Gowin: Mam dobre zdanie o Kukize. Jesteśmy w kontakcie - zdjęcie
05.06.15, 09:47

Gowin: Mam dobre zdanie o Kukize. Jesteśmy w kontakcie

5

Jarosław Gowin na antenie Telewizji Republika zapowiedział, że na początku lipca jego ugrupowanie odbędzie spotkanie programowe. „Mamy pomysł na to jak odbudować polski przemysł i gospodarkę” – powiedział. I dodał, że „państwo ma stwarzać warunki do zmian, ale nie jest od tego aby wyręczać obywateli […]. Nadal jestem wolnorynkowcem”.

Gowin nie chciał też komentować ewentualnej koalicji parlamentarnej po jesiennych wyborach. „Nie dzielmy skóry na niedźwiedziu” – stwierdził. Zapewnił przy tym, że ma dobre zdanie o Pawle Kukizie i pozostaje z nim w kontakcie.

„Z Pawłem Kukizem będziemy rozmawiać po wyborach. Ja nigdy nie ukrywałem mojego dobrego zdania o Pawle Kukizie, nie jest tajemnicą, że pozostajemy w kontakcie, ale na razie będziemy ze sobą konkurować. Do października jesteśmy po różnych stronach” – powiedział Gowin.

Stwierdził ponadto, że NowoczesnaPL Ryszarda Petru ma do pewnego stopnia zbieżne postulaty gospodarcze z jego środowiskiem politycznym. „Dzisiaj wygląda na to, że w coraz większym stopniu, NowoczesnaPL zamiast być koalicjantem to staje się alternatywą do PO” – powiedział Gowin.

bjad/telewizja republika

Komentarze (5):

anonim2015.06.5 10:14
Wypowiedzi Gowina i innych pisowców, chyba mają za zadanie zniechęcić wyborców do Kukiza.
anonim2015.06.5 10:20
Gowin to jest taka bezpłciowa menda-lejew. Coś w rodzaju pseudoliberalnej gospodarczo wersji PSL-u ze 100% zdolnością koalicyjną.
anonim2015.06.5 12:14
zawsze wierzyłem, ze GoWin pomorze kiedy będzie trzeba wstawić konia trojańskiego na prawicy... właśnie zbiera na premię za podłożenie PiSowi granatu...
anonim2015.06.5 12:20
@ Jack_Holborn ale i tak jest lepszy od Kukiza, który jest zmienny jak chorągiewka na wietrze.
anonim2015.06.7 5:48
Gowin ma realną szansę, by stać się reprezantem nowej formy władzy politycznej, choć w istocie w nawiazującej do starej tradycji europejskiej Civitas Christiana-władzy liberalnej, reprezentowanej przez autorytet cesarza i papieża. W chrześcijańskiej Europie sredniowiecza zasadą bezposredniej władzy była lokalna samorządność w oparciu o autorytet nauki Kościoła. Dwuwładza cesarza i papieża nie polegała na centralizmie ośrodka decyzyjnego, a co najwyżej arbitrażu w kwestiach spornych na poziomie lokalnym. Liberalizm europejskiej Christianitas stał u podstaw jej duchowego i technologicznego progressu