Jan Bodakowski: ,,Księża biją dzieci''. Oto odpowiedź lewicy na ataki na duchownych! - zdjęcie
12.08.19, 16:06

Jan Bodakowski: ,,Księża biją dzieci''. Oto odpowiedź lewicy na ataki na duchownych!

19

Jesteśmy świadkami coraz częstszych brutalnych napadów na duchownych. Księża są bici, obrażani i padają ofiarą innych przestępstw. Można odnieść wrażenie, że by bagatelizować ten problem, odwracać od niego uwagę, a nawet usprawiedliwiać sadystów mordujących czy okaleczających duchownych, lewica bredzi, że księża biją dzieci. Od dłuższego czasu księża są bezpodstawne przez lewicę oskarżani o to, że rzekomo gwałcą dzieci, teraz pojawił się w tej przemocowej antykatolickiej narracji nowy element – brednie o tym, że księża je biją.

 

Na portalu Oko Press opublikowano artykuł pt: „Pobili księdza? Częściej to księża biją dzieci” Agaty Diduszko-Zyglewskiej. Autorka to żona kolesia, który udawał rannego przed Sejmem, publicystka lewicowej „Krytyki Politycznej”, na której łamach nagłaśnia postulaty zakazania egzorcyzmów i usunięcia lekcji religii ze szkoły, radna PO, która protestowała przeciwko religijnemu charakterowi spotkania świątecznego stołecznego samorządu, delegatka, która wręczyła papieżowi raport o rzekomej pedofilii w Kościele przygotowany na podstawie treści prezentowanych przez fundację, której szefem był mężczyzna, który wyłudzał kasę, twierdząc, że jest chory na raka).

 

Zdaniem antyklerykałki wypadki pobicia duchownych to zapewne prowokacja mająca zastąpić w „głowach [...] Polaków obrazu bezkarnego księdza-molestatora obrazem księdza-ofiary pobicia”, albo czyny chuligańskie, z pobudek alkoholowych, a nie konsekwencja antyklerykalnej kampanii nienawiści.

 

Z artykułu na lewicowym portalu czytelnicy dowiedzą się, że „przemoc wobec księży” nie „jest powszechnym problemem w Polsce. Jest nim natomiast w większej mierze przemoc księży wobec dzieci”.

 

W ramach internetowej mapy „kościelnej pedofilii i przemocy” Fundacji Nie Lękajcie Się, dodano do mapy informacje o innych rodzajach „przemocy duchownych wobec dzieci”. Kategoria ta opiera się na kilkudziesięciu opisach zamieszczonych w prasie.

 

Warto przypomnieć, że swoją bzdurną opinię na temat tego, że duchowni biją dzieci, towarzyszka oparła na kilkudziesięciu wycinkach prasowych (więc informacjach, które mogą być nieprawdziwe), wobec faktu, że w Polsce, jak informuje na swojej stronie KAI, „religii w szkole uczy 31 tys. 353 katechetów, z czego grubo ponad połowę (18 tys. 349) stanowią świeccy”.

 

Lewicowa publicystka w swoim artykule cytuje krwawe opisy rzekomego bicia dzieci przez duchownych. Co ważne, opisy, którym wiary nie dawały sądy, ferując (według relacji prasowych) niskie wyroki. Warto pamiętać, że lewica strasznie broni sędziów, choć właśnie to oni, jeżeli doniesienia o pedofilii i biciu są prawdziwe, odpowiadają za bezkarność sprawców.

 

Z „Krytyki Politycznej” czytelnicy dowiedzą się, że „bicie dzieci po głowie i po twarzy rękami i ciężkimi przedmiotami (jak książki) to popularna »metoda dydaktyczna« wśród księży katechetów”. Antyklerykalna dziennikarka twierdzi, „że przemoc księży wobec dzieci – ta seksualna, ta fizyczna i ta psychiczna – stanowi w Polsce problem systemowy”.

 

Agata Diduszko-Zyglewska w swoim artykule stwierdza, że z jednej strony „przyzwolenie na przemoc wobec dzieci ze strony księży jest odpryskiem bardziej ogólnego problemu powszechności akceptacji dla przemocy wobec dzieci w Polsce. […] Przyzwyczajeni do przemocy domowej rodzice i nauczyciele bagatelizują w ten sposób przemoc klerykalną w szkole. Z drugiej strony brak skutecznej reakcji na przemoc katechetów wobec dzieci wynika – podobnie jak w wypadku molestowania i gwałtów – z uprzywilejowanej pozycji Kościoła w Polsce i wadliwego ustawienia prawa. Księża wpuszczeni do szkół jako katecheci, niekontrolowani i niezwalnialni przez dyrektorów szkół ani ministerstwo edukacji, nie mają właściwego przygotowania pedagogicznego i najwyraźniej nie znają podstawowych przepisów prawa. Na przykład tych o zakazie stosowania kar cielesnych wobec dzieci”.

 

Lewicowa publicystka głosi, że „księża wiedzą, że w Polsce bicie dzieci jest zakazane, jednak wiedzą też, że stoi za nimi potężna i niesłychanie uprzywilejowana instytucja. Ci, którzy to robią, czują się bezkarni”.

 

Według autorki tekstu „rządzący ostemplowanym krzyżami państwem, którzy mają usta pełne frazesów o chrześcijańskich wartościach i korzeniach, niestety dają przyzwolenie na przemoc – seksualną, fizyczną i psychiczną – wobec polskich dzieci. Robią to, wpuszczając niekontrolowanych przez państwo i niekompetentnych pracowników Kościoła do szkół, ośrodków opieki czy szpitali. W ten sposób Polska porzuca swoje dzieci, wobec których demokratyczne państwo prawa ma konkretne zobowiązania”.

 

Jan Bodakowski

Komentarze (19):

Polak Ateista Dumny Gej2019.08.13 8:46
Okręgowa Inspekcja Pracy: w zwolnieniu pracownika IKEA nie ma nieprawidłowości Nowa informacja w sprawie mężczyzny grożącego gejom śmiercią Okręgowa Inspekcja Pracy w Krakowie wydała za pośrednictwem rzecznika praw obywatelskim Adama Bodnara oświadczenie w sprawie homofobicznego byłego pracownika sklepu IKEA, zwolnionego za cytowanie fragmentów Biblii mówiących o karaniu gejów śmiercią. Stwierdzono, że w decyzji firmy nie doszukano się żadnych nieprawidłowości. Pojawiła się nowa informacja w sprawie byłego pracownika sklepu IKEA, który został zwolniony po tym, jak w odpowiedzi na artykuł antydyskryminacyjny zamieszczony w wewnętrznym intranecie firmy, napisał na Facebooku: "Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia. Pismo Święte mówi: 'Biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich'. A także: 'Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich'". W sprawie zwolnienia interweniował rzecznik praw obywatelskich, Adam Bodnar. Okręgowa Inspekcja Pracy w Krakowie nie wykryła nieprawidłowości, dlatego kolejnym krokiem będzie zbadanie zdarzenia przez sąd. Bodnar zajął się sprawą z urzędu, zwracając się do firmy IKEA o zajęcie oficjalnego stanowiska oraz przekazanie odpowiedniej dokumentacji. Okręgowa Inspekcja Pracy w Krakowie sprawdziła m.in. wewnętrzne regulacje firmy, takie jak Regulamin Pracy i Kodeks Postępowania Grupy IKEA, a także sprawdzono legalność zatrudnienia i zakres prawnej ochrony, bezpieczeństwa i higieny pracy. Kluczowe informacje w regulaminach firmy dotyczą m.in. wsparcia dla fundamentalnych praw wszystkich ludzi i braku akceptacji dla dyskryminacji. RPO wydał komunikat, w którym czytamy: "W odniesieniu do wypowiedzenia umowy z pracownikiem, którego dotyczy sprawa, stwierdzono, że 'podano w sposób szczegółowy przyczynę wypowiedzenia ze wskazaniem naruszonych przez pracownika przepisów prawa pracy, w tym regulaminów wewnętrznych'". https://queer.pl/news/203214/decyzja-okregowej-inspekcji-pracy-w-krakowie-w-sprawie-homofobicznego-pracownika-ikea
lolek kremowka2019.08.12 21:50
Black is Bad
Jan Bodakowski2019.08.13 5:01
Ku Klux Klan takie hasła głosi
Klaudyna2019.08.12 20:46
W Irlandii też nie księża i zakonnice katowali dzieci w sierocińcach prowadzonych przez kk...
NiechDzieciBijąKleruchaczy2019.08.12 17:45
Byłeś w pośredniaku, bezrobotna mendo? Czy wyciągasz dychę za ciągnięcie mikrofona w zakamarkach Dworca Centralnego. Kler należy trzymać z dala od dzieci, bo sfiksowane celibatem dewianty obierają je za łatwy cel. Kontakt z klerem mogą mieć wyłącznie osoby dorosłe, a właściwie dopiero takie, które są zdolne przeciwstawić się fizycznie agresji klerucha. Czyli po prostu obić mu paskudną mordę, skopać nagrzany zad albo połamać chciwe łapska.
Milosz2019.08.12 20:38
Ten wpis powyżej napisał " durny gnój "! Te długie nicki, to zwsze jego sprawka !
księża jedzą dzieci2019.08.12 17:34
Jutro lewackie gebelsiki wymyślą pewnie kolejne brednie. Np. "księża jedzą dzieci"
Wojtek Polak 2019.08.12 17:30
diduszko to bolszewicka towarzyszka z nowej ''tęczowej'' rewolucji dajcie jej spokój ona jeszcze nie doszła do siebie po nie udanej śmierci męża. lewactwo jest za mordowaniem dzieci nienarodzonych i jakoś to tej wątpliwej obrończyni dzieci nie przeszkadza. a ja słyszałem że księża dzieci jedzą a ze skóry
Maria Blaszczyk2019.08.12 22:33
Nikt nie jest za mordowaniem jakichkolwiek dzieci (szczególnie tych nieistniejących - dzieci to są, jak się urodzą). A to z kolei idzie w parze z brakiem zgody na przemoc wobec nich. A ten debilizm o "śmierci męża" to masz z tego samego źródła, co "Komorowski skacze po krzesłach"? No więc ani pan Dyduszko nie udawał trupa (ani rannego), tylko blokował wyjazd; ani pan prezydent nie skakał po krzesłach (z tego samego powodu, co nikt nie jest za zamordowaniem dziecka nienarodzonego; tam nie było żadnego krzesła do skakania)/
Lennon2019.08.12 17:30
Myślę, że bicie dzieci przez księży to już historia.
Foster2019.08.12 16:29
Jak ten drań się nazywał ? Maciel Degollado ?
Młot na katolicyzm2019.08.12 16:58
To był wielki przyjaciel Kremówkożercy.
Urszula2019.08.12 16:12
Nie wiem czy teraz księża biją dzieci, ale kiedyś bili.
Ktosik2019.08.12 16:40
Nauczyciele też kiedyś bili .
Urszula2019.08.12 17:55
Pytanie było o księży, a nie o nauczycieli. Oj, musi pisdzielec bo czytać ze zrozumieniem ani za diabła nie umie.
Ktosik2019.08.12 18:41
Urszulo czytać ze zrozumieniem umiem ,po prostu wzięło mnie na wspomnienia ,a ty od razu z wyzwiskami ;(
CIPAK2019.08.12 17:53
ABP Wesołowski bił konia przy dzieciach - nie dzieci - on je kochał.
Milosz2019.08.12 20:34
Spadaj babo na szczaw i mirabelki! Podaj fakty ! źródła! To oszczerstwo lewaczko!
Kinia2019.08.13 12:45
A w jakich to latach było ? Bo za moich nie bili.