Św. Jan Kapistran o kapłanach „skalanych i nieczystych”: słusznie deptani będą przez ludzi jak nędzne błoto - zdjęcie
23.10.21, 09:32Fot. Miezian via wikipedia - domena publiczna

Św. Jan Kapistran o kapłanach „skalanych i nieczystych”: słusznie deptani będą przez ludzi jak nędzne błoto

25

Dzisiejszy patron - Giovanni da Capestrano znany w Polsce jako św. Jan Kapistran był jednym z najwybitniejszych kaznodziejów ludowych w całej długiej historii Kościoła.

Urodził się w oddalonym o niewiele ponad 100 km w linii prostej na wschód od Rzymu abruzyjskim miasteczku Capestrano w 1386 roku, czyli niedługo po tym, gdy Polska podpisała z Litwą unię w Krewie. 

Jan Kapistran był synem niemieckiego barona, a sam po uzyskaniu bardzo starannego wykształcenia pełnił funkcję sędziego, prawnika czy gubernatora. Był też doradcą króla Neapolu.

Giovanni pragnął również zawrzeć związek małżeński, ale pociągnięty przez Boga powołaniem do życia w zakonie franciszkańskim, zerwał zaręczyny i wstąpił do obserwantów. W więzieniu, do którego dostał się jako jeniec podczas trwającej wojny, miał mu się ukazać sam św. Franciszek z Asyżu i zachęcić go do podjęcia życia oddanego na wyłączność Bogu w rodzinie zakonnej przez niego założonej.

Jako wędrowny kaznodzieja, św. Jan Kapistran przemierzył niemal całą Europę. Chrystusa głosił również w Polsce przez kilka miesięcy roku 1454. Jak relacjonuje mający wówczas 30 lat i przebywający w Krakowie wybitny polski historyk Jan Długosz, nieprzeliczone tłumy krakowian przychodziły na rynek, by słuchać wielogodzinnych łacińskich kazań św. Jana z Capestrano, tłumaczonych potem na język polski. Włoski kaznodzieja miał też dokonywać licznych uzdrowień pośród wiernych.

Poruszenie wśród mieszkańców Krakowa było tak duże, że podjęto decyzję o powstaniu nowego klasztoru. Na jego budowę przeznaczono działkę położoną na przedmieściu Stradom, pomiędzy miastami Krakowem i Kazimierzem, którą zakupił od brata Jana i przekazał zakonnikom Zbigniew Oleśnicki. W ciągu zaledwie kilkunastu dni od przybycia Kapistrana do Krakowa, została wzniesiona i oddana do użytku drewniana świątynia.

Św. Jan Kapistran pełnił również zaszczytną funkcję legata papieskiego. Odszedł do wieczności w 70 roku życia - 10 października 1456 r. w mieście Uliak, dzisiejszym chorwackim Ilok.

W cytowanym dziś w liturgicznej Godzinie czytań traktacie „Zwierciadło duchowieństwa” św. Jan Kapistran pozostawił niezwykle cenne przemyślenia dotyczące kapłanów. Pomimo upływu kilku wieków są one niewątpliwie zawsze aktualne, ale może w obecnym czasie szczególnie warto się nad nimi pochylić.

 

Św. Jan Kapistran pisze:

 

Ci, którzy są powołani do stołu Pana, powinni promieniować przykładem życia obyczajnego, zasługującego na pochwałę, wolnego od wszelkiej pospolitości i skażenia. Żyjąc uczciwie jako sól ziemi dla siebie i dla innych oraz oświecając drugich jasnym rozeznaniem jako światłość świata, niech pamiętają, że najwyższy nasz Nauczyciel, Jezus Chrystus, nie tylko do Apostołów i uczniów, ale także do wszystkich następców, kapłanów i duchownych wypowiedział te słowa: "Wy jesteście solą ziemi; jeśli zaś sól zwietrzeje, jakże się stanie na powrót solą? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi".

Duchowieństwo skalane i nieczyste, przepełnione brudem przywar, skrępowane więzami grzechów słusznie deptane jest przez ludzi jako nędzne błoto. Tacy duchowni nie są użyteczni ani dla siebie, ani dla drugich, bo jak mówi święty Grzegorz: "Ten, kto postępuje nagannie, sprawia, że jego przepowiadanie doznaje wzgardy".

"Prezbiterzy, którzy dobrze przewodzą, niech będą uważani za godnych podwójnej czci, najbardziej ci, którzy się trudzą głoszeniem słowa i nauczaniem". Istotnie, kapłani święci zasługują na podwójną cześć, odnoszącą się do rzeczy i osoby, albo inaczej: na cześć ziemską i duchową, doczesną i wieczną. Choć bowiem mieszkają na ziemi i wraz ze śmiertelnymi stworzeniami poddani są koniecznościom natury, to jednak usilnie zabiegają o wspólnotę z aniołami w niebie, aby jako roztropni słudzy okazać się miłymi dla Króla.

Dlatego podobnie jak słońce wznosi się na wysokim niebie, "tak niechaj świeci światłość - duchownych - przed ludźmi, aby patrząc na ich czyny dobre, chwalili Ojca, który jest w niebie".

"Wy jesteście światłością świata". Podobnie jak światło nie tylko samo siebie oświeca, ale wysyłając swe promienie, oświeca wszystko, co widzialne, tak też świetlane życie świętych i sprawiedliwych duchownych blaskiem świętości oświetla i napawa pokojem tych, którzy na nie patrzą. Kto zatem otrzymał zadanie troszczenia się o innych, na samym sobie powinien okazać, jak trzeba postępować w domu Bożym”.

 

 

ren/brewiarz.pl, franciszkanie.pl

Komentarze (25):

Niunia2021.10.23 15:49
Fronda staje się coraz bardziej antyklerykalna. Coraz częściej szkodliwa.
Marika2021.10.23 12:40
Zły nie śpi...
Zosia2021.10.23 12:13
Skąd w ludziach tyle jadu ? Jestem pewna ,że żaden piszący te okrutne komentarze nawet nie przechodził od kilku lat obok Kościoła , a co dopiero uczestniczył we mszy św. Ludzie opamiętajcie się !!!! Znam wielu cudownych księży, którzy są moimi przewodnikami w życiu....niech Maryja ma was w swojej opiece !!!! A te bluzgi ,które zaraz sie na mnie wyleją ,to kolejny dowód na to ,że kopytnego zalewa żółć....
Jan Kapistran2021.10.23 11:34
Jan Kapistran o kapłanach „skalanych i nieczystych”: słusznie deptani będą przez ludzi jak nędzne błoto
Anonim2021.10.23 11:38
Skalani i nieczyści - jakieś 95% czarnej bandy 😁😁😁😁
Maria2021.10.23 12:38
Policzyłeś? Nigdy nie generalizuj. Nie osądzaj.
Matka2021.10.23 12:47
Jezus żyje! Bóg kocha także Ciebie.
Anonim2021.10.23 15:07
Ci czysci i nieskalani to pewnie jakis promil aseksualnych, ktorzy byc moze kalani sa czyms innym lub gorszym.
HD2021.10.23 17:50
A ci skalani to w 80% mafia homoseksualistów. Wyplenić z Kościoła tych sodomitów.
zwierciadło2021.10.23 11:31
Jak objawia się WZGARDA to najlepiej widać w komentarzach lewaków i ludzi ZDEMORALIZOWANYCH . Manifestują swoją ZŁOŚĆ , CHAMSTWO, NIENAWIŚĆ wylewając potoki przekleństw i bluźnierstw. Tacy ludzie są tak wypełnieni złem, że nie potrafią już normalnie żyć a z ich wnętrza wylewają się pomyje nieczystości - tego czym się napełnili żyjąc w grzechu i dla grzechu . Dlatego Słowo Boże poucza >" kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi........
rebeliant2021.10.23 12:46
No i zapomniałeś dopisać, że te opowieści o młynku do morza również można nastręczać nieściśle, lecz tak jak piecuchom korzystniej. Kim mają być ci mali ? Dla kleRUCHÓW to wiadomo, że to będą dzieci, gdyż to świetny materiał do wmawiania, że są niegrzeczne, grzeczne będą, gdy się będą słuchać.
rebeliant2021.10.23 11:20
" aby jako roztropni słudzy okazać się miłymi dla Króla" - i właśnie tym się kończą przywileje dla "krzyża" mającego w przestrzeni publicznej obstawę państwową. AAA no tak rzeczywiście toć to bredziarz jest.
Anonim2021.10.23 10:58
Mi się dziś we śnie objawił świnty Lolek i powiedział : JBĆ PiS i KLR!😁😁😁
Hagrid2021.10.23 11:05
Było nie pić z rana? Było!
Anonim2021.10.23 11:08
Ja jestem zawodowym pastuszkiem, mi się świnte raz w tygodniu ukazują, a Mboska co drugi dzień.😁😁
rebeliant2021.10.23 10:35
I mamy kolejną ciemnotę wpychaną do podświadomości owieczek - otóż błoto nie jest nędzne, lecz jest obiecującą mieszaniną dla użyźnienia i uwitalnienia gleby. "Ci, którzy są powołani do stołu Pana, powinni promieniować przykładem życia obyczajnego, zasługującego na pochwałę, wolnego od wszelkiej pospolitości i skażenia." - i następne "święte" słowa przemycające do świadomości owieczek, że są gorsze i muszą składać okup czyśćcowy i inne oddaństwo. Kplejny kwiatek: "Żyjąc uczciwie jako sól ziemi dla siebie i dla innych oraz oświecając drugich jasnym rozeznaniem jako światłość świata, niech pamiętają, że najwyższy nasz Nauczyciel, Jezus Chrystus..." - gdyż nie może uczciwie z innymi żyć ten kto nie ponosi wysiłku pracy, lecz tylko obserwuje i kombinuje jak wmówić lub zastraszyć (np. w obstawie świętych braci), że wyrobnik ma odjąć od stołu swoich dzieci, aby boży wędrowcy napchali swoje lichwiarskie bębny. Na podstawie tego opisu, a zwłaszcza słów Jezusa widać wyraźnie, że Boga mają tworzyć wyższe kasty, a religia to ściana między kopanymi, a kopiącymi.
ATomek2021.10.23 10:36
A tu mamy kolejną ciemnote psychosomatycznego zamulenia masy szarej
Olek2021.10.23 10:37
Znalazł sie owczarz co pisze jasnoty.
Lola2021.10.23 10:39
"Na podstawie tego opisu, a zwłaszcza słów Jezusa widać wyraźnie, że Boga mają tworzyć wyższe kasty, a religia to ściana między kopanymi, a kopiącymi." Na podstawie taki rebelianckich wpisów moga diagnozować psychiatrzy? Klasy? Uczeń jakiś?
OdpiłowaćKleruchówOdForsyObedrzećZBezkarności2021.10.23 10:28
Starodawne, drętwe napomnienia dla kleruchów. Dzisiaj na hordę tych pasożytów działają tylko dwie siły nacisku: odpiłowanie od nieopodatkowanej forsy i odarcie z bezkarności.
Florek2021.10.23 10:33
Na takie prostackie chamstwo działa tylko jedo.Obora.
­2021.10.23 11:31
Florek-nieszporek. Cymbałek i worek.
Anonim2021.10.23 10:24
To ja już wiem, czym się kierował Dziwisz wybierając sobie "sekretarza"...😁😁😁
Czerwona Zaraza2021.10.23 9:50
Czyli wszyscy prezbiterzy chrześcijańscy co jak psy okazywali sobie miłość uprawiając "pocałunki miłości" -ale jest pewna doza honoru wśród zwierząt której nie dosięgnęła ludzkość - u zwierząt samców występuje homoseksualizm ale samica jest zawsze jednego - dla tego widzicie że pedzio będzie nieskończoność łagodniej traktowany od pedała co nie potrafi się sam zadowolić kobietą bo potrzebuje drugiego pedała. Im prymitywniejsze zwierzęta - przypominające makro DNA - tym bardziej rządzi samica a sensem życia jest wspólnota i potomstwo.
Gienio2021.10.23 10:35
A kosmici ladują w środę na Wałach Jagiellońskich.