03.02.19, 14:15

,,Obrońcy zwierząt'' chcą likwidacji krakowskich dorożek

Spodziewałem się tego i czekałem na to od chwili, w której media poinformowały, że dorożkarski koń, który przewrócił się na ulicy Świętego Jana (tuż obok linii A-B Rynku Głównego) został uśpiony. Byłem niemal stuprocentowo pewien, że zaraz wpłynie do prezydenta miasta, profesora Jacka Majchrowskiego, kolejny apel o wprowadzenie w podwawelskim grodzie całkowitego zakazu wykorzystywania koni do ciągnięcia dorożek.

Szkoda, że nie założyłem się o to o duże pieniądze, ale też nie wiem, czy znalazłbym chętnych, bo podobnie pomyślała sobie zapewne większość mieszkańców dawnej stolicy Polski. Natychmiast odezwało się bowiem Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt, którego przewodnicząca Agnieszka Wypych nie mogła przepuścić takiej okazji.

Przypomniała ona, że KSOZ od ponad roku chce wycofać konne dorożki z centrum, ponieważ zwierzęta są - jej zdaniem - narażone na utratę życia i zdrowia z powodu ekstremalnych warunków atmosferycznych, w jakich przychodzi im pracować, smogu, zatłoczonych ulic oraz coraz częstszych wypadków komunikacyjnych. W odpowiedzi magistraccy urzędnicy zapewniają, że konie są regularnie badane i znajdują się pod stałym nadzorem lekarzy weterynarii, a władze miasta dbają o ich bezpieczeństwo, zwłaszcza podczas letnich upałów.

Przewodniczącej Stowarzyszenia nie przekonują te wyjaśnienia, jak również argumenty, że ten gatunek zwierząt jest od wieków nawykły do ciągnięcia różnych pojazdów (byle nie przepełnionych), a przejazd Drogą Królewską w dorożce stanowi jedną z najbardziej rozpoznawalnych i popularnych atrakcji turystycznych Krakowa.

Wypych skarży się na brak reakcji prezydenta oraz na poparcie jej apelu przez kilkanaście tysięcy osób w mediach społecznościowych, przywołuje też przykład europejskich miast (np. Barcelony i Rzymu), które zrezygnowały z dorożek konnych w trosce o bezpieczeństwo zwierząt.

Od października ubiegłego roku krakowska prokuratura prowadzi postępowanie w sprawie niedopełnienia obowiązków przez miejskich urzędników oraz znęcania się nad końmi dorożkarskimi poprzez zmuszanie ich do pracy w upały. Zawiadomienie w tej sprawie złożyło oczywiście Krakowskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt, które chce, aby w ramach tego śledztwa objąć także okoliczności wypadku przy ul. Św. Jana.

A ja uważam, że dorożki powinny zostać i nadal wozić turystów po centrum miasta. Jest oczywiste, że konie muszą mieć zapewnione godziwe warunki pracy. Domaganie się jednak, aby z ulic Krakowa po których jeździła niegdyś zaczarowana dorożka kierowana przez zaczarowanego dorożkarza i ciągnięta przez zaczarowanego konia bezpowrotnie zniknęły te oryginalne środki lokomocji jest niezbyt mądre i świadczy o braku wyczucia pulsu podwawelskiego grodu.

Jerzy Bukowski

Komentarze

ml2019.03.8 3:12
popieram, zlikwidować dorożki, a konie na kiełbasę
lolek kremowka2019.02.4 10:07
Pozdrówcie gorallenvolk
ciekawski2019.02.4 7:50
Straszne jest to jak niby "katolicy" na tym portalu szanują istoty które są naszymi braćmi mniejszymi wg niejakiego Franiszka, który ponoć też jest i świetym.
ZERR02019.02.4 9:39
To nie 'katolicy', tylko 'ekologiczni' chcą skazać konie dorożkarzy na rzeźnię.
gośka2019.02.3 23:22
niech się przeniosą na Arktykę...na walkę dot. psich zaprzęgów...abo bliżej...do chłopskiego domu z końskim zaprzęgiem
KLACZ2019.02.3 23:17
Jak mozna byc tak ograniczonym - jak nie beda ciagnac dorozek to ... pojda do rzezni. Ale mi obroncy - hypokryzja. A jak tak dalej pojdzie to ... zabraknie zwierzat domowych, bo nikt nie bedzie chcial miec klopotow. A to juz jest debilizm.
drjfghjfgyj2019.02.3 21:32
domagam sie likwidacji organizacji "obroncy zwierzat", jest to lewacka organizacja powolana do burzenia normalnie funkcjonujacych spoleczenstw, zwierze ma na siebie zarabiac i pomagac w zarabianiu na siebie i swojego wlasciciela, gdy dojdzie do ustapienia bydlu to potem lewactwo bedzie wolac o pieniadze na utrzymanie leniwych lewakow i ich takze leniwych "podopiecznych" zwierzat w schroniskach i innych osrodkach "ratujacujacych biedne" zwierzatka
Maria Błaszczyk2019.02.3 22:34
Zwierzę ma na siebie zarabiać? Ciekawa teza... A możesz ją jakoś uzasadnić? Jak zarabiać na siebie ma bocian, tygrys albo rozwielitka? A jak nie chcesz wspierać zwierząt - to wspieraj inne cele. Możesz wesprzeć Jurka Owsiaka i ratoać chore dzieci. albo panią Janinę Ochojską i ratować Jemeńczykow ginących z głodu. Albo wpłacić parę złotych na ECS. Wiele jest możliwości, niech każdy wspiera takie inicjatywy, jakie są najbliższe jego sercu.
ZERR02019.02.4 9:55
Ogromna większość udomowionych dużych zwierząt zarabia na siebie. Jest hodowana w nadziei na zyski i dla tych zysków dostaje żywność, miejsce pod dachem i weterynarza, gdy chorują. Konie dorożkarzy jak najbardziej zarabiają na siebie. Doskonale na tym wychodzą, wystarczy porównac długość życia konia na swobodzie i konia w zaprzęgu.
Maria Błaszczyk2019.02.4 23:25
Nieznane mi są badania porównujące długość życia konia na swobodzie (czyli co? jakichś mustangów czy tych z Popielina???) a koni pracujacych w krakowskim smogu. Chętnie poznam. Poważnie, podziel się, próbowąłam znaleźć, ale nie widzę. Widze dotyczące tych z Zakopanego - uśmiercanych gdzieś koło 6, maksymalnie 8 lat, po średnio 5 latach "zarabiania na siebie". A co do hodowania - a spytaliśmy się tych zwierząt o to, czy aby na pewno chcę one tej naszej dobroci z żywnością i dachem? W Polsce statystyczna krowa mleczna przeżywa 2,8 laktacji. Czyli dożywa 5-6 lat (a mogłąby 20), cierpiąc potwornie z powodu przerostu i infekcji wymion (w Polsce 30% krów mlecznych), odbierania młodych, ścisku i hałasu (nie wspominając już o zwierzętach hodowanych na mięso, z definicji nie wychodzących na tym doskonale).
ZERR02019.02.3 21:22
Jak widać, sekta pseudoekologów zrobi wszystko, aby konie dorożkaży, co do sztuki, trafiły do rzeźni. Oczywiście, dla ich, koni, dobra :)
Maria Błaszczyk2019.02.3 22:29
A możesz jeszcze wyjaśnić, w jakim celu miałabym tego chcieć? To dość absurdalne stwierdzenie... Jak dla mnie - rzeźnie mogą w ogóle nie istnieć, przecież tego konia nie zjem. To zdaje się lewacy i obrońcy zwierzat zakładają fundacje typu Centaurus czy Tara...
ZERR02019.02.4 9:38
Nie wiem, w jakim celu. Tak sobie spekuluję, że wzorem innych 'ekologów', nie pracują za darmo albo bez nadziei na zyski. Skoro blokując pod dupoekologicznym pretekstem np budowę wskazanej drogi, moża blokować biznes wskazanych portów i tym samym gwarantować innym portom dodatkowe roczne zyski na 200 mln ojro... Ale to bez znaczenia, bez względu na to, z jakich pobudek prą do zlikwidowania dorożek, z chwila ich likwidacji 99,5% koni trafi do rzeźnika. Dorożkarze, szczególnie dorożkarze pozbawieni pracy, nie będa im zapewniać końskiej emerytury.
Maria Błaszczyk2019.02.4 17:29
Znam trochę ekologów - i pracują za darmo, bez nadziei na zyski. Może wybierz się do którejś z tych fundacji i zbadaj sprawę. Ja znam trochę takich ludzi osobiście - Ty widać nie, może warto to zmienić, znim sie na nich psy powiesi. I nie, nie trafi 99,5% koni do rzeźnika, bo niby dlaczego? Jak ich tam jest siedemdziesiąt kilka, to nie wiem dokładnie, ile to by było 99,5%, ale wychodzi coś koło 71,62 konia do rzeźni... Naprawdę nasze potężne powstałe z kolan państwo nie jest w stanie rozwiązać tego problemu? Albo te konie sa zdrowe (tak twierdzą ludzie sie tym zajmujący, no i Piotr, więc zakładam, że to prawda), to przecież się je sprzeda, albo nie - ale wtedy przecież nie powinny pracować tak ciężko.
Jahu2019.02.3 21:14
lewacka "wolność" dziecko zabić, konia zmusić do leżenia..koń by się uśmiał.
Mateusz Jegli\305\204ski2019.02.3 21:00
No ratunku. cała lewacka narracja i sposób na życie. Skoro ta Wypych jest taka wrażliwa na warunki pracy koni, to niech sama coś robi. Np zbuduje zadaszenie chroniące konie przed upałem, jak i przed deszczem, zapewni koniom dostęp do świerzej wody itp rzeczy. Lewactwo jak zwykle nic nie umie zrobić samemu i za swoje, ale chętnie bierze się za pouczanie. Czas, żeby to zarozumiałe lewactwo pogonić, żeby nie przeszkadzało, nie mieszało i nie niszczyło. Głupotą demokracji Zabłysła, która demokracją nazywa "ochronę" mniejszości ( ciekawe co to znaczy) i na dodatek ma być arbiter, junia, która ma pilnować przestrzegania tzw zasad demokracji. Dlatego zawsze z przekonań byłe, jestem i będę monarchistą, bo władca absolutnie by nie zwracał uwagi na wygłupy różnych grup, które w swoim mniemaniu bronią jakiś "praw" zwierząt. No cóż lewak Piotr Nowak, ma chwile normalności. Szkoda tylko, że tylko wtedy, kiedy to dotyczy jego koszuli.
Jazzz2019.02.3 20:31
Jasne, ludzie mogą w upały pracować, ale konie nigdy. Zastąpimy je dieslami.
anonim2019.02.3 22:18
Ja zastapilbym konie milosnikami koni. Takie azjatyckie ryksze..........
Micha\\\\305\\\\202 Pasierb2019.02.3 18:10
Przy okazji proponuję usunąć nostalgiczny wiersz K I Gałczyńskiego ZACZAROWANA DOROŻKA...
Micha\\\\\\\\305\\\\\\\\202 Pasierb2019.02.3 18:16
Cob jest z tymi kreseczkami ?? Nazywam się Michał Pasierb.Dlaczego mam mieć jakieś numerki?
Piotr Nowak2019.02.3 18:58
:D przedziwne zjawisko. Może frondowy 7latek - webmaster, nie ogarnia że istnieje literka "ł" :D Ot, profesjonaliści.
Micha\\\\\\\\\\\\\\\\305\\\\\\\\\\\\\\\\202 Pasier2019.02.3 22:24
Ale dlaczego z komentarza na komentarz wzrasta mi ilość tych kresek a numery 305,202 też są i te same...Rzeczywiście przedziwne to jest ,bo nikt tak nie ma....Odkąd przeszli na "własny rozrachunek" to z tymi komentarzami dzieją się cuda;nie ogarniam tego..o znów
BieS2019.02.3 19:41
Tak jak usunięto w imię absurdalnej lewackiej poprawności wierszyk o murzynku Bambo.
Pak2019.02.3 18:01
czerwony Majchrowski na emeryture!!!
anonim2019.02.3 17:18
A jeżeli obrońcy zwierząt wyeliminują już wszystkie zwierzęta, to czego będą bronić?! Byle nie ludzi, bo źle się to dla nas skończy!
ccc2019.02.3 17:17
Jestem z Krakowa powinno zniknąc nie są potrzebne . To jest tylko i wyłącznie męczenie konic
Piotr Nowak 2019.02.3 17:47
Też jestem z KRK i uważam że akurat te nasze konie w porównaniu do tych z Morskiego Oka albo tych z Zakopanego - które sanie targają po asfalcie (bo nie ma śniegu, ale przecież "kulig" musi być), mają naprawdę lux warunki. Są zadbane i ładne.
ZERR02019.02.4 12:58
Ja tylko zauważę, że skrót KRK oznacza w szczególności: Kościół RzymskoKatolicki
anonim2019.02.3 22:16
Jestes z Krakowa ale w jakims dziwnym jezyku piszesz. Gdzie ten Krakow lezy z ktorego piszesz?