01.07.20, 08:55Screenshot Youtube - ipn kraków

Jerzy Bukowski: Telewizyjna debata może przesądzić o wyniku wyborów

Spór o telewizyjne starcie pretendentów do prezydentury

Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że przed drugą turą wyborów powinna odbyć się telewizyjna debata obu kandydatów. Może mieć ona ogromny, wręcz przełomowy wpływ na tych rodaków którzy jeszcze nie są pewni, komu oddać swój głos 12 lipca. W takim bezpośrednim starciu przed kamerami rywale do najwyższego urzędu w państwie mają szanse zaprezentować wielomilionowej widowni swoje koncepcje jego sprawowania oraz widowiskowo zetrzeć się w werbalnym pojedynku.

Pozostaje pytanie, która stacja telewizyjna ma zorganizować debatę i o to właśnie toczy się spór między Andrzejem Dudą a Rafałem Trzaskowskim, a także ich politycznym zapleczem. Media są bowiem w dzisiejszej Polsce podzielone tak samo jak politycy, wiele zależy więc od tego, kto będzie zadawał pytania pretendentom do prezydentury.

Pierwsi wyszli z propozycją przedstawiciele TVN i TVN 24, do których dołączyły Onet oraz Wirtualna Polska. Zdaniem urzędującej głowy państwa trzy największe telewizje w naszym kraju powinny się porozumieć, zrobić wspólnie debatę i doprosić inne media. Dwie pozostałe to oczywiście Telewizja Polska i Polsat. Pierwsza deklaruje gotowość do jej przeprowadzenia, a także bezpłatnego udostępnienia sygnału (retransmisji) zainteresowanym redakcjom.

Trzaskowski natychmiast wykorzystał opinię Dudy do zaatakowania go za rzekomy lęk przed dyskusją poza wyraźnie sprzyjającą mu TVP, ponieważ nie będzie wcześniej znał pytań.

Te polemiki są naturalne w politycznej grze o wielką stawkę. Może jednak dziennikarze trzech wymienionych stacji telewizyjnych okażą się mniej zapalczywi od kandydatów oraz ich sztabowców i wspólnie zorganizują debatę, która może mieć zasadniczy wpływ na wynik wyborów, a może nawet przesądzić o tym, kto zamieszka przez kolejne 5 lat w pałacu przy Krakowskim Przedmieściu.

Jerzy Bukowski

 

Komentarze

gość2020.07.3 13:26
Andrzej Duda powinien teraz wykazać nicość i dewastującą rolę tego kontrkandydata, wykazać punkt po punkcie, jak bardzo byłaby szkodliwa dla Polski jego wygrana. Nie ma TV pana Dudy, panie Trzaskowski, jest TV Polaków, pokazująca jak bardzo niektóre media są zakłamane i szkodzące Polsce.
Debata2020.07.1 11:19
Jest oczywistą oczywistością, że żadnej uczciwej debaty nie będzie. Adrian na sam widok dziennikarza, który nie tkwi przed nim na kolanach, dostaje biegunki ze strachu... Cykor i tyle...
SZARIK2020.07.1 10:03
Jeśli ta debata osiągnęłaby poziom uczonych wywodów Pana Doktora, tu ja zaszczekam podogoniem.
Anonim2020.07.1 9:50
Straszne jest to co Pan mówi, wysiłki, poświęcenie, krew, pokoleń naszych przodków, zależy od jednego spotkania. W jakim świecie żyjemy i jak mogliśmy dopuścić do jego powstania?!
Cezar2020.07.1 9:21
Jestem pewien że sztab Trzaskowskiego zrobi wszystko żeby nie dopuścić do debaty na uczciwych warunkach. Tu Rafał Trzaskowski musi polec. Treść przekazywana podczas jego wystąpień to stek propagandowych haseł. Jego problem polega na tym że Polacy wiedzą co zrobił do tej pory i co chciał zrobić oraz jak to ma się do tego co obecnie głosi. Wiemy że wspiera LGBT, wiemy że odebrał Warszawie ulice barda Solidarności, autora pieśni "A mury runą" czyli Jacka Kaczmarskiego a na jego miejsce nadał starą nazwę komunisty Zygmunta Modzelewskiego, wiemy że chciał nauki negocjacji w sprawie seksu dla młodzieży, wiemy jakie wartości wyniósł z domu rodzinnego (matka donosiła). Wiem że to się ciężko czyta, ciężko o tym pisze - ale to przecież kandydat który chce być prezydentem i zapowiedział niszczenie polskiego gospodarki przez blokowanie kluczowych przedsięwzięć gospodarczych jak np. rozbudowa Elbląga (dzieki przekopowi Mierzei) i CPK. Nie jest w stanie zablokować produkcji polskiego samochodu elektrycznego bo debiut tego samochodu już za niecały miesiąc.