Kiedy Monika Olejnik była ostatnio w kościele? - zdjęcie
14.02.15, 09:13Monika Olejnik (fot. Wikipedia/archiwum)

Kiedy Monika Olejnik była ostatnio w kościele?

12

Polscy biskupi mają w sprawie konwencji wyraziste (i spójne!) zdanie. Dokument jednoznacznie krytykują poszczególni hierarchowie, mocny sprzeciw wyraziła także Konferencja Episkopatu Polski. A ostatnio poruszający list do Bronisława Komorowskiego napisał bp Ignacy Dec. Biskup świdnicki zaapelował o to, by prezydent – jeśli naprawdę jest katolikiem (a sam to wielokrotnie podkreśla!) – nie podpisywał ustawy ratyfikującej konwencję.

I to właśnie ten list budzi powszechną wściekłość mainstreamu i liberalnych polityków. Stefan Niesiołowski w jednym z programów telewizyjnych stwierdził,  że bp Dec wywiera presję na prezydencie i wyraził nadzieję, że Komorowski jej nie ulegnie.

Łukasz Skurczyński z portalu Natemat.pl, komentując list bp Deca do prezydenta, skrytykował „szarijat po katolicku”. Co więcej, świdnickiemu biskupowi zarzucił wyrywanie biblijnych cytatów z kontekstu (dla przypomnienia – hierarcha przypominał, że trzeba słuchać bardziej Boga, niż ludzi).

„Po prostu po raz kolejny biskupi rzymskokatoliccy (...) pokazują, że kompletnie stracili kontakt z rzeczywistością i że żyją w mrocznym religijnym matrixie. A przy okazji kompromitują w Polsce chrześcijaństwo” – skomentował Skurczyński. 

Jednak najcięższe działa wytoczyła Monika Olejnik, która na łamach „Wyborczej” oskarżyła Kościół w Polsce o... popieranie przemocy domowej.

„To niesamowite, ile siły i troski biskupi wkładają w mówienie o zagrożeniu gender, a jakoś nie słychać, żeby mówili, iż przemoc jest grzechem. Nie apelują do katolików, żeby nie tłukli swoich żon, ani do księży, żeby nie dawali rozgrzeszenia w takim przypadku (...).A może ci, którzy biją, też mogą być zbawieni, bo robią to zgodnie ze swoim sumieniem? Słyszymy tylko nienawiść i pseudotroskę o rodzinę” – wytknęła dziennikarka.

Przyznam, że nie mam w zwyczaju pytania obcych mi ludzi, kiedy ostatni raz byli w kościele, ale czytając komentarz Moniki Olejnik nie mogę się oprzeć wrażeniu, że dziennikarka raczej dawno nie zaglądała do katolickiej świątyni. Bo gdyby było inaczej, to nie wypisywałaby bzdur o rzekomym popieraniu przez duchowieństwo przemocy. Jak żyję (a że żyję nieco krócej na tym świecie, niż pani Olejnik, więc może dlatego) nie słyszałam płynącej z ambony pochwały bicia żon. Nie słyszałam też, aby jakiejś maltretowanej przez męża kobiecie spowiednik polecił dzielne znoszenie mąk w imię chrześcijaństwa. Wręcz przeciwnie!

Nie sposób zresztą zebrać w krótkim felietonie wszystkich tych wypowiedzi polskich hierarchów, w których jednoznacznie potępiają oni przemoc względem kobiet czy dzieci. Najłatwiej jest jednak odwrócić kota ogonem i powiedzieć, że Kościół, sprzeciwiając się konwencji, pochwala przemoc wobec kobiet, co jest kompletną bzdurą!

Chyba ze świeczką można szukać drugiej takiej instytucji w Polsce, która na taką skalę pomaga ofiarom przemocy, jak właśnie Kościół. Wszystkie ośrodki opieki dla kobiet, domy samotnych matek, ośrodki dla dzieci z ubogich domów... – można wyliczać w nieskończoność. I trzeba jasno powiedzieć, że to, co w materii pomocy dla ofiar przemocy robi Kościół w Polsce, to realne działania, konkrety, które widać gołym okiem. Trudno to samo stwierdzić o działaniach rządu, który z przemocą walczy w sposób... dość fasadowy, na przykład ratyfikując dokument, który nawet nie sprawi, że ściganie sprawców przemocy będzie sprawniejsze.

Marta Brzezińska-Waleszczyk 

Komentarze (12):

anonim2015.02.14 9:24
jak to mówią niedaleko pada jabłko od jabłoni- rodzice starzy komuniści= mordercy zatem i córeczka lewa
anonim2015.02.14 9:42
tak ! tak!, jak przyjdzie się pożegnać z tym światem to jak powiedział Oleksy, że wszystkie komuchy będą wołać o księdza i będą chcieli mieć pogrzeb po Katolicku, teraz tej pani jest dobrze, ma pracę, pluje jadem, upodobniła się do Madonny i w ogóle jest fajnie! no kto jej podskoczy co ? a czas sobie płynie i płynie i płynie i pomału przemija postać tego świata, jesteśmy tu tylko chwilę, a tak wielu myśli że ten pociąg któremu na imię życie nigdy się nie zatrzyma i nie będziemy musieli wysiadać. Nie wiemy, kiedy tak na prawdę powiedzą nam kolego, koleżanko oto twoja stacja, czas wysiadać, no właśnie i co dalej ?
anonim2015.02.14 10:13
Zarzuty względem KK są bardzo trafne, nie sposób przejść obok nich obojętnie i prawdopodobnie to drażni ludzi religijnych. Zwykłych ludzi tak, ale nie biskupów, oni wciąż myślą, że mogą rządzić Polską, a zdanie baranków się nie liczy.
anonim2015.02.14 10:14
Nie rozumiem zdziwienia. Funkcjonariuszka medialna Monika O. nie po raz pierwszy pokazała jak wygląda mainstream-owe niezależne dziennikarstwo tyle że może tym razem przesadziła z ilością demagogii. Tak wyglądają właśnie owoce długoletnich przyjaźni z ludźmi pokroju Urbana. GW przecież nie od dzisiaj prowadzi napastliwą i kłamliwą kampanię wobec KK, takich też zatrudnia felietonistów.
anonim2015.02.14 10:40
Tym różni się GW od dawnych smętnych panów, ze tamci pisali na Kosciół rożne rzeczy i wkladali do teczek z napisem " tajne specjalnego znaczenia" W GW natomiast wszystko na Kosciół ma niepisaną klauzulę "jawne specjalnego znaczenia"...;-) I jeszcze jedna różnica. Tamci panowie nawet sobie nie ufali, wiec mieli system wewnętznego sprawdzania. Jeden pilnował drugiego czy nie pisze "radosnej twórczości", a tego drugiego jeszcze trzeci. A tu niestety tego nie ma... A może ta pani posługuję się świadomie starą techniką operacyjną, która nazywa się "dezinformacja"?
anonim2015.02.14 13:59
Od kiedy to żydzi chadzają do kościoła chyba po to żeby pozwiedzać.
anonim2015.02.14 17:17
Ta Olejnikowa jakaś PO.....olona jest! Resortowa suczka i wszystko jasne
anonim2015.02.14 18:04
Olejnik jest blondynką.
anonim2015.02.14 18:25
Stokrotko, daj sobie na wstrzymanie!
anonim2015.02.14 20:54
Taka libertyńska ulicznica niezwykła przyjść do Kościoła na Nabożeństwo bo po nocnych wojażach leży w barłogu z przygodnym parterem i zanim do jako takiego porządku się doprowadzi to noc nastaje a przecież rano w poniedziałek paszkwile w zet musi odczytać dla gawiedzi. W Konwencji traktującej o przemocy nie ma nic sensownego mogącego rzeczywiście zapobiec krzywdzie kobiet ale o tym nie wiedzą bęcwały wytrzeszczające gały w wyborczy szmatławiec. Z wielkim trudem dla libertyńskich lebieg przychodzi czytanie i co najważniejsze rozumowanie treści lepiej obrać za pewnik planie Olejnik i opowiedzieć się po lewackiej stornie dokonującej czynów wymagających stanowczego potępienia.
anonim2015.02.15 12:05
Problem w tym, że przeciętnie wykształcony Polak, jeżeli cokolwiek czyta, to tylko tytuły. W moim inteligenckim środowisku oryginalny tekst konwencji (choćby tylko większe fragmenty) przeczytała może jedna osoba na dwadzieścia... Nie mamy nawyku weryfikowania informacji (zresztą nie jest to łatwe przy monopolu mainstreamowych mediów), nie mamy nawyku własnej refleksji. Propaganda nie musi się nawet bardzo wysilać. I ta jędza M.O. doskonale o tym wie.
anonim2015.02.15 12:33
@golfstrom. +++