06.01.14, 21:38Bp Domenico Mogavero (fot.diocesimazara.it)

Katolicki biskup z Sycylii popiera legalizację związków homoseksualnych przez państwo

Biskup stwierdził, że sytuacja, w której związki homoseksualne są traktowane przez państwo tak, jakby ich nie było, „sprzeciwia się chrześcijańskiemu miłosierdziu i uniwersalnym prawom człowieka”. Zaznaczył przy tym, że cywilnoprawne uznanie takich związków nie powinno prowadzić do zrównania ich z normalnymi małżeństwami. Jego zdaniem należy jednak zapewnić homoseksualnym związkom np. prawo do przejmowania emerytury po zmarłym partnerze.

Niedawno we Włoszech rządząca Paria Demokratyczna podjęła próbę legalizacji związków homoseksualnych. Wzorem dla Włochów ma być prawo Wielkiej Brytanii, gdzie jednopłciowe związki zostały w dużym stopniu upodobnione prawnie do małżeństw. Obecnie we Włoszech decyzja o legalizacji takich związków należy do administracji lokalnej. W 145 miastach i wspólnotach pary homoseksualne mogą zapisać się już teraz na specjalną listę, legalizując w ten sposób swoje partnerstwo.

Debata, która toczy się na temat ogólnopaństwowych rozwiązań w tym zakresie, została podgrzana przez wypowiedzi papieża. W jednej z ostatnio opublikowanych rozmów powiedział, że Kosciół powinien ustosunkować się do coraz częstszego problemu, jakim są trudne sytuacje rodzinne. Podał przykład dziewczynki, która wyznała mu w Argentynie, że jest nieszczęśliwa, bo partnerka jej matki nie jest dla niej życzliwa. Włoska prasa zaczęła natychmiat pytać, czy papież nie wyraża czasami poparcia dla nowego podejścia wobec związków homoseksualnych.

Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej, o. Federico Lombardi, odrzuca takie spekulacje jako „całkowity paradoks”.

Pac/kathpress

Komentarze

anonim2014.01.6 21:47
kolejny lemański obłudnik pewnie sam homoseksualista więc i opowiada się za swoimi zboczonymi Papież Franciszek ma nie lada kłopot z tymi degeneratami którzy wniknęli w struktury Kościoła Katolickiego z zamiarem skrzywdzenia dzieci i wytworzenia negatywnych opinii na temat Księży.
anonim2014.01.6 21:52
Powiem jedno: Wypowiedzi biskupów Kościoła Katolickiego i wypowiedzi Papieża oraz interpretacje tychże wypowiedzi przez Redaktorów Frondy to są dwa różne światy. Nie wiem czemu tak jest, ale jak czytam relacje Redaktorów Frondy w odniesieniu do wypowiedzi biskupów Kościoła Katolickiego, albo w odniesieniu do wypowiedzi papieża Franciszka, to pojawia się u mnie odruch wymiotny.. Potem oczywiście Redaktorzy Frondy piszą sprostowania..
anonim2014.01.6 22:00
Apologeta2 B16 potępiał zboczeńców to raczej wynik nadmiernej ufności że zboczeńcy są wstanie zapanować nad homoseksualnym popędem.
anonim2014.01.6 22:02
@Gandalfie Może cierpisz na refluks... ale wierzę Ci bo czasem efekty tego "odruchu" prezentujesz w komentarzach ;-) Pozdrawiam P.S. ocknij się chłopie...
anonim2014.01.6 22:06
Apologeta2 dowodem jest powyższa jego wypowiedź grzech należy zwalczać nie rozpowszechniać i dawać warunki aby się rozpełzał, pojmujesz?
anonim2014.01.6 22:12
tomtom Jasne: natychmiast obwołać Terlikowskiego: papieżem! a Ciebie: wicepapieżem! Tymczasem biskupi i papież zajmują się głoszeniem Ewangelii! Natomiast Fronda i Terlikowski zajmują się głoszeniem Sensacji! Tylko tacy naiwniacy jak tomtom tego nie widzą..
anonim2014.01.6 22:31
pozwolić dziedziczyć po człowieku KAŻDEJ przez niego dobrowolnie wskazanej osobie- zdecydowanie TAK,ale robić z tego specustawę dla gejów-NIE.Nie należy moim zdaniem podtrzymywać fikcji jaką jest "gejowska tożsamość" poprzez dodawanie czegokolwiek w prawie co wyniesie ten plankton(mniej niż pół procenta całej populacji)do rozmiarów grupy społecznej posiadającej trwałą i uznaną publicznie tożsamość.Co to za "tożsamość" jeśli wielu z nich zmienia partnera co tydzień?Miejmy też odwagę powiedzieć otwarcie,że nie uznajemy publicznych praw związków homoerotycznych ze względów ideologicznych-sądzimy,że takie związki są antyBoże ,prokreacyjnie niecelowe,demoralizujące osoby postronne jako zły przykład.Szczęśliwy związek gejów jest gorszym przykładem niż nieszczęśliwy bo a nuż jeszcze jakieś dzieciaczki zaczną to naśladować....nie chcemy ani homoseksualizmu szczęśliwego ani nieszczęśliwego.Szczęśliwego nie chcemy bo jest zły a nieszczęśliwego bo nie tylko jest zły ale jeszcze na dodatek frajerski bo nieszczęśliwy.Ci którzy znajdują w sobie skłonności homoseksualne powinni mieć zakomunikowane,że jest rzeczą niemoralną iść za tymi impulsami.Na każdej tęczy gejowskiej trzeba dodać napis-"homoseksualizm powoduje choroby(tu:katalog chorób,rozkład społeczny i unieszczęśliwia.minister zdrowia i opieki społecznej" oraz napis "homoseksualizm jest grzechem przeciw Bogu.Papież". I wtedy jak oni nie przyjmą ostrzeżenia to już na własną odpowiedzialność...Nie trzeba gejów tępić,ale w przestrzeni publicznej byłoby wskazane ignorować ich zachowania homoerotyczne,nie zwracać na nie uwagi,umniejszać przez zupełne desinteressement.Jest tyle innych tematów,nie musimy rozmawiać z gejem akurat o seksie...
anonim2014.01.6 22:43
Cheswaw2 Wybacz, nie doczytałem do końca Twojego wpisu. Po każdym kolejnym zdaniu Twojej wypowiedzi coraz mniej rozumiałem o co Tobie człowieku chodzi! Zatem zaprzestałem dalszej lektury Twojego wpisu. Natomiast po każdym zdaniu komentowanego tutaj artykułu coraz bardziej rozumiałem o co autorowi tegoż artykułu chodzi. Artykułowi tego artykułu najbardziej chodzi o to, aby zadowolić bożka któremu służy Redaktor Terlikowski! Jakie jest imię tego bożka? Coraz bardziej wiadomo! Imię jego jest: Sensacja!
anonim2014.01.6 22:43
A odnośnie grzechu to zachowanie papieży było takie,że np nie przyjmowali nawet polityków na audiencji gdy byli po rozwodzie z drugą "żoną". Czy to był błąd?Nie trzeba udawać,że rozwód i druga "żona" gdy żyje ta jedyna której przysięgali to coś normalnego,ale odcinać całkowicie od spotkania z papieżem z tego powodu -czy to nie błąd?Jeśli się przyjmie to w świat idzie komunikat,że ze stylem życia takiej osoby jest wszystko ok(a nie jest) natomiast jeśli się nie przyjmie to następuje krzywda dla kogoś kto może,mimo błędu rozwodu,ze szczerym sercem chciał spotkać papieża. Incidis scyllam cupiens vitare charybdim...Jan Paweł drugi ponoć przyjął geja na audiencji i było to tłumaczone w ten sposób,że mimo grzechu uznał w nim istotę ludzką.Ale niektórych polityków nie przyjmował podobno(nie mam pod ręką danych i nie pamiętam gdzie o tym czytałem).Jezus Chrystus dopuszczał do siebie każdego,ale dla niektórych miał ostre sformułowania.Gdy Jezus chciał kogoś skarcić miał formę omówienia,przypowieści,teksty w stylu "Szymonie mam ci coś powiedzieć(...)"a niekoniecznie od razu precz z moich oczu.Z drugiej strony zdarzyło mu się, że powiedział Piotrowi:"zejdź mi z oczu Szatanie!"a więc nie jest jasne jak by się zachował wobec osobistego kontaktu z gejami współcześnie(????)
anonim2014.01.6 23:20
Cheswaw2 Teraz czytałem co drugie słowo od początku do końca i na odwrót. I wyszedł ten sam bełkot. Ale produkuj się dalej..
anonim2014.01.7 0:51
pewnie sam pedryl
anonim2014.01.7 6:29
Pederasta zawsze jest pederastą, nie żadnym związkiem, zawiązkiem czy wesołkiem!!!!
anonim2014.01.7 7:10
Chroń nas Boże przed takimi biskupami! To zaczyna być jak epidemia homo. Papieżu Franciszku, czyń swoją powinność.
anonim2014.01.7 7:53
Co tu na Frondzie robi jeszcze ten usprawiedliiacz pedofilii? Nie możecie go zbanować? Ten ciul sądzi, że jak o czegoś nie opublikujecie, to tego naprawdę nie będzie.
anonim2014.01.7 8:14
Ten paież to źródło zametu w Kościele!!!
anonim2014.01.7 8:18
@Mysterny: Jeśli masz jakąś rozszerzoną wersję, to przedstaw nam, choćby we fragmentach. @Gandalf: Czyżbyś miał objawy przejedzenia frondowego? Czasem się zdarza ;). Dlaczego Fronda jest tak nastawiona na sensację, sam Pan Terlikowski tłumaczy tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=c5bkCEJSV_s
anonim2014.01.7 8:30
Ten "biskup" to jest aberracja umysłowa w czystej postaci! Miejsce w piekle ma juz na pewno zarezerwowane!!!!!!!!! Homo było, jest i pozostanie na zawsze najkrótszą drogą do wiecznego potępienia.
anonim2014.01.7 8:45
To bałwan posoborowy,tak samo jak ten obłąkaniec bergoglio. Moderniści popieraja pedałów i neonów kikonów.
anonim2014.01.7 11:16
Istotna jest różnica pomiędzy prawem kościelnym a prawem cywilnym. To raz. Istotna jest różnica między związkami tylko homoseksualnymi a partnerskimi. Biskup dobrze się wypowiedział. Odniósł się do prawa CYWILNEGO. Każdy obywatel powinien być traktowany tak samo. Kościół może tępić homoseksualistów do woli, ale państwo to odrębna organizacja. ODRĘBNA. Poza tym, związek partnerski a małżeństwo to dwie inne bajki. Chodzi po prostu o prawne usankcjonowanie pewnych stosunków cywilnoprawnych pomiędzy osobami niebędącymi małżeństwem. Tyle. A i jeszcze jedno... To wstyd by bluzgać po swoim papieżu i biskupach. Co innego jakby byli złymi ludźmi, robili niegodziwe rzeczy... Ale wierzący powinien mieć pewien posłuch u kapłana. W końcu to on go prowadzi do Boga a nie na odwrót. A Terlikowski i inni fanatycy swojej jedynej polskiej prawdy objawionej nie przyjmują jakiegokolwiek innego stanowiska, które nie byłoby zgodne z ich utwardzonym poczuciem wyższości. Kpina!
anonim2014.01.7 11:52
@Mikazuka Wg mnie rolą kapłana jest raczej przypominanie o prawie Boskim a nie "cesarskim"... Problem zaczyna się gdy hierarcha zaczyna wyrażać swoje poparcie dotyczące zmian w kształtowaniu prawa cywilnego w zakresie który jawnie sprzeciwia się Prawu Boskiemu a z takim przypadkiem mamy do czynienia... W imieniu "uniwersalnych praw człowieka" można przeforsować wszystko... ale czy w kwestii lobbowania na rzecz związków homoseksualnych powinien występować jakikolwiek kapłan Kościoła Katolickiego ośmielam się wątpić...
anonim2014.01.7 11:53
@Mikazuka Wg mnie rolą kapłana jest raczej przypominanie o prawie Boskim a nie "cesarskim"... Problem zaczyna się gdy hierarcha zaczyna wyrażać swoje poparcie dotyczące zmian w kształtowaniu prawa cywilnego w zakresie który jawnie sprzeciwia się Prawu Boskiemu a z takim przypadkiem mamy do czynienia... W imieniu "uniwersalnych praw człowieka" można przeforsować wszystko... ale czy w kwestii lobbowania na rzecz związków homoseksualnych powinien występować jakikolwiek kapłan Kościoła Katolickiego ośmielam się wątpić...
anonim2014.01.7 12:02
@tomtom Owszem, po części się z Tobą zgodzę. Jednakże czym innym jest małżeństwo, a czym innym związek partnerski. Większość postulatów proponuje zwiększenie uprawnień osób pozostających w związkach partnerskich (zarówno hetero i jak i homoseksualnych), co nie oznacza zrównania praw takich związków do praw małżeńskich. To dwie inne bajki. A takie wypowiedzi biskupów moim osobistym zdaniem świadczą o tym, że są oni otwarci na różnego rodzaju dyskusje i problemy szarych ludzi. Mogą wewnętrznie pewnych spraw nie pochwalać, ale posługa kapłańska ma to do siebie, że jest skierowana na ludzi. Nikt nie jest nieomylny. Nawet papież może się mylić. Ale podejrzewam, że oni są świadomi tych ułomności. Ja bardziej cenię ludzi/kapłanów bardziej otwartych na takie dyskusje (co nie koniecznie idzie w parze z potakiwaniem), z którymi można polemizować na trudne tematy. Warto też podkreślić, iż nauka i doktryna KK była niejednokrotnie zmieniana. I nie mówię tu tego z uszczypliwości, ale moim zdaniem trzeba zdawać sobie z tego sprawę. I zmiany te w KK wynikały także ze zmian cywilizacyjnych.
anonim2014.01.7 12:09
@tomtom Być może masz rację, ale wydaje mi się, że nie do końca. Prawo cywilne ma swój własny tor. Kościołowi nic do tego tak na prawdę. Może jedynie wyrażać swoją aprobatę lub nie. Poza tym, osobiście uważam i cenię takich kapłanów, którzy są otwarci na ludzi i wyrażają WŁASNE zdanie - jako człowiek,obywatel. Bo bycie kapłanem nie oznacza mówienia wszystkiego na jedną modłę. Każdy z kapłanów ma prawo się różnić, mieć inne poglądy na pewne sprawy. To o czym mówi biskup nie wyklucza prawa boskiego, wręcz przeciwnie. Ukazuje miłosierdzie, ale z dozą pokuty dla tych ludzi. "To się nazywa racjonalne myślenie. Problem jest, który trzeba rozwiązać, my tego nie pochwalamy, ale rozumiemy, że pewne kwestie prawne mogą rozwiązać wiele nieścisłości. ". Rozumiem, że nie wszyscy muszą mieć takie zdanie jak ja. Ale każdy ma prawo mysleć i mówić co innego.
anonim2014.01.7 12:33
@Mikazuka Kapłan powinien być wg mnie otwarty na człowieka ale nie na jego grzech... Z postawy miłosierdzia wynika jasno aby napominać go jeśli czyni źle a nie popierać takie konstrukcje prawne które ten grzech afirmują... Z prostego powodu- nawet gdy "uniwersalne prawa człowieka" gwarantują mu życie w grzechu to rolą kapłana jest go przed tym grzechem przestrzegać przez wzgląd na jego zbawienie. Tak Kościół (nie cały...) rozumie miłosierdzie i miłość bliźniego... Należy te rzeczy rozgraniczać... a granice są cienkie... ba, niektórzy w słowach Domenico Mogavero dostrzegają wręcz ewangelizację...
anonim2014.01.7 13:01
@tomtom Kapłani napominają przecież. I nawet jeśli mówią, że takie prawo jest potrzebne (bo jest, gdyż to stwierdzenie faktu), to nie mówią jednocześnie: żyjcie w grzechu z moim błogosławieństwem. Ciągle mówią o grzechu itd. To nic nie zmienia. I grzechem będzie dalej. Bo ludzie i tak dalej będą grzeszyć. Kapłan może ich od tego odciągać, ale to nie zmieni faktu, że całego świata nie zbawi. I to jest ta świadomość.
anonim2014.01.7 14:03
@Mikazuka To Chrystus zbawia a nie kapłan- kapłan powinien robić to do czego został powołany- świadczyć o Prawdzie... To że świat jest grzeszny nie zwalnia z nas powołania do odrzucenia grzechu- na tym polega nasza wolność... Czym innym jest świadomość że nie wpłynie się na nawrócenie wszystkich ludzi na świecie a czym innym zaniechanie ich nawracania... grzech zaniechania jednak jest mniej niebezpieczny niż świadomy relatywizm...
anonim2014.01.7 17:23
Purpurat pederasta
anonim2014.01.7 21:19
Gandalf Mam podobne refleksje. Fronda stała się katolickim Super Expresem i jest mi z tego powodu przykro i żal,,, tyle energii na darmo.
anonim2014.01.7 21:29
Gandalf. Pełna zgoda. Od dłuższego czasu mam podobne refleksje. Wielka szkoda.