O rzeczach ostatecznych i antychryście - zdjęcie
28.01.18, 15:30Fot. via Wikipedia, CC 0

O rzeczach ostatecznych i antychryście

Ludzki umysł ma taką naturę, że nie może nie myśleć; bowiem albo ćwiczy się w sprawach poważnych, albo napawa się sprawami ułudnymi; a dopóki rozważa rzeczy pożyteczne, dopóty broni się przed zagrożeniem wkradnięcia się pokus.

Św. Piotr Damian

Streszczenie: Najpierw ukazuje, że trudno jest mówić o rzeczach ostatecznych; następnie, iż jest korzystnym rozważać je w odniesieniu do spraw ludzkich; po trzecie rozprawia o panowaniu i śmierci Antychrysta; w końcu jest mowa o piętnastu znakach, które według św. Hieronima poprzedzą dzień Sądu Ostatecznego.

Umiłowanemu bratu Adamowi, Piotr grzesznik, mnich pokorny, w Panu przesyła pozdrowienia.

Rozdział pierwszy

Trudno jest mówić o rzeczach ostatecznych

Iż mnie badasz, drogi bracie, o to, co było przed stworzeniem świata, i co będzie ze światem po Sądzie Ostatecznym, a i o sam sąd także zręcznie wypytujesz, zaiste rozsądnie i pobożnie czynisz. Zaciągasz mnie jednak do rzeczy nieznanych i każesz poruszyć nauczaniem te, które jeszcze nie są jawne. Pytasz wprost o to, czego nie znam, wymagasz, czego nie wiem. Bowiem i Izajasz mówi: „Powiedzcie mi, co było, co jest i co będzie, a powiem, że jesteście bogami” (Iz 41,23), chcąc oczywiście zaznaczyć, że nikt nie może opowiedzieć, co było, zanim powstał świat, albo co będzie po nim. Rzeczą jednak owocną jest pytać, nawet gdyby w ogóle nie można było danej sprawy wyjaśnić. Otóż ludzki umysł ma taką naturę, że nie może nie myśleć; bowiem albo ćwiczy się w sprawach poważnych, albo napawa się sprawami ułudnymi; a dopóki rozważa rzeczy pożyteczne, dopóty broni się przed zagrożeniem wkradnięcia się pokus. Ani przewrotność nie znajduje dogodnego miejsca tam, gdzie umysł pożytecznymi rzeczami naciągnięty, prostym się trzyma, wraz z trzeźwo rozważaną poradą. Zatem wartościowym jest dziełem i dość pożytecznym rozmyślać, jak krótki jest okres czasu przemijającego, w porównaniu do tego, który trwa zawsze. Jeśli bowiem chcemy porównać ten niezmierzony w swojej wielkości okres, w którym był Bóg przed powstaniem tego świata, oraz ten, który po końcu tego świata będzie zawsze trwał, z tą małą cząstką czasu, jaka jest od początku aż do skończenia świata, mniejsze jest to porównanie, niż byś wrzucił garść wody do morza, albo niż byś zamierzał porównać miarę łokcia z całą przestrzenią Ziemi. Zarówno bowiem ogrom morza, jak i przestrzeń ziemi są ograniczone, tak samo jak i garść wody i miara łokcia, chociaż tamte większe, te zaś są nieporównywalnie mniejsze. Dlatego łatwiej jest porównywać rzeczy skończone ze skończonymi, niż te, które mają kres, z tymi, które żadnym kresem nie mogą być zakończone. Bowiem, że Bóg jest Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem (Ap 22,13), i tak jak bez początku istnieje zawsze, tak i końca mieć nie może. Uważa się natomiast, że ten świat widzialny od początku jego stworzenia nie dokonał jeszcze siedmiu tysięcy lat. A któż może wiedzieć, jak krótki jest okres czasu aż do tego momentu, gdy Bóg przyjdzie osądzić świat? Jak więc można porównać siedem, albo nawet dziesięć tysięcy lat z Nieskończonością Boskiej Natury, Która nie może mieć ani początku, ani końca?

Rozdział Drugi

O tym, jak pożyteczną rzeczą jest rozważanie rzeczy ostatecznych

Gdy zatem te i tego rodzaju (sprawy) rozważamy czuwającą medytacją, i gdy te po prostu roztrząsamy w rozumowaniu, nie mały postęp pozyskujemy naszym umysłem. Gdyż, gdy rozważa się sprawy wieczne, wyraźnie widać jak godne pogardy są sprawy ziemskie. Gdy zatem umysł rozumny rozważa takie (sprawy wieczne), dodaje także to, że samego siebie nie waży z czasem przemijającym, lecz z tym, który trwa bez końca. Rozważa zatem siebie jako takiej będącego natury, aby koniecznie napawał się albo trwałymi nagrodami, albo był męczony cierpieniami wiecznymi. Tak więc rozważać takie rzeczy bardzo dogłębnie, oraz z niepokojem strzec się na dzień sądu, nie jest rzeczą bezowocną; w tym bowiem dniu, komu się raz dobrze powiedzie, ten więcej nie upadnie, a kto się obróci w lewą stronę, nie powstanie na przyszłość. Jeśli zaś pytasz o dzień sądu i o Antychrysta, przeczytaj księgę św. Augustyna O państwie Bożym oraz Wykład świętego Hieronima do proroka Daniela, a także Apokalipsę z jego komentarzami (czy: z komentarzami do niej) – zwłaszcza tam możesz znaleźć wystarczającą ci wiedzę w tej materii. Jak bowiem najpierw podaje Pismo św., a następnie przedłożony komentarz, Antychryst będzie panował trzy i pół roku, a po zabiciu przez niego Enocha i Eliasza, samego Antychrysta i olbrzymią część jego członków (tj. zwolenników i armii) zabije archanioł Michał. Z czym nie jest sprzeczne to, co zostało powiedziane przez Apostoła: „Pan Jezus zgładzi go tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci samym objawieniem swego przyjścia” (2Tes 2,8). Bowiem czy to przez Siebie, czy też poprzez anielską posługę Chrystus go zniszczy – przewyższając go mocą i siłą – to czy tak, czy inaczej głównie przez Niego zostanie zniszczony ten największy niegodziwiec. Zaiste, jak doktorzy przekazują, Pan zniszczy go na Górze Oliwnej, w namiocie, na jego tronie; dokładnie w tym miejscu, gdzie (wcześniej Sam Chrystus) na oczach Apostołów wstąpił do nieba jako Zwycięzca. Stąd Izajasz mówi: „Zrzuci w przepaść Pan na tej świętej górze twarzą w dół władcę ciemności, i tego, który panował nad wszystkimi ludami” (Iz 25,7). O którym przez Daniela zostało powiedziane: „Będzie wypowiadał słowa przeciw Najwyższemu i wytracał świętych Najwyższego, będzie zamierzał zmienić czasy i Prawo, a święci będą wydani w jego ręce aż do czasu, czasów i połowy czasu” (Dn 7,25). Stąd przyjmuje się, że Antychryst będzie panował trzy i pół roku. Czas bowiem oznacza rok, czasy – dwa lata. Będzie zatem panował przez trzy i pół roku, a potem zostanie zabity mieczem Boskiego gniewu, tak że zginie zupełnie tyran, a także obali się wszelkie twory tego króla. Stąd znowuż u Daniela: „Wtedy odbędzie się sąd i odbiorą mu władzę, by go zniszczyć i zniweczyć doszczętnie. A panowanie i władzę, i wielkość królestw pod całym niebem otrzyma lud święty Najwyższego. Królestwo jego będzie wiecznym królestwem; będą Mu służyły wszystkie moce i będą mu uległe” (Dn 7,26-27).

Rozdział trzeci

O tym, ile minie dni od śmierci Antychrysta aż do przyjścia Chrystusa Pana.

Dalej po śmierci Antychrysta pozostanie czterdzieści pięć dni aż do nadejścia Chrystusa, podczas których ustanie prześladowanie, a będzie wielki pokój i spokojność, aby w okresie tego czasu wszyscy sprawiedliwi, jeśli z jakiejś przyczyny prześladowań, zachwiali się, czynili pokutę, a słudzy diabła pomarli w beztroskim próżniactwie i odrętwieniu. Jako w dniach Noego sadzili i budowali, świętowali i zawierali małżeństwa, aż nagła zagłada nadeszła na tych, którzy oddawali się zamiłowaniu bezwartościowej próżności (Mt 24,4-41; Łk 17,22-37). Jeśli zaś pytasz się, czy ten świat najpierw spłonie, a potem nastąpi sąd, wyraźnie przez większych (myślicieli) rozstrzygnięcie zostało określone, że najpierw nastąpi sąd, a pożar świata dopiero po nim. Po przeprowadzonym sądzie, wybuchający nagle w powietrze ogień ogarnie taką przestrzeń, jaką zajęła woda, gdy podnosiła się w czasie potopu. Ogień ten wypali ziemię i warstwę powietrza i tak oczyści wybranych. Lecz niemało świadectw Pisma św. o dniu sądu zebraliśmy w liście, który napisaliśmy do hrabiny Blanki; na ten temat (także) u wyjaśniających Słowo Boże znajduje się tyle wypowiedzi, że w listowym skrócie nie sposób ich zebrać, dlatego też kierujemy cię do ich niewyczerpanych strumieni i radzimy omijać wyschłe kanały, a pić ze zdrojów Izraela (eufemizm oznaczający korzystanie z Pisma św. i zatwierdzonych do niego komentarzy, a nie poszukiwanie „wiedzy” pochodzącej z pokątnych źródeł).

Rozdział czwarty

Znaki poprzedzające dzień sądu, wyjęte z pism św. Hieronima

Uważamy, że nie jest zbyteczną rzeczą przekazać tutaj tego, czego dowiedzieliśmy się od świętego Hieronima, o piętnastu znakach i tyluż dniach, poprzedzających dzień sądu. Którym to słowom zaiste nie przypisujemy ani powagi autorytetu, ani (z drugiej strony) nie zaprzeczamy głębi wiary. Rzecz zatem tak doszła do nas, że w pisma (Hieronima) po prostu się wmieszała, w taki sposób, że stała się mu znaną z kart (pism) starożytnego ludu hebrajskiego, który także obawiał się Sądu Bożego.

I mówi, że taki ma być znak dnia pierwszego: wszystkie morza wzniosą się na wysokość piętnastu łokci ponad najwyższe góry ziemi, i nie będą falowały, lecz staną jak równy mur.

Znak dnia drugiego: wszystkie równiny zapadną się w największą przepaść, tak że ledwo będą mogły być zauważone ludzkim wzrokiem.

Znak dnia trzeciego: wszystkie morza wrócą do poprzedniego stanu, jakby na nowo zostały stworzone.

Znak dnia czwartego: wszystkie potwory i wszystko, co się porusza w wodach morskich, zgromadzi się na powierzchni morza, śmiertelnie walcząc, na przemian rycząc i skrzecząc, ludzie zaś nie będą wiedzieli, co to zapowiada ani co o tym myśleć; lecz tylko Bóg będzie wiedział, dzięki Któremu żyje wszystko to, co zrodzone.

Te pierwsze cztery znaki są morskie, a po nich następują trzy znaki powietrzne.

Znak dnia piątego: wszelkie ptactwo podniebne zbierze się na polach, każdy rodzaj w swoim porządku; ptaki te będą na przemian ćwierkały i kwiliły, nie będą jadły ani piły, bojąc się nadejścia sądu.

Znak dnia szóstego: naprzeciw nieboskłonu na zachodzie powstaną ogniste strumienie, biegnąc aż na wschód.

Znak dnia siódmego: gwiazdy krążące i nieruchome wyrzucą z siebie ogniste warkocze, jakie się pokazują światu i jego mieszkańcom w postaci komet

Znak dnia ósmego: nastąpi tak wielkie trzęsienie ziemi, że żaden człowiek nie będzie mógł ustać, ani żadne zwierzę, ale wszystko przewróci się na ziemię

Znak dnia dziewiątego: wszystkie kamienie, tak małe, jak i duże, rozpadną się na czworo, a każda część rozbije drugą część; i nie pozna tego dźwięku żaden człowiek, a jedynie Bóg.

Znak dnia dziesiątego: wszystkie drzewa w lesie i krzewy ziół będą ociekały krwawą rosą

Znak dnia jedenastego: wszystkie góry i pagórki, i wszelkie budowle ludzką sztuką wzniesione, obrócą się w pył.

Znak dnia dwunastego: wszystkie zwierzęta lądowe wyjdą z lasów i z gór na równinę, rycząc i skrzecząc, nie jedząc ani nie pijąc.

Znak dnia trzynastego: wszystkie groby od wschodu słońca aż do zachodu otworzą się, zmarli powstaną, aż do chwili sądu.

Znak dnia czternastego: jacykolwiek ludzie, którzy będą znalezieni, natychmiast odejdą z domów i z miejsc, w których będą, nie rozumiejąc, ani nie rozmawiając, ale rozbiegną się jak szaleni.

Znak dnia piętnastego: żywi ludzie umrą, aby powstać wraz z dawno zmarłymi.

 

Niech będzie Imię Pańskie błogosławione.

 

Św. Piotr Damian; Tłum. Grzegorz Kotłowski

Pismo Poświęcone Fronda, nr 56 (2010 r.)