Dziś Dzień Dziecka Utraconego - zdjęcie
15.10.21, 14:15Fot. Pixabay - Paul_Henri

Dziś Dzień Dziecka Utraconego

10

15 października to nie tylko dzień wielkiej karmelitańskiej uroczystości uczczenia będącej Doktorem Kościoła, wybitnej hiszpańskiej mistyczki św. Teresy od Jezusa. Dziś przypada również celebrowany już po raz 33. na świecie, coroczny Dzień Dziecka Utraconego.

Obchody Dnia Dziecka Utraconego zorganizowano po raz pierwszy w 1988 roku w Stanach Zjednoczonych, przypadają symbolicznie na 15 października, gdyż tyle właśnie trwa ciąża, licząc umownie od pierwszego dnia nowego roku. Msze św. i modlitwy w intencji utraconych dzieci, ich symboliczne pochówki oraz spotkania rodzin po stracie – składają się co roku na celebrację tego obchodu.

Również w kościele św. Małgorzaty w Bielsku-Białej Kamienicy za rodziców i dzieci nienarodzone modlić się będą przedstawiciele różnych wyznań i religii. W programie Koronka do Bożego Miłosierdzia, Msza św., modlitwa ekumeniczna i pochówek dzieci zmarłych przed urodzeniem. W specjalnym grobowcu na pobliskim cmentarzu komunalnym umieszczone zostaną kolejne urny z prochami dzieci nienarodzonych, przekazane ostatnio przez bielskie szpitale.

Według statystyk medycznych, w Polsce rocznie w wyniku poronień umiera około 40 tysięcy dzieci. Martwych urodzeń odnotowuje się co roku około 10 tysięcy.

Fundacja Przetrwać Cierpienie przeprowadziła w latach 2012-2014 badania, z których wynika, że ok. 27 proc. rodziców, którzy utracili nienarodzone dziecko, nie ma możliwości pożegnania się z nim ani zorganizowania godnego pochówku. Głównymi przyczynami takiej sytuacji jest niewiedza rodziców oraz nieznajomość prawa. Natomiast aż 30 proc. kobiet, które poroniły, popada w depresję wymagającą leczenia psychiatrycznego.

 

 

ren/ekai.pl

Komentarze (10):

rebeliant2021.10.16 16:05
Nie mniej ważnym powinien być dzień dziecka zgwałconego - jest to bowiem krzywda panicznie chowana przez Boga oraz jego duśpasterzy. No ale co tu się dziwić półbożek zakpił z bycia autentycznym człowiekiem nie poniósł krzywdy gwałtu, gdyż wówczas sam chwyciłby siebie za rękę. Mało tego - sam dobrał sobie umiejętności i talentów oraz jak na nieczłowieka przystało przygotował sobie lądowisko. Nawet w mitycznej postaci "zbawiciela" kwestia posiadania możliwości aż drze ryja po pustyni. Wniosek prosty - wszechmoc czyni każdą istotę w należytym stanie, a jej brak kończy się zbrodniami, gwałtami, krzywdami.
A kiedy2021.10.15 22:18
Dzień Dziecka Wyklętego?!
janton2021.10.15 21:10
dziecko utracone ...........ofiara pedofila w sutannie????
QWE2021.10.15 18:25
Poronienie? Zdarza się. Najczęściej spowodowane działaniem natury. W takiej sytuacji płód z jakiś przyczyn, najczęściej wad, nie wykształca wszystkich cech umożliwiających życie jako człowiek poza organizmem matki. Po co robić z tego cyrk. Większość kobiet chociaż raz w życiu to przeszła i traumy z tego powodu nie ma. Czym innym jest natomiast niemoc rodzicielstwa i brak właściwego wsparcia oraz leczenia. Ale w Polsce mają to w d..., tylko roztkliwiają się nad poronionymi skrzepami.
Adeptus2021.10.15 18:51
"Po co robić z tego cyrk. Większość kobiet chociaż raz w życiu to przeszła i traumy z tego powodu nie ma" A mnóstwo ma. Bagatelizowanie ich przeżyć też jest niefajne. adeptusrpg.wordpress.com
leszczyna2021.10.15 20:01
Nie wyrażaj się obelżywie o czym nie masz zielonego pojęcia. Zwłaszcza że są przyczyny poronień powodowane przez niedbalstwo lekarzy, dla których nie ma "roztkliwiania się nad poronionymi skrzepami". Obrzydliwe.
QWE2021.10.15 21:26
Jeśli Cię uraziłam, to przykro mi. Duża część mojego życia odbyła się na tego typu oddziałach. Obserwowałam i widziałam wiele przypadków. Większość dziewczyn podchodziła do tematu tak, jak napisałam powyżej, czyli mocno fizjologicznie. Ale faktem jest, że były też takie dziewczyny, które traciły nadzieję po raz enty i one źle się z tym czuły.
leszczyna2021.10.15 22:26
Tu nie chodzi @QWE o samopoczucie dziewczyn, ale o fakt śmierci dziecka. Po poronieniu zostają osieroceni rodzice, którzy cierpią jak każdy normalny człowiek w żałobie po stracie najbliższej osoby. A co do tracenia nadziei po raz enty, to lekarze czekają na ileś poronień, żeby wreszcie zacząć diagnozować ich przyczynę. To się dzieje kosztem życia kolejnych ludzi, bo przecież jeśli przyczyna poronień jest trwała, np. genetyczna, to ona nie zniknie i będzie powodować kolejne zgony. A można zrobić odpowiednie badania w odpowiednim czasie. W gabinetach ginekologicznych brak informacji o tym, że choćby niedobór kwasu foliowego może skutkować poronieniem albo niedorozwojem płodu, tak samo niedobory hormonów tarczycy - to tak mało, a tak wielkie może mieć znaczenia dla ludzkiego życia i śmierci. Jednak co to obchodzi tych, co zarabiają na ludzkim nieszczęściu.
Nie jesteś płodem?2021.10.15 18:12
To zdychaj na bagnach!
Adeptus2021.10.15 14:55
Jaki jest los poronionych dzieci? Jeśli jest niejasny, to może Maryja mogłaby jednoznacznie wyjaśnić w jednym z licznych objawień, zamiast po raz tysięczny domagać się więcej modłów i straszyć plagami. Jeśli te dzieci idą do piekła - to po raz kolejny potwierdza, jak okrutny i niesprawiedliwy jest Wasz bóg. Ale jeśli idą do nieba - powinniście się cieszyć z ich śmierci i traktować ją jako wyraz łaski. Wszak gdyby się urodziły i żyły normalnym życiem, ryzykowałyby, że podpadną bogu jakimś grzechem, przez który skaże je na wieczne potępienie. adeptusrpg.wordpress.com