Joanna Lichocka dla Frondy: W Gazecie Wyborczej wiarygodne są tylko nekrologi - zdjęcie
20.06.16, 12:00(fot. Jarosław Kruk, wikipedia)

Joanna Lichocka dla Frondy: W Gazecie Wyborczej wiarygodne są tylko nekrologi

Portal Fronda.pl: Gazeta Wyborcza i Platforma Obywatelska atakują szefa MON Antoniego Macierewicza. Twierdzą, że polityk będący symbolem walki o lustrację, jest związany z agentem bezpieki. Choć artykuł powiela insynuacje sprzed 15 lat, stał się pretekstem do wniosków o zawieszenie ministra. O co w tym chodzi?

Joanna Lichocka, PiS: Przed szczytem NATO rosyjskie lobby uruchamia cały swój potencjał, żeby obniżyć pozycję Polski. Szczyt jest kluczowy dla zapewnienia bezpieczeństwa w Polsce i zbudowania stałej obecności wojsk NATO na wschodniej flance.

Z jednej strony mamy takie wypowiedzi, jak wystąpienie ministra spraw zagranicznych Niemiec, które współbrzmią z narracją rosyjską, a z drugiej strony inicjatywę "Gazety Wyborczej" i atak opozycji na Antoniego Macierewicza, która po Smoleńsku okazała się być opozycją uzależnioną od Rosji. To naprawdę jest bardzo "logiczne", ale z punktu widzenia walki o to, żeby Polska nadal była kondominium, a nie suwerennym, silnym państwem jest bardzo racjonalne i widoczne. Postrzegam to tylko w takich kategoriach.

Oczywiście w tle widnieje obowiązek przeprosin, jaki spoczywa na "Gazecie Wyborczej" i jej gra, żeby te przeprosiny wobec Antoniego Macierewicza jak najbardziej odsunąć w czasie, albo obrać w jakiś kontekst.

Pierwszorzędna rzecz to fakt, że Polska wreszcie może przestać być członkiem NATO drugiej kategorii.

Jaki mają cel, by obniżać rangę Polski?

No właśnie taki, żeby pokazać, że jest zła atmosfera wokół ministra, że niby ma związki ze służbami komunistycznymi, że to jest gra, która jest tak naprawdę jasna.

Moim zdaniem jest nieskuteczna, ponieważ Antoni Macierewicz całym życiem i swoją działalnością zaświadcza, jak bzdurne są te zarzuty. Jest to gra, która przede wszystkim kompromituje "Gazetę Wyborczą" i Platformę Obywatelską. PO zdemaskowała się jako partia grająca pod batutą Kremla.

Rafał Ziemkiewicz zażartował, że należy teraz krzyczeć: "Michnik, publikuj!" - Może też zrobimy takie demonstracje i będziemy odliczać dni, jakie upływają od braku publikacji przeprosin dla Antoniego Macierewicza - mówił.

Oczywiście, cała Polska powinna powiedzieć "Michnik, publikuj!". Tak naprawdę cała Polska powinna machnąć ręką i Michnika i jego gazetę, bo w niej wiarygodne są tylko strony z nekrologami.

Rozmawiała Karolina Zaremba