Ks. Henryk Zieliński: Nim zamieszkali razem - zdjęcie
12.12.19, 12:00(fot. screen)

Ks. Henryk Zieliński: Nim zamieszkali razem

29

- Nowe przypisy dotyczące rozmów kanoniczno-duszpasterskich z narzeczonymi przed zawarciem przez nich małżeństwa wejdą w życie za pół roku. Czy realnie wpłyną na lepsze przygotowanie do ślubu i na poprawę kondycji polskich małżeństw? To się dopiero okaże. Ale coś robić trzeba, bo jest źle - pisze ks. Henryk Zieliński w felietonie w Tygodniku Idziemy

- Nie tylko rośnie liczba rozwodów, których w ubiegłym roku orzeczono prawie 63 tys. Zmalała też liczba zawieranych małżeństw – do nieco ponad 192 tys. w roku 2018. Tylko częściowo można to tłumaczyć niżem demograficznym i migracją. W ogólnej liczbie małżeństwa wyznaniowe stanowią ok 63 proc., a wśród nich ponad 90 proc. to małżeństwa katolickie. Oznacza to, że wśród wszystkich nowych małżeństw te zawierane w Kościele katolickim stanowią już tylko ok 60 proc. Mało – jak na katolicki kraj. Przybywa za to związków nieformalnych, szczególnie w dużych miastach.- analizuje redaktor naczelny tygodnika "Idziemy"

Według niego,"negatywne zjawiska dotykające małżeństw zwłaszcza w dużych aglomeracjach mają wiele uwarunkowań."

- Jednym z nich jest właśnie migracja. Młodzi ludzie wyjeżdżający do większych ośrodków (lub za granicę) nierzadko ze względów praktycznych decydują się na wspólne zamieszkanie, choć nie są jeszcze małżeństwem, i zaczynają się do nowej sytuacji przyzwyczajać. Odwlekaniu decyzji o ślubie sprzyja anonimowość w nowym środowisku, uwolnienie się od wpływu krewnych i duszpasterzy, jak również stale towarzyszące migrantom poczucie niepewności o przyszłość. Do tego dochodzi moda na rozwiązłość lansowana w mediach, kulturze i w życiu społecznym. Nawet język dostosowano do nowej rzeczywistości. Ten, z którym dzieli się łoże, to coraz częściej „partner”, żeby nie rozróżniać między małżonkami i konkubentami, a nawet nie sugerować koniecznej różnicy płci - wyjaśnia duchowny

- Nie wolno udawać, że procesy te nie są metodycznie sterowane. Wszelkie rewolucje – począwszy od tej w raju – miały i mają na celu zniszczenie relacji nie tylko między Bogiem i człowiekiem, ale również uderzenie w świętość tej najważniejszej i najbardziej intymnej relacji społecznej, jaka istnieje w małżeństwie. Zniszczenie tych relacji stawia się jako konieczny warunek ulepienia nowego człowieka, zaprogramowanego do życia w utopijnym świecie. Ten proces wpisany był w program wielkiej rewolucji francuskiej, w dzieła Engelsa i w działalność Lenina. Twórcy zaś neomarksizmu za jedną z przyczyn załamania się systemu komunistycznego uznali zaniechanie ostatecznej rozprawy z małżeństwem i rodziną, dlatego to zadanie uznali za fundamentalne w budowaniu „nowego wspaniałego świata. Po tej linii idzie także ideologia społeczeństwa otwartego, czyli, jak to określił Benedykt XVI, „dyktatura relatywizmu”, gorliwie forsowana przez instytucje George’a Sorosa, loże masońskie, sprzyjające im media i ośrodki kultury. Stawką w tych zmaganiach jest nie tylko człowiek, ale i jego związek z Bogiem.- dodaje

Jak podkreśla, "kryzys małżeństwa i rodziny zawsze idzie w parze z kryzysem wiary."

- Pytanie, co jest przyczyną, a co skutkiem, należy do tej samej kategorii, co dylemat, czy najpierw była kura, czy jajo. Zamiast zajmować się sofistyką, trzeba podejść do problemu jako do całości. Takie podejście sugeruje również Dekalog, w którym przykazanie dotyczące życia rodzinnego stoi bezpośrednio po tych dotyczących relacji do Boga. Kryzys wiary, widoczny szczególnie w dużych miastach, gdzie już połowa młodzieży nie uczęszcza na lekcje religii, a ponad 80 proc. nie chodzi na niedzielne Msze Święte, ma niewątpliwie główne źródło w kryzysie małżeństwa ich rodziców i w kryzysie rodzin. Chyba sam tylko Bóg może coś poradzić wobec człowieka, który wynosi z dzieciństwa negatywny obraz ojca. „Mocnym upośledzeniem, szczególnie dla chłopaka” – nazwał w jednym z wywiadów brak ojca Borys Szyc, który sam porzucenia przez ojca doświadczył. - zaznacza ks. Zieliński

- Kiedy coraz więcej młodych ludzi nie chce zawierać sakramentalnego małżeństwa, samo zreformowanie formalności przedślubnych może nie wystarczyć. To może jedynie zmniejszyć liczbę małżeństw zawieranych nieważnie. Ale największym wyzwaniem jest zaradzenie narastającemu kryzysowi wiary. Bo nie o to przecież chodzi, żeby niewierzących popychać do sakramentu małżeństwa. Tego robić nie można – jak nie można ich popychać do przyjęcia Eucharystii. Zamiast tego trzeba ich ewangelizować, nierzadko od podstaw, aby wzbudzić w nich wiarę i szczere pragnienie Boga. - dodaje

- Trzeba zadbać o obecność Chrystusa w ich sercach wpierw, nim zamieszkają razem. Małżeństwo też musi mieć swój adwent. - podsumowuje ks. Henryk Zieliński

 

 

bz/idziemy.pl

Komentarze (29):

i to nie jest hejt2019.12.12 21:14
wiem, że Księdza tygodnik "Idziemy" leży w parafialnych piwnicach, nie ma zwrotów, parafie są zmuszane do płacenia za przydzielone gazety, czy to według Księdza jest uczciwe???jeżeli nie jest to dlaczego Ksiądz zabiera głos w sprawach moralnych i w ogóle???
Janek2019.12.12 16:32
Czy ksiądz Zieliński to heretyk? Sądząc po tym co opowiada to nic nie wiadomo. Księże Henryku jaki papież obecnie kieruje Kościołem Świętym? Poszę więc przestać bredzić o spiskowej teorii dziejów i zaprzestać siać zamęt w sercach wiernych. Trwa reforma Kościoła, bez której jedynie puste ławy będą świadkami twych kazań.
KATOLIK2019.12.12 16:27
Zaraz, zaraz, czy to nie Jan Paweł II usprawiedliwił wspólne mieszkanie razem rozwodników w nowych związkach - czyli BEZ ślubu kościelnego - w sytuacji, gdy wychowują dzieci? Skoro Kościół na to pozwolił, to skąd zdziwienie, że coraz więcej par tak mieszka?
Świecki hetero 2019.12.12 16:24
Ja bym doradził ks. Henrykowi jak podnieść kondycję polskich małżeństw. 1. Więcej lekcji religii wprowadzić do szkół, żeby przyszli małżonkowie zyskali już za młodu właściwą formację, bo wiadomo że czym skorupka za młodu itd. 2. Jeszcze bardziej wesprzeć Państwo w okładaniu obywateli polskich podatkami, składkami na ZUS i jeszcze bardziej utrudniać im życie (wszak w trudnościach kształtują się charaktery) 3. Podnieść opłaty za posługi kapłańskie (te same powody co w pkt. 2) Nie trzeba dziękować, porady gratis.
Ewa2019.12.12 15:14
Sądząc po komentarzach, frondę czytają tylko ateiści
Albert2019.12.12 15:56
Bo w odróżnieniu od katolików - potrafią czytać.
andrzejhahn32019.12.12 16:57
cudownie to Pan skomentowal
Ciekawy.2019.12.12 23:30
Nie tylko. Ale Ci których wymieniasz, wylewają swoje frustracje w napastliwych, nienawistnych pseudo naukowych komentarzach. Prawda jest w powiedzeniu: " Jak Pan Bóg chce kogoś pokarać, to Mu rozum odbiera". Są jak jesienne, opadłe z drzew liście po których na wiosnę ślad nie zostanie. Są przewidziani na straty. A przecież Pascal pisał: "Jak nie ma Boga to daj Bóg, ale jak jest Bóg to nie daj Bóg". Nie ma potrzeby ich czytać, a tym bardziej z nimi polemizować. Klapki na oczach. Bo przecież "szkiełko i oko" im wystarczy.
Albert - du bist ein Stück Scheiße.2019.12.12 15:07
Scheisse Kamerad Albert, der "matrose" aus der Lublin Stadt. Bitte schreibt nur in Deutsch oder Englisch - Zeig, was du kannst!
aaa_kotki_dwa2019.12.12 14:59
"Mało jak na katolicki kraj" Miód na moje uszy.
Zosia. 2019.12.12 14:46
Chłopie, te wasze nauki procedury skupienia, kto ma na to czas, chyba, że wieśniaki jak w polu nie ma co robić.!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jan I2019.12.13 5:32
Zosia a Ty ze szlacheckiego rodu pochodzisz!
JanP2019.12.12 13:53
"Twórcy zaś neomarksizmu za jedną z przyczyn załamania się systemu komunistycznego uznali zaniechanie ostatecznej rozprawy z małżeństwem i rodziną" Takie pierd.ły, to może ksiądz ciemnemu ludowi serwować.
andrzejhahn32019.12.12 13:36
zielinski .ty nierobie,pasozycie spoleczny.............jakim prawem wypowiadasz sie szmaciarzu na temat malzenstwa...............SRAM TOBIE GNOJU DO RYJA
Jan I2019.12.13 5:31
andrzejhahn3 - pękać ze śmiechu z Twoich wpisów i współczuje! ale jest rada proszę się nauczyć podstawowych umiejętności lub zwiększyć trochę swoją wiedzę, dlatego zdecydowanie proszę wrócić do szkoły.
ChłopZEwsi2019.12.12 13:36
Kedyś jake baba chciała łod chłopa łodejść to dostawała łomot i jej przechodziło
Shame on you Fronda2019.12.12 13:35
to jakiś podtekst o Tymku?
...2019.12.12 16:10
Jeszcze nic ale będzie miał
Michał Pasierb 2019.12.12 13:25
Najważniejsze zdanie "Chyba sam tylko Bóg może coś poradzić wobec człowieka, który wynosi z dzieciństwa negatywny obraz ojca", bo ojciec ziemski jest jakby figurą OJCA NIEBIESKIEGO...Ma to kolosalne znaczenie dla chłopca a potem mężczyzny i reperkusje na całe życie.
Czytelnicy2019.12.12 13:00
Czy coś wiadomo co dalej z Tymkiem Szydło chcielibyśmy śledzić dalsze jego losy na bieżąco przecież to celebryta osoba znana, święcenia obserwowała cała Polska
Marek212019.12.12 13:35
Tymek to kolejna ofiara Sorosa. Będzie jeździł po Polsce z wykładami o tym jak Soros zmarnował mu życie. Każdy orze jak może.
anonim2019.12.12 14:41
A co ma Tymekdo tematu artykułu?
Dr Aloha2019.12.12 12:18
1 "Czy realnie wpłyną na lepsze przygotowanie do ślubu i na poprawę kondycji polskich małżeństw?" Nie wpłyną. 2 "Oznacza to, że wśród wszystkich nowych małżeństw te zawierane w Kościele katolickim stanowią już tylko ok 60 proc. Mało – jak na katolicki kraj." Polska powoli przestaje być krajem katolickim. 3 "Pytanie, co jest przyczyną, a co skutkiem, należy do tej samej kategorii, co dylemat, czy najpierw była kura, czy jajo." Pierwsze było jajo złożone przez zwierzę niebędące kurą.
Albert2019.12.12 12:15
"Pytanie, co jest przyczyną, a co skutkiem, należy do tej samej kategorii, co dylemat, czy najpierw była kura, czy jajo." Takie pytanie może zadać wyłącznie kleruch lub inny prawacki katoćwok, którego edukacja skończyła się w wieku małoletnim w zakrystii na kolanach proboszcza. Normalni ludzie nie mają problemów z tym, co było pierwsze - kura, czy jajko. Zaliczyłeś więc kleruchu klasyczny strzał w stopę.
Janek2019.12.12 16:24
Odpowiedź na to pytanie to: nic nie było pierwsze.
Albert2019.12.12 17:44
Jak ci się kiedyś uda skończyć podstawówkę, może eksternistycznie, to się dowiesz, jaka jest prawda. Obecnie nie masz na ten temat zielonego pojęcia, więc daruj sobie dalsze publiczne ośmieszanie się wygłaszaniem takich bredni.
Janek2019.12.12 22:37
A ty jak byś chodził do szkoły, a nie rzucał w nią kamieniami, to byś wiedział że miałem na uwadze  Fryderyka Nietzschego i jego wytlumaczenie zagadki jajo-kura, na przykładzie cyklicznej koncepcji czasu. Jesteś, tylko chłopkiem roztropkiem i nie rozumiesz reguł rządzących tym światem, więc potraktuje cię pobłażliwie, żyj sobie dalej spokojniej w swym świecie.
Albert2019.12.13 12:00
Nietzsche był filozofem, a nie biologiem, więc z przyczyn oczywistych nie mógł znać odpowiedzi na to pytanie. Ono jest naprawdę trywialne, a podpieranie się tutaj Nietzschem jest po prostu kabaretowym wręcz wygłupem i niczym więcej.
vewvewjh,2019.12.12 12:13
Tren miłośnika czasów minionych. Idą czasy nowe, wolność i odpowiedzialność. Szkoda, że tak wolno i późno... A religia do katakumb, niech tam te gusła trwają...