Ks. Isakowicz-Zaleski: W Kijowie jeden diabeł zastąpił drugiego - zdjęcie
10.12.13, 18:04Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (fot. JR KRUK/Wikipedia)

Ks. Isakowicz-Zaleski: W Kijowie jeden diabeł zastąpił drugiego

8

Zdaniem ks. Tadeusza Isakowicz-Zaleskiego, protest na Ukrainie słabnie, czego dowodzi fakt, że na niedzielny Marsz Miliona przyszła jedna piąta spodziewanych uczestników. Duchowny uważa, że jedynym przełomowym efektem niedzielnych wydarzeń było obalenie pomnika Lenina. „Martwi mnie jednak, że na cokole zburzonego pomnika zawisła obok ukraińskiej flagi narodowej także czerwona-czarna flaga UPA. Czyli jeden diabeł zastąpił drugiego. Nie ma co ukrywać, partia "Swoboda", a zwłaszcza jej szef, watażka Ołeh Tiahnybok, święcą swoje triumfy. Głównie z powodu bezmyślne wsparcia ze strony polskich polityków” - komentuje ks. Isakowicz-Zaleski.

Duchowny dodaje, że do tej pory uważał Jerzego Buzka za rozsądnego człowieka, więc nie może się nadziwić, że „tak łatwo dał się zmanipulować nacjonalistom ukraińskim”. „Występując na Majdanie wraz europosłem PO Jackiem Saryuszem-Wolskim, przemawiał po ... angielsku, którego to języka w tym rejonie Europy praktycznie nikt nie zna. Czyżby wstydził się swojej polskości? A może chciał się pokazać jako prawdziwy Europejczyk, pozbawiony jakiejkolwiek narodowości?” - zastanawia się ks. Isakowicz-Zaleski.

Jednak w jego ocenie nie to było najgorsze. Ksiądz nie kryje oburzenia faktem, że na koniec przemówienia Buzek zakrzyknął po banderowsku: „Sława Ukraini (Chwała Ukrainie), a zgromadzeni, na którymi łopotały flagi faszystowskiej "Swobody", gromko odpowiedzieli także po banderowsku: "Hierojom sława (Bohaterom chwała). Jakim bohaterom? Oczywiście tym z UPA i SS Galizien” - wyjaśnia ks. Isakowicz-Zaleski.

Duchowny przypomina, że w ubiegłym tygodniu w podobny sposób swoje przemówienie w Kijowie zakończył Jarosław Kaczyński. „Proszę tez zauważyć, że okrzyków Kaczyńskiego "Niech żyje wolna Polska" i "Niech żyje jedność naszych narodów" tłumacz już nie przetłumaczył” - zwraca uwagę ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Duchowny wskazuje także na podobną postawę innych polskich polityków – np. europosła PO Pawła Zalewskiego. „No cóż, polscy politycy, którzy swego czasu dogadywali się przy "okrągłym stole" z Jaruzelskim i Kiszczakiem, dziś w podobny sposób próbują się dogadać z pogrobowcami Bandery i UPA. Z całą pewnością i tym razem zostaną sromotnie oszukani” - ocenia ks. Isakowicz-Zaleski.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski już wcześniej ostro krytykował występ Jarosława Kaczyńskiego w Kijowie. Z tego powodu odmówił także wzięcia udziału w Marszu Wolności, Solidarności i Niepodległości, jaki na 13 grudnia planuje PiS. Co więcej, Ołeh Tiahnybok, szef neobanderowskiej "Swobody", publicznie podziękował prezesowi PiS za udzieloną pomoc. „Dla Jarosława Kaczyńskiego takie słowa to może obecnie miód na skołatane serce i zapowiedź spełnienia się politycznych wizji jego brata. Jednak już za niedługo słowa te okażą się to pocałunkiem śmierci. Z pewnością bowiem oponenci prezesa PiS, których przecież jest ogromna masa, wykorzystają je w czasie zbliżających się kampanii wyborczych” - komentuje duchowny.

MBW

Komentarze (8):

anonim2013.12.10 16:58
Jednego nie rozumiem: „No cóż, polscy politycy, którzy swego czasu dogadywali się przy "okrągłym stole" z Jaruzelskim i Kiszczakiem, dziś w podobny sposób próbują się dogadać z pogrobowcami Bandery i UPA. Z całą pewnością i tym razem zostaną sromotnie oszukani” Jak to "i tym razem zostaną oszukani"? Przy okrągłym stole chyba nie zostali oszukani, skoro teraz rządzą sobie w najlepsze i uczestniczą w polskiej polityce niezmiennie od ponad 20 lat? To niby kto ich oszukał i jak? Przy okrągłym stole wszystko zostało pięknie obgadane i każdy jego uczestnik miał z niego jakiś tam zysk - zarówno strona komunistyczna, jak i ta "wolnościowa". Trochę naiwne stwierdzenia formułuje tu ks. Isakowicz.
anonim2013.12.10 18:23
A co mieli powiesić. Przecież oni nie mają innych bohaterów narodowych, jakichś znanych postaci, z których mogliby być dumni. Przez wieki gnębiliśmy ich i tłumiliśmy powstania kozackie, a teraz dziwimy się, że szukają sobie jakiejś silniejszej tożsamości narodowej i historycznej. Sami sobie zasłużyliśmy na Wołyń 43. Naszym kolonializmem. My nie mamy z tym problemów, bo mamy setki bohaterów, sławnych postaci, wspaniałych przywódców itd., a oni mają jedynie Chmielnickiego i Banderę.
anonim2013.12.10 19:00
Boemund - widocznie słabo znasz historie Ukrainy że takie przykłady podajesz.
anonim2013.12.10 19:52
Ksiądz aż nadto przewrażliwiony na banderowców, nie ma szans aby lider swobody z takimi drastycznymi postulatami został przez Ukraińców wybrany! Dla przypomnienia to tylko Prawo i Sprawiedliwość jednoznacznie opowiedziało się podczas głosowania dotyczącym Wołynia iż doszło tam do masowego Ludobójstwa Polaków, niestety większość w sejmie lewaków się przeciwstawiła i nadano pokrętną nazwę owego drastycznego czynu.
anonim2013.12.11 0:37
Pretensje księdza Isakowicza - Zaleskiego są jak najbardziej na miejscu. Zbrodnie na Wołyniu nigdy nie powinny być zapomniane, a ich sprawcy potępieni. Tyle tylko, że mamy obecnie sytuację podbramkową na Ukrainie: albo staje się ona satelitą rosyjskim, albo idzie kursem proeuropejskim. Nie ma trzeciej drogi. Innymi słowy, co robimy, przymykamy przynajmniej tymczasowo, oczy na flagi banderowców, czy oddajemy Ukrainę Rosjanom?
anonim2013.12.11 7:15
Święte słowa. Jeśli jedynymi zwycięzcami tych zamieszek będą banderowcy to będzie prawdziwy dramat Ukrainy. Zgadzam się z księdzem że większość polityków zwłaszcza pokroju Buzka jedzie na Ukrainę robić sobie reklamę. Nie mają pojęcia co tam się dzieje. Robią więcej szkody niż pożytku.
anonim2013.12.11 7:19
Z innej beczki. Nasze media mętnego nurtu bardzo jednostronnie komentują zamieszki na Ukrainie. Utarczki z milicją wywołują tam wyłącznie prowokatorzy. Tymczsem w Polsce np. na Marszu Niepodległości zamieszki wywoływali Narodiwcy. Tu prowokatorów lewackie media nie widziały. Hippkryci.
anonim2013.12.11 7:34
Buzek i Kaczyński - mężykowie stanu, pożyteczni idioci