Nauczyciele we Włoszech będą szkoleni w „równości płciowej” - zdjęcie
06.11.13, 20:49fot. sxc.hu

Nauczyciele we Włoszech będą szkoleni w „równości płciowej”

14

Nauczyciele muszą również wpajać uczniom jak wspierać „równe szanse” i zwalczać „stereotypy płciowe”.

Maria Chiara Carrozza, włoska minister edukacji przedstawiła powyższe rządowe rozporządzenie na początku listopada.

Aktywiści prorodzinni krytykują to rozwiązanie. Ich zdaniem może ono skutecznie zakazać nauczycielom rozmawiać w klasie na temat normalnej rodziny.

„Istnieje wielkie ryzyko, że gdy nauczyciel będzie chciał porozmawiać w klasie o rodzinie, rozumianej jako relacja między mężczyzną, kobietą i ich dziećmi, to zostanie oskarżony o dyskryminację ‘rozmaitości płciowej’ oraz o rozpowszechnanie stereotypów” – pisał portal Tempi.it.

Prawo jest tym bardziej niebezpieczne, że niedawno uchwalono we Włoszech ustawę przeciw homofobii. Była ostro krytykowana przez Kościół i tradycyjne środowiska, jako potencjalnie groźna dla wolności słowa i wyznania.

Z kolei Gianfranco Amato z dziennika „La Nouva Bussola Quotidiana” wskazuje, że już wcześniej podjęto we Włoszech działania w celu indoktrynacji dzieci w szkołach. Stało się to poprzez wydanie dokumentu zwanego „Narodową strategią zapobiegania i zwalczania dyskryminacji orientacji seksualnej i tożsamości płciowej”. Amato dodaje też, że wszystkie te działania wspierające ruch LGBT są realizacją planów ogólnoeuropejskich. Uważa on, że jest to wyłącznie wcielanie w życie ustaleń Komitetu Ministrów Rady Europy z 2010 roku.

Pac/LSN

Komentarze (14):

anonim2013.11.6 21:25
Ta cała genderowa ideologia, jak jej matka komuna, musi być wprowadzana administracyjnie, bo żaden zdrowy na umyśle człowiek dobrowolnie jej nawet kijem nie tknie.
anonim2013.11.6 21:27
"Nauczyciele muszą również wpajać uczniom jak wspierać „równe szanse” i zwalczać „stereotypy płciowe”." Czyli innymi słowy, jeżeli dziewczyna chodzi w makijażu, a chłopak jest fanem piłki nożnej, to mają czuć się winni powielania "szkodliwych stereotypów", których jakaś garstka idiotów sobie nie życzy.
anonim2013.11.6 21:30
Tak przy okazji. Czy w całym tym cyrku zwanym "gender studies", można spotkać gdzieś jakąś wzmiankę, że nie ma niczego złego w tym, że dziewczynka woli lalki, a chłopiec samochodziki?
anonim2013.11.6 22:20
Dzięki temu mają wpajać uczniom „poszanowanie dla różności i równości”. Co to za bełkot?! Jest albo różność, albo równość.
anonim2013.11.6 22:24
@Phantomas Mi też nie chodzi konkretnie o to co kto woli, raczej o to czy jeśli wole to co wole to czy nie popełniam żadnej zbrodni. Ze sztandarowej książki tej pseudonauki (Rhoda Unger (1979) Toward a Redefinition of Sex and Gender, „American Psychologist" 34) wynika dosyć jasno, że celem są jakiekolwiek różnice między płciami, czy w kwestii wyglądu czy to codziennych zajęć. Wniosek? Chłopak który jest kibicem Legii powiela "szkodliwe" stereotypy. Inna przypadek. Simone de Bouvier "Druga Płeć", ogólny wniosek: nikt kobietą się nie staje tylko się nią rodzi, kobieta dodatkowo musi się wyrzec swojej tożsamości aby mogła korzystać z tych samych praw i przywilejów ci mężczyzna, tych z kolei należy radykalnie zwalczać, wpływać na ich myślenie i ostatecznie zamienić się z nimi pozycjami. Małżeństwo i rodzina musi odejść do lamusa, przyszłe pokolenia powinna wychowywać państwo. Każda rewolucja charakteryzuje się tym, że przeciw sobie zaczynają występować sami rewolucjoniści, a obóz kontrrewolucji najczęściej zasilany jest przez tych, przez których jeszcze wczoraj był zwalczany. Najlepszym przykładem jest ta z 1789 roku, kiedy to na prawicy nieoczekiwanie znaleźli się La Fayette ze zwolennikami i Żyrondyści niemalże w całości. W czasach dzisiejszych to geje i lesbijki wystąpią przeciwko genderowcom i walczyć będą o swoje seksualny spełnienie tj. zachowanie męskości i kobiecości. Wspomnicie moje słowa i to już niedługo:) @SmokDawid Nie żeby popierał tego typu "żarty", ale wpisz sobie na youtube "true story"
anonim2013.11.7 0:39
@Phantomas... "w gender nie chodzi o to zeby zmuszac chlopcow do noszenia spodniczek a dziewczynki zmuszac do zabawy samochodzikami to jest propaganda, " Naiwny człowieku. To nie propaganda, ale fakty. Tak w "równościowych" przedszkolach tresuje się dzieci na "nowego człowieka", wyzwolonego ze "stereotypów".
anonim2013.11.7 0:44
Nequinquam vacui, moi drodzy. "Kulturowe role płciowe" to wymysł, z rzeczywistością mający niewiele wspólnego (w odróżnieniu od ról biologicznych). Każdy, kto trochę pożył na tym świecie miał na pewno okazję przekonać się, że popularne stereotypy płciowe najczęściej mijają się z prawdą i to solidnie. Nie mówię, że to, co się dzieje, jest dobre. Widziałem różne propozycje ruchów genderowych i przede wszystkim odniosłem wrażenie, że często dużo do powiedzenia mają tam osoby mało kompetentne. Przykładowo - był tam pomysł ubierania chłopców w stroje dziewczynek i odwrotnie. Przeciętnie inteligentny człowiek wie, że kobieta nosząca strój męski jest postrzegana inaczej, niż mężczyzna noszący strój kobiecy, więc zastosowanie prostej inwersji nie ma sensu (zwłaszcza w czasach, gdzie króluje unisex). Inny przykład - zmiana ról w bajkach (np.: księżniczka budząca śpiącego księcia). Żeby nie było, uważam bajkę o śpiącej królewnie za głupią i nonsensowną ramotę, ale jeżeli chcemy pokazywać bajki, w których dziewczęta są przedstawione jako osoby przedsiębiorcze, to może po prostu... sięgnąć po takie bajki? Choćby "Siedem kruków" albo "Królową śniegu". Postacie silnych kobiet to nie "postmodernistyczny wynalazek", chyba że za postmodernistki uznamy Joannę d'Arc, Agustinę de Aragon czy fikcyjną Nawojkę bądź Molly Pitcher (o słynnych władczyniach europejskich litościwie nie wspomnę). Jest bardzo dużo możliwości, wystarczy chcieć i mieć trochę oleju w głowie. Czasami mam wrażenie, że spora część aktywistów genderowych kurczowo się trzyma idei ról płciowych, zamiast je wyeliminować. Tego wszystkiego można było uczyć wcześniej, wychodząc z odpowiednią inicjatywą. Mogły to zrobić środowiska wolnościowe i wolnorynkowe, mógł to zrobić każdy. Nikt tego nie robił, więc zajęły się tym środowiska genderowe. Jak już wcześniej napisałem - nequinquam vacui. Możecie mieć pretensje tylko do siebie. @SmokDawid - Akurat mózgi mamy takie same. Różnice biologiczne ograniczają się niemal wyłącznie do kwestii hormonalnych (które mają pewne znaczenie, ale nie kluczowe). Swoją drogą - w normalnie pojmowanej idei równości płciowej chodzi dokładnie o to, co powiedziałeś. Że nie każda dziewczyna jest słodką idiotką i nie każdy chłopak jest tępym pakerem. I na pokazywaniu tego powinno uczenie równości polegać. Po drugie - potrafisz mi wytłumaczyć, jakim cudem na kierowcę ma się nadawać człowiek, któremu "brakuje odpowiedzialności i nie potrafi przewidywać"? Toż brak odpowiedzialności i zdolności jest główną przyczyna wypadków! To, że kobiety nie nadają się na kierowców to też stereotyp - owszem, kobiety powoduję o 60% więcej sytuacji denerwujących i drobnych stłuczek, za to mężczyźni powodują 11 razy więcej wypadków kończących się śmiercią lub ciężkimi obrażeniami (uśrednione dane KGP Metropolitan Police i Eurostatu, z uwzględnionymi różnicami w populacji kierowców). To, co piszesz, to właśnie stereotypy, które zwolennicy równości płci chcą eliminować. Część kobiet jeździ gorzej niż mężczyźni, ale część jeździ lepiej. Są mężczyźni słabo radzący sobie z wychowywaniem dzieci, ale są i doskonali ojcowie. Równouprawnienie to właśnie to - ocena faktycznych umiejętności. Chodzi o wyeliminowanie podejścia "jesteś kobietą, nie przyjmę cię na kierowcę, jesteś mężczyzną, nie przyjmę cię na opiekuna". Normalny człowiek mówi "proszę, tu jest jazda próba/grupa dzieci; pokaż co potrafisz, a ja to ocenię i się zastanowię". @Smerf - Głównym problemem jest moim zdaniem narzucanie "jedynej słusznej prawdy" pod postacią walki ze szkodliwymi stereotypami. W normalnym podejściu do równości, pokazuje się, że chłopak nie interesujący się sportem to normalny chłopak, a nie że kibic jest nienormalny. @Fantomas - Mam wrażenie, że piszesz o tym, jak to _powinno_ wyglądać (i masz rację), ale tutaj wszystko rozbija się o kompetencje ludzi, którzy chcą to wprowadzać. A te są, delikatnie mówiąc, różne.
anonim2013.11.7 2:50
@Phantomas "zle Cie informuja, czytasz propagande," Nie mój drogi, to co podałem to literatura źródłowa, pozycje sztandarowe i obowiązkowe. Jak widać sam niewiele wiesz na temat tej pseudonauki, więc na jakiej podstawie pouczasz innych? "do noszenia spodniczek a dziewczynki zmuszac do zabawy samochodzikami to jest propaganda, celem gender jest uznanie ze kobieta i mezczyzna sa rownymi istotami a jakie maja hobby i czym sie zajmuja to jest ich sprawa" Tak pod warunkiem, że te hobby niewiele mają wspólnego ze "szkodliwymi stereotypami'. Fakty są takie, że ta ideologia poniesie klęskę, jeżeli zjawisko dziewczynek w spódniczkach i chłopców z samochodzikami ciągle będzie powszechne. Tu nie chodzi o zmianę stereotypowego myślenia, głównym celem jest całkowite wyrugowanie tego co jest teraz. Zgodnie z wiedzą socjologiczną, stereotypy w społeczeństwie odgrywają szereg pozytywnych ról, od utrzymaniu go w porządku i ładzie, po ułatwieniu prawidłowego funkcjonowania w nim. I co najważniejsze, są nieuchronną konsekwencją jego istnienia Wszelkiej maści feministki, wyznawcy rewolucji seksualnej czy entuzjaści nowej lewicy swoje cele osiągną dopiero wtedy, kiedy dokonają fundamentalnych zmian zgodnych ze swoim światopoglądem. Jak wiadomo przekonywanie przekonanych jest bez sensu, stąd ten nachalny napór na placówki oświatowe. Tak jak napisała Kropelka, sam bliżej zapoznaj się z tematem, używając jednocześnie mózgu i umiejętności samodzielnego, krytycznego myślenia. Żeby być "światły" i "postępowy", naprawdę nie musisz łykać jak pelikan wszystkiego co tylko krytykowane jest przez frondy, goście niedzielne czy deony. Tak samo jak nie wszystko co proponują niereligianci jest samo w sobie dobre, tylko dlatego że nie ma nic wspólnego z żadną religią. "roblemem w tym jest to ze kilku starszym panom w Watykanie takie podejscie jest przeciwne dogmatom czy doktrynom i stad ta nagonka i propaganda ktorej celem jest odwrocenie kota ogonem a ci starsi panowie w Watykanie opanowali to prawie do perfekcji" No cóż myślałem, że na czele tamtejszej monarchii absolutnej (podkreślam) stoi człowiek, który z dawnym Kościołem nie ma już nic wspólnego i jest daje wiele nadziei na zmianę. Dziwne że już w tych stereotypach i rąbaniu po wszystkim co katolickie żadnych społeczne czarne wizje nie są już wiązane. W przeciwieństwie do co po niektórych, lwia część ludzi ma swoje mózgi i nie jest im potrzebne subiektywne oceny pierwszego lepszego starszego pana z Watykanu. Nie mówiąc już o takim, którego trzymają tam tylko tamtejsze "usługi bankowe". @AdamWeishaupt "Głównym problemem jest moim zdaniem narzucanie "jedynej słusznej prawdy" pod postacią walki ze szkodliwymi stereotypami. W normalnym podejściu do równości, pokazuje się, że chłopak nie interesujący się sportem to normalny chłopak, a nie że kibic jest nienormalny." We Francji gdzie również próbuje się wprowadzić to do szkół, piewcy genderyzmu wychwalili katalog zabawek jednego ze sklepów, za przedstawienie chłopców z lalkami, a dziewczyn z plastikowymi narzędziami. przy okazji zmieszano z błotem wszystkie te, które zaprezentowały konstrukt odwrotny. Więc jak to się ma do naszego przykładu z kibicem? Jest on w końcu normalny czy nie? Popełnia jakaś społeczną zbrodnię czy nie? Problem z gender jest taki sam jak z marksizmem, nie stawia sobie za cel uzdrowienie sytuacji (o ile w ogóle można mówić o problemie natury poważnej) tylko zamienię miejscami "wyzyskiwanego" z "wyzyskującym". Co gorsza wszystko opiera się nie na nauce, tylko na ideologii wyrosłej w ramach drugiej fali feminizmu, która wraz z upływającym czasem dosyć szybko ulega zmianie, a jej apetyt rośnie w miarę jedzenia. Naprawdę nie miejcie do nikogo pretensji o to, że patrzy na to zjawisko z dużą dozą podejrzliwości. Na koniec jeszcze dodam, że ja też swego czasu odczułem na własnej skórze myślenie stereotypowe, które to dodatkowo spotęgowane zostało współczesnym kryzysem ojcostwa. Jednak trzeba sobie zdać sprawę z tego, że nikt broni robić tego co robisz i nie zawsze w społeczności będziesz traktowany sprawiedliwie i tak jak sobie tego życzysz. Naprawianie świata choćby siłą naprawdę jest słuszną ideą, jednak nie powinno ograniczać się tylko do stereotypów płciowych.
anonim2013.11.7 3:05
Czasami żałuje, że to co proponują libertarianie spod znaku "Tea Party" jest w istocie niemożliwe. Dzisiejsze społeczeństwo za bardzo się spolaryzowało, jednym przeszkadzają stereotypy i chcą je zmieniać, innym to że te zmiany są im silą narzucane. W libertariańskiej utopii każdy byłby kim chciał, nikt od nikogo nie byłby zależny, a ludzie podobieraliby się w enklawy w których nikogo nie przerażałyby zacofane i szkodliwe poglądy innej jednostki.
anonim2013.11.7 9:35
`... naukowcy postępowi wyprzedzili plemiona w buszu a i mają dowody jakie szczęście dla dzieci przynosi praca fizyczna od świtu do zmroku . Nie wiadomo czemu postępowi naukowcy nie wychodzą z tłumu , nic sobą nie prezentują w praktyce . Światu pokazać i dać przykład mądrości parlamentu europejskiego - europosłowie w stroju nudystów , a to dopiero będzie dobrze widać tę równość różnorodności to takie trendy ! A wtedy dzieci szybciej sobie przyswoją tą nie zgłębioną wiedzę .
anonim2013.11.7 13:28
No, w świecie Orientu można by spróbować zaśpiewać pieśń o równości, ale to niebezpieczne i można dostać nie tylko po łapach....
anonim2013.11.7 23:31
@Fascination... "@Kropelka: To Ty poddajesz się propagandzie, spróbuj poszukać faktów gdzieś poza Frondą i jej podobnymi." Fascynuje mnie Twoje stereotypowe myślenie o moich źródłach poznania rzeczywistości :) Akurat jeśli chodzi o ten temat, to skorzystałam z zapewne czytanej przez Ciebie Gazecie Wyborczej, która zamieściła informację o 86 przedszkolach na terenie Polski, w których wprowadzony został program w ramach projektu 'Równościowe przedszkole': http://wyborcza.pl/1,75478,14564199,Przedszkola_Rownosci__Ala_jest_chlopcem__a_Jas_dziewczynka_.html a także z samego źródła tego projektu znajdującego się pod adresem: http://www.maleprzedszkola.pl/ Warto zaznajomić się z zamieszczonymi tam materiałami z działu "Pobieralnia". Ich lektura świadczy o skrajnej nieznajomości twórców tych porad psychiki żeńskiej i męskiej, która nie objawia się dopiero w wieku dorosłym, ale od samego początku rozwoju małego człowieka obdarzonego określoną płcią fizyczną. Budowanie tej "równości" płci to kolejny utopijny program, którego realizację wymusza UE.
anonim2013.11.7 23:43
@Phantomas ... "@Kropelka - ile takich przedszkoli istnieje w Polsce? I co na to mowia Twoje dzieci? podoba im sie taka zabawa?" Moje nie chodziły do przedszkola. Potrafiłam im zapewnić lepszą edukację niż niejedno elitarne przedszkole, a świadczą o tym ich wyniki osiągane w szkole, otwartość i ciekawość świata. Tak samo zresztą było w przypadku mojego dzieciństwa. Nikt nie przeszkadzał mi w kształtowaniu się moich "niestereotypowych" fascynacji. Nauczyłam się czytać w wieku 5 lat, nie znosiłam zabawy lalkami, a za to pasjonowało mnie konstruowanie wózeczków dla nich. Nie lubiłam romansideł, a za to "połykałam" fantastykę, nudziły mnie "babskie" zajęcia, za to z powodzeniem skończyłam fizykę. I to wszystko bez idiotycznych "równościowych" programów, ale dzięki rozsądnym rodzicom. Przy tym wszystkim czuję się pełnowartościową kobietą, która osiągnęła w swoim życiu sukcesy na różnych płaszczyznach. Czego wszystkim życzę.
anonim2013.11.7 23:48
@Mniemanologia... "Nie wiem, dlaczego ktoś ma problem z tym, że i dziewczyna, i chłopak mogą lubić różowy kolor i taniec w balecie. Że i chłopak, i dziewczyna mogą uwielbiać gokarty." Co do gokartów - zgoda. Sam uwielbiam. Ale z tym różowym kolorem, to chyba zartowałaś? Nie dość, że nie lubię strojów w takich kolorach dla kobiet, bo wyglądają w nich jak lalki Barbie, to położyłby mnie na łopatki widok faceta w różowych spodniach. :D