Badacze: Globalne ocieplenie może... ochłodzić Europę - zdjęcie
09.01.20, 11:48fot. Zygmunt Put, lic. CC BY-SA 4.0 via Wikipedia, zdj. edyt.

Badacze: Globalne ocieplenie może... ochłodzić Europę

19

Globalne ocieplenie dla Europy może oznaczać oziębienie - uważają holenderscy naukowcy. Badacze z uniwersytetów w Utrechcie i Groningen przekonują, że istnieje niemałe prawdopodobieństwo ograniczenia wpływu głównego czynnika, który odpowiada za łagodny klimat w Europie.

 

Idzie o Prąd Północnoatlantycki - przedłużenie Golfsztormu i Prądu Atlantyckiego. Prąd ten przenosi ciepłą wodę z rejonu Zatoki Meksykańskiej w pobliże Europy.

To powoduje, że na naszym kontynencie temperatury są zasadniczo nieco wyższe niż na innych obszarach leżących na tej samej szerokości geograficznej.

Ciepło przenoszone przez Prąd Północnoatlantycki wpływa przede wszystkim na klimat Wysp Brytyjskich i Skandynawii. Bez niego te regiony byłyby chłodniejsze.

Tymczasem zdaniem wspomnianych badaczy istnieje 15-procentowe prawdopodobieństwo, że topniejące lodowce Grenlandii spowolnią Prąd Północnoatlantycki.

bsw/gosc.pl

Komentarze (19):

andrzejhahn32020.01.9 16:13
no to na co czekacie katole...................modlitwa
anonim2020.01.9 16:52
I szturm różańcowy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jakit2020.01.10 19:22
Za ciebie też sie pomodlimy potepiencu!
Maria Blaszczyk2020.01.9 15:33
Kochani, to ja mam więcej takich sensacyjnych wiadomości. Wpuszczenie głodnego tygrysa do pomieszczenia pełnego ludzi może skutkować dla nich uszczerbkiem na zdrowiu, a nawet utratą życia. Strzelając na oślep na ulicy pełnej ludzi z broni palnej, można kogoś trafić. Itd. Dla kogokolwiek w najmniejszym stopniu zainteresowanego katastrofą klimatyczną, ta możliwość jest, cytując klasyka, "oczywistą oczywistością".
ZERR02020.01.9 17:44
Nie powodujemy żadnej "katastrofy klimatycznej", oglądamy tylko kolejną próbę wprowadzenia gospodarki nakazowej i centralnie planowanej. Kiedyś robiono to pod hasełkami "obrony wyzyskiwanych robotników", dziś pod hasełkami "obrony klimatu".
Maria Blaszczyk2020.01.9 17:59
Aha... Tymczasem półkula południowa - i okolice równika - płoną, Indonezja jest pod wodą, Bengalczycy traca domy, a zeszły rok był najgoretszy w historii pomiarów w Europie - i drugi na świecie. To są dziesiątki tysięcy trupów i miliony uchodźców rocznie... A Ty masz problem, że energia ma być z paneli, a nie węgla, a auto ma jeździć na 4 l. paliwa, zamiast 14 na 100 km...
ZERR02020.01.9 18:06
Co roku płoną, to normalne szczególnie w afryce i Australii. Indonezja nie jest pod wodą, Bengalczycy nie tracą domów z powodu podniesienia się poziomu oceanów o 1mm. Nie odnotowano również tysięcy trupów, choć zbrodniczy rasistowski rząd UE prowadzi intensywny drenaż mózgów z Afryki, skazując tamte kraje na stagnację i brak rozwoju. Nie odnotowano nawet specjalnie wysokiego stężenia CO2. Tragedia, świat nie chce się zawalić, pomimo że Bankierzy robią wszystko, aby do tego doszło. Na przykład rujnując gospodarki całych państw poprzez drakońskie zakazy i podatki węglowe, oraz intensywnie promując budowę kolejnych elektrowni atomowych, bo już istniejące nie produkują dość plutonu do zbrojeń jądrowych.
Maria Blaszczyk2020.01.9 20:47
Ocean obecnie podnosi się o pół cm rocznie, i z roku na rok więcej. Półkula południowa płonie bardziej. Również z roku na rok. Sama fala upałów w zeszłym roku w Chinach to 23 tys. ofiar, kilkanaście tysięcy w Indiach, a ludzie z Afryki próbują właśnie przeżyć. Odnotowano najwyższy poziom CO2 od kilkunastu milionów lat... A które to państwo zrujnowały te podatki węglowe? Bo nie zauważyłam... Naprawdę, ręce opadają.
ZERR02020.01.9 22:10
Nie ma najmniejszych dowodów na to, że obecny poziom CO2 jest najwyższy, choćby z tego powodu, że bywał wyższy. ponad 440 ppm w 1820, spadek do 320 ppm w 1845 390 ppm 1860, spadek do 290 ppm 1890 stabilizacja do 320 ppm w 1930 1930-40 gwałtowny wzrost do 420-430 i spadek do 320 ppm w 1955 i stabilizacja do lat 80-tych to nie ma nic wspólnego z działalnością człowieka
Andy Semicki Rabin2020.01.9 23:20
To chyba dobrze, że ocean się podnosi. Musi się jeszcze dużo podnieść, zanim zgasi pożary w Australii.
_-_2020.01.9 15:08
How dare you!
RobotniczaKrew2020.01.9 13:54
Jedyny ratunek w PACZAMAMIE!!!
lady chapel2020.01.10 16:53
Lub w jednej z setek Matek Boskich
lady chapel2020.01.9 12:52
Przeciez to rzecz wiadoma dla kazdego kto choc odrobine glacjologii liznal... ludzie, rynce opadajom...
Marian2020.01.9 12:48
To musi jeszcze potwierdzic Greta.
Turogniew syn Bladwinga2020.01.9 12:21
Ha, ha, doczekaliśmy -20°C w grudniu :-D Szykuje się kolejny rok, gdy dostanę zwrot nadpłaty za CO.
nauka głupcze2020.01.9 12:15
Ooo.... znowu frondodynka :) No i gdzie wasze -20 stopni mrozu i "wir polarny" jakie miały bezlitośnie smagać tenkraj już w listopadzie ubiegłego roku? https://m.fronda.pl/a/uwaga-nad-arktyka-tworzy-sie-potezny-polarny-wir,136097.html
Wiesław Kaloryfer2020.01.9 12:07
"Tymczasem zdaniem wspomnianych badaczy istnieje 15-procentowe prawdopodobieństwo, że topniejące lodowce Grenlandii spowolnią Prąd Północnoatlantycki." Czyli prawdopodobieństwo większe niż trafienie szóstki w lotka. Ale nadal na poziomie szumnych zapowiedzi o zimie 30 lecia w tym roku :D
A2020.01.9 12:03
Ukłony w stronę Marcina Ciszewskiego za "Mróz"... Podobny scenariusz!