Kard. Stanisław Dziwisz: Żadne bramy piekielne nie obaliły i nie obalą Kościoła - zdjęcie
17.06.18, 06:25Jarosław Roland Kruk / Wikipedia, licence: CC-BY-SA-3.0

Kard. Stanisław Dziwisz: Żadne bramy piekielne nie obaliły i nie obalą Kościoła

- Żadne prześladowania, żadne bramy piekielne nie obaliły dotychczas Kościoła, i nie obalą go.- mówił podczas Czuwania Grup Modlitwy Ojca Pio w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach kard. Stanisław Dziwisz.

W homilii wygłoszonej podczas Mszy św. o północy kard. Dziwisz podkreślił, że w czasie trwającego czuwania nie mogło zabraknąć Eucharystii, która jest sercem Kościoła i którą w centrum każdego swojego dnia stawiał św. Ojciec Pio.

Odwołując się do odczytanej Ewangelii o ziarnie rzuconym w ziemię, kardynał zaznaczył, że przypowieść ta obrazuje dzieje Kościoła.

- Początki Kościoła były bardzo skromne, przypominające ziarnko gorczycy, z którego później wyrasta jarzyna wypuszczająca wielkie gałęzie. Na początku Jezus wybrał dwunastu Apostołów, prostych i słabych ludzi. To oni, po zmartwychwstaniu ukrzyżowanego Mistrza i po zesłaniu Ducha Świętego rozpoczęli ewangelizację świata. Żadne prześladowania, żadne bramy piekielne nie obaliły dotychczas Kościoła, i nie obalą go.

W dalszych słowach homilii kard. Dziwisz przypomniał, że w tym roku przypada 50-ta rocznica śmierci św. Ojca Pio i setna rocznica otrzymania przez niego stygmatów. Podkreślił zarazem ogromne znaczenie Grup Modlitwy Ojca Pio, które w całym świecie gromadzą kilka milionów osób, co wskazuje, że posłannictwo i święte oddziaływanie Ojca Pio trwa.

- Ojciec Pio, doświadczany chorobami, cierpieniami, a ponadto podejrzeniami i niezrozumieniem ze strony niektórych ludzi Kościoła, całą swoją ufność złożył w Bogu. Inaczej, po ludzku sądząc, nie udźwignąłby całego doświadczenia. Wiemy, jaki lęk budziły w nim stygmaty, których do końca nie mógł ukryć. Przeżywał je w duchu wielkiego upokorzenia. Ale ufność i nadzieja złożona w Bogu nie pozwoliły się mu zamknąć w sobie. Stawał się człowiekiem i kapłanem dla innych.

Na zakończenie homilii kardynał przypomniał list jaki bp Karol Wojtyła wysłał do Ojca Pio z prośbą o modlitwę za pewną osobę, o szczęśliwy przebieg operacji dla niej. Ojciec Pio na list nie odpowiedział, ale po jakimś czasie okazało się, że operacja nie będzie potrzebna. Kard. Dziwisz powiedział, że Jan Paweł II od początku bardzo interesował się procesem beatyfikacyjnym i kanonizacyjnym kapucyna z Pietrelciny. Wyniósł go do chwały ołtarzy 16 czerwca 2002 roku, a więc dokładnie 16 lat temu.

- Bracia i siostry, trwając na modlitwie, z wielką ufnością i nadzieją powierzmy dziś Bogu wszystkie nasze sprawy. Powierzmy je, prosząc o wstawiennictwo świętych, którzy nam dziś szczególnie towarzyszą, a więc św. Ojca Pio, św. Siostry Faustyny i św. papieża Jana Pawła II. I módlmy się słowami wyrażającymi ich oraz naszą ufność: „Jezu, ufam Tobie" - zakończył homilię kard. Dziwisz.

dam/diecezja.pl