Ciało św. Bernadety nietknięte rozkładem. Niezwykłe raporty lekarzy - zdjęcie
10.02.20, 08:20Fot. Bernadette Soubirous sarcophagus, lic. CC BY-SA 3.0 via wikipedia

Ciało św. Bernadety nietknięte rozkładem. Niezwykłe raporty lekarzy

92

Wielkim skarbem Świętego Kościoła Katolickiego byli i są Jego święci. Wybrane dusze, które zawierzyły swoją wolną wolę i całe życie Bożemu wezwaniu, przyjmując współudział w Męce i Krzyżu Chrystusa.

Wielu świętych za swe pełne zawierzenie Panu, już za życia zostało obdarzonych ponadnaturalnymi darami takimi jak: lewitacja (zdolność unoszenia się w powietrzu), bilokacja (zdolność przebywania w dwóch miejscach jednocześnie), czy nadnaturalną energią (w tym inedia, czyli zdolność do życia przez wiele lat bez jedzenia i picia), niezwykłego blasku i aromatu.

Dary te są tak cudowne, że wydają się przeczyć zdrowemu rozsądkowi i wszelkim prawom fizyki, a jednak są faktem historycznym, obserwowanym nawet współcześnie.

Trwałym dowodem nadzwyczajności tych zjawisk jest cudowny dar zachowania niektórych z tych uświęconych ciał od naturalnego rozkładu po śmierci. Wielokrotnie w czasie procesu beatyfikacyjnego ekshumowano doczesne szczątki świętych (po 50 czy 100 latach), by stwierdzić, że zamiast szkieletu znajdowano nienaruszone ciało świętego. Zamiast trupiego odoru, ciała te wydzielały niebiańską woń i były naturalnie elastyczne. Niejednokrotnie pobierano części z tych ciał jako relikwie, co powodowało wypływ świeżej krwi (czasem bezbarwnej cieczy) wraz z cudownym zapachem.

Bernadeta urodziła się w 1844 roku w Lourdes. Jej rodzicami byli Francois Soubirous i Louise Casterot. Swoje dzieciństwo spędziła w młynie Boly. Jednak w 1854 roku rodzina Soubirous musiała opuścić młyn Boly i przenieść się do domu Laborde. Ojciec Bernadety był najemnym robotnikiem, który z trudem utrzymywał swą 6-osobową rodzinę. Bernadeta w tym czasie opiekowała się swoim rodzeństwem. W 1855 roku do Lourdes dotarła epidemia cholery. Bernadecie udało się przeżyć, ale jej stan zdrowia pogorszył się — cierpiała bowiem na astmę. Z chorobą tą borykała się przez całe życie.

Zimą 1855/56 sytuacja rodziny Soubirous stała się krytyczna. Nie mając czym zapłacić za czynsz zostali wyrzuceni z domu i zamieszkali w dawnym więzieniu — Cachot. Była tam wilgotna izba o rozmiarach 4 na 4,5 m. Na domiar złego ojciec Bernadety został posądzony o kradzież dwóch worków mąki i aresztowany. W wieku 13 lat Bernadeta udała się do Bartes, aby paść owce — rodziców nie było stać na wyżywienie wszystkich swoich dzieci. Po kilku miesiącach (w grudniu 1857) wróciła jednak do Lourdes, ponieważ w Bartes tęskniła za najbliższymi, a poza tym chciała przygotować się do I Komunii Świętej.

Rankiem 11 lutego 1858 roku Bernadeta wraz z siostrą udała się na poszukiwanie suchych gałęzi, aby rozpalić ogień w kominku. Dołączyła się do nich córka kamieniarza. Dziewczynki przeszły przez most na Gave, minęły młyn Savy i doszły do miejsca, w którym kanał Savy łączył się z rzeką. Za kanałem wznosiła się Stara Skała (Masse Vieille lub w dialekcie Massabielle). Siostra Bernadety z koleżanką przeszły na drugą stronę kanału. Bernadeta została sama. Nagle usłyszała dziwny dźwięk podobny do szumu wiatru i na wysokości ok. 3 metrów zobaczyła światłość, z której wyłoniła się postać kobiety. Było to pierwsze z 18 Objawień Matki Bożej. 25 marca Maryja podała Bernadecie swoje imię, mówiąc: "Jestem Niepokalane Poczęcie".

Po objawieniach Bernadeta wstąpiła do klasztoru w Newers (Francja), obierając sobie imię zakonne Maria-Bernarda. W klasztorze pracowała jako pielęgniarka, lecz sama ciężko chorowała.
Bernadeta Soubirous, dziewczynka z Pirenejów, której oczy oglądały za życia Niepokalaną Dziewicę zmarła 16 kwietnia 1878 roku.

Jej ciało spoczywa dziś w specjalnym relikwiarzu w klasztorze w Newers.

Od momentu objawień Matki Bożej w 1858 roku aż do naszych czasów, Lourdes pozostaje fenomenem, który szokuje nie tylko agnostyków i ateistów. Bez przerwy dokonują się tam ewangeliczne cuda wbrew wszelkim prawom natury i medycyny. W ten sposób Lourdes jest znakiem, który prowokuje do korekty myślenia, do zmiany życia, zachęca do otwarcia się na tajemnicę Bożej Miłości. To, co się dzieje w Lourdes jest szczególnym orędziem, jakie Bóg kieruje do ludzi zniewolonych i ogłupionych liberalno-materialistycznymi ideologiami; jest apelem wzywającym do nawrócenia.

Bernadeta Soubirous, która dostąpiła przywileju objawień Matki Bożej, wstąpiła do nowicjatu sióstr w Nevers w 1866 roku i pozostała w tym domu aż do swojej śmierci 16 kwietnia 1878 roku. Mało znanym jest niesamowity fakt, że ciało Bernadety od śmierci aż do dnia dzisiejszego zachowuje zadziwiającą świeżość i piękno. Wbrew wszelkim prawom natury, w ogóle nie ulega procesowi rozkładu zarówno zewnętrznego jak i wewnętrznego. Pielgrzymi, przybywający do kaplicy konwentu Saint-Gildard, widzą nienaruszone ciało św. Bernadety Soubirous ubrane w strój zakonny. Sprawia wrażenie, że śpi. Wydaje się, że śmierć ją przemieniła, głowa jest lekko przechylona na lewą stronę, dookoła złożonych rąk owinięty jest różaniec.

Widok leżącej w szklanym sarkofagu św. Bernadety zawsze wywołuje u pielgrzymów ogromne zaskoczenie i zdziwienie. Zaraz potem zaczynają pytać: "Czy to jest naprawdę ona? Czy rzeczywiście nie uległa rozkładowi? Czy jest zabalsamowana? Czy to jej prawdziwa twarz, czy tylko sztuczna maska?" Są to słuszne pytania, na które spróbujemy szczegółowo odpowiedzieć w oparciu o naukowe studium o. Andre Ravier, który praktycznie całe swoje życie poświęcił badaniom i opracowaniu całego życia św. Bernadety, ze szczególnym uwzględnieniem okresu jej pobytu w zakonie. Napisał również naukową pracę na temat fenomenu nierozkładającego się ciała św. Bernadety.

Wiadomość o śmierci św. Bernadety rozeszła się lotem błyskawicy. Natychmiast tłumy mieszkańców Nevers zaczęły się tłoczyć, aby zobaczyć i oddać cześć ciału św. Bernadety, które zostało wystawione w kaplicy klasztornej. W miarę upływu godzin, ludzie zaczęli przyjeżdżać pociągami z innych regionów Francji. Aby zdyscyplinować tłumy pielgrzymów, trzeba było ustawić porządkowych. Cztery siostry cały czas stały obok otwartej trumny, aby dewocjonaliami, które ludzie przynosili, dotykać ciała zmarłej. Ze względu na ogromne tłumy, ekspozycja zmarłej musiała się przedłużyć aż do soboty 19 kwietnia. Tego dnia ciało Bernadety zostało zamknięte w dębowej trumnie włożonej do trumny cynkowej. Całość została opatrzona pieczęciami. Wszystkie te czynności wykonane zostały w obecności mera miasta, dwóch policjantów oraz księży i sióstr zakonnych. Świadkowie musieli podpisać stosowny dokument. Ciało Bernadety zostało pochowane — za specjalną zgodą merostwa — w klasztornym ogrodzie.

Grób ten był celem pielgrzymek tysięcy wiernych przez ponad 30 lat. Dopiero jesienią 1909 roku zakończył się proces informacyjny s. Bernadety na szczeblu diecezjalnym. Według ówczesnych przepisów kościelnych trzeba było dokonać tak zwane kanoniczne "rozpoznanie ciała zmarłej". Właśnie wtedy — 22 września 1909 roku — miała miejsce pierwsza ekshumacja jej ciała. Oficjalna, szczegółowa relacja z tej ekshumacji znajduje się w archiwum konwentu Saint-Gildard. Czytamy tam, że o godz. 8.30 rano biskup Gauthey z Nevers, razem z członkami trybunału diecezjalnego, wszedł do kaplicy klasztornej. Przy wejściu ustawiony był stół z otwartą Ewangelią.

Trzech świadków, dwóch lekarzy, dwóch murarzy, dwóch stolarzy — po kolei składają przysięgę na Biblię, że będą mówić prawdę. Następnie wszyscy zgromadzeni, wśród których był także mer miasta, idą do grobu Bernadety. Po jego otwarciu wyjmują trumnę i niosą do pobliskiego pomieszczenia. Jest tam przygotowane białe płótno na śmiertelne szczątki zmarłej. W emocjonalnym napięciu zgromadzeni obserwują, jak dwóch stolarzy otwiera trumnę. Po zdjęciu wieka, ukazuje im się zdumiewający i szokujący widok idealnie zachowanego ciała Bernadety, chociaż jej habit jest zmurszały i mokry. Z jej twarzy promieniuje dziewicze piękno, oczy ma zamknięte, jakby była pogrążona w spokojnym śnie, usta nieco rozchylone. Głowa lekko przechylona na lewo. Skóra jest w idealnym stanie i przylega do mięśni. Ręce są złożone na piersi i owinięte różańcem, który już mocno pordzewiał. Pod skórą można zobaczyć zarys żył. Paznokcie u rąk i nóg są również w doskonałym stanie.

Następnie badania przeprowadzili dwaj lekarze. Według ich pisemnej relacji okazało się, że po zdjęciu habitu i nakrycia głowy, całe ciało prezentowało się w doskonałym stanie, było elastyczne i integralne w każdej swojej części. Tekst relacji medycy kończą tak: "zredagowaliśmy to świadectwo zgodnie z prawdą. Podpisali: doktor Ch. David lekarz chirurg, doktor A. Jordan lekarz". Po tych badaniach siostry umyły ciało Bernadety i ułożyły je w nowej, podwójnej trumnie, która została zamknięta i opieczętowana siedmioma pieczęciami. Na koniec pracownicy złożyli ją ponownie do tego samego grobu.

Komentując ten zadziwiający fakt doskonałego zachowania ciała po 30 latach przechowywania w grobie o. Andre Ravier podkreślił, że tego faktu nie można zrozumieć i wytłumaczyć. Tym bardziej, że Bernadeta cierpiała na wiele chorób i ciało znajdowało się w miejscu nasyconym wilgocią (habit zmurszał i był przemoczony, różaniec i krzyż profesyjny były mocno zardzewiałe). Wszystkie te okoliczności sprzyjały bardzo szybkiemu rozkładowi ciała, a pomimo tego, ciało było zachowane w idealnym stanie.

Drugie rozpoznanie ciała miało miejsce w czasie trwania procesu beatyfikacyjnego 3 kwietnia 1919 roku w obecności biskupa Nevers, komisarza policji, reprezentantów miejskiej rady i członków trybunału diecezjalnego. Rozpoznania dokonano podobnie jak 10 lat wcześniej z tą tylko różnicą, że dwóch lekarzy — Talon i Comte — redagowało swój raport oddzielnie, bez wzajemnej konsultacji. Jak wynika z oryginalnych dokumentów, oba raporty doskonale zgadzają się ze sobą, a także z relacjami lekarzy Davida i Jordana badających w 1909 roku Pojawiła się tylko jedna mała zmiana, a mianowicie na niektórych partiach ciała widoczna była pleśń i sól. Lekarze przypisali to myciu ciała po ekshumacji w 1909 roku. W 1923 roku Papież ogłasza heroiczność cnót Bernadety Soubirous i w ten sposób otwiera się droga do jej beatyfikacji.

W tej sytuacji konieczne jest trzecie i ostatnie rozpoznanie ciała. Dokonuje się ono 18 kwietnia 1925 roku, czyli 46 lat i dwa dni po śmierci Bernadety. Są obecni, między innymi, biskup Never, komisarz policji i mer miasta. Po złożeniu wymaganej przysięgi, trumnę przeniesiono i otwarto w kaplicy św. Heleny. Ciało Bernadety było i tym razem zachowane w idealnym stanie. Dr Comte pisał: "Ciało Czcigodnej było nietknięte (nienaruszone), w ogóle nie uległo procesom gnicia i rozkładu, które są czymś normalnym po tak długim pobycie w grobie wykopanym w ziemi". Nieco później dr Comte opublikował w czasopiśmie naukowym artykuł skierowany do swoich kolegów. Pisał tam: "To, co mnie tak naprawdę uderzyło podczas badań, to doskonale zachowany szkielet, wszystkie wiązania, skóra, a także elastyczność i jędrność muskułów. To, co mnie przede wszystkim zadziwiło, to stan wątroby, po 46 latach od śmierci. Ten organ, tak przecież kruchy i delikatny, powinien bardzo szybko ulec rozpadowi albo zwapnieniu i stać się twardy. Tymczasem, przecinając go (aby pobrać relikwie), odkryłem, że posiada konsystencję elastyczną, normalną. Natychmiast pokazałem to asystentom mówiąc im, że ten fakt nie wydaje się być w porządku naturalnym".

Na relikwie pobrano fragmenty wątroby, muskuł i dwa żebra. Poza tym ciało zachowano nietknięte. Pozostało w kaplicy św. Heleny, którą zapieczętowano do czasu beatyfikacji dokonanej przez Piusa XI — 14 czerwca 1925 roku.

W dniu 18 lipca 1925 r. ciało Błogosławionej umieszczono w przezroczystym sarkofagu w tej samej nowicjackiej sali, gdzie Bernadeta, po przyjeździe z domu, po raz pierwszy i ostatni szczegółowo opowiedziała 300 siostrom o objawieniach Matki Bożej. Sarkofag przeniesiono 3 sierpnia 1925 r. do kaplicy po prawej stronie głównego ołtarza i jest tam do dnia dzisiejszego.

Gdy kiedykolwiek będziesz na pielgrzymce do Lourdes i Nevers, to pamiętaj, patrząc na szklany sarkofag, że jest tam cudownie zachowane, nietknięte ciało św. Bernadety Soubirous. To jest ta sama twarz i oczy, które 18 razy oglądały objawiającą się Matkę Bożą w Lourdes; te same ręce i palce, które przesuwały ziarenka różańca przed, i w czasie objawień, i odgrzebały cudowne źródło wody; te same uszy, które słyszały orędzie Maryi, i te same wargi, które przekazały niedowierzającemu proboszczowi imię Maryi — Niepokalane Poczęcie; to samo serce, które było zakochane w Miłości.

Od ciała św. Bernadety emanuje wewnętrzny głos. Tutaj, w znaku swego nienaruszonego ciała, w sposób duchowy jest rzeczywiście obecna, modli się i daje świadectwo. Będzie tutaj do czasu powszechnego zmartwychwstania w dniu Sądu Ostatecznego. Jest i będzie znakiem wzywającym do nawrócenia, do przyjęcia radosnej prawdy, że Bóg jest Miłością, że tylko Jego miłość może nas przeprowadzić ze strasznej niewoli grzechu do radości i wolności dziecka Bożego.

mod/Luxdei.pl

Komentarze (92):

zmiecz2020.02.13 8:15
Cyt.; " Dary te są tak cudowne, że wydają się przeczyć zdrowemu rozsądkowi i wszelkim prawom fizyki, a jednak są faktem historycznym, obserwowanym nawet współcześnie." Zdrowego rozsadku nadal nie mamy, a ponad to nadal nie znamy wszystkich praw fizycznych.
R2020.02.11 11:59
bernadeta nowy bóg ktory emanuje wewnętrznym głosem bo Bóg Jezusa nie daje rady, daje świadectwo bo Jezus się nie spisał, zwłoki jej nie zniszczyły się i są znakiem od Boga, a ciało Jezusa przepadło bo zmartwychwstało i go nie ma - no tylko bernadeta jest znakiem
Dominik2020.02.11 5:55
Cytat: Twarz Bernadetty do dziś zachwyca. Po pierwszej ekshumacji w 1909 r. zwłoki były w dobrym stanie. Były nieco gąbczaste. Umyto je i przebrano, co musiało zaburzyć naturalne warunki mumifikujące, gdyż po 10 latach stwierdzono już, że twarz świętej traci barwę. Podjęto odpowiednie środki zaradcze i dziś jej piękna twarzyczka, wystawiona na widok publiczny w szklanej trumnie w Nevers, to w istocie woskowa maska.
nauka to bzdura2020.02.10 22:56
lewaki i liberały to kłamcy i manipulatory nic więcej
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.02.11 6:32
Prawolstwo to tępa, nieoduczona hołota. Zwykła pleśń.
nauka to bzdura2020.02.10 22:46
udowodnijcie naukowo mi jak to się stało że z satanisty i pózniej recydywisty stałem się chrześcijaninem 16 lat już wolności
RHQQ22020.02.13 4:41
No z satanisty zostać chrześcijaninem to faktycznie niebywałe, albo nie byłeś satanistą, albo nie jesteś chrześcijaninem, nie widzę innej opcji. Sataniści idą drogą światła, dobra i sprawiedliwości, nie wiem co by się miało stać aby nagle satanista sprzeniewierzył się swoim ideałom i zaczął czcić kłamstwo i zło jakim jest chrześcijaństwo. Satanista jest z założenia ateistą, a szatan symbolem prawdy i oświecenia, chrześcijaństwo to światopogląd ściśle teistyczny - skąd takie przeciwieństwa w jednym życiorysie? Znam masę dawnych teistów którzy się nawrócili na ateizm, ale ani jednego przypadku odwrotnego w życiu nie spotkałem.
Yoshka2020.02.13 4:45
To w sumie nadal rodzaj recydywy więc nie wiele się zmieniło. Ale dobrze że zostałeś chrześcijaninem skoro tylko strach przed karą może zmusić cię do przestrzegania prawa i nie krzywdzenia innych znaczy że takiej protezy moralności potrzebowałeś więc super. Ale ludzie moralni i dobrzy nie potrzebują żadnych protez i im religia jest zbędna, wręcz szkodliwa. Bo tylko religia jest w stanie zmusić dobrego człowieka do złych uczynków.
andrzej2020.02.10 21:45
Witam. Kto nie chce wierzyć, zawsze znajdzie jakąś głupotę na podważenie prawdy, faktów i wiary. Nie czytam wypowiedzi tych demagogów, niech sobie wierzą w kasę. Ja i miliony wierzą i to się liczy. Pozdrawiam ich wszystkich, Wierzmy i trzymajmy się razem. Powodzenia.
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.02.11 6:33
No właśnie, Kościół wierzy tylko w kasę. Takie trupy są wystawiane na widok tępaków, którzy płacą za ich oglądanie.
Paweł2020.02.10 21:30
To wszystko po to abyście uwierzyli, że BÓG ISTNIEJE NAPRAWDĘ, TYLKO TYLE, I AŻ TYLE
Olej2020.02.10 20:45
Ateizm i tzw. racjonalizm jest ograniczeniem ludzkim do zmysłów i ich przedłużenia laboratoryjnego. Wedle których istnieje tylko to co widzimy, mierzymy i możemy udowodnić materialnym istnieniem. Tymczasem przedział materii jaki zna człowiek jest tylko jej małą fragmentaryczną częścią. W przedziale naszego poznania i percepcji, poza którym jest przestrzeń niewyobrażalna rozumem człowieka, zarówno co do najmniejszych części materii jak i jej nieskończoności idącej w ogrom kosmosu. Jak zatem można stawiać aprioryczne tezy na skończoność czegoś, lub nieistnienie czegoś czego nie można poznać ?
***2020.02.10 22:11
Pewnie czekają na "dowody naukowe". Wydaje Im się że, naukowcy "coś zmierzą, zważą itd." to będą mieli podane na tacy. Nic z tego. Co to by był za Bóg, który dałby się swoim stworzeniom, "złapać" w jakieś ich prymitywne narzędzia. Bo nauka to tylko takie narzędzie do poznawania otaczającego nas świata.Bardziej lub mniej skomplikowane, ale tylko narzędzie(stworzone przez człowieka). Według mnie, nigdy nie będzie żadnego "naukowego dowodu".
Olej2020.02.10 20:38
Dla wielu nawet gdyby się niebo otworzyło i ukazał się sam Pan Bóg, ni byłoby wystarczającego dowodu na Jego Istnienie. Zatem nie ma co przekonywać zwierząt, że są ludźmi. Niechaj pozostaną na swoim poziomie myślenia. Człowieczeństwo jest procesem rozwojowym potęgi ludzkiej myśli, rozumu i serca. Czemuż tak przeszkadza im piękno ? Wszak gdy oglądamy tę wspaniałą świętą, z jej świadectwem działania sił Boskich to odczuwamy radość, lub ją powinniśmy odczuwać w sercu, radość i nadzieję na świat jaki mamy w marzeniach, o jakim opowiadał ludziom Pan Jezus, i do jakiego chce nas prowadzić, gdy tylko przyjmiemy Jego drogę.
z prochu powstałeś i w proch się obrócisz 2020.02.10 20:18
"...cudowny dar zachowania niektórych z tych uświęconych ciał od naturalnego rozkładu po śmierci."- - W JAKIM CELU??? "Natychmiast tłumy mieszkańców Nevers zaczęły się tłoczyć, aby zobaczyć i oddać cześć ciału św. Bernadety,..." - -W JAKIM CELU???
Delon2020.02.10 20:30
Nierozgarnięty jestes !? Po co pytasz ? Przeczytaj w/w artykuł, tam pisze w jakim celu ! A nie na gotowe, leniu ! udaje mądraka, a głupi jak but z "lewej nogi "!
pos\305\202ali i za to nigdy nie odpowiedzieli2020.02.10 22:07
Idiota jesteś, Pisma Świętego w ręku nie miałeś? Część i chwała Panu Bogu należna jest, a nie stworzeniu! Trupowi cześć oddajesz bałwochwalco jeden?
Paweł2020.02.10 21:26
Po to abyście uwierzyli, że BÓG ISTNIEJE NAPRAWDĘ.
z prochu powstałeś i w proch się obrócisz 2020.02.11 7:37
Pełnia objawienia Boga jest w Piśmie Świętym!!! Ale takim bałwanom jak ty potrzebne są jakieś demoniczne "pomagacze" wiary (jakiej wiary?) Bierz człowiecze Biblię do ręki, i czytaj, i proś Ducha Świętego o prowadzenie, może jeszcze nie jest dla ciebie za późno.
***2020.02.11 9:19
Krzycz, krzycz i to głośno. Dawniej jak prorocy nauczali, to ludzie też im nie wierzyli, bo mieli "swoje pisma". Nawet jak P.Jezus nauczał, to byli tacy co darli mordy że jest oszustem, bo mieli swoje pisma i się tego trzymali. "Pełnia objawienia Boga jest w Piśmie Świętym!!!" Tak właśnie używasz prawdy, żeby uwiarygodnić swoje kłamstwo!
z prochu powstałeś i w proch się obrócisz2020.02.11 10:06
Ale tzn, że co , Apostołowie czy sam Pan Jezus modlili się do proroków, do ludzi? Mieli i wyznawali jakiś kult truchła, całowali relikwie, skąd to się wzięło? Pan Jezus przyszedł żeby ustanowić jakiś kościół czy odrestaurować IZRAEL(nie mylić z synagogą szatana)?
***2020.02.11 13:52
Jakie truchła, kto się modlił do proroków? Pisałem tylko o ludziach podobnych do Ciebie, co mają świat zasłonięty pismem i uważają że Bóg nic nowego już nie może zrobić.......a słowa P.Jezusa o tym "zostanie z nami do końca świata to gdzie? To Ty nie wiesz kto założył kościół. ....a co P.Jezus mówił św.Piotrowi.... coś o opoce i kościele? co?....nie wiesz?........aaaaa nie było Cię tam.........no tak to zrozumiałe.
z prochu powstałeś i w proch się obrócisz2020.02.11 14:21
Ci którzy uwierzyli w Naszego Pana Jezusa nazywali siebie braćmi, uczniami, świętymi. To POGANIE nazwali ich chrześcijanami( tylko za jaką sprawą to się przyjęło? chyba demona). Zainteresuj się słowem EKKLESIA, i tłumaczem Biblii biskupem Williamem TYNDALE , to może przejrzysz na oczy. Zastanów się jakie święta obchodził Pan Jezus, Apostołowie i pozostali uczniowie.Jeżeli podajesz się za wyznawcę Pana Jezusa to jesteś wszczepiony w krzew oliwny i jesteś IZRAELITĄ a nie żadnym chrześcijaninem! Pamiętaj o szabacie!
Asia2020.02.10 18:30
Doczytałam do miejsca o "niebiańskim zapachu" zwłok. Dalej już nie dam rady. Czy to grzech ? Amen
Pisbusters2020.02.10 18:21
Sprwdżcie waszego zimnego Lecha może go też wińsko i wóda zakonserwowała
Delon2020.02.10 20:27
My nie musimy sprawdzać ! NAM NIE TRZEBA ! TO TY SOBIE SPRAWDŻ I POCAŁUJ GO W D..... !
Styki2020.02.10 18:06
Bylem w Lurdes i Nevers wielokrotnie. Wszystko sie zgadza, dodam tylko , ze ogladajac Bernadette w szklanej trumnie doznaje sie podobnego niesamowitego uczucia jak przy Calunie Turynskim. Nie mozna tego opisac , to trzeba samemu doznac.
Nairobi2020.02.11 13:49
Wierzę, że doznanie może być mistyczne. Co nie znaczy, że trochę to straszne i lekko zabobonem zalatuje.
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.02.10 16:41
Katolicka ciemnota nigdy nie słyszała o sztuce mumifikacji?
Delon2020.02.10 20:24
A pedalska ciemnota to o czym słyszała? Powiedz nam , czy tylko o jakiejś sztuce pedalstwa wiesz, czy coś jeszcze? No napisz , nie wstydż sie ???
Anarchosyndykalistyczna Internetowa Partyzantka2020.02.10 16:40
Rozumiem, że Lenin to też przykład katolickiego cudu, bo jest niedotknięty rozkładem? A tak poważnie to PUKNIJCIE SIĘ W ŁEB RELIGIANCI! WY BANDO ZDEWOCIAŁYCH MATOŁÓW!
KAF! 2020.02.10 19:02
SAM JESTEŚ PEDALSKIM MATOŁEM ! TO TY SIĘ PUKNIJ W ŁEB, JAK GO JESZCZE MASZ !? BO PEWNIE MYŚLISZ ZA POMOCĄ TEGO CO MASZ PONIŻEJ W SPODNIACH ! !
wwaarrggaa2020.02.10 16:31
CZYLI LENIN TEŻ JEST WYBRAŃCEM BOGA, BO TEŻ COŚ SIĘ NIE CHCIAŁ ROZKŁADAĆ.
Beata Anna Maria2020.02.10 17:43
zły też bawi się i udaje moc Boga ale złemu potrzebny jest cały instytut i sztab ludzi do utrzymywania lenina , jak cię wpuszczą to sprawdż zawartość wosku w lenine
KORCZ...2020.02.10 19:40
WWAARRGGAA ! CZY WIESZ, ŻE PISZESZ STRASZNE BREDNIE??? PRZECZYTAJ:" Lenin wiecznie żywy? Konserwacja...! " MASZ TU SWEGO WYBRAŃCA /CHYBA PIEKŁA?/ W skrócie opiszę: Zwłoki Lenina zaczęły sie bardzo szybko psuć, był straszny odór trupi, ale robili pomimo smrodu, bo zabiliby ich ! Wyrzucono z ciała zepsute wnętrzności, wstawiono gałki oczne, zszyto wargi, bo się otwierały, pod wąsami był szef i wymienili inne części zewnętrzne! Przez 20 dni leżał w wannie z alkoholem, w occie i glicerynie oraz w środkach dezynfekujących ! Pracował cały sztab, potem go ubrali, posztukowali i położyli na pokaz ! Stała Komisja co pewien czas wyjmuje go i taki sam zabieg robią co kilka lat ! Dlategot o trwa ! To nie Lenin, tylko kukła bez wnętrzności ! Taka w skrócie prawda ! Poczytajcie artykuł, ciekawy !
hahaha2020.02.10 16:17
Lewusy się pienią bo już za życia gównem śmierdzą i są jak bezrozumne zombie które powtarzają diabelską propagandę. Bękarty diabła walą chlewem.
MaxFiend2020.02.10 14:46
Wosk raczej się nie rozkłada :-D
wikipedia2020.02.10 13:15
Relikwie Przytacza się jeden fakt na rzecz jej świętości – po ekshumacji okazało się, że jej ciało nie uległo rozkładowi. W 1925 roku okazało się jednak, że twarz i dłonie (jedyne obecnie widoczne części ciała) uległy częściowemu rozkładowi i sczernieniu. Wtedy to wykonano woskową maskę twarzy na podstawie zachowanych zdjęć, oraz odlew ręki, które są eksponowane zwiedzającym. Dokładniejsze badania wykazały, że świadcząca o rozkładzie pleśń wyrosła jedynie powierzchniowo na zanieczyszczonej poprzednią ekshumacją skórze. Wciąż nienaruszone rozkładem ciało zostało przeniesione do relikwiarza w kaplicy kościoła klasztoru w Nevers, gdzie jest dostępne dla zwiedzających
Koko2020.02.10 13:14
Mieliście szczegółowo odpowiedzieć na podstawie pracy naukowej, a zaserwowaliście ideologiczną propagandę na podstawie eseju. To może ja odpowiem: "Czy to jest naprawdę ona? Jak najbardziej. Czy rzeczywiście nie uległa rozkładowi? Rzeczywiście. Czy jest zabalsamowana? Ciało nie było sztucznie balsamowane, mumifikacja była naturalna. Czy to jej prawdziwa twarz, czy tylko sztuczna maska?" To woskowa maska, czego na szczęście nikt nie ukrywa i jest powszechnie znanym faktem.
Mikolaj2020.04.19 0:53
Co to znaczy że woskowa maska? Sztuczna twarz nałożona na prawdziwą twarz, przy czym prawdziwa twarz się rozkłada? Czy po prostu prawdziwa twarz zakonserwowana w cienkiej warstwie przezroczystego wosku?
2020.02.10 13:01
Spalcie w piecu moje ciało Aby w grobie nie śmierdziało
Beata Anna Maria2020.02.10 22:34
jak ma śmierdzieć to i spalone śmierdzieć będzie piekielnie
Coma292020.02.10 12:21
Cud nie jest cudem, jeśli nie zostanie od należycie zbadany. Ciało się nie rozkłada - czy na pewno? Mamy pierwsze doniesienie ekshumacji z dosyć mglistych powodów - wtedy to dosyć duże grono wykopuje ciało i mamy pierwszą zagadkę - co takiego robią? Może podmieniają na wcześniej przygotowane ciało, zalane jakimiś balsamem czy woskiem? Dlaczego nie ma przy ekshumacji i rozpoznaniu rodziny zmarłej? Potem mamy kolejną ekshumację - po co? Proces beatyfikacyjny - znowu to samo, teraz już nie ma co mówić o rodzinie. Z "naukowych badań" nie można dowiedzieć się praktycznie niczego bo nie zostały one zrobione. To, że jakiś ksiądz czy ojciec zakonny zrobił swoje naukowe obserwacje [nie posiadając należytego wykształcenia i praktyki] nic nie oznacza. Poddał próbki eksperymentom w laboratorium? Nie no, tutaj nie ma o czym dyskutować, jeśli kościół naprawdę chce mówić o cudach niech dopuści naukowców do ich zbadania, w innym przypadku można mówić o starannej mistyfikacji. To nie jest kwestia braku wiary. Często nie możemy czegoś dotknąć zobaczyć, ale czasami możemy - i w tym momencie możemy się upewnić i mieć jakąkolwiek analizę czy nie doszło do przekrętu!
Jan2020.02.10 12:02
Polacy również mają świętego Andrzeja Bobolę okrutnie torturowanego przez Kozaków, którego ciało po śmierci i wielkiej tułaczce nie uległo rozkładowi.
Fin2020.02.13 7:54
Najpierw umarł, potem się tułał? Nieźle XD.
andrzejhahn32020.02.10 12:01
powoskowana lala...................ale wy katolickie kloaki macie zryte berety
Delon2020.02.10 20:11
hahn3 ! Naprawdę jesteś taki tępy i nie wiesz, że to ty masz najbardziej zryty łeb pod beretem ! Wystarczy widzieć jak się zachowujesz, czy jak pedalisz !? Już ci NIE RAZ pisano ! NIE ZALEŻY NAM NA TYM CO PISZESZ O NAS! NIE JESTEŚ GODZIEN NASZEJ UWAGI ! WSZYSTKO TO, CO PISZESZ KONCERTOWO OLEWAMY ! NAM TO ZWISA I POWIEWA ! SIEDŹ SOBIE W TYM SZAMBIE, JAK CI TAK WYGODNIE ! TU NIC NIE ZDZIAŁASZ! Zamilcz, nie chcemy mieć z tobą nic wspólnego! Czy w koncu rozumiesz po polsku??
Paweł2020.02.10 21:22
Umrzesz to zobaczysz prawdę, dla ciebie będzie straszna.
zbg.2020.02.10 11:26
Kto był pierwszy?Lenin czy Bernadeta?
guess who 2020.02.10 10:55
W materiale "Dużego Formatu" opisana została historia Moniki, która poznała biskupa w 1998 roku, kiedy miała 15 lat. Dziewczyna uczestniczyła w pielgrzymce do Watykanu, po której biskup zaczął zapraszać ją do siebie. "Zanim zaczął mnie molestować, zjednał sobie moich rodziców" - powiedziała. Podczas spotkań duchowny miał wsuwać jej ręce pod koszulę i bieliznę.
Stefan2020.02.10 11:14
Stachu, ale ty masz zboczoną wyobraźnię.
P. Kol.2020.02.10 18:49
"STACHU" ! TY JUŻ NAPRAWDĘ JESTEŚ PARAPETEM LUDZKIM ?! NIC DO CIEBIE NIE DOCIERA!? TYLE SIĘ PISZE, ABY KOMENTOWAĆ DANY ARTYKUŁ! A TY CO? O PEDALSTWIE ! TYLKO SZKODA, ŻE NIE O SWOIM? MOŻE CI POMÓC PISAĆ O TOBIE? A MOŻE SAM SIĘ POCHWAL! NAJPIERW SPEDALONYMI DZIEĆMI I MAŁYMI ZWIERZĄTKAMI? PISAŁEŚ WCZEŚNIEJ WE WPISACH, ŻE NIMI TEŻ NIE GARDZISZ ! PRZYTOCZYĆ O TYM TWÓJ WPIS? MAM GO ZAPISANY ! TY NIE MASZ TYLKO ZBOCZONEJ WYOBRAŹNI ! TY CAŁY JESTEŚ ZBOCZONY , ŁACZNIE Z WYOBRAŻNIĄ ! Nazywamy cię tu wg nicku ! Ale przecież wiemy kim jesteś pod tym nickiem, wiemy że to ty jesteś tym " ...du...nym gejemem!, andrzejhahn," tj. Lech Keller! Więc jak taki gej, pedofil może nie być zboczony !? Przecież ty nie umiesz bez tego żyć!? Mówisz i piszesz tylko o tym ! Nie wiem tylko, czy ze względu na wiek, jeszcze pedałujesz, czy może już nie dajesz rady! Pewnie już nie !?
Stach2020.02.10 11:24
Ona też się nie rozkładała
Cool2020.02.10 15:15
A ty tak się tym podnieciłeś, że niezwłocznie musiałeś o tym napisać! ...
KAF! 2020.02.10 18:57
Cool Bo jemu w takim wieku, tylko to już zostało! Więc chociaż sobie dziadek popisze!
Lewicowa idiotka 2020.02.10 17:27
Ha ha ha mysli ze kase zagarnie
dla mnie to bez znaczenia2020.02.10 10:35
"Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz"- to jest odwieczna prawda!!! A takie przypadki jak w artykule to niby czego mają dowodzić?
Beata Anna Maria2020.02.10 17:37
Że ten,, proch,, już teraz był i jest święty i był i jest świątynią Ducha Świętego a to ma znaczenie odwiecznej prawdy nie do podważenia .
z prochu powstałeś i w proch się obrócisz 2020.02.10 20:27
Trup jest świątynią Ducha Świętego, kto się tego uczył? Oddawać pokłon to masz Panu Bogu, a nie stworzeniu!
Beata Anna Maria2020.02.10 22:23
Mam Nauczyciela którego ,,z prochu,, nie znasz
z prochu powstałeś i w proch się obrócisz2020.02.11 16:18
Możesz mnie oświecić i wyjaśnić?, bo może ja czegoś nie wiem, a przecież nigdzie nie napisałem, że jestem najmądrzejszy i może błądzę.
WojtyłaZakiszonyWSłojuByłbyObjazdowymArtefaktem2020.02.10 10:18
Klero-trupiarnia na potrzeby mamienia kato-ciemnoty. Gdyby Wojtyła nie dał się zjeść robactwu, Dziwisz z Rydzykiem już zarobiliby na pokazywaniu jego truchła w szklanej gablocie grube miliardy. Niestety, dzisiejsi kleruchowie, nawet z samej szpicy mafijnej, jakoś nie są odporni na rozkład. To oczywiście znak rozwoju nauki. Truposz Bernadety jest mumią w szklanym opakowaniu bezzwrotnym. Od 100 lat kleruchy nie pozwalają zajrzeć do słoja.
BDG2020.02.10 12:39
ale ty jesteś jednak ograniczony
Natalia2020.02.10 19:57
Ateisto, , Żydzie. du....ny geju", Co tu robisz? Nas nie przekonasz! NIKT CI W TO NIE WIERZY ! A SAM SIĘ MĘCZYSZ? Oby ci Bóg przebaczył te wszystkie blużnierstwa na Boga, Maryję, na Świętych, czy na naszego Wielkiego Papieża JPII ! JESTEŚ CHORYM Z NIENAWIŚCI DO NAS I WIARY! NIC CI NIE WYCHODZI! ODPUŚĆ SOBIE !
Julian2020.02.14 21:37
twój komentarz świadczy o twoim poziomie kultury. Pomyśl, że z pewnością kiedyś w progu twojego domu stanie KTOŚ, kto strząśnie pył na próg i odejdzie i zabierze pokój z twego domu. To będzie sądny dzień w ciebie, więc pomyśl jeżeli możesz i poskrom myśl niegodną.
alcapone2020.02.10 10:18
Tak na marginesie tego tematu. Podobno znakomici naukowcy wiedzą już prawie wszystko, więc w takie cuda to oni i tak nie wierzą. Wyjaśniam, przez lat kilkadziesiąt wierzyłem na słowo naukowcom że ta ich teoria ewolucji od wielkiego wybuchu to pewnik. Teraz już wiem że to stek bzdur, oszustw i przekłamań o czym wielu z nich wie, ale nie ma odwagi mówić bo się boi. Taka jest ta niby wolność nauki, zero wolności, brutalne zastraszanie. Dowodów są dziesiątki i stale dochodzą nowe, dowodów na bzdurność tej ich teorii ewolucji. Dowody te są systematycznie skrywane przez gangi oszustów poprzebieranych za naukowców. Podam dwa przykłady. Około roku 2000 mapowano genotyp człowieka, co kilka dni media donosiły. Gdy już go zmapowali, wzięli się co jasne za mapowanie genotypu małpy. Po czym media ucichły i do dzisiaj jest cisza. Tylko dzięki internetowi dowiedziałem się dlaczego ta banda oszustów temat tak wyciszyła. Wcześniej było założenie że różnica w genotypie małpy i człowieka to ok. 1%, czyli zakładali że spokojnie kilka milionów lat wystarczyłoby na przejście od małpy do człowieka. Okazało się że ta różnica wynosi sporo powyżej 20%. Więc kiedy to było? tak 100 do 200 milionów lat temu. A były wtedy jakie małpy? A czy jakieś ssaki były? Strasznie dawno, nic nie pasuje. Swoją drogą, jak te tumany z profesorskimi tytułami udowodnili ten 1 % różnicy? No jak? Jeden bekną - dajmy na to że to jest 1 %. Drugi odbekną - też tak myślę. Trzeci dobekną - i przy tym pozostańmy. Tak dzisiaj jest bardzo często robiona nauka. Drugi przykład. Sonda Rosetta badała kometę 67P. Najpierw podawali na bieżąco rezultaty, później ucichło, zero informacji. Dopiero tak po dwóch latach zupełnie przypadkiem trafiłem na ciekawą informację. Sonda Rosetta odkryła śladowe ilości wody parujące z tej komety, tyle że ta woda miała skład izotopowy inny od wody na Ziemi. Ktoś powie, no i co? Ano to że nadal nie wiemy skąd zgodnie z teorią ewolucji wzięła się na Ziemi woda. Kiedyś za mojej młodości wszystko było jasne ( trzech beknęło i wyjaśnienie było ). Komety w pobliżu słońca wyraźnie jakby parowały. Więc metodą bekania została stworzona teoria brudnych śniegowych kul. Komety to miały być lodowe bryły, kiedyś one masowo hurtowo spadały na Ziemię i dzięki temu powstały oceany. A tutaj okazało się że komety to kamienne bloki, woda na nich występuje w ilościach śladowych, a do tego ma inny skład izotopowy niż ziemska. Jak zawsze ta informacja została wyciszona, zapomniana, gdzieś w jakiejś specjalistycznej pracy ktoś podał to jednym zdaniem. Typowe taktyka oszustów ewolucjonistów. Zresztą, to na koniec, jeżeli spokojnie na uczelniach są wykładane kompletne paranaukowe bzdury jak geneder czy LGBT, to już wszystko wyjaśnia. Tam potrafią wykładać i utwierdzać KAŻDĄ bzdurę.
Coma292020.02.10 12:31
Buahaha, czyżby pastor chojecki [napisałem przez "o", proszę się nie dziwić] zaczynał analizować pracę naukowców nie mając zielonego pojęcia o czym mówi? Przepraszam, jako zawodowy chemik o średnim pojęciu mogę powiedzieć jedno: twój "skład izotopowy" jak to nazwałeś może zmienić się pod wpływem warunków, a w przeciągu miliardów lat najpewniej ulegnie zmianie. Naprawdę nie wiem po co w ogóle odpisuje na te brednie, ale rzygać się chce jak kompletny laik zaczyna oceniać wyniki badań naukowych pod kątem swojej wiary - kabaret. Czyli zerowa wiedza o chemii, a jak z biologii - mylisz genotyp, genom z DNA, to powszechny błąd u ćwierćinteligenckich dywagatorów śledzących tabloidowe newsy z obrzeża nauki. Nie wiesz o czym mówisz? To nic nie mów. Pozdrawiam.
alcapone2020.02.10 17:53
Odezwał się klasyczny paranaukowiec, oszust zawodowy. Zamiast dzikich porykiwań po puszczy proszę o konkrety jak zmieniał się ten skład izotopowy, jaki był mechanizm, z dowodami. Przypuszczam że nie potrafili tego wyjaśnić, dlatego zamilczeli tę informację. Co do genotypu, to używam pojęć powszechnie zrozumiałych dla zwykłych/nieprofesjonalnych czytelników, takich jak ja sam. Sensu wypowiedzi to nie zmienia, i nie zmienia problemu, naukowcy nie potrafią na gruncie teorii ewolucji wyjaśnić pochodzenia człowieka. Przy takiej różnicy w genotypie, czy genomie, czy w łańcuchach DNA ( jak by tego nie nazwać ) nie ma szans na wyjaśnienie. Nie potrafią, a do tego po raz kolejny okazali się bandą zwykłych oszustów, choć tak jak ty nadymają się i bulgoczą, ja to nazywam - puszczają bąki umysłowe. Aha, sztuczka z formalizmami ( nieprofesjonalne słownictwo ) jest mi doskonale znana, jak jakiś oszust przebrany za naukowca prowadzi dyskusję z nieprofesjonalistami, to stosuje to rutynowo gdy przegrywa w wymianie argumentów. Zawsze można zwrócić uwagę że to słowo to nie tak dokładnie, szybka zmiana tematu.
JS2020.02.10 14:00
Słuchałem wywiadu z jednym genetykiem (tyt. dr), który wyznał, że małpy nigdy nie osiągną poziomu człowieka, nie przekształcą się nigdy w homo sapiens, ponieważ - jak to ujął - ich białka inaczej się składają. Pozdrawiam
Antoni2020.02.10 10:05
"lewitacja (zdolność unoszenia się w powietrzu), bilokacja (zdolność przebywania w dwóch miejscach jednocześnie), czy nadnaturalną energią (w tym inedia, czyli zdolność do życia przez wiele lat bez jedzenia i picia), niezwykłego blasku i aromatu" Dziwnym trafem, w czasach obecnych, kiedy wszystko można naukowo zweryfikować, nie ma już niestety "bilokantów", a lewitują jedynie czarodzieje na kiju na Krupówkach...
***2020.02.10 10:25
Co chcesz "naukowo zweryfikować",....lewitację? czy może inne wymienione przez Ciebie zjawiska? To może napisz, jakie to niby instrumenty posiada ta twoja nauka, żeby mogła to badać? Wydaje Ci się, że jakby nawet 1000, a co mi tam, nawet 10 000 naukowców było świadkami takiej np. lewitacji to byś uwierzył? Akurat! Nauka bez dowodów nie istnieje, a dowodów brak. ( Mogły by być co najwyżej świadectwa tych naukowców, ale kto by wierzył w czyjeś "opowieści")
katolik2020.02.10 12:28
Masz wlasnie aktykul pod nosem o nierozkladajacym sie ciele swietej , a jest takich przypadkow wiecej, , wiec weryfikuj to naukowo, dostarcz nam wytlumaczenie jak to mozliwe bez cudu, dzo dziala, zastepny marksistow czekaja na twoja wyjasniajaca analize bo spac nie moga.
***2020.02.10 12:50
Ja.....??? Niby po co... i dlaczego? Czy, aby na pewno dobrze zrozumiałeś mój wpis.
JS2020.02.10 9:47
Szkoda, że Kościół Powszechny nie zorganizuje zespołu badaczy składających się z ateistów, lewaków, liberałów i nie pokaże im takich ciał. Następnie zrobiono by galerię zdjęć i pokazywano by przed kościołami, zarówno nierozłożonych ciał jak i zszokowanych ekspertów. Zamknęłoby to usta krzykaczom, niedowiarkom otworzyło oczy, ludziom o małej wierze przymnożyłoby wiary. Króluj nam Chryste Pozdrawiam
alcapone2020.02.10 10:23
Nie ma to absolutnie sensu. Zakładasz że oni robią uczciwą naukę. To banda cynicznych drani i oszustów, i terrorystów - terroryzują i zastraszają uczciwych naukowców. Ich trzeba na mordy powywalać z uczelni, tak zwyczajnie. Nieco poniżej pokazałem jak ten system oszustwa działa.
+++2020.02.10 9:19
"... Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać. Tamten rzekł: Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki. Lecz Abraham odparł: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nie, ojcze Abrahamie - odrzekł tamten - lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą."
Yoshka2020.02.10 8:59
Ulubioną rozrywką katolików jak widać prócz zajadania się ludzkim mięsem i popijania ludzka krwią jest wykopywanie nieboszczyków z grobów i ćwiartowanie zwłok. Przy czym trupi odór to dla katolika "niebiańska woń" - no komuniści są popieprzeni, ale katolicy w niczym im nie ustępują pomysłowością.
t.m.2020.02.10 9:27
Nie ludzkie tylko BOSKIE, nie mięso tylko CIAŁO. Pisz prawdę albo się doucz.
Janka2020.02.12 16:12
A ludzkie ciało to niby warzywo czy owoc? Bo kanibale w Afryce też zjadali ludzkie ciała i nigdy bym tego nie uznał za dietę wegetariańską, ciało składa się z mięsa, podrobów i kości, a kości są niejadalne.
Katol2020.02.10 9:28
Po prostu pojedzcie tam i zobaczcie i wtedy dyskutujcie.
Julian2020.02.14 20:40
komuch bezrozumny to ten, który gdy czegoś nie potrafił zrozumieć to starał się obrażać innych aby zagłuszyć własne prostactwo..…...wokół Ciebie zapewne można wyczuć smród od rogatego kozła.
mir2020.02.10 8:38
bez komentarza! z zabobonem sie nie dyskutuje
wacula2020.02.10 9:32
mir ==A siedząc z tyłkiem na taborecie Sam jesteś zabobonem jedź zobacz i ujrzyj
JS2020.02.10 9:42
Z komentarzem. Mimo, że składasz się w 99,9999....% z przestrzennej pustki, to z wielkim zawodem stwierdzam, że rozum twój ma jej jeszcze więcej. Pozdr.
życzliwy2020.02.10 10:22
Byłem i widziałem. Wrażenie nie do opisania!
harcerz2020.02.10 11:28
...tak to wygląda jak się chce coś powiedzieć a nie ma się nic do powiedzenia!
katolik2020.02.10 12:25
Gdyby to byl nierozlozony lenin/marks bys lewaku bil czolo i krzyczal ze nauka jest po twojej stronie, jesli nauka pokazuje cos czego tepy lewcki leb nie ogarnia to nazywasz to zababonem, czysta hipokryzja godna neomarksisty
nik2020.02.10 14:05
dla ciebie wzorem jest wiecznie żywy lenin
Natalia2020.02.10 19:46
nik Lenin, to kukła , jaki on żywy!??
gryf2020.02.10 17:16
Człowieku, Ty Boga zobaczysz po śmierci i też tak powiesz. Tylko, że to będzie oznaczało dla Ciebie bilet w jedna stronę do piekła.
Natalia2020.02.10 19:43
mir A ja myślę, że z głupim się nie dyskutuje, bo i tak niczym mądrym nas nie zaskoczy ! Więc zamilcz ! Napisz , ale mądrze !
Julian2020.02.14 20:33
Jesteś po prostu głupkiem !