Benedykt XVI wskazał największego wroga Kościoła - zdjęcie
16.09.20, 09:40Fot. Peter Nguyen Ming Trung via Flickr, CC BY 2.0

Benedykt XVI wskazał największego wroga Kościoła

18

Przegląd ujęcia przez Ratzingera tematów religii i kultury, tolerancji i wolności oraz prawdy i sumienia, ujawnia, że główny przedmiot jego troski stanowi w rzeczywistości relatywizm. Temat ten stał się nicią przewodnią homilii wygłoszonej przez niego do kardynałów Kościoła rzymskiego zgromadzonych na konklawe mającym wybrać następcę papieża Jana Pawła II.

„Ileż «powiewów nauki» przyniosły nam ostatnie dziesięciolecia, ileż nurtów ideowych, ileż modnych kierunków myślowych... Były one często niczym wzburzone fale, które popychały myślenie wielu chrześcijan niczym małą łódkę z jednej skrajności w drugą: od marksizmu do liberalizmu, aż po libertynizm; od kolektywizmu po radykalny indywidualizm; od ateizmu do mglistego mistycyzmu religijnego; od agnostycyzmu do synkretyzmu i tak dalej. Każdego dnia powstają nowe sekty i urzeczywistnia się to, co mówi św. Paweł na temat «oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu» (Ef. 4,14). Wyznawanie jasno określonej wiary, zgodnej z Credo Kościoła, jest często określane jako fundamentalizm. Natomiast relatywizm, to znaczy poddawanie się «każdemu powiewowi nauki», jawi się jako jedyna postawa godna współczesnej epoki. Tworzy się swoista dyktatura relatywizmu, który niczego nie uznaje za ostateczne i jako jedyną miarę rzeczy pozostawia tylko własne ja i jego zachcianki”94.

Już w roku 1996, zwracając się do biskupów latynoamerykańskich, Ratzinger wskazywał, że upadek systemów rządzenia o inspiracji marksistowsko-leninowskiej w Europie, chociaż tak upragniony, doprowadzi jedynie do rozbudzenia nowych form marksistowskiej nadziei wskutek rozczarowania polityką liberalizmu. Co więcej, wzmocni się już i tak silna tendencja, obecna w niemarksistowskich państwach Zachodu, która każe uznawać gruntowny relatywizm za dominujący w sensie filozoficznym światopogląd naszych czasów95.

Relatywizm, który, jego zdaniem, zajął obecnie miejsce marksizmu jako główne zagrożenie dla wiary Kościoła, to zjawisko przede wszystkim europejskie (a co za tym idzie, także północnoamerykańskie). Jest on pochodną „postmetafizycznej filozofii europejskiej”96. Relatywizm definiowany bywa nie tylko w sensie negatywnym, jako rezygnacja umysłu ludzkiego wobec niemożliwego do poznania ogromu prawdy, ale też w sensie pozytywnym (i w tym leży jego imperialna ambicja), jako absolutny warunek i podstawa wszelkiej tolerancji i wolności, a w sferze politycznej — jako podstawa demokracji. Mówi się bowiem, że wszystkie te pojęcia i związane z nimi działania znalazłyby się w niebezpieczeństwie, gdyby ludzie mieli uznać istnienie jednej powszechnie obowiązującej prawdy.

Ratzinger zgadza się z tym, że jeśli społeczeństwo uznaje pewne moralne absoluty (chociaż w społeczeństwie godzącym się, na przykład, na istnienie „prawa” do pozbawiania życia nienarodzonych, owo „jeśli” rodzi poważne problemy), to żadna szkoda się nie dzieje, gdy w sensie politycznym jego podstawą jest przekonanie, że „zwolennicy różnych dróg wzajemnie uznają swoje działania za część wspólnego dążenia do tego, co najlepsze”97. Odmowa uznania przynajmniej częściowego pluralizmu w tym zakresie byłaby rzeczywiście szaleństwem typowym dla państwa o ustroju marksistowskim. Niebezpieczeństwo dla Kościoła rodzi się natomiast z rozszerzania takiego relatywizmu na dziedzinę etyki i religii.


Relatywistyczna teoria religii w sposób szczególny przywoływana jest na subkontynencie indyjskim ze względu na niespodziewane podobieństwo między postmetafizyczną umysłowością europejską a tradycyjną negatywną teologią Indii. Zasadniczy relatywizm wszystkich form religijnych wobec Brahmy, absolutu filozofii hinduskiej, od dawna należy do hinduskiego dziedzictwa. Dlatego też w kontekście tym naturalne jest odrzucanie centralnego charakteru postaci Chrystusa, który traktowany jest jako kolejna zbawiająca postać w historii, jako jeszcze jeden przejaw zbawczej mocy samego Logosu. W strukturze spotkania Zachodu i Wschodu oraz globalnego dialogu między religiami relatywizm wydaje się więc prawdziwą, chociaż z pewnym opóźnieniem na nowo odkrytą filozofią ludzkości jako takiej.

Jakie są jednak charakterystyczne oznaki rozprzestrzeniania się relatywizmu w świecie zachodnim? W roku 1996 Ratzinger wskazywał na jego skutki w dwóch bardzo różnych kontekstach. Pierwszym z nich było powstanie silnie wewnętrznie zróżnicowanego, lecz wywierającego istotny wpływ ruchu określanego jako New Age, drugim zaś — w zdecydowanym przeciwieństwie do New Age — nasilanie się postawy określanej przez Ratzingera jako pragmatyzm w życiu Kościoła, której konsekwencje w kwestiach zarówno duszpasterskich, jak i liturgicznych są aż nazbyt dobrze znane katolikom na Zachodzie.

„Według zwolenników New Age — pisze Ratzinger — nie należy szukać rozwiązania dylematu relatywizmu w nowym spotkaniu «ja» z «ty» albo z «my», ale w przezwyciężeniu podmiotu i w ekstatycznym powrocie do «procesu kosmicznego»”98. Jeśli nie istnieje żadna dostępna dla wszystkich prawda, można chrześcijaństwo odsunąć na margines i zastąpić je „odradzaniem się przedchrześcijańskich religii i kultur”99, przyporządkowanych maksymalizowaniu sposobów doświadczania Absolutu za sprawą nowej gnozy, która, podobnie jak gnoza, której stawiał czoła Kościół pierwotny, wciąga w swoją służbę wielką różnorodność środków, w tym dziwnie dobranych elementów współczesnej nauki — biologii, psychologii, fizyki. Gdy Bóg wycofuje się z przestrzeni społeczeństwa zachodniego, powracają bogowie, składając propozycję, że „pozwolą nam przez chwilę rozkoszować się nieskończonością, a zapomnieć o nędzy skończoności”100 — co zresztą stanowi wielką pokusę dla osób przechodzących na buddyzm w kulturze Zachodu.

Mogłoby się wydawać, że od zachodniej ideologii New Age i buddyzmu daleko jest do pastoralnego pragmatyzmu, do apeli o demokratyzację w Kościele i o liturgiczny horyzontalizm. Ratzinger znajduje jednak powód, aby sądzić, że wszystkie te zjawiska są wewnętrznie połączone. Raz jeszcze bowiem: jeśli wiara i posługa pastoralna nie przychodzą do nas przez Słowo Wcielone i założony przez Słowo Kościół, to nie mają żadnej wartości bezwarunkowej. Dlaczego więc nie podchodzić do katolicyzmu w sposób pragmatyczny? Jeśli ma rację relatywizm, to również wiara jest czymś, o czym możemy decydować samodzielnie. W tym kontekście nie można właściwie uznać za obowiązujące czegoś, za czym nie opowiada się większość głosów, chociaż z tego samego powodu większość nie może też narzucać swojej opinii mniejszości. W każdym razie wiara, której treść jest określona na podobieństwo pewnego programu, nie zaś przez odniesienie do Kościoła wszystkich wieków, nie jest wiarą katolicką w znanym nam do tej pory sensie.

Głównym zarzutem Ratzingera pod adresem awangardowej Liturgii katolickiej jest to, że świadomie wprowadza się do niej konstruktywizm. Zanim jednak przejdziemy do analizy tej kwestii — bez względu na to, jak ważna jest ona dla zdrowia i życia Kościoła — zajmiemy się innym, poprzedzającym ją tematem, dotyczącym tego, jak w ciągu tych lat mimowolnych przygotowań do objęcia urzędu papieskiego zaczął on postrzegać Kościół w jego całościowym aspekcie.

Fragment ksiązki Aidana Nicolsa OP "Myśl Benedykta XVI. Wprowadzenie do myśli teologicznej Josepha Ratzingera"

 ***

94 Tenże, Ku «dojrzałości» wiary w Chrystusa (Homilia podczas Mszy Świętej Pro eligendo Romano Pontifice, Watykan, 18 IV 2005), „L'Osservatore Romano” wyd. pol. 26(2005), nr 6(274), s. 30.

95 Wykorzystuję tutaj, zasadniczo w niezmienionej formie, pewien materiał poświęcony pismom Ratzingera, który powstał w połowie lat 90. ubiegłego wieku i został już opublikowany pod tytułem Cardinal Ratzinger on Theology, Liturgy, Faith (w: A. Nichols OP, Beyond the Blue Glass. Catholic Essays on Faith and Culture, t. 1, London 2002, s. 129-146).

96 J. Ratzinger, Wiara i teologia dzisiaj, „L'Osservatore Romano” wyd. pol. 18(1997) nr 3(191), s. 48.

97 Tamże, s. 47.

98 Tamże, s. 50.

99 Tamże.

100 Tamże.

Komentarze (18):

XD2020.09.17 17:39
Największym wrogiem wspólnoty Kościoła Katolickiego na świecie jest polski Kościół Katolicki.
edukator2020.09.16 21:41
religie są niepotrzebne...byłaby jedność ludzi na całym świecie...żadnych podziałów...tolerancja...żadnych prześladowań...co komu pomogli bogowie rzymscy, greccy, majów, azteków, żydów, katolików...jeśli sam nie dopilnujesz swoich spraw to samo z nieba nie nakapie....Bóg potrafi tylko małe cudeńka robić gdy cały świat potrzebuje mocnej ręki....żenada...słabeusz..który tylko chwały jest żądny...
Anonim2020.09.16 20:15
A nie Król Ubu?
KATOLICYZM to NIE PIS I RYDZYK2020.09.16 19:54
Brawo dla ks. Tadeusza Isakowicza za walkę z homoseksualistami-pedofilami w KK ! Treść listu do ks. kard. Stanisława Dziwisza, wręczonego mu osobiście wraz z załącznikami w 2012 roku http://isakowicz.pl/tresc-listu-do-ks-kard-stanislawa-dziwisza-wreczonego-mu-osobiscie-wraz-z-zalacznikami-w-2012-roku/ Potwierdzają się słowa byłej ex komunistki Belli Dodd która była świadkiem jak 1100 komunistów wstępowało w szeregi kapłańskie aby je niszczyć od środka . m.in przez homoseksualizm . Książka nazywa się "Szkoła ciemności " . Nowa Lewica jest wściekła że się walczy w Kościele z pedofilią a wraz z nią wilki w owczych skórach
Styki2020.09.16 17:43
Jeżeli dzisiaj świat jest zaludniony przez przeciętnych i apatycznych neurasteników, jest to w dużej mierze spowodowane tym, że ludzie nie potrafią już myśleć ani medytować. Wewnętrzna cisza i modlitwa czynią ludzi wielkimi.Takim jest wlasnie Benedykt XVI.
Jarek2020.09.16 14:23
To przecież Jędraszewski i Rydzyk. Wszyscy to wiedzą od dawna.
matis892020.09.16 13:37
Obecnie główny wróg KK i religii katolickiej to BErgoglio Fałszywy Prorok Nie Katolik. Mason i lewak budujący Religię Światową dla antychrysta który niedługo ujawni się na Bliskim Wschodzie i zaprowadzi tam fałszywy pokój. Antychryst dostanie wsparcie od Bergoglio który od lat dla niego działa.
Antychryst zna tylko polski2020.09.16 12:42
Jak bardzo krzywdzą pana Adama ci co są obojętni aż chce ich wypluć z ust. Nie chcesz być obojętny? Więc chcesz być istotą moralną. Nie chcesz być cielęciem co zna się tylko na pługu i nic poza tym. Więc musisz wartościować, mierzyć,wierzyć,celować,warzyć i marzyć, Ale dla pana Jezusa niestety prawdziwego jeśli oczekujesz jakiś nagród to grzech bo jesteś chciwy i pyszny, a jeśli nie oczekujesz to grzech bo nie wierzysz "ojcu" i mu nie ufasz!!!! To prawdziwy relatywizm od samego Adama, który jak biblia podaje jest czczony przez wszystkie "stworzenia" To on jest tym zazdrosnym co próbował udowodnić cierpieniem że jest wcieleniem samej istoty o trzech świadomościach, a kiedy mu się nie powiodło krzyczał Dla czegoś mnie opuścił!?!!!!!
ladychapel2020.09.16 12:25
Dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk nie będzie mógł odprawiać mszy w ważnych skupiskach Polonii w Kanadzie - informuje "Gazeta" - dziennik tamtejszej Polonii. Zakaz wydano z powodu antysemickich i ksenofobicznych wypowiedzi, jakie padały na radiowej antenie. https://gazetagazeta.com/2018/10/ksiadz-rydzyk-a-kanadyjskie-prawo/
Urszula2020.09.16 11:50
"Dyrektor Radia Maryja o. Tadeusz Rydzyk nie będzie mógł odprawiać mszy w ważnych skupiskach Polonii w Kanadzie - informuje "Gazeta", dziennik tamtejszej Polonii. Zakaz wydano z powodu antysemickich i ksenofobicznych wypowiedzi, jakie padały na radiowej antenie." Nareszcie ktoś się poznał na tym indywiduum.
man.of.Stagira2020.09.16 12:23
jako wzorcowa antysemitka i ksenofobka z GW dobrze rozumiesz towarzyszy z Kanady.
ladychapel2020.09.16 12:26
Nie o GW mowa a o "GAZETA" - dziennik poloni w Kanadzie https://gazetagazeta.com/2018/10/ksiadz-rydzyk-a-kanadyjskie-prawo/
Anonim2020.09.16 11:32
A cóż ten odizolowany od rzeczywistego świata biedak znów wydumał w swej przesiąkniętej oparami teologii ciasnej główce ?
Urszula2020.09.16 10:49
Największym wrogiem kościoła jest kościół. Więcej w głoszeniu kościółkowych nienawiści i szczucia niż bożej prawdy. Więcej polityki niż troski o człowieka.
Janusz2020.09.16 10:26
"katolicka kretynizacja polski " - najwyższa pora tego psychopatę umieścić w zakładzie zamkniętym
Rodryg2020.09.16 10:21
Gdyby Bóg chciał żeby tego typu mądrości były potrzebne w KRK ciągle B16 byłby papieżem.
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.09.16 10:08
niech ten przygłup z Hitlerjugend przeprosi za to co robił w młodości z nazistami i za pedofilie klechów i niech spyerdala!
Maria2020.09.16 10:39
czy sztan podszeptuje ci znowu, co masz pisac???? A moze wybralbys sie do egzorcysty ?! Ulzylo by ci!!!!!