29.05.20, 13:05

Obok Charlesa de Foucauld nie można przejść obojętnie

Kanonizacja Charles de Foucauld będzie ważnym wydarzeniem w życiu Kościoła. Jego postać odznacza się bowiem wielką siłą oddziaływania. Świadczy o tym pokaźna liczba zgromadzeń i instytucji, które się do niego odwołują. Wskazuje na to ks. Bernard Ardura, przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych i postulator w procesie kanonizacyjnym francuskiego pustelnika. Wczoraj zatwierdzony został cud za jego wstawiennictwem, co otwiera drogę do jego kanonizacji.

Krzysztof Bronk - Watykan

Ks. Ardura przypomina on, że Charles de Foucauld żył na pustyni nie tylko w sensie geograficznym, ale również wyznaniowym. Wokół siebie z jednej strony miał muzułmanów, a z drugiej francuski garnizon wojskowy, który w tamtej epoce odznaczał się wrogością względem Kościoła. Tym samym jako chrześcijanin był sam. Był on jednak człowiekiem, wobec którego nie można przejść obojętnie. On niejako wymaga, abyśmy potraktowali go na serio. Dzieje się tak dzięki temu, że jego życie było w pełni konsekwentne, głęboko zakorzenione w Chrystusie. On rzeczywiście żył według tego, w co wierzył – mówi ks. Ardura.

Charles de Foucauld uczy nas, że nie powinniśmy się spodziewać natychmiastowych rezultatów naszej działalności. W istocie on sam nikogo nie ochrzcił. Ale żył cnotą nadziei, zaufaniem w działanie Boga w duszy człowieka. Charles de Foucauld potrafił rozpoznać to działanie Boga. On przypomina nam, że nasz sposób bycia ma istotne znaczenie w misyjnym świadectwie o naszej wierze – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Bernard Ardura. – Najbardziej podstawowym rysem Charlesa de Foucauld, tym co się nigdy nie starzeje, jest spotkanie z Chrystusem w Piśmie Świętym i w Eucharystii. Był człowiekiem adoracji. Dla niego obecność Chrystusa jest centralna. A dla tych, którzy na kilka miesięcy zostali ostatnio pozbawieni możliwości udziału w Eucharystii, jest to przypomnienie, aby skoncentrować całe swoje życie na tym spotkaniu z Chrystusem w Ewangelii i Eucharystii. To wciąż pozostaje aktualne. To jest istota życia chrześcijańskiego i to było też istotą życia Charlesa de Foucauld.“

vaticannews.va/pl

Komentarze

R2020.05.30 4:36
jak zwykle u katolików modlić się z wiarą w łaski do Boga i Jezusa to malo trzeba pośredników, cudów, dewocji, rytuałów, magii i nowości...
Wahadło Foucauld2020.05.29 22:08
"Dla niego obecność Chrystusa jest centralna." A dla kleruchów obecność marysi jest centralna, jej i innych jemiołków- pedołków.
Polak2020.05.29 16:09
To czemu właściwie mielibyśmy nie przechodzić obojętnie obok tego okultysty?
Torchwood2020.05.29 14:27
Tak, można przejść obojętnie - 99,99% ludzi na Ziemi nie ma zielonego pojęcia, kim ten gość był.
Kinga2020.05.29 19:08
Jeżeli nie wiedzą, kim był, to od czego jest internet??? Proste! Prawda!?
Klarysa \305\202giwska2020.05.29 13:28
To ten od wahadła? Czekajcie odbije w drugą stronę
Piotrek2020.05.29 14:02
Nie, to nie ten - warto zapoznać się z biografią, skoro nie wiesz.
uriah2020.05.29 16:40
ani to mądre ani dowcipne za to totalnie prostackie
antymarksista2020.05.29 13:26
. Miejsc pustynnych powstaje coraz więcej. Bądźmy ich oazą .