Franciszek mówi o synodzie i o kard. Burke - zdjęcie
08.12.14, 19:56Papież Franciszek (fot. Wikipedia, Tomasz Silva)

Franciszek mówi o synodzie i o kard. Burke

5

Papież Franciszek udzielił obszernego wywiadu argentyńskiemu dziennikowi „La Nación”. Mówił między innymi o ostatnim synodzie. Franciszek podkreślił, że Ojcowie w niczym nie naruszyli doktryny Kościoła o małżeństwie. Wyrażono za to troskę duszpasterską na wielu obszarach.

Papież zwrócił uwagę, że poważnym problemem są dziś te małżeństwa, które są zawierane bez pełnej wiary i świadomości, choć w kościele. A to oznacza, że są nieważne. Franciszek wskazał też, że nikt nie mówił na synodzie o „małżeństwach” homoseksualnych. Mówiono raczej o problemach doświadczanych przez rodziców, których dziecko jest homoseksualistą.

Franciszek powiedział ponadto, że reforma Kurii Rzymskiej potrwa jeszcze długo i na pewno nie zostanie zakończona w 2015 roku. Chodzi tu przede wszystkim o reformę duchową, o odnowę serc. Franciszek wskazał potrzebę powierzenia niektórych funkcji kurialnym osobom świeckim, mężczyznom i kobietom, także małżeństwom. Prefektami powinni być jego zdaniem jednak tylko kardynałowie.

Papież był też pytany o ostatnie zmiany personalne w Kurii, w tym o przeniesienie kard. Raymonda Leo Burke’a z Sygnatury Apostolskiej na urząd patrona Zakonu Maltańskiego. Franciszek wyjaśnił, że wiązało się to z upływem kadencji, a kard. Burke miał przejść na inne stanowisko już wcześniej - decyzja została podjęta na długo przezd synodem. Papież specjalnie opóźnił jego przeniesienie, by umożliwić mu udział w Synodzie Biskupów, co byłoby niemożliwe ze stanowiska patrona Zakonu Maltańskiego. 

pac/radio watykańskie

Komentarze (5):

anonim2014.12.8 20:01
Z tym kard. Burke to trochę ściema... Papież może powołać na uczestnika synodu dowolnego biskupa, więc patrona maltańczyków także....
anonim2014.12.8 22:43
@"poważnym problemem są dziś te małżeństwa, które są zawierane bez pełnej wiary i świadomości, choć w kościele. A to oznacza, że są nieważne." ..... O rany! A kto jest "pełnej wiary i świadomści", aby jego małzeństwo na pewno było ważne? Więc uniewazniajmy wszystkie, lub prawie wszystkie małzeństwa. Przecież zawsze mozna sie dopatrzyć w czlowieku braku jakiejś "pełni" - to wiary, to świadomości obowiązków małżeńskich! Jak to dobrze, że jestem już stary!
anonim2014.12.8 23:34
"Papież zwrócił uwagę, że poważnym problemem są dziś te małżeństwa, które są zawierane bez pełnej wiary i świadomości, choć w kościele. A to oznacza, że są nieważne." No proszę! Okazuje się, że 99% małżeństw jest nieważnych, tzn. nie zostały zawarte i stąd można bez problemu zmieniać partnera. Czyli wiadomo, skąd pojawia się ta opcja o możliwości udzielania sakramentu komunii osobom w kolejnych związkach. Dlaczego 99%? Bo któż znajdzie człowieka "pełnej wiary", który nie poświeca się Bogu a nie kobiecie i rodzinie przede wszystkim?
anonim2014.12.9 0:42
Problem nie jest w tym, czy małżeństwa są ważne czy nie, ale w tym czy małżonkowie mają wiarę i wedle niej żyją, lub nie. Jeśli nie mają wiary i nie mają podstawowej wiedzy o chrześcijaństwie, to niewiele to im pomoże jeśli zostaną "unieważnieni". Zawrą kolejny "nieważny" związek. Uzdrowienie małżeństwa zależy od uzdrowienia człowieka, poprzez wiarę katolicką.
anonim2014.12.9 20:34
Bolesław,, Pełna racja. Niektórzy z komentujących na Frondzie, nigdy nie wyzwolą się z okowów mentalności legalistycznej typowej dla różnej maści "uczonych w Piśmie". Dla nich "prawo", "doktryna", "ofiara" zawsze będą ważniejsze niż miłosierdzie.