skończeniu jednego opakowania jest wyznaczona ilość dni po których trzeba zacząć brac następne. Tylko wtedy branie ich jest bezpieczne i skuteczne.
Cool2020.01.8 22:20
... nigdy nie ma pewności, bezpieczeństwa ani skuteczności! ...
margeritta2020.01.10 0:38
Podobnie jak w przypadku jakiekolwiek innych leków, choćby aspiryny.
Polak Ateista Dumny Gej2020.01.8 10:54
Mój sprzeciw sumienia zabrania szacunku do tzw. "wartości" religijnych, szczególnie przestępczej organizacji kolokwialnie zwanej "kościołem katolickim". Mam nadzieję, że to rozumiecie :)
Marian2020.01.8 13:43
Spokojnie " Dumny " Ty nie zajdziesz.
Michał Jan2020.01.8 15:19
Kościół Katolicki nie jest organizacją. Organizacją jest hierarchia kościelna. Jeżeli do niej nie czujesz szacunku (z powodu różnych doniesień), to oznacza, że wyznajesz wartości, m.in. tegoż Kościoła Katolickiego.
Klejnot Nilu2020.01.8 10:32
Lekarz jest od leczenia, oraz do orzekania najlepszej możliwej terapii. Nie od strzelania fochów i robienia pod górkę pacjentowi tylko dlatego, że on ma inny pogląd np. na antykoncepcję. A jak komuś się to nie podoba, zawsze może się zatrudnić jako sprzedawca lodów. Tam też będzie mógł zakładać biały fartuch, a i odmawiać komu tylko zechce.
M.2020.01.8 11:45
Od leczenia. Tak, od leczenia chorób. Płodność nie jest chorobą.
Pracownik2020.01.8 11:54
Moja żona musi brać tabletki na uregulowanie i złagodzenie bolesnego miesiączkowania. Dlaczego zatem ma rezygnować z najbliższej przychodni, tylko dlatego że ginekolog chce być świętszy od papieża? On tych tabletek brać nie będzie.
M.2020.01.8 12:05
W przypadku faktycznych chorób lekarz ma obowiązek pomóc, ale wybór leczenia należy do niego.
Maria Blaszczyk2020.01.8 17:53
Serio? Wybór leczenia należy do lekarza, a pacjent ma się zamknąć? W końcu, kim on/a, zwłaszcza ONA jest, by się na temat swojego leczenia wypowiadać. Nikt się durnej baby nie będzie przeciez słuchał. Wszak Adam posłuchał, i jak się to skończyło...
anonim2020.01.8 18:37
Jeżeli żona jest chora to oczywiście ,ze przepisze odpowiedni lek ,zeby pomóc ,bo po to jest ,żeby leczyć.
katol2020.01.8 11:56
ale już zespół policystycznych jajników jest chorobą, czasem ciąza może być zagrożeniem i kobieta nie chce w nią zajść. Czasem ma problemy emocjonalne, czy psychiczne i nie jest gotowa na dziecko, antykoncepcja jest w Polsce dozwolona, lekarz nie ma prawa jej odmawiać.
M.2020.01.8 12:06
Ogromna większość kobiet zachodzi w ciążę dobrowolnie i lekarzowi nic do tego.
margeritta2020.01.8 12:24
Oczywiście, przecież żaden lekarz nie będzie kobiecie wciskał na siłę tabletek antykoncepcyjnych. Ale lekarz może jak najbardziej uprzedzić, że ciąża może być zagrożeniem. Przykład: moja koleżanka diabetyczka usłyszała, że trzecia ciąża grozi jej ślepotą. I co, ma nie współżyć z mężem?
M.2020.01.8 12:44
Tu jest wskazanie medyczne, a powyżej jest mowa o sytuacji, kiedy kobieta ciąży nie chce albo "nie jest gotowa".
Maria Blaszczyk2020.01.8 14:25
Ale to chyba stanowi bezwzględne przeciwwskazanie do ciąży? Jak kobieta jej nie chce albo "nie jest gotowa"? Pomijając już takie skrajne przypadki, jak dzieci rodzące się z FAZ czy mamę Madzi z Sosnowca - to by być znośną matką, trzeba nieprawdopodobnego zaangażowania, nakładów pracy, rezygnacji z mnóstwa ważnych rzeczy itd. Nie chcemy chyba, by dzieci padały ofiarą "braku gotowości" czy "niechcenia ich" przez ich własne matki, prawda?
M.2020.01.8 15:34
Jak kobieta nie jest gotowa na konsekwencje współżycia, to nie jest gotowa na współżycie. Po prostu. I nie jest to sprawa dla lekarza.
Cool2020.01.8 17:24
Otóż to!!!
Maria Blaszczyk2020.01.8 20:25
No serio??? No więc ja np. po urodzeniu drugiego dziecka, przez kilka lat nie byłam gotowa na kolejne. Miałam dwoje dzieci w półtora roku, z których drugie było dzieckiem o wyjątkowo dużych potrzebach. Byłam wyczerpana w sposób wręcz zagrażający mojemu życiu, a rezerw energii np. na rozmowę nie miałam w ogóle. Szczerze powiedziawszy - byłam kompletnie nieznośna. Jak zapewne każdy człowiek, który przez półtora roku nie przespał więcej niż 5 godzin na dobę, i zawsze w kilku kawałkach. Moje małżeństwo z ich ojcem ledwo to przetrwało. Gdyby nie skuteczna antykoncepcja - to akurat nie były tabletki, ale nieważne - i możliwość podtrzymania więzi z tym człowiekiem w ten sposób, rozpadłoby się. Nie oceniaj więc, bo celem seksu rzadko jest prokreacja. Aha, i dodaj do tego fakt, że wg szacunków policji dziennie w samej Polsce dochodzi do 200 zgwałceń. Nie zrzucaj więc odpowiedzialności na kobiety, bo ona nie jest w żaden sposób większa niż mężczyzn, a nierzadko mniejsza.
margeritta2020.01.8 22:18
Daj spokój. Dla kogoś pokroju M. czy Cool kobieta jest tylko chodzącym inkubatorem. Nie warto z nimi dyskutować.
Cool2020.01.9 9:36
Gdybym był kobietą, wolałbym, żeby traktowano mnie jak inkubator a nie jak worek na spermę! Miłego dnia!
Maria Blaszczyk2020.01.9 20:44
A ja wolę, by traktowano mnie jak człowieka.
Cool2020.01.13 10:16
Nie będziesz traktowana jak człowiek ... dopóki zachowujesz się jak zwierzę.
M.2020.01.8 23:09
Po 1. to chyba masz kryzys małżeński a nie problem z lekarzami, po 2, jednak sobie poradziłaś bez lekarzy, po 3. skoro się do współżycia zmusiłaś by ratować małżeństwo, to tylko potwierdzasz, że nie byłaś na to współżycie gotowa, czy nie? Po prostu się poświęciłaś w imię racji wyższej mimo braku gotowości. Po 4. a co gwałty mają do tego? Mieszasz.
Maria Blaszczyk2020.01.9 17:45
Skarbie, 1. to było ponad dekadę temu. Potem się wyspałam i mi przeszło. 2. lekarz był mi jak najbardziej potrzebny i przepisał mi środek antykoncepcyjny dopasowany do mnie, czyli matki karmiącej i przemęczonej, która o tabletce mogłaby zapomnieć. 3. I dlaczego uważasz, że się do współżycia zmuszałam? Wręcz przeciwnie, były to najprzyjemniejsze momenty przez tych kilka lat.Dzięki temu nie zwariowałam. W każcym razie - nie do końca, 4. A zgwałcenia - nie "gwałty", nie mieszaj, to dwie kategorie, częściowo się tylko pokrywające - były odpowiedzią na uwagę o "konsekwencjach współżycia".
Anna2020.01.8 13:33
A co w takim razie powiesz o chirurgii plastycznej i estetycznej? Blizny po operacjach, deformacje po urazach, amputowana z powodu raka pierś - to też nie są choroby a jednak lekarze podejmują się tych problemów. Zdrowie to nie tylko brak choroby.
M.2020.01.8 15:35
Masz dziwne skojarzenia. Płodność zestawiasz z bliznami, deformacjami itp?
leszczyna2020.01.8 18:50
Wymienione przez Ciebie przypadki mają status medyczny i są refundowane przez NFZ.
MAVERICK JONASIK2020.01.8 10:14
Bzdura. Po pierwsze czym jest sumienie? Każdy ma inne. Więc każdy będzie mógł odmówić czegokolwiek, co należy do jego obowiązków, powołując się na tzw sumienie. Strażak odmówi gaszenia kościoła, bo zgodnie z jego sumieniem to siedlisko pedofilów, lekarz odmówi leczenia homoseksualisty, bo jego los to kara boska, prostytutka odmówi biskupowi, a drukarz gazecie polskiej.
mir2020.01.8 10:13
skoro srodki antykoncepcyjne sa w polsce legalne to doktorek musi je wypisac i jeszcze byc mił. potem moze sobie isc na kolanach na cieną góre
M.2020.01.8 11:43
Płodność nie jest chorobą. W innych przypadkach (np. nadmierne krwawienia) ma obowiązek pomóc, ale wybór leczenia należy do niego.
Cipak2020.01.8 12:22
Decyzja o leczeniu /się/ zależy zawsze od pacjenta. Lekarz może proponować. Pacjent nie musi się zgodzić. A klauzula sumienia - rozumiana jako uprawnienie do odmowy świadczenia - tylko w gabinetach prywatnych.
M.2020.01.8 12:41
Lekarz wybiera leczenie i pacjent chce lub nie. A nie pacjent narzuca a lekarz grzecznie wypisuje. To tak nie działa.
anonim2020.01.8 12:43
Leczenia owszem zależy od pacjenta czy chce się leczyć ,środki hormonalne przepisze na pewno każdy lekarz pacjentce ,która ma takie problemy zdrowotne ,ale jeżeli chce je stosować jako antykoncepcję to ma prawo odmówić zgodnie ze swoim sumieniem.
Dam2020.01.8 13:07
Jeżeli czyjś światopogląd nie pozwala mu wykonywać zawodu w pełnym zakresie, to niech zmieni zawód. To samo dotyczy Muzułmanina, który zatrudniłby się z rzeźni, Świadka Jehowy, który nie chciałby przetoczyć krwi, oraz pacyfisty, który poszedłby do wojska.
Cool2020.01.8 17:20
Lekarz decyduje o wyborze leczenia ... jeśli pacjentowi nie odpowiada, może zrezygnować z leczenia lub zmienić lekarza! ... Koniec kropka!
Julia2020.01.9 7:09
Ci z sumieniem niech porządnie oznaczą swoje gabinety. Wykupiłam u takiego świętojebliwego oszusta wizytę bo potrzebowałam antykoncepcji. Za 160 PLN dostałam kazanie, ale pieniędzy nie oddał. Niech na drzwiach malują sobie śledzia jak zdewociali kierowcy, krzyż, Dżipitu, Matkę Boską itp itd żeby pacjentki wiedziały kogo omijać!
Marek212020.01.8 10:13
Ale kobieta bierze pigułki takie jak na obrazku raczej w zgodzie ze swoim sumieniem....
Cool2020.01.8 16:57
Ale w tym przypadku nie o sumienie kobiet chodzi ... czytaj ze zrozumieniem!
Awruk2020.01.8 10:11
Niech spadają.