Europoseł PO odmówił im prawa do życia, dziś lansuje się w ich obronie - zdjęcie
09.03.15, 07:16

Europoseł PO odmówił im prawa do życia, dziś lansuje się w ich obronie

3

Marek Plura, europoseł z Górnego Śląska ,wziął udział w akcji mającej zwrócić uwagę na prawa osób z zespołem Downa. Problem w tym, że we wrześniu 2013 roku zagłosował za odrzuceniem obywatelskiego projektu ustawy, który zakazywał aborcji eugenicznej w Polsce. Tym samym skazał rocznie setki dzieci z zespołem Downa na śmierć.

Akcję #socksbattle4DS zapoczątkowała 4 marca fundacja Jerome'a Lejeune'a, pragnąc w ten sposób zwiększyć świadomość społeczeństwa dotyczącą zespołu Downa i zwrócić uwagę na poszanowanie praw osób z tą wadą wrodzoną. Polega na zrobieniu przez osobę nominowaną filmu lub zdjęcia z dwiema różnymi skarpetkami na nogach, a następnie publikacji tych zapisów z dopiskiem #socketbattle4DS na którymś z portali społecznościowych.

Marek Plura do akcji nominowany został przez innego działacza Platformy Obywatelskiej profesora Jerzego Buzka. „W Światowym Dniu Zespołu Downa noszę skarpetki nie do pary, by okazać świadomość i nadzieję” - mówi w opublikowanym filmie były przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Niestety nadzieja dla setek dzieci z zespołem Downa w Polsce umarła 27 września 2013 roku, między innymi za przyczyną wóczas jeszcze posła Marka Plury. Zagłosował on za odrzuceniem obywatelskiego projektu ustawy zabraniającej dyskryminacji dzieci nienarodzonych ze względu na stan zdrowia. Tym samym, podobnie jak 169 posłów z Platformy Obywatelskiej, pogwałcił fundamentalne prawo do życia dzieci chorych, w tym tych z zespołem Downa. O ile udział profesora Buzka w kampanii fundacji Jerome'a Lejeune'a, nie podlega ocenie, ponieważ jak wynika z jego relacji podobno podpisał się podczas zbiórki podpisów w 2013 roku pod projektem zakazu eugeniki w Polsce, o tyle udział pana Plury w akcji jest moim zdaniem działaniem czysto marketingowym. Zastanówmy się! Jak można upominać się o prawa dla osób u których występuje dodatkowy chromosom 21, jeżeli wcześniej nie broniło się ich przed aborcją? We Francji dzieci z zespołem Downa jest w porównaniu do innych krajów zdecydowanie mniej właśnie z powodu legalnej aborcji. Nie wiem dlaczego Jerzy Buzek nominował właśnie europosła Plurę, ale mówiąc o świadomości uderzył w sedno problemu. Społeczeństwo nie wie, że w Polsce zabija się rokrocznie w później fazie ciąży, kilkaset dzieci z zespołem Downa.

Fundacja PRO – prawo do życia przypuszcza, że najwięcej ofiar aborcji w Polsce to dzieci z zespołem Downa lub zespołem Turnera. Niestety rząd pomimo apeli środowisk pro-life nie potrafi nadal sprecyzować na podstawie jakich diagnoz morduje się w Polsce dzieci. Ta niezwykła jak na ustawę, od której zależy życie człowieka, nieścisłość związana jest z niejasnymi zapisami prawa, które mówi o „ciężkim i nieodwracalnym uszkodzeniu płodu”. Fundacja słusznie dostrzegła, że „prawo nie wprowadza żadnej miary dla „dużego prawdopodobieństwa”, ani miary, którą należy zastosować, żeby ocenić, czy upośledzenie jest „ciężkie” (cytat z uzasadnienia obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy). W praktyce oznacza to, że już ustalenie obciążeń genetycznych rodziców i ich przodków, może być uzasadnieniem dla zabicia dziecka. Zatem odmawia się komuś prawa do życia na podstawie prawdopodobieństwa.

Pragnę również wspomnieć, że pomimo nieprzychylności zdecydowanej większości mediów, a także środowisk liberalnych, Fundacja PRO – prawo do życia zebrała w ciągu 3 miesięcy 400 tysięcy podpisów, aby projekt mógł być stanąć w Sejmie. Wielu wolontariuszy i ludzi dobrej woli walczyło w pocie czoła, żeby upomnieć się o prawa między innymi dla dzieci z zespołem Downa. A pomimo wyraźnej przychylności społeczeństwa, które opowiedziało się przeciwko niezgodnym z Konstytucją (art. 68 ust. 3) zapisom prawnym dyskryminującym ludzi ze względu na stan zdrowia, poseł Marek Plura oddał głos utrzymujący w Polsce zbrodnicze zapisy eugeniczne. Dziwi to tym bardziej, że jest posłem, który pomimo swej choroby realizuje swoje marzenia. Jako wolontariuszowi Fundacji PRO – prawo do życia, ale również jako człowiekowi urodzonemu na Górnym Śląsku, jest mi wstyd za postawę pełną cynizmu i arogancji europosła Marka Plury. Jeżeli czyta pan mój tekst, to apeluję o autentyczną zmianę. A w ramach zadośćuczynienia, za tą jawną kpinę z akcji #socksbattle4DS proszę o prawdziwe działania, które zapewnią ochronę życia dzieci poczętych nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Bo to w tej grupie jest najwięcej osób z zespołem Downa, których pozbawił pan prawa do życia. Jest to apel również do wszystkich, którzy biorą udział w tej akcji, a na swoim sumieniu mają krwawą rysę zbrodni eugenicznej.

Mariusz Piotrowski/stopaborcji.pl

Komentarze (3):

anonim2015.03.9 7:46
Zespół Downa czy Turnera to niestety ciężkie choroby obarczone dodatkowo innymi chorobami np wadami serca, upośledzeniem umysłowym i wieloma innymi.Nie tylko z powodu tych chorób istnieją wskazania do aborcji, są to np wady mózgu lub jego brak, zespół Edwardsa, tzw płód arlekini, brak nerek, zespoły wad genetycznych i inne letalne wady płodu, powodujące śmierć jeszcze w ciąży albo niebawem po porodzie. Są to zawsze tragedie dla rodzin.Tylko te rodziny mogą decydować czy kontynuować ciążę czy zdecydować się na aborcję. Są to dla nich zawsze straszne dramaty.Często takie zakończenie ciąży kończy albo zapobiega ogromnym cierpieniom zarówno rodziców jak i tych dzieci. Żaden polityk, działacz pro life czy inny świątobliwy bufon nie ma prawa im niczego nakazać czy zabraniać. W Polsce nie ma obowiązku aborcji uszkodzonych płodów, rodzina może sama podjąć decyzję i żyć z jej konsekwencjami.
anonim2015.03.9 9:25
KrzysiekWarszawski ; znów masz w Twojej intencji 10-tke różańca, nie pluj jadem proszę...
anonim2015.03.10 6:52
Może tylko ma promować nowy "lek" - pawulonik?..... Krzysiu, Krzysiu, a Ty tylko pierdoły i ..........