O. Jacek Salij OP: Trzeba się modlić o nawrócenie masonów - zdjęcie
21.07.21, 19:05Fot. screenshot - YouTube (Salve NET)

O. Jacek Salij OP: Trzeba się modlić o nawrócenie masonów

12

Pytanie: Mówi się różne rzeczy o masonach, że są to zaprzysięgli wrogowie Kościoła i dążą do władzy nad światem, że mają swoje wtyczki w hierarchii Kościoła, nawet wśród kardynałów. Dlaczego w pismach katolickich panuje wokół tego tematu konsekwentne milczenie, mimo że ciągle się o tym gdzieś słyszy?

Odpowiada o. Jacek Salij OP:

Oficjalne dokumenty kościelne jednoznacznie zakazują katolikom należeć do masonerii, a zarazem powstrzymują się w zasadzie od przedstawiania i bezpośredniego polemizowania z jej doktryną. Papież Klemens XII, który w roku 1738 wydał pierwszy w historii Kościoła dokument, określający katolickie stanowisko wobec masonerii, zwraca główną uwagę na to, że jest to organizacja z samego swego założenia otaczająca się tajemnicą:

"Gdyby [stowarzyszenia te nie postępowały niegodziwie, nie miałyby przecież tak wielkiej nienawiści do światła" (List apostolski In eminenti apostolatus specula).

Papież Leon XIII wydał w roku 1884 encyklikę Humanum genus, poświęconą w całości problemowi katolickiego stosunku do masonerii. Zwraca tam uwagę na jeszcze jeden moment w samej strukturze tej organizacji, który budzi moralny sprzeciw. Chodzi o zasadę bezwzględnego posłuszeństwa nieznanemu rozkazodawcy, nawet jeśli rozum i sumienie się temu sprzeciwia.

"Udawać innego i chcieć pozostać w ukryciu pisze papież -- związywać z sobą ludzi jakby to były przedmioty, stanowczo i bez dostatecznego objaśnienia, o co chodzi, używać zdanych na cudzą wolę do wszelkiego przestępstwa (...) jest potwornością, której natura się sprzeciwia".

Zarazem Leon XIII daleki jest od demonizowania masonerii. Nie wolno przecież zapominać o tym, że członkowie tej organizacji są po prostu ludźmi, a z tej oczywistej zdawałoby się prawdy wynikają konsekwencje, których tylko zaślepienie i nienawiść może nie zauważyć lub nie przyjąć do wiadomości.

Toteż Leon XIII pisze między innymi: "To, co powiedzieliśmy i jeszcze powiemy o sekcie masońskiej, należy rozumieć w ogólności, jako o związku pokrewnych sobie społeczności, natomiast nie odnosi się to do poszczególnych jej członków. W ich liczbie mogą się przecież znajdować, i to licznie, tacy, którzy -- choć nie są bez winy, że związali się z tego rodzaju społecznościami -- sami nie uczestniczą w niegodziwych czynach ani nie zdają sobie sprawy z tego, co ostatecznie społeczności te usiłują osiągnąć. Również niektóre spośród tych społeczności mogą zupełnie nie aprobować jakichś skrajnych wniosków, które -- jako w sposób konieczny wynikające z zasad ogólnych -- wypadałoby przyjąć, gdyby nie odstraszała od tego ich wewnętrzna brzydota".

Czym innym jednak są ostrzeżenia przed jakimkolwiek wiązaniem się z masonerią, a czym innym fobie antymasońskie, które zwłaszcza w latach międzywojennych opanowały katolików, a które niestety nie przynoszą chluby Kościołowi. Najpierw może jednak parę słów na temat doktryny tej organizacji, bo nie tylko unikająca jawności struktura masonerii budzi sprzeciw chrześcijanina. Samym rdzeniem tej ideologii wydaje się budowa gmachu szczęśliwej ludzkości, opartej na fundamencie rozumu.

Stąd sama nazwa -- "wolni mularze", stąd kielnia oraz inne budowlane symbole masonerii, a również trójstopniowy, na wzór cechu murarskiego, podział na uczniów, czeladników i mistrzów. Idea budowania wspaniałej przyszłości przejawia więc typowe cechy mentalności oświeceniowej, wraz z jej naiwną wiarą, jakoby podstawowym źródłem wielorakiej nędzy i niesprawiedliwości była ignorancja; i wraz z jej pychą, uzurpującą sobie prawo uszczęśliwiania wszystkich według pomysłów "nas, którzy wiemy lepiej". Oświeceniowy jest również zasadniczy stosunek masonerii do religii, sprowadzający się do ideału ponadwyznaniowości, a więc bezwyznaniowości, a co za tym idzie, polegający na zamykaniu religii prawie wyłącznie w jej wymiarze moralnym. Z potrzeb mentalności oświeceniowej wyrosła wreszcie parareligijna liturgia, która stała się zarazem instrumentem wtajemniczenia w ukryte przed okiem profanów struktury tej organizacji.

Trudno powiedzieć, na ile te dawne ideały i potrzeby, z których zrodziła się masoneria, zachowały żywotność do dnia dzisiejszego, i w jakim kierunku ewoluowały. To jest pewne, że podobnie jak inne prometejskie doktryny, zapewniające szybkie uszczęśliwienie ludzkości i dające poczucie uczestniczenia w głównym nurcie ludzkich dziejów, mogły przyciągnąć niejednego idealistę i wyzwolić niejedną bezinteresowność. Podkreślam to z taką samą stanowczością, z jaką zwróciłem uwagę na z gruntu błędną doktrynę i ustrój tej organizacji. Choć oczywiście zasada niejawności mogła również ułatwiać różne ciemne zaangażowania: wystarczy przypomnieć aferę z niewątpliwie przestępczą lożą P 2 i jej wielkim mistrzem Licio Gelli.

Żeby usprawiedliwić nieco katolicką alergię antymasońską, warto zwrócić uwagę na to, że sama idea budowania kosmicznego gmachu przyszłości zawiera w sobie -- z zamierzenia lub bezwiednie -- program wystawienia anty-Kościoła. Natomiast obowiązek posłuszeństwa wobec rozkazodawcy, którego się nie zna ani z twarzy, ani z nazwiska, chrześcijaninowi kojarzy się nieodparcie z szatanem: przecież jest to największym osiągnięciem szatana, jeśli ktoś go słucha w taki sposób, że nie wie o tym, iż słucha właśnie jego. Proszę sobie przeczytać niezwykle interesujące studium Walentyny Wietłowskiej, opublikowane w Literaturze na świecie z marca 1983.

Co innego jednak zdecydowanie krytyczny stosunek do masonerii, a co innego fobie, urągające nie tylko zdrowemu rozsądkowi, ale również wierze i moralności chrześcijańskiej. Fobie tym groźniejsze dla Kościoła, że występujące z uzurpowanej pozycji jego najwierniejszych rzekomo synów. Proszę Pana, ja osobiście wiele wytrzymam. Potrafię znieść spokojnie nawet ogólne pomówienie, że masoneria swoimi mackami sięgnęła aż do biskupów i kardynałów. Ale tracę cierpliwość w momencie, kiedy ktoś podaje konkretne nazwiska hierarchów, którzy rzekomo są masonami. Takie oszczerstwo to już ciężki grzech zarówno przeciw miłości bliźniego, jak przeciw pokojowi Kościoła.

To również ciężka obraza Stolicy Apostolskiej, która mianuje biskupów, a w razie konieczności może ich usuwać: bo jakżeż papież i jego kuria wywiązują się ze swych obowiązków, skoro wróble na dachu ćwierkają o tym, że ten a ten biskup jest masonem i wrogiem Kościoła, a oni to ignorują i nie przeszkodzą jego wrogiej robocie? Wkrótce po wyborze kardynała Wojtyły na papieża przyszedł do naszego klasztoru -- mogą to poświadczyć moi zakonni współbracia -- taki oto list: "Ojcowie, stała się rzecz straszna: mason został wybrany papieżem! Trzeba zrobić wszystko, żeby ten wybór unieważnić!" Po prostu biedna kobieta, autorka tego listu, uwierzyła kiedyś, że masoni są wszędzie, nawet na najważniejszych stanowiskach w Kościele.

Człowiek zaś, noszący w sobie taką fobię, ma potrzebę mianowania na "masonów" jakichś konkretnych osób: łatwiej wówczas dawać upust swojej bezinteresownej i bezcelowej nienawiści i zarażać nią innych. Żeby dać upust owej potrzebie, człowiek z fobią nie przejmuje się takimi drobiazgami, jak kompletna bezzasadność swoich pomówień. Przypomina mi się rachunek, jaki za tę fobię wystawił Kościołowi André Gide w Lochach Watykanu. Centralnym motywem tej szyderczej powieści jest pomysł jakiegoś dużej klasy szalbierza, że masoneria uwięziła Ojca Świętego i posadziła na tronie papieskim jego sobowtóra, a swojego zausznika. Pisarz przeprowadza dowód -- przekonujący czy nie, sąd o tym należy do czytelników -- że ludzie ogarnięci fobią są w stanie nawet w takie brednie uwierzyć. Zastanawiam się, dlaczego odporność na tego rodzaju fobie wykazują zarówno ludzie dużej kultury, jak głębokiego życia wewnętrznego.

Myślę, że jest tak: Ludzie o wysokiej kulturze sporo wiedzą na temat rzeczywistych mechanizmów zła, które są daleko bardziej złożone, niż sugeruje to taka czy inna przeniknięta nienawiścią fobia; ludzie o głębokim życiu wewnętrznym widzą z całą przenikliwością podstawowy nerw zła, a jest nim grzech, odwrócenie się od Boga. Toteż niepodatni są na antychrześcijański, manichejski mit, jakoby ludzie dzielili się na gruntownie dobrych oraz gruntownie i nieodwracalnie złych.

Owszem, człowiek może być fundamentalnie zwrócony ku Bogu lub fundamentalnie od Niego odwrócony, ale nie jest tak, żeby w tym pierwszym nie było żadnego grzechu, a w tym drugim -- żadnego dobra. I to jest właśnie radykalnie antychrześcijańskie we wszelkich fobiach, skierowanych przeciwko jakimś grupom ludzkim: odwrócenie uwagi od grzechu, który jest w nas wszystkich oraz w każdym z nas, oraz obarczenie "tych innych" całą niemal odpowiedzialnością za zło. Krótko mówiąc, mamy tu do czynienia ze zlaicyzowaną, ale zarazem paranoiczną interpretacją korzeni zła.

Jeszcze to warto zauważyć, że dopóki ktoś jest nawiedzony przez fobie, o których tu mówimy, nie potrafi nawet pomyśleć o tym, że swoją tak gruntowną nienawiść kieruje przecież ku bliźnim, stworzonym przez Boga i odkupionym przez Chrystusa.

Bo gdyby o tym przynajmniej pomyślał, to nie wykluczałby z góry możliwości ich nawrócenia. Przecież Chrystus umarł za wszystkich, za masonów również. Nawet łotr się nawrócił, dlaczego więc nie myśleć o przybliżaniu Chrystusa również masonom? Może to jednak nie są diabły, ale ludzie. Nawet ci, którzy są członkami jakiejś loży analogicznej do P 2.

Komentarze (12):

Pokręć2021.07.22 14:00
Masoneria to hierarchiczny kościół szatana. Tylko ludziom na 3-ch pierwszych stopniach wtajemniczenia opowiada się bajki o poprawieniu dobrostanu ludzkości, o doskonaleniu moralnym i takie tam ogólnohumanistyczne komunały. Powyżej jest już czysty satanizm, jawny i zadeklarowany. Oczywiście, nie wszystkich się wpuszcza dalej, ktoś na etapie mistrza, który "nie rokuje" pozostaje w błogiej niewiedzy wśród tych humanistyczno - scjentycznych komunałów oświeceniowych i jest zadowolony i "spełniony".
Antychryst2021.07.22 12:45
Masonerię stworzył kościół średniowieczu jako skuteczniejszą alternatywę do podbitych żydów między 3 a 5 wiekiem przez Rzym którego siłę wzięło chrześcijaństwo - automatycznie Izrael stał się wasalem do dnia dzisiejszego. A ponieważ renesans wojny i wynalazków spowodowany poszerzającą się wolną wolą kobiet i miłosierną słabością głodnych mężczyzn trwał od zawsze - od początku dziejów, to co nazywacie współczesną masonerią to dziedzictwo średniowiecznych związków zawodowych trzech klas; drwali,obrońców i kapłanów - władców umysłu.
SÓL2021.07.22 11:15
X. Salij daleki jest od demonizowania masonerii. Przypomina nam FRAGMENTARYCZNIE to co napisał wieki temu Papież[ ur. 2 marca 1810, zm. 20 lipca 1903] zmieniając sugestywnie przekaz i przypominając stosowne dla posoborowego PRZEKAZU HASŁO : MASONI to też LUDZIE . Zapomina jednak dodać LEPSI , POSIADAJĄCY szczególną "wiedzę" i koneksje w piekle. Szkoda , że x. Salij (postępowiec, literat, znawca świata ) jednak - nie dopełnia informacji- > MASONI słudzy ANTYCHRYSTA PRACUJĄCY na rzecz NISZCZENIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO I WIARY w Pana Boga w Trójcy Przenajświętszej. ZASŁUŻENI w walce z Panem Bogiem i jego wyznawcami . Ciekawe dlaczego X.Salij dziś kiedy widzimy bardzo wyraźnie KRYZYS tego TWORU religijnego jakim jest posoborowy "neo-kościół" p.J.P.II i budzących się wiernych z modernistycznego letargu "WYWOŁUJE WILKA / masonów z LASU i przedstawia "go" jako stado "baranków" prześladowanych przez zdewociałych Katolików żyjących w ABSURDACH śmierdzącej stęchlizną KATECHEZY i TRADYCJI. Nawet BEZCZELNIE i po CHAMSKU diagnozuje u nich FOBIE. Najwidoczniej X. Salij sam w sobie I"NIESIE ŚWIATŁO " i ma potrzebę dawania publicznie UPUSTU SWOJEJ CELOWEJ i INTERESOWNEJ a ukrywanej NIENAWIŚCI do OBOWIĄZUJĄCEGO PRZEKAZU aKościoła Katolickiego a nie posoborowego do MASONÓW. Dziwne , że tak wiekowy, posoborowy Ksiądz/ prezbiter WYSTĘPUJĄCY w "łże"mediach w garniturze a nie sutannie NIE ZAUWAŻA ROZŁAMU w Kościele , APOSTAZJI Hierarchii Watykańskiej na czele z Bp Bergollio, nie zauważa "wyrzynania" Katolików i wszystkiego co KATOLICKIE ostatnio ZAKAZU Mszy św. w rycie trydenckim - Mszy KATOLICKIEJ ? Dlaczego zamiast pouczać i robić pijar 'oświeconym przez okultyzm masonom" sam nie porówna DOKUMENTÓW Kościoła Katolickiego z tymi pisanymi przez masonów kościelnych i ich doradców. Każdy sam może sobie na te pytania odpowiedzieć o ile ma ODWAGĘ a nie "kremówki" J.P.II w głowie . A jak nie to ZNAKI jakie widzimy pokazują PRAWDĘ ! Człowieku NAWRÓĆ się !
matis892021.07.22 0:13
Masoneria to armia Antychrysta, a lewactwo, rządy państw, popkultura....... to ich pachołki. Oni będą kłamać do samego końca. Osobiście jednak wolę się modlić o upadek masonerii, aby Bóg wprowadzał u nich niezgodę, aby ich plany zostały zdemaskowane i aby rychło upadły, aby nie zwodzili ludzkości dla Antychrysta.........To służba dla Antychrysta i szatana, jak mówi Bóg będą zwodzić ludzi do końca. Więc wolę się modlić o upadek masonerii, nie wykluczając ich nawrócenia gdy zniszczą świat i zobaczą że samych siebie.
JPIII2021.07.21 22:25
Do kogo, ty durniu, namawiasz ludzi do modłów? Do starego pedophila boga, który gwałcił 13-letnie dziecko marychę. Potem ten bydlak zmusił marychę do urodzenia bękarta i pedała chrystka jezu-sika.
Bianka2021.07.21 20:53
Też ostatnio przyszło mi to do głowy, by modlić się za masonów, a także i pytanie. d;aczegp zmieniono dopowiedzenie modlitewne do różańca ułożone o ile się nie mylę przez św Maksymiliana Kolbe, który jako młody człowiek był w Rzymie i widział pochody masonów którzy z okazji swojej okrągłej rocznicy od założenia zapowiadali zniszczenie Kościoła katolickiego.
Anonim2021.07.21 20:29
Jeżeli Kościół będzie Kościołem, cała reszta się uporządkuje i być może masoni nie będą musieli czekać na sąd indywidualny, aby się opamiętać.
Anonim2021.07.21 20:07
Modlę się za ludzi Kościoła, jeżeli w Kościele przyjdzie otrzęsienie się z traumy, to i z masonami, instrumentem globalistów obecnie, sobie poradzą. W wolnym świecie kwitło życie towarzyskie, intelektualne, kulturalne. Ludzie spotykali się by się modlić, dyskutować, rozwijać. Obecnie to chyba istnieje tylko masoneria, i grupy ideologiczne krewnych i znajomych Michnika, niestety!
fcuk piss2021.07.21 19:56
przypomne ze tzw masoni chcieli i chca polepszenia ludzkiej egzystencji i generalnie nastawiaja sie na czlowieka ale kler wie ze nie jest to w ich interesie im potrzeba niewolnikow
Anonim2021.07.21 19:25
czego sie Salii pieklisz z tymi masonami? jak umarł znany mason bo sie sam przyzna,że był masonem- premier Olszewski ,to na pogrzebie było 3 biskupów z KK ,to w koncu o co q-wa kaman?
Anonim2021.07.21 19:18
Dziadziu, kosmitów też trzeba ochrzcić. Wsiadaj do hamerykańskiego myśliwca z kropidłem i ścigaj UFO! 🤣
Po 11 ...2021.07.21 19:12
Ale to PRAWDA - podstawowym źródłem wielorakiej nędzy i niesprawiedliwości jest ignorancja, brak wykształcenia, ciemnota, podatność na prymitywna indoktrynację słowem .... PiS.