18.06.14, 19:46fot. sxc hu

Genderowa rewolucja w Europie. Płeć do wyboru

Od września będzie w Danii funkcjonować wyjątkowe w całej Unii Europejskiej prawo w stosunku do osób „transseksualnych”. Przyjęto tam ustawę, w myśl której nie trzeba nawet przechodzić żadnych operacji, by zostać uznanym przez państwo za osobę innej płci. Wystarczy decyzję o "zmianie" tożsamości zgłosić, a potem wytrwać w postanowieniu sześć miesięcy.

Poprzednia wersja ustawy o zmiany płci tak czy inaczej była przesiąknięta ideologią genderyzmu: uznawano bowiem, że jakiekolwiek operacje są w stanie w sposób rzeczywisty zmienić ludzką płeć. Co więcej, wymagana przez państwo operacja zakładała sterylizację, wyrządzano więc wielu ludziom nieodwracalne szkody fizyczne.

Teraz kobietą lub mężczyzną będzie się można ogłosić wedle woli. Duńczycy uznali więc wprost, że człowiek może sam wybierać sobie płeć, a biologia nie ma tu nic do rzeczy. Organizacje homoseksualne są oczywiście zachwycone. Ich zdaniem jest to „krok we właściwym kierunku”, jak powiedziała Sarah Baagøe-Petersen z jednej z takich grup. Sam duński parlament podkreślił, że decyzja jest odpowiedzią na międzynarodowy trend ułatwiania procedury prawnej zmiany płci.

Od teraz już nic i nikt nie będzie przeszkadzać Duńczykom w dowolnym zakłamywaniu własnej płciowości. Ta tyleż awangardowa co bezbożna zmiana prawa w przyszłości może zainspirować także inne kraje europejskie. Łatwa do wyobrażenia jest sprawa w Europejskim Trybunale Praw Człowieka, w której „transseksualista” z Danii będzie domagał się, by jego „płeć” uznano także w Polsce. A następnie, w imię europejskiej tolerancji, także nasze państwo uzna, że także Polacy mogą sami zdecydować, jakiej są płci. W końcu to na tym właśnie polega dziś wolność - na uzurpacji przez człowieka prerogatyw Boga.

Paweł Chmielewski

Komentarze

anonim2014.06.18 20:03
No to jest kraj w którym pewny poseł może prosić o azyl :D
anonim2014.06.18 20:06
Wystarczy że normalny człowiek dostanie się do parlamentu to przemienia się w idiotę, aby głosować za jeszcze bardziej idiotycznymi ustawami....
anonim2014.06.18 20:13
Ciekawe z jakich toalet korzystają transseksualiści? Zgodnych z płcią biologiczną, czy płcią "ustaloną"?
anonim2014.06.18 20:21
Paradoksalnie jest to fantastyczna ustawa :) Unia Europejska sama wpadła we własne sidła. W polityce, ale także w zarządach spółek w UE żąda parytetów. Dzięki tej ustawie do parlamentu będzie mogła wejść partia ze 100% mężczyzn (lub kobiet) a część tuż przed wyborami "zmieni płeć" i parytety będą spełnione. Wszak nie wolno dyskryminować genetycznych kobiet i mężczyzn od tych co "przekwalifikowali się" aby dostać mandat w parlamencie lub stołek w zarządzie spółki :P
anonim2014.06.18 20:34
Acha, czyli plec "przyjmuje" sie po 6 mies. od postanowienia woli. A po jakim czasie mozna plec zmienic ponownie? A to ciekawe! Czy sportowiec, byly mezczyzna, ktory radzil sobie jako-tako w konkurencjach meskich, bedzie mogl teraz legalnie, "bez przerobek" startowac jako kobieta i jako kobieta pojedzie z rep. Danii np. na Olimpiade?! No i oczywiscie, taki sportowiec bedzie "kobieta" homoseksualna. Czyli wszystko dalej po staremu, a z prawa z robiono sobie zwyczajny nabial.
anonim2014.06.18 20:39
O, rety. A jeszcze całkiem niedawno śmiałem się z dowcipów typu "Wydaje mi się, że jestem...". Swoją drogą, nie wiem czy śmiać się z tego typu ustaw jak ta duńska, czy płakać. @Existenz W sumie to mnie tego typu sprawy nie obchodzą, ale przynajmniej będzie kupa śmiechu.
anonim2014.06.18 20:58
@Existenz ... "dlaczego akurat ten aspekt życia transseksualistów wzbudza twoje najwieksze zainteresowanie?" Ze względów praktycznych. Bo zastanawiam się jak powinnam się zachowac, gdyby do publicznej toalety weszła transseksualna "kobieta" z męskimi narządami w obcisłych spodniach. Czy mogłabym wezwać kogoś, aby wyrzucić ją z miejsca nie przeznaczonego dla sikających po męsku, aby ochronić moje prawo do obecności w takim przybytku jedynie towarzystwa biologicznych kobiet.
anonim2014.06.18 20:58
@Artur.db15: Czyzby przypadek faceta zmieniajacego plec dla slawy i pieniedzy jest nieralny? Szczegolnie w wypadku, gdy nie wiaze sie to ze zmiana dotychczasowego zycia?
anonim2014.06.18 21:00
@Kropelka: gorzej, gdy ta "kobieta" bedzie jeszcze homoseksualistka karana w przeszlosci za gwalty.
anonim2014.06.18 21:00
Mnie to już nie kręci. Nudne i nieprawdziwe. Jakby tak zmiana gatunku- to by było coś...
anonim2014.06.18 21:02
@de_mark : Ja tam nie mam nic przeciwko temu żeby jakieś świry sobie decydowały czy są mężczyzną, kobietą czy końskim łajnem. Niech nazywają siebie nawet Jezusem czy Napoleonem. To oni chcą mieć możliwość nakazywania mi przy pomocy aparatu represji socjalistycznego państwa za kogo czy za co mam ich uważać wbrew temu co widzę i wiem.
anonim2014.06.18 21:10
Dlatego poszukujemy jak najwięcej ludzi którzy chcą to kłamstwo w Polsce zniszczyć. zapraszamy każdego niedlagender.pl Piotr Zajkowski
anonim2014.06.18 21:24
@Existenz ... Widać, że nie masz pojęcia o specyfice toalet damskich... Nie chodzi o podglądanie do cudzej kabiny, ale o obecność biologicznego mężczyzny w toalecie (z kilkoma kabinami, umywalkami) PRZED kabinami. Według mnie nie powinien tam się znajdować, jeżeli jest obecny, to znaczy, że dopuszcza się czynu nieobyczajnego. W końcu, jak na razie, nikt nie musi się legitymować przy wejściu do toalety, że jest "transem", więc teoretycznie ma prawo wejść do kobiecego przybytku, a więc moje oburzenie i próba wyrzucenia gościa będzie z mojej strony naturalna, gdyż płynąca z niewiedzy kim ta osoba jest zgodnie z prawem. No właśnie, a jak natrafię na "transa", to w takiej Danii, pewnie od razu z kilku paragrafów bym odpowiadała... Postuluję zatem, aby dla "transów" toalety były osobne.
anonim2014.06.18 21:55
@Kropelka Zgadzam się z tobą. Inaczej będą takie kurioza, jak kobieta uważająca się za faceta, która chce skorzystać z pisuaru (to miałem na myśli mówiąc "kupa śmiechu"). Wyobrażasz to sobie?
anonim2014.06.18 22:21
@Existenz Nas to nie interesuje kto z kim i jak.Nas po prostu interesuje jak to się mogło stać,że ludziom może tak odbijać.Dobrobyt?Nuda? Dla mnie tacy "ludzie" to skończeni kretyni,wariaci i chore mutanty tak jak politycy co takie prawa uchwalają.A ci co im przyklaskują to jeszcze więksi kretyni.Mówiąc to "po kowbojsku" lub chłopsku:Takich bym z mojego gospodarstwa lub farmy przegonił;)
anonim2014.06.18 22:23
2 lub 3 lata temu takie "coś" wywaliłem z publicznego męskiego wc...
anonim2014.06.19 0:49
A ja myślę, że to krok w dobrą stronę. Operacyjnie płci zmienić się nie da, więc po co kosztowna i okaleczająca operacja jak można bez tego raz być kobietą, a raz mężczyzna, a potem jeszcze kimś innym. U nas takie przepisy nie są potrzebne bo sąd bez problemu stwierdza płeć taką jaką sobie zażyczymy - patrz przypadek pan a/i Krzysztofa/Anny. Są to wprawdzie idiotyczne przepisy, ale niewątpliwie lepsze od poprzednich.
anonim2014.06.19 8:05
A teraz już całkiem na serio: to pokazuje stoczenie się Europy Zachodniej na dno. Co gorsza, jak wskazał autor, Polsce też to grozi, jeśli nie staniemy w obronie własnych wartości.
anonim2014.06.19 8:25
Andrzej Kołakowski: Stop obrażaniu Pana Boga - apel do Ciebie http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=5369
anonim2014.06.19 10:47
nie damy nam spedalić Polski
anonim2014.06.19 12:38
Dlaczego bezbożne prawo? To nie Bóg dał człowiekowi wolną wolę?
anonim2014.06.19 15:26
@Smutek poddanych Lewiatana ... Bóg dał człowiekowi wolną wolę w czynieniu dobra. Czynienie zła jest dokonywane z powodu pożądliwości, nałogów, przyzwyczajeń, egoistycznych skłonności i kaprysów etc. W takiej sytuacji człowiek sam pozbawia się wolnej woli, gdyż jego działania kieruje przymus czynienia zła, impulsy, popędy, chwilowe nastroje. Człowiek taki nie jest panem siebie, ale niewolnikiem zła, które do siebie dopuścił, gdy zrezygnował z kierowania się wolną wolą. Bezbożne prawo jest ustanawiane, gdy do głosu dochodzą w/w czynniki warunkujące czynienie zła.
anonim2014.06.19 17:31
@gurb ... "Wolna wola, to wolna wola." Wolna wola nie jest tożsama z wolnością wyboru. Czy niewolnik może kierować się wolnością wyboru, w tym co mu ktoś nakazuje do wykonania? Chyba nie? Musi spełniać konkretne polecenia. Czy niewolnik może kierować się wolną wolą, czyli działać zgodnie ze swoim sumieniem? Chyba tak? Może odmówić wykonania polecenia, gdy kłóci się to z jego sumieniem, które dąży do czynienia dobra. Prawo uniwersalne to takie, które jest dobre dla wszystkich. Takim prawem jest prawo naturalne, czyli Boże.
anonim2014.06.19 18:03
wchodząc do EU sprzedaliśmy duszę diabłu...
anonim2014.06.19 18:54
Czyli jednak parytety przestana obowiązywać :P Kilka miesięcy przed wyborami kandydaci "zmienią" płeć i będą mogli wystawić nawet 100% mężczyzn a jednocześnie spełnić 40% wymóg "kobiet" na listach wyborczych :)
anonim2014.06.19 20:17
@de_mark ... "Nie ma rownosci pomiedzy prawem naturalnym a "prawem Bozym", szczegolnie, jezeli okresli sie to pierwsze jako "dobre dla wszystkich"." Podaj przykład tego "braku równości", bo widzę, że strzeliłeś z sufitu.
anonim2014.06.19 22:37
@de_mark ... „Raz, ze nie ma zgody co do postaci prawa naturalnego” Co nie oznacza, że takowe nie istnieje. Odwrotnie – sam fakt, że są różne koncepcje wskazuje na to, że istnieje potrzeba jego zdefiniowania. „dwa, ze koncept czegokolwiek "Bozego" w odniesieniu do zbioru "wszyscy" jest chybiony” Właśnie jest jak najbardziej „w celu”. Skoro Bóg stworzył świat, a wraz z nim i nas, to któż jak nie Bóg określa prawa rządzące wszystkimi? „trzy, ze nie istnieje "prawo dobre dla wszystkich"” To jest oczywiste, że zawsze znajda się jakieś wyjątki, którym coś nie będzie odpowiadać. To prawo statystyki. „Wszyscy” oznacza w tym przypadku zdecydowaną większość. Interes mniejszości można uwzględnić na zasadzie wyjątku od reguły, jeżeli nie będzie w rażącej sprzeczności względem praw, które uznaje większość. „cztery, ze czestokroc trudno kategoryzowac pojeciami absolutnego dobra lub zla” Idea relatywizmu jest dość nośna, ale nie wnosi niczego twórczego do poznania. Skoro wszystko może być dobre lub złe w zależności od indywidualnego punktu widzenia, to znaczy, że nic nie jest obiektywnie dobre albo obiektywnie złe. W konsekwencji należałoby zlikwidować wszelkie kodeksy karne, kodeksy drogowe itd., wszelkie formy przymusu państwowego do wykonywania pewnych czynności (np. obowiązek szkolny, płacenia podatków) itp. „gdy przyjmie sie chrzescijanskie dziedzictwo, wiare i nauki, to i tak okaze sie, ze Bog stworzyl dobro, zlo i czlowieka, ktoremu dal wolna wole” Na początku – Bóg nie stworzył zła. W Księdze Rodzaju możemy wyczytać, że po każdym akcie stworzenia Bóg widział, że to było dobre. I stwarzał tylko dobre rzeczy. Skąd zatem się wzięło zło? Z tego, że człowiek potrafi ROZEZNAĆ, co jest DLA NIEGO dobre lub złe. Czy mróz jest zły? Sam w sobie nie, bo jest to wynik cyklicznego obiegu Ziemi wokół Słońca, ale dla nas może być złe, bo zamarzniemy. Czy polowanie lwa na antylopę jest złe? Samo w sobie nie, bo tak egzystują te zwierzęta w przyrodzie, ale polowanie lwa na nas będzie złe. Czy kradzież jest zła? Sama w sobie nie, bo jest jedynie przejawem tzw. „walki o byt”, gdzie zwycięża silniejszy, sprytniejszy, co często w przyrodzie wśród zwierząt jest spotykane. Ale człowiek wykształcił pojęcie „własności” i w tym momencie, o ile nie wyznaje się zasady, że „jeśli Kali ukraść krowę to dobrze, , a jak Kalemu to źle”, to wówczas kradzież uznajemy za zło. A co z wolną wolą? Bóg nas stworzył do Miłości. Do Niego, pomiędzy nami oraz do samego siebie. Ale… cóż jest warta miłość z przymusu, taka, której nie można przyjąć z własnej woli? Nic. Miłość powinna być aktem woli. Wolnej woli. Więc ją mamy.
anonim2014.06.20 16:29
@de_mark ... „Skoro X nie jest precyzyjnie i jednoznacznie okreslone, nie mozna pomiedzy X a Y stawiac znaku rownosci.” Jest nieprecyzyjne i niejednoznaczne jedynie dla tych, którzy wybiegają poza chrześcijańskie rozumienie prawa naturalnego. Dla nas jest ono jednoznaczne i zgodne z „Prawem Bożym”. „nie wszyscy podzielaja az tak euforyczny stosunek do bogów” Nie muszą. Ich problem. „Wszyscy oznacza wszyscy, wiekszosc oznacza większość” OK. Wszyscy żyją. Nie ma „większości” żyjących. Jak nie żyjesz toś trup. Życie jako takie jest więc prawem naturalnym każdego z nas. „Prawo ustanawia sie, by zminimalizowac relatywizm pojmowania dobra i zla” Prawo stanowione produkuje się po to, aby wymusić na społeczeństwie postrzeganie czegoś jako dobra albo zła. Nie wiem skąd wziąłeś swój cytat. Ale w oryginale on brzmi: "Ja czynię światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko." Nie ma tu mowy o czynieniu zła przez Boga. „Sprawny umyslowo czlowiek potrafi okreslic, co dla niego dobre, a co zle” Na podstawie czego?
anonim2014.06.20 19:17
Tak dla informacji dla niektórych tutaj. W Polsce biologiczny mezczyzna który chce prawnie stać się kobietą, nie ma obowiązku wykonywania jakichkolwiek operacji, czy to się komus podoba czy nie.
anonim2014.06.21 0:50
Czy to na pewno jest bezbożne?To raczej normalne -każdy ma prawo wybrać sobie dowolną płeć i w czym problem?Atakujecie wolność wyboru płci.Uważacie chyba,że nie wolno sobie wybierać i zmieniać płci wedle woli-ale dlaczego nie wolno?Co by na to powiedział Jezus Chrystus?Myślę,że byłby za wolnością.W ogóle nie rozumiem jak można z tego robić problem.Nie lubię LGBT, nie jestem gejem ,nie chodzę w sukience ale jak ktoś chce być innej płci niż biologiczna to dlaczego mu/jej tego zabraniać?Rozumiem,ze homoseksualizm jest grzechem i złem,ale wybór płci?Jak można atakować wolność wyboru?
anonim2014.06.21 18:52
@Cheswaw2 ... " jak ktoś chce być innej płci niż biologiczna to dlaczego mu/jej tego zabraniać?" Bo to jest chore tak samo jak pozwolenie na to, aby kogoś z całą powagą traktować jako Napoleona, gdy sobie tego "zechce". Pomijając śmieszność takiego "chcenia", to jest po prostu objaw poważnego zaburzenia psychicznego u takiej osoby.
anonim2014.06.23 13:45
Być może,ale ja o tym nie wiem,jeśli tak jest to niech się wypowiedzą psychiatrzy.Generalnie jestem za wolnością a na płci nie znam się,mnie jest dobrze z tym,ze jestem mężczyzną i nie chcę co tydzień zmieniać,ale jak kto chce to nie wiem...rzeczywiście pytanie co na to psychiatrzy jest istotne i chciałbym to wiedzieć.Czy spór jest na linii konserwatyzm-zmiana czy na linii zdrowie-choroba?Niewiele z tego rozumiem,facet w sukience mi nie przeszkadza,ale sam sukienki nie ubiorę,jako dziecko byłem na kolonii i tam była raz zabawa,że chłopcy przebierali się za dziewczyny,ale w ramach jakiejś większej zabawy na inny(nic zdrożnego-to była zabawa pod okiem opiekunów) temat,której nie pamiętam i już wtedy odmówiłem udziału bo mi to budziło wstręt...większość facetów tak chyba ma.Obecnie o takie zabawy byłaby chyba afera,ale tamte lata były jeszcze bez mody na gejów itp.Jestem tolerancyjny wobec tych transów i wobec wolności do zmiany płci,ale aspekt psychiatryczny jest ciekawy.
anonim2014.06.24 14:23
@Cheswaw2 ... "Jestem tolerancyjny wobec tych transów i wobec wolności do zmiany płci, ale aspekt psychiatryczny jest ciekawy." I należy być tolerancyjnym, tak samo jak do każdego innego człowieka, którego zachowanie może się nam z jakiegoś powodu nie podobać, jeśli skutki tego zachowania nie wykraczają poza niego. Pytanie tylko, czy takie zachowania, zupełnie obojętne dla otoczenia, istnieją. Co do aspektu psychiatrycznego, to transseksualizm jest traktowany jako "zaburzenie identyfikacji płciowej". Jako zaburzanie, zatem jest to coś nieodpowiedniego dla człowieka, dla jego normalnego funkcjonowania. Ponieważ w tej chwili psychiatrzy boją się etykietki "fobów", w swej zdecydowanej większości nie podejmują zagadnienia możliwości psychiatrycznego ukierunkowania takich zaburzeń w kierunku zgodności ciało-identyfikacja, ale zgadzają się, że takiemu człowiekowi należy umożliwić żyć w zgodzie ze skrzywioną psychiką i wręcz zamiast dążyć do zgodności to utrwalić to zaburzenie. Nie jest to bynajmniej naukowe podejście, bo naukowe dążyłoby do badań wielokierunkowego nad tym problemem, a praktyka ostatnich lat "zamroziła" badania dotyczące wszelkiej maści zaburzeń płciowych w kierunku, który by sprzyjał ich eliminacji. Ze względów czysto ideologicznych, gdy takie badania są podejmowane, to ich wyniki są wyśmiewane, a naukowcy je przedstawiające, wysyłani na naukowy margines. Nie ma to nic wspólnego z rzetelnością naukową, ale ze zwykłym ideologicznym zacietrzewieniem przy lansowaniu pewnej opcji.