Cejrowski: Lemingi też oglądają "Boso" - zdjęcie
11.10.13, 18:00Wojciech Cejrowski (fot. Przemysław Jar/Wikipedia)

Cejrowski: Lemingi też oglądają "Boso"

17

Znany z kontrowersyjnych poglądów Wojciech Cejrowski zapewnia, że jego program podróżniczy mogą oglądać wszyscy. 

"Czasami ktoś pisze w mailu, że powinienem zaprzestać moich patriotycznych wyskoków i zająć się wyłącznie cichą robotą podróżniczą, bo to mi wychodzi najlepiej, ale ja im na to, że to tak jakby Paderewskiemu kazać by nie zajmował się Polską, lecz wyłącznie grą na fortepianie" - mówi w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl.

Podróżnik zapewnia ponadto, że "lemingi też oglądają "Boso" i też lubią, bo to dobry i uczciwy program".

"Nie kłamię w żadną stronę, to znaczy nie ukrywam moich poglądów, ale jednocześnie nie wciskam ich nikomu na siłę przy okazji opowieści o ludożercach" - konstatuje. 

MBW/Wirtualnemedia.pl 

 

Komentarze (17):

anonim2013.10.11 18:19
Programy Pana Wojtka są genialne. A pana poczucie humoru przednie. Niezależnie od tego bardzo sobie cenię Pana komentarze polityczne. Poziom znacznie wyższy niż przeciętnych lewackich dziennikarzy.
anonim2013.10.11 18:39
@Spiker: termin leming jest dobrze zdefiniowany. Nie udawaj, że odkrywasz Amerykę
anonim2013.10.11 18:54
Elrond - termin leming jest dobrze zdefiniowany, racja. Główna ciekawostka jest taka że ten termin jest używany najczęściej przez, jak ja to nazywam, "lemingi przeciwnej opcji".
anonim2013.10.11 19:27
Naiwniacy, myślą że zduszą patriotyzm w narodzie. Bez patriotyzmu państwo staje się łatwym łupem dla innych. W taki sposób wyginęły niektóre narody.
anonim2013.10.11 20:09
Miśki też oglądają. Program jest dobry i wart polecenia. Co do poglądów prowadzącego można wytrzymać. Ze skromnością już gorzej. Ale i pewnie Paderewski do skromnych ludzi nie należał? Zawsze to można ludziom nawijać przysłowiowy MAKARON. :-)
anonim2013.10.11 21:00
Zdaje się, że ludożercy, których można czasem zobaczyć w programach pana WC nie mordują swoich nienarodzonych dzieci i starców. To bardzo pouczające. Nie podoba mi się jednak poczucie wyższości, jakie często pan Wojtek okazuje komentując ludożerstwo tychże.
anonim2013.10.11 21:12
@Szarlej: "przeciwnej opcji" to jest dziobak. Również zdefiniowane...
anonim2013.10.11 22:12
@Imma: pójdź i się zapytaj, a nie plotki uprawiasz.
anonim2013.10.11 23:30
Tylko lewica!
anonim2013.10.11 23:54
Elrond - o dziobaku nie słyszałem, bardziej mi się pelikany kojarzyły.
anonim2013.10.12 0:02
Nie próbujcie nic wyjaśniać Speakerowi, to eksperymentalny uczeń Krystyny Szumilas, więc szkoda czasu na poszukiwania wszelakiej wiedzy i logicznego myślenia. Marqs2: "młodych, wykształconych z wielkich miast" - hi, hi dobre, ostatnie dane mówią, że połowa z nich ukończyła tylko podstawówkę, nawet zawodówka była nie do przeskoczenia, nie wspomnę o gimnazjum (to ci młodsi z tych "młodych").
anonim2013.10.12 0:37
Pan Wojciech Cejrowski obudził lemingów ! Tyle gadania aby powiedzieć, że MATRIX jest be, a prawdziwy świat jest dobry ! :-)
anonim2013.10.12 2:19
@Szarlej Przeczytaj sobie tekst Rafała Kalukina "Alfabet prawicowego dziobaka" napisany jako (nieudolna - ale w przypadku lemingów to nie dziwi !!!) odpowiedź na "Alfabet leminga" Roberta Mazurka. Jak pogrzebiesz ... znajdziesz w necie. Więc trzymajmy się ustalonych zasad terminologicznych
anonim2013.10.12 9:27
Brawo panie Wojtku!
anonim2013.10.12 12:39
do Marqs i innych zakłopotanych definicją leminga (czyli bezmyślnego wyborcy PO i innych lewackich partii): ci co są za PiSem, są za nim dlatego, że przemyśleli sobie ten program i uważają go za najlepszy dla Ojczyzny i są za nim mimo nagonki medialno-społecznej przeciwko zwolennikom PiSu. Natomiast ci, co są za PO, są za nią tylko ze względu medialnego głaskania, nazwania ich "młodymi, wykształconymi z wielkich miast" i idącą za tym pseudonobilitacją, którą takie małe istoty (lemingi) bez wiary w siebie potrzebują.
anonim2013.10.12 14:27
Panie, mnie akurat interesują Pana wystąpienia polityczne, nie podróżnicze. Bez obrazy, ale wolę Discovery.
anonim2013.10.13 14:09
do "Fascination": nieprawda. Nagonka w mediach jest jednoznacznie na PiSowców, nie na PeOnów, więc nie "leży po środku". Zatem pokusa dla kogoś, kto politycznie jest raczej bezmyślny, bezrefleksyjny i nie analizuje polityki, by się określić PeOnem, jest duża. Natomiast ktoś tylko wtedy jest PiSowcem, gdy sobie przemyśli ich program i skutki. Bo tak sobie być PiSowcem, żeby dać się obrażać i być wskazywanym palcem ("Patrzcie, moher z zaścianka") raczej nikomu się nie podoba.