Ewy Kopacz jednak nikt nie chciał zabić - zdjęcie
15.10.15, 09:34

Ewy Kopacz jednak nikt nie chciał zabić

4

Ewy Kopacz jednak nikt nie chciał zabić - tak wynika z badań ekspertów. Granatnik, który odnaleziono na trasie przejazdu Ewy Kopacz i premiera Ukrainy Jaceniuka na trasie do Bykowni, nie był gotowy do strzału, ale rozbrojony. Mówienie o próbie zamachu jest więc wykluczone.

O sprawie poinformowało RMF24, dodając, że obok granatnika nie było żadnej amunicji. Broń znajdowała się najpewniej po prostu w skrytce, odkrytej przypaadkowo podczas zabezpieczania trasy przejazdu premierów. Jej umieszczenie w tym obszarze nie miało więc nic wspólnego z Kopacz czy Jaceniukiem.

Wcześniej nawet sama Ewa Kopacz potwierdziała plany zamachu. Rzeczywiście granatnik odnaleziony na trasie jej przejazdu miał sprawiać wrażenie ustawionego w gotowości do strzału. Media podawały też, jakoby miejsce były dobrze przygotowane do ostrzelania rządowej kolumny. Okazało się to wszystko przesadzone. 

wbw

Komentarze (4):

anonim2015.10.15 11:47
Na Komorowskiego przed wyborami też był zamach...;))))
anonim2015.10.15 13:20
Ewa Kłamacz ma taką dziwną przypadłość ciągłego mijania się z prawdą. Cóż, przecież to nie jej wina.
anonim2015.10.15 15:29
Można nie chcieć zabić, a jedynie coś zasugerować, tak jak to mogło być z zabytkowym tramwajem, który wykoleił się z prezydentem Komorowski. Oczywiście to wszystko mogło być, ale nie musiało.
anonim2015.10.16 8:21
Media chciały wzbudzić w nas współczucie dla pani premier. Ale, że groźby zamachu nie było, więc się nie udało. Zresztą kto by chciał na nią polować?? Szkoda zachodu, jeszcze tylko 2 tygodnie.