Kard. Jorge Mario Bergoglio, nowy papież Franciszek - zdjęcie
13.03.13, 21:57Fot. za TV Vaticana

Kard. Jorge Mario Bergoglio, nowy papież Franciszek

41

Już pierwsze słowa nowego Ojca Świętego pokazały jakim jest człowiekiem. „Zdaje się, że kardynałowie znaleźli papieża na końcu świata” - mówi o nim wiele, a prośba o modlitwę nie tylko za siebie, ale i za poprzednika pokazuje jego wielkość. Ale ten skromny, co potwierdzają wszyscy ludzie, którzy go znają i niezwykle duchowy człowiek potrafi też walczyć, gdy chodzi o rzeczy najważniejsze. I nie cofa się w takich sytuacjach przed mocnymi, jednoznacznymi słowami. Tak było, gdy bronił małżeństwa w Argentynie. - Nie bądźmy naiwni, nie mówimy po prostu o walce politycznej, to są niszczycielskie pretensje skierowane przeciw planowi Boga – mówił, gdy władze Argentyny, chciały wprowadzić do ustawodawstwa małżeństwa osob tej samej płci. - Nie mówimy o zwykłych przepisach, ale o machinacjach ojca kłamstwa, który chce zwodzić dzieci Boże – uzupełniał.

Kardynał Jorge Mario Bergoglio przestrzegał także przed adopcją dzieci przez pary homoseksualne. I wprost określal je mianem dyskryminacji i krzywdy dzieci. I dlatego przypominał, że Argentyna w takiej sytuacji potrzebuje „specjalnej pomocy Ducha Świętego, aby umieścić światło prawdy wśród ciemności błędu, aby bronić nas przed zwiedzeniem przez sofistykę, która jest próbą uzasadnienia tej ustawy".Jako metropolita znany był z mocnego zaangażowania pro life, wspierania organizacji umacniających rodzinę i rozwoju sieci parafialnej. W swoich książkach kardynał Jorge Mario Bergoglio ostro krytykował aborcję. Gdy w 2006 roku władze Argentyny próbowały zalegalizować aborcję on mocno się temu sprzeciwiał i także używał niezwykle mocnych słów.Aborcję określał „wyrokiem śmierci na nienarodzone dzieci”. I podkreślał, że nie wolno skazywac dzieci poczętych w wyniku gwałtu czy upośledzonych na taką karę. W dokumencie poświęcony Eucharystii nowy papież przypomniał, że do komunii świętej nie mogą przystępować osoby, które opowiadają się przeciwko życiu, są za aborcją, eutanazją czy popełniają poważne przestępstwa przeciw rodzinie.

A jednocześnie był i jego człowiekiem niezwykle skromnym. Amerykańskie media już teraz zachwycają się tym, że sam sobie gotował, że zamiast w pałacu biskupi mieszkał w niewielkim mieszkaniu, a po Buenos Aires jeździł autobusem a nie limuzyną z szoferem. Swoją młodość kapłańską nowy papież poświęcił w znaczącym stopniu formacji zakonnej i intelektualnej zakonników i kapłanów. A gdy został biskupem całe swoje posługiwanie skupił na Buenos Aires, gdzie był biskupem pomocniczym, kaodiutorem i wreszcie metropolitą.

Franciszek I jest zakonnikiem, jezuitą, człowiekiem z Ameryki Łacińskiej. Każdy z tych faktów jest ważny dla zrozumienia znaku, jakim jest dla nas nowy Papież. Kardynałowie zdecydowali się pokazać, że Kościół jest żywy, i że już nie w Europie bije jego serce. Teraz to Ameryka Łacińska, Afryka czy Azja są centrum chrystianizmu. I w Europie trzeba się z tym pogodzić. Sięgnięcie po zakonnika, to także ważny znak. Kościół często odwoływał się po zakonników, gdy było trudno. I wiele wskazuje na to, że tak jest także obecnie. Pierwszy jezuita na tronie papieskim to także sygnał potrzeby ducha św. Ignacego Loyoli, ducha walki o prawdę i wierność Ewangelii. A jego imię to przypomnienie, jak ważny jest franciszkański duch dla Kościoła, a także odwołanie do przykładu św. Franciszka Salezego czy Franciszka Ksawerego. W obu przypadkach najistotniejsze było głoszenie Ewangelii całemu stworzeniu. W porę i nie w porę. I taki duch, bez wątpienia będzie towarzyszył także Ojcu Świętemu Franciszkowi I.

Wszystko to daje nadzieję na to, że nowy papież, z „dalekiego kraju” będzie chciał i potrafił zmierzyć się z gigantycznymi wyzwaniami, przed jakimi stoi Kościół, i że sięgnie do wzorców założyciela Towarzysta Jezusowego, św. Ignacego Loyoli. Od tego momentu Franciszek I jest opoką, na której Chrystus będzie budował swój Kościół. I jemu katolicy winni są posłuszeństwo wiary.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (41):

anonim2013.03.13 22:20
Viva Papa. Bóg nam zaiście pobłogosławił wyborem tak wspaniałego Papieża :)
anonim2013.03.13 22:20
No to lipa. Jezuici należą do awangardy modernizmu w Kościele, czyli awangardy rozkładu. I imię jakie przyjął też niczego dobrego nie wróży.
anonim2013.03.13 22:27
Panie Tomaszu, Bóg zapłać za te słowa. Ogarnia mnie bowiem zdziwienie i smutek, gdy czytam te bezsensowne komentarze przeciw Ojcu Świętemu już w pierwszych godzinach jego Pontyfikatu. Musimy kochać Ojca Świętego, kimkolwiek jest, jak nauczał św. Josemaria.
anonim2013.03.13 22:39
Niech Pan Bóg błogosławi papieżowi Franciszkowi +
anonim2013.03.13 22:51
+++
anonim2013.03.13 23:11
Generał zakonu Jezuitów nazywany jest "czarnym Papieżem".....
anonim2013.03.13 23:16
Zapraszam do mojej refleksji na temat tego, przewidywalnego wyboru: http://dobrakonserwa.blogspot.com/2013/03/a-nie-mowiem-podziekujmy-za.html
anonim2013.03.13 23:27
Po wyborze jezuity przyznam szczerze, iż miałem mieszane uczucia, ale gdy komentatorka określiła go jako przeciwnika czegoś takiego jak "teologia wyzwolenia", szczerze się ucieszyłem. Miałem tylko nadzieję, że nowy zastępca św. Piotra nie przyjmie imienia Jan XXIV. Dajmy mu szansę, bo na razie nie ochłonęliśmy wszyscy po tej radosnej chwili. Dla niektórych, jak dla mnie, to dopiero 5. papież w życiu:-)
anonim2013.03.13 23:33
Hola, hola z tymi peanami....mam mieszane uczucia co do tego papieża - Petrus Romanus / Piotr Rzymianin..z przepowiedni Malachiasza to sam św. Piotr, który z powrotem dzierży klucze Kościoła w niebie od 28 lutego 2013 - czy ten papież to zapowiedzany w różnych objawieniach prywatncyh [np. Mary of Divine Mercy] "fałszywy prorok" ... niebawem się przekonamy..po owocach poznamy....miejmy oczy i uszy otwarte !!! ...nie mamy obowiązku kochać papieża, tylko Chrystusa
anonim2013.03.13 23:43
Trochę żal, że nie kapucyn ale jak na pierwsze wystąpienie wspaniale się zaprezentował
anonim2013.03.13 23:54
Papierkiem lakmusowym będzie jutrzejszy werdykt speców od katolicyzmu z postępowych środków masowego indoktrynowania. Wtedy Polacy się dowiedzą, czy papież jest cool, czy też trza na niego kwękać.
anonim2013.03.14 0:06
"ołtarz golutki brak krucyfiksu, nawet z boku, a co dopiero pośrodku (...)" Naprawdę? Mam głęboką nadzieję, że Franciszek pójdzie tą drogą,bo o droga do zbawienia.
anonim2013.03.14 0:13
Dobry wieczór - nie Laudetur, w sutannie nie w fatałaszkach, krzyż nie stał na miejscu... co to jest za dom wariatów. Duch wieje kędy chce i może chce pokazać, że jednak "sprawiedliwy z wiary żyć będzie"/
anonim2013.03.14 0:30
A ja mam wrażenie, że wśród katolików zapanowała pewna niezbyt przyjemna "poprawność religijna". Piszę to w cudzysłowie, żeby odróżnić od ortodoksji, która jest czymś chwalebnym. Nie chodzi o to bym w 100% popierał to co napisał Apologetyczny - Broń Boże, pokładam nadzieję w nowym papieżu, choć i mi pewne wątpliwości się pojawiły. Myślenie polega właśnie na tym, że musimy zmierzyć się z tym co pojawia się w głowie iw sercu a nie ślepo podążać za wytyczoną "jedynie słuszną linią". Nie podoba mi się to, że gdy ktoś postawi znak zapytania, pojawiają się od razu określenia typu "dom wariatów" zamiast dyskusji. Dla równowagi dodam, jeszcze mniej podobają mi się takie głosy jak ten twierdzący, że oto w Rzymie zasiadł "fałszywy prorok", bo tak twierdzi jakaś internetowa anonimowa wizjonerka - żałosne. Zjawisko poprawności religijnej bardzo mocno jest widoczne na frondzie, ot choćby przy okazji dymisji Benedykta XVI - cała litania takich samych wypowiedzi o wielkości, odpowiedzialności itp, tymczasem kardynałowie zamierzali przedstawić nowemu papieżowi warunek wytrwania na tronie aż do śmierci. Tak więc nie wszyscy są zgodni, że wszystko tu jest OK. Rozumiem PR i konieczność robienia dobrej miny do złej gry, tudzież utrzymywanie wysokiego morale katolików w czasach chaosu i upadającej wiary, ale bez przesady.
anonim2013.03.14 0:30
Bogu dzięki za tego papieża! :) Zbytnio nie dziwi, że spekulacje mediów i watykanistów okazały się widowiskowym strzałem kulą w płot.
anonim2013.03.14 0:35
- podobno uczestniczył we wspólnych nabożeństwach z zielonoświątkowcami i dał sobie im nałożyć ręce, sam w tym czasie klęczał (źródło Kronika Novus Ordo) *** Zródło informacji kiepskie, ale mogło tak być. Nie było by w tym nic złego - wszyscy chrześcijanie są jedną rodziną i dobrze jest gdy za siebie się modlą.
anonim2013.03.14 0:44
@konserwa <i>"tymczasem kardynałowie zamierzali przedstawić nowemu papieżowi warunek wytrwania na tronie aż do śmierci"</i> - powielasz "rewelacje" głoszone przez niektóre media i watykanistów. Nie dało ci do myślenia jak się "sprawdziły" ich spekulacje o tym kto zostanie papieżem? Obecnego papieża nie umieszczali nawet w trzecim szeregu prawdopodobnych przyszłych papieży. Poza tym, mieszasz troskę o PR z zwyczajną pokorą. Bo to pokora nakazuje katolikowi zaufać decyzji papieża o abdykacji gdy nie zna wszystkich okoliczności by się jednoznacznie wypowiedzieć - a my tych okoliczności nie znamy. Podobnie w sprawie wyboru nowego papieża, zwłaszcza przy takiej jednomyślności na konklawe.
anonim2013.03.14 1:03
CUD EUCHARYSTYCZNY W BUENOS AIRES http://adonai.pl/sakramenty/eucharystia/?id=31 ...18 sierpnia 1996 r. wieczorem o godz. 19 ks. Alejandro Pezet odprawiał Mszę św. w katolickim kościele, który znajduje się w handlowej dzielnicy Buenos Aires. Pod koniec udzielania Komunii św. podeszła do niego kobieta, informując, że z tyłu kościoła na świeczniku leży porzucona Hostia. Ksiądz Alejandro poszedł we wskazane miejsce i zobaczył sprofanowaną Hostię. Była tak pobrudzona, że nie mógł jej spożyć. Włożył ją do naczyńka z wodą i schował do tabernakulum w kaplicy Najświętszego Sakramentu. Ojciec Alejandro Pezet Kiedy w poniedziałek 26 sierpnia ks. Alejandro otworzył tabernakulum, ze zdziwieniem stwierdził, że Hostia zamieniła się w krwistą substancję. Poinformował o tym ks. kardynała Jorgego Bergoglio, który polecił wykonanie profesjonalnych zdjęć. Zdjęcia Hostii wykonano również 6 września. Widać na nich wyraźnie, że Hostia, która zamieniła się w zakrwawione ciało, znacznie się powiększyła. Przez kilka lat przechowywano ją w tabernakulum, trzymając całą sprawę w tajemnicy. Ponieważ Hostia ta w ogóle nie ulegała degradacji, w 1999 r. decyzją ks. kardynała Bergoglia postanowiono poddać ją naukowym badaniom. 5 października 1999 r. w obecności przedstawicieli ks. kardynała z Hostii, która stała się cząstką zakrwawionego ciała, dr Castanon pobrał próbkę. Przesłano ją naukowcom w Nowym Jorku. Celowo nie poinformowano ich o jej pochodzeniu, aby im niczego nie sugerować. Jednym z badaczy był dr Frederic Zugibe, znany nowojorski kardiolog i patolog medycyny sądowej. Stwierdził on, że badana substancja jest prawdziwym ludzkim ciałem i krwią, w której obecne jest ludzkie DNA. Naukowiec ten oświadczył, że "badany materiał jest fragmentem mięśnia sercowego znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. Ten mięsień jest odpowiedzialny za skurcze serca. Trzeba pamiętać, że lewa komora serca pompuje krew do wszystkich części ciała. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że to serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało - np. jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej".
anonim2013.03.14 1:59
no cóż ... dobry wieczór, bez stuły, dobranoc. Pożyjemy zobaczymy (bo w Polsce przezywałem pod tym względem - choć na niższych/arcybiskupich szczeblach zaskoczenia zarówno pozytywne jak i negatywne) PS. czy ktoś mógłby wyjaśnić co robi w herbie kard. Bergoglio pięcioramienna gwiazda? Satanizm, bolszewizm czy "tylko" teologia wyzwolenia.?
anonim2013.03.14 3:06
@Antex: też się zastanawiałem nad tą gwiazdą...dziwne co najmniej - dziwaczny herb..aha i co mnie udzerzyło jeszcze - powtarzane z jego ust wielokrotnie hasło "braterstwo" (Fraternite - kojarzy mi się to z masonerią i Rewolucją)..co ma być to będzie ...que sera sera
anonim2013.03.14 7:38
jestem spokojna,ufna i szczęśliwa-jak cudnie Bóg tym wszystkim kieruje:)duchowosć ignacjańska,styl życia franciszkański-siła modlitwy oraz radość,dobroć,braterstwo i ewangelizacja (uwzględniając wszystkich św. Franciszków),dynamizm kościoła z którego się wywodzi,Jezus w centrum herbu nowego papieża i ta urzekająca pokora oraz wewnętrzne skupienie, którą "przyziemni" nazwali nieśmiałością..-Franciszek:)...a najlepsze były miny zaskoczonych i "przewidujących" hahaha!uwielbiam Ducha Świętego za ten Jego element zaskoczenia!...po owocach Go poznamy:)
anonim2013.03.14 7:40
Kilka uwag Pana Jezusa n.t. nowego "papieża" http://paruzja.info/marzec-2013/977-08-03-2013-14-05-zostal-on-wyslany-do-rozebrania-mojego-kosciola-i-rozdarcia-go-na-male-kawalki
anonim2013.03.14 7:46
....pierwsze słowa nowego wybranego były...dobry wieczór....jak by się pojawił na przedstawieniu. Dziwne jest także to że w swoim herbie ma gwiazdę pięcio-ramienną "pentagram" który symbolizuje oświecenie gnostyckie, jest też symbolem ubóstwienia człowieka a także masonerii. Dziwny znak...jak na symbol nowego papieża
anonim2013.03.14 8:07
Przed końcem świata miał być czarny papież. W slangu watykańskim Papa Nero (czarny papież) to generał Jezuitów. No to teraz mamy Jezuitę na czele Kościoła. Może tak należy rozumieć proroctwo o Papa Nero – czarnym papieżu. Zarzuty papieżowi czyni red. Horacio Verbitsky - członek komunistycznej partyzantki Montoneros mordującej ludzi popierających "juntę". To dopiero gość do robienia Papieżowi zarzutów "o związek" z porwaniem dwóch jezuitów. Montoneros „bez związków z juntą” wystrzelali ich pewnie znacznie więcej wprost.
anonim2013.03.14 8:27
Szybko wybrany Maryjny papiez z Eucharystia w herbie. To mi przypomina wizje Sw. Jana Bosko...
anonim2013.03.14 8:29
Chwała Panu Bogu! "Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami ".
anonim2013.03.14 8:34
psy ujadają , nasza karawana idzie dalej (już od ponad 2000 lat)
anonim2013.03.14 8:43
Panie Tomaszu, dziękujemy za tych kilka uwag. Bez politykowania i bez jasnowidzenia.
anonim2013.03.14 9:18
@Antex Pięcioramienna gwiazda z jednym wierzchołkiem u góry oznacza 5 ran Chrystusa.
anonim2013.03.14 9:30
I w Argentynie objawia się Matka Boża. Rzecz dzieje się w Salta. Objawienia nadal trwają, dlatego Kościół się oficjalnie jeszcze nie wypowiedział. Ale dzieje się tam dużo dobrego. http://www.actiweb.es/peregrinacion/english.html
anonim2013.03.14 10:12
@Neonek <Pięcioramienna gwiazda z jednym wierzchołkiem u góry oznacza 5 ran Chrystusa.>....dlatego też była symbolem komunizmu i liberalnych demokracji...które jak wiadomo pełne są czci wobec męki Chrystusa...pentagram obficie używany jest też w lożach masońskich, które jak wszyscy wiedzą nie robią nic innego tylko szerzą cześć do Męki Pańskiej. ....Radzę zapoznać się głębiej z symboliką tej gwiazdy...jednym z jej znaczeń jest ubóstwienie człowieka
anonim2013.03.14 10:30
Papierz na nasze czasy. Dziękuje Panie Boże.
anonim2013.03.14 10:57
Kard. Jorge Mario Bergoglio Czy dopuści małżeństwa homoseksualne? Nie. "To pogwałcenie planu Bożego" - tak skomentował w 2010 r. legalizację związków osób tej samej płci w Argentynie. Choć jednocześnie na każdym kroku podkreśla, że homoseksualiści zasługują na szacunek, bo też są dziećmi bożymi. Czy pozwoli na adopcje przez homoseksualistów? Nie. Zdecydowanie potępia pomysł dopuszczenia adopcji dzieci przez pary homoseksualne. - Jest to forma działania przeciwko dzieciom - twierdzi nowy papież. Po tych słowach spotkał się ze zdecydowaną naganą ze strony argentyńskiego prezydenta, który powiedział wówczas, że Kościół to „średniowiecze i inkwizycja” Czy pozwoli na stosowanie środków antykoncepcyjnych? Tak. Ale tylko w jednym przypadku - w małżeństwie, by uniknąć zarażenia współmałżonka wirusem HIV. Czy dopuści aborcję? Nie. - Aborcja nigdy nie jest rozwiązaniem. Mówiąc o ciąży, trzeba brać pod uwagę oba życia. I o oba dbać. Szacunek dla życia jest wartością bezwzględną - twierdzi Bergoglio. Czy zaakceptuje eutanazję? Nie. – To jak kara śmierci – twierdzi. Czy zabroni chrzcić nieślubnych dzieci? Nie. Zawsze krytykował księży, którzy nie chcieli chrzcić dzieci wychowywanych przez samotne matki. I przepraszał za nich. - Sakramenty nie mogą służyć księżom do okazywania swej wyższości i władzy - twierdzi. Czy zniesie celibat księży? Nie. Jest obrońcą celibatu wśród kapłanów. Czy zmieni się stosunek nowego papieża do innych wyznań? Nie. Jest za budowaniem przyjaznej relacji. W 2005 r. wraz z argentyńskimi Żydami i Muzułmanami wystąpił przeciwko terroryzmowi.
anonim2013.03.14 11:31
...jeszcze zapłaczecie za Benedyktem XVI. Nowy papież jest zbyt postępowy. Jak przyszłość czeka Bractwo Piusa X?
anonim2013.03.14 12:09
@czszcz27 ... skąd te dzieci mają znać symbolikę...skoro ty ..osoba dorosła, jak też sporo innych forumowiczów jej nie znacie.... http://sacotwock.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=43&Itemid=25 http://www.mariowka.sluzki.opoka.org.pl/refl8.htm
anonim2013.03.14 13:34
@czszcz27 Z pewnością trzeba być ostrożnym... z drugiej strony symbole niosą znaczenie, są bardziej pojemne od słów i podobnie jak słowa mają wiele znaczeń. Jednak tak jak słowa, tak też symbole niosą w sobie jakieś jedno główne znaczenie....i musi coś znaczyć jeżeli ważna osoba duchowna umieszcza jakiś znak w swoim herbie...czyni to zawsze po głębokim namyśle....bo wie że ten herb go określa.Dlatego też bardzo mnie nurtuje co F1 chciał nam tym zakomunikować...skoro ten symbol tylko incydentalnie i w dawnych wiekach miał zastosowanie w Chrześcijaństwie, a obecnie uznawany jest za symbol związany z okultyzmem....... Może jest jakaś różnica między gw. pięcioramienną a pentagramem...ale jest ona niezwykle subtelna
anonim2013.03.14 17:20
zadufana Europa mogłaby tętnic wiarą, ale hierarchowie uczynili z siebie niedostepnych sztywnych urzedników ,królów..a to nijak ma sie do nauki i zycia Naszego Pana Jezusa Chrystusa Mam nadzieję ze Franciszek przywróci porzadek jaki był gdy Jezus Chodził po swiecie..czeka GO TRUDNA PRACA..ma nasza modlitwe Juz broni sie przed całą sztucznoscia nie potrzebnymi w tej POSŁUDZE bytami NIECH PAN BÓG JEMU BŁOGOSŁAWI Zaskoczenie -media nadaja i nadaja temat główny..p Orłoś -od kilkunastu godzin MAMY Papieżą..zabrzmiało to miłó ...
anonim2013.03.14 19:29
@blumkwist Nawet dzisiaj plujesz jadem, nie do pogodzenia z wiarą katolicką. @Hiac Poczytaj sobie historię KK na Zachodzie z ostatnich kilkudziesięciu lat to zobaczysz, że było odwrotnie - kapłani starali się być luzaccy i swoje duszpasterstwo, a nawet liturgię podporządkowywali temu by się ludziom podobało. W efekcie mają tam totalne spustoszenie.
anonim2013.03.14 19:42
teotyzm nie zrozumiales mnie ,ale to nic luzactwo nie ma nic wspólnego z wewnetrzną dyscyplina a w niej jest radośś ,nie glupia wesolkowatośc jest , WYCZUCIE ,KTÓRE MA GRANICE...jesli cos jest przekraczane to juz sprawa inna mozna stac sie lekkoduchem mozna tez popaść w zadufanie i pompatyczność a więć przeginać w kążdą strone
anonim2013.03.14 23:34
Omnia possibilia sunt apud Deum. ZWYCIĘSTWO ducha nad ułomnościami ciała - symboliczne ogłoszenie wyboru nowego Papieża przez chorego na chorobę Parkinsona kard. Jean-Louis Pierre Tauran'a, 77-cio letniego kard. Jorge Mario Bergoglio. Manifestacja dziecięcego zaufania Bogu, nadziei, że z Jego pomocą uda się wyleczyć wszelkie ziemskie ułomności ciała Kościoła Świętego. Teraz czas na wielkie czyny - może przeniesienie Stolicy Apostolskiej do Argentyny?
anonim2013.03.15 2:31
To trochę zabawnie wygląda, jak wszyscy już wszystko wiedzą o nowym papieżu. Wiedzą, co oznacza wybór jego na papieża, wiedzą, co nowy papież zrobi i czym się będzie kierował, i jaka myśl mu przyświeca. Pierwsze dni pontyfikatu, a dla przemądrzałych wiernych już wszystko jasne: "będzie tak, tak i tak, papież zrobi to, to i to oraz powie to, to i to". Może trochę poczekajmy, dajmy mu się wykazać, niech nas czymś zaskoczy!