Antykoncepcja - metoda, która zmieniła zbiorową świadomość - zdjęcie
05.04.19, 16:15fot. Satyakamk, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia

Antykoncepcja - metoda, która zmieniła zbiorową świadomość

122

Antykoncepcja, jako zjawisko o charakterze globalnym, obecna jest w przestrzeni publicznej od przeszło sześćdziesięciu lat. Sprawa jest teoretycznie prosta. Miłość bez dziecka, a dla niektórych miłość bez zobowiązań, tzw. „wolna” miłość. To i tylko to, bez żadnych konsekwencji. Czy aby na pewno?

 

Język korzyści

Jeśli spotkałeś/łaś się z tym określeniem, to znaczy, że zajmowałeś się marketingiem. Czy zastanawiało Cię kiedyś co tak naprawdę się za nim kryje? Poza tym, że ewentualnemu klientowi przedstawiasz mocne strony danego produktu/usługi? Manipulacja. To ostre słowo, ale to prawda. Za pomocą odpowiedniego zestawienia argumentów, uwypukla się tylko zalety, w taki sposób by klient nie zwrócił uwagi na żadną z wad, w najlepszym razie by je zrekompensować. Osoby, która oferuje dany towar, nie interesuje zupełnie to, by rzetelnie przedstawić Ci dobre i złe strony, ale byś daną rzecz kupił. Nie interesują ją Twoje realne potrzeby. Interesuje zaś, by te potrzeby stworzyć. By ich niezaspokojenie wiązało się z odczuciem silnego dyskomfortu psychicznego. Takiemu oto zabiegowi poddany został współczesny świat. Być może nie dziwi już, że kolejne oferty telewizora, odkurzacza czy abonamentu telefonicznego przybierają charakter manipulacyjny. Czy jednak Twa optyka nie zmieni się jeśli zdasz sobie sprawę z faktu, że ten mechanizm stosowany jest do wszystkiego? Nie tylko do produktów codziennego użytku, ale także praktyk zdrowotnych, duchowych, leków, a także politycznych postulatów. Jesteś więc z definicji oszukiwany, tylko po to by cały pomysł w końcu udało się przeforsować. Jednym z większych oszustw wprowadzonych zgodnie z tą techniką jest antykoncepcja.

Antykoncepcja czyli wolna miłość dla każdego i o każdej porze

W temacie antykoncepcji język korzyści jest elastyczny i dostosowany do każdego potencjalnego klienta. Poczynając od tego najbardziej tradycyjnego, po libertyna.

„Twój mąż zbyt często ma na Ciebie ochotę i źle reaguje gdy mu odmawiasz, ze względu na dni płodne? Weź pigułkę. Chodzicie ze sobą już pół roku i czujesz, że przychodzi ten czas, że chcesz się mu ofiarować, ale matura przed Tobą? Weź pigułkę. Jesteś spragniony seksu bez zobowiązań, który nie rani jak związek emocjonalny z drugą osobą? A może chciałbyś być po prostu gotów, kiedy na imprezie poznasz fajną laskę, bo może będzie to ta jedyna? W tym wypadku lepsza będzie prezerwatywa. Nasz produkt jest elastyczny i dopasowany do potrzeb klienta. Występuje w różnych kolorach, kształtach i smakach. W łóżku się bezeń nie obejdziesz.” – tak mogłaby brzmieć jedna z pośledniejszych ofert zachęcających do skorzystania ze środków antykoncepcyjnych.

Co Ci grozi

Sprzęt gospodarstwa domowego ulega uszkodzeniom, oferty abonamentów telefonicznych często zawierają w sobie „kruczki”, o których obecności dowiesz się tylko jeśli dokładnie przestudiujesz podpisaną umowę, bądź w momencie, kiedy dana niezamawiana usługa nagle zacznie zwiększać Twój rachunek. Analogicznie, i pigułki i prezerwatywy niosą ze sobą pewne mankamenty, których warto być świadomym nim się zacznie je stosować. Poczynając od tych najbardziej oczywistych, będzie to, zupełnie jak w przypadku ww. sprzętu możliwość uszkodzenia, poprzez te bardziej ukryte jak fizyczne skutki uboczne, aż do niezauważalnych zmian w myśleniu.

Zawodność oraz zdrowotne skutki uboczne

Poruszając temat antykoncepcji nie sposób pominąć kwestii zawodności. Choć akurat ta kwestia, w najmniejszym stopniu nie sprzyja głębszej refleksji, to warto się „na chłopski rozum” zastanowić nad tym czy produkt, który nie spełnia swojego zadania jest wart stosowania. Wskaźnik Pearla określa u jakiego procenta par, pomimo stosowania danej metody, pojawi się ciąża. W przypadku prezerwatyw jest to do 18%, środków chemicznych nawet 30%, antykoncepcja hormonalna jest najskuteczniejsza (max. 1%), ale związane jest to z towarzyszącym działaniem wczesnoporonnym.

Zdrowotne skutki uboczne są wielorakie. Znaczące będą te powodujące zaburzenia życia seksualnego czyli suchość pochwy czy drożdżycę, ale także nowotwory występujące w wyniku długotrwałego stosowania antykoncepcji hormonalnej. Wśród nich zaś prym wiedzie nowotwór piersi, którego występowanie jest bardzo częste u kobiet stosujących pigułki. Najciekawsze jednak skutki mają miejsce w ludzkim myśleniu i nie mam tu na myśli zaburzeń psychicznych.

Kształtowanie ludzkich postaw

Psychologia naucza, że postawa ludzka składa się z trzech komponentów: poznawczego, emocjonalnego i behawioralnego. By jak najlepiej zobrazować czym są one w istocie, posłużę się krótkim przykładem. Moja postawa względem jabłek jest taka, że za nimi specjalnie nie przepadam (komponent emocjonalny), co nie znaczy jednak, że ich nie jem (behawioralny) , gdyż są zdrowe i wzmacniają zęby (poznawczy). Poznawczy aspekt postawy będzie się więc odnosił do informacji jakie mam o danym przedmiocie, emocjonalny do emocji jakie przeżywam gdy się z nim spotykam, a behawioralny o tym jakie w związku z nim podejmuję zachowania. Antykoncepcja jak każdy inny przedmiot, doprowadza do modyfikacji każdego z elementów postaw w stosunku do wielu kluczowych dla ludzkiego istnienia kwestii.

Zmiana zachowania matką wszystkich zmian

Badania pokazują, że najsilniejszym prognostykiem zmiany postawy będzie modyfikacja zachowania. Zmiana zachowania , przy przeświadczeniu, że została dokonana z własnej woli, nawet jeśli w rzeczywistości miało się duże wątpliwości co do decyzji, powoduje automatyczną zmianę postaw na pozostałych dwu poziomach. Jeśli uprzednio stosunek do stosowania antykoncepcji był negatywny bądź neutralny, to zastosowanie jej z powodu „miłości” do partnera np. w wyniku posłużenia się przez niego swoistym emocjonalnym szantażem, w wielu przypadkach spowoduje zmianę emocjonalnego stosunku do antykoncepcji. W ślad za tym pójdzie także zmiana poznawcza – osoba będzie racjonalizować jej stosowanie – w dyskusjach koncentrować się wynajdywaniu zalet, promować i zachęcać innych. Warto podkreślić, że mechanizm ten choć ogólny, ze względu na silnie emocjonalny charakter współżycia seksualnego, będzie oddziaływał silniej.

Globalny charakter zmiany postaw – budowanie się mentalności

Stosowanie antykoncepcji nie wiąże się jednak tylko ze zmianą postaw dotyczących jej samej. Zmianie tej, jak zostało już wspomniane, ulega pogląd na wiele znaczących dla istoty ludzkiego istnienia tematów. I tak, stosunek do poczęcia, staje się negatywny. Osoba dziecka zaczyna być traktowana jako intruz, przed którym należy się z wszelkich miar zabezpieczyć. Akt współżycia, będąc nierozerwalnie związany z prokreacją, ulega degradacji przez pozbawienie go jego istoty. W konsekwencji nie ma on już charakteru poświęcenia, wzajemnego oddania się dwu osób. Partner stosunku staje się jedynie obiektem zaspokojenia potrzeby seksualnej, nie zaś osobą obdarowywaną. Nikt bowiem daru z siebie już nie składa. Była nim płodność. Tymczasem, w wyniku ubezpłodnienia stosunku została ona zablokowana.

Od antykoncepcji do aborcji

Nie wchodząc, w szczegóły specyfików antykoncepcyjnych, których dodatkowym efektem bywa także często działanie wczesnoporonne, o czym wspomniano wyżej, warto uchwycić proces w wyniku którego przeżywanie wzajemnej przyjemności przeradza się w możliwość zamordowania własnego dziecka. Myślenie o dziecku jako o czymś, co przekreśli karierę lub pogorszy dotychczasowe status quo, a także subiektywne odczucie, że warunki ekonomiczne również nie sprzyjają jego pojawieniu się to doskonałe podłoże, do tego by w razie niezaplanowanego poczęcia szukać także tych najdrastyczniejszych form rozwiązania problemu. Tymczasem, proszę spojrzeć jak niepostrzeżenie została odwrócona optyka. Dziecko z ogromnego daru miłości, jakim staje się dla kochającej pary stało się „problemem”. Problemem, który trzeba rozwiązać. Tu z kolei pojawia się już specyficzna nowomowa, która dehumanizuje dziecko. Nikt, kto decyduje się na aborcję, nie myśli przecież: „Nie mam pieniędzy, więc będę musiał zabić to dziecko”. Chodzi przecież o chirurgiczny zabieg usunięcia płodu. Brzmi trochę jak nowotwór, nieprawdaż? Droga od antykoncepcji do aborcji wcale nie jest prosta i część par szczęśliwie nie posunie się do tego ostatecznego rozwiązania. Jednakże wśród tych, które zdecydują się zabić swoje dziecko, gdyby zapytać, gdy podejmowali współżycie czy byliby w stanie dokonać aborcji, wiele zdecydowanie zaprzeczyłoby takiemu rozwiązaniu.

Od antykoncepcji do homoseksualizmu

Akceptacja aborcji własnego dziecka, choć wydaje się być najdrastyczniejszym skutkiem, to jednak nie jest jedynym, jaki dostarcza przyzwolenia na odarcie małżeństwa z jego prokreacyjnego charakteru. Jeśli nadrzędnym celem związku kobiety i mężczyzny nie byłoby posiadanie potomstwa, a przez to reprodukcja gatunku, to automatycznie, wszelkie twory, które tę instytucję próbują imitować, uzyskują równe prawa, a nawet to samo nazewnictwo. Dzieje się tak dlatego, że nie tyle dlatego, że prokreacja przestaje być celem, co dlatego, że celem ma być wszystko inne. W konsekwencji ciąża staje się, w najlepszym razie przykrym obowiązkiem, jeśli nie subiektywnie rozumianym zagrożeniem dla związku.

Zanikanie szacunku dla życia

Brian Clowes, członek Human Life International w swoim eseju nt. antykoncepcyjnej mentalności, którym to mianem, nie jako pierwszy zresztą, określa wyżej opisany proces, zwraca uwagę na antykoncepcję jako na przyczynę bardzo niekorzystnych szargających godność ludzką postulatów. Będzie to zarówno powrót eugeniki – zabijanie dzieci z poważnymi wadami genetycznymi, zrównanie związków homoseksualnych i małżeństw jak i podnoszące się tu i ówdzie głosy, zachwalające eutanazję. Co więcej, wszędzie tam, gdzie poszerza się dostęp do antykoncepcji, a w systemach powszechnej edukacji wprowadza wychowanie seksualne, ilość aborcji miast spadać rośnie. Prowadzi to do przykrego wniosku, że stosowanie antykoncepcji sprzyja dewaluacji życia jako wartości.

Gender a pigułka

Antykoncepcja, w wariancie hormonalnym ma jeszcze jeden znaczący skutek, o którym wie jeszcze stosunkowo niewielu. Ostatnie badania podłużne amerykańskich psychologów z Uniwersytetu w Sheffield wykazały, że sprzyja ona modyfikacji wzorca pożądanego mężczyzny. Zgodnie z odkrytym niegdyś mechanizmem fizjologicznym, kobietom w trakcie owulacji podoba się najbardziej partner o cechach ortodoksyjnie wręcz męskich, nie jakiś tam chłoptaś, ale „chłop jak dąb”, który i dzika upoluje, i drwa narąbie i szafę przeniesie. Tymczasem, w związku ze stosowaniem antykoncepcji hormonalnej, kobieta nie mając dni płodnych, takich preferencji nie przejawia. Stąd coraz większe zniewieścienie mężczyzn, którzy nie tylko stroją się niczym kobiety, nie tylko zaczynają poświęcać zbyt dużo czasu na dbanie o swój wygląd, ale także zachowują się jak płeć piękna. Dzieje się to niejako w odpowiedzi na deklarowane przez damy zapotrzebowanie, w konsekwencji jednak napawa je obrzydzeniem, o czym wspomina prof. Lew-Starowicz w jednym z wywiadów dla tygodnika „Uważam Rze”.

Taka mała, a tyle szkód

Jak widać, na przykładzie antykoncepcji, metoda języka korzyści zupełnie nie sprawdza się w przypadku dyskutowania o kwestiach kluczowych. Od kiedy miłość stała się produktem, wydaje się, że wszystko jest już na sprzedaż. Obecnie na drobne rozmienia się człowieczeństwo. Czym bowiem jest zabijanie starszych, chorych i nienarodzonych w majestacie prawa czy legalizacji coraz to nowych dewiacji? I pomyśleć, że zazwyczaj zaczyna się tak niewinnie, a usta wówczas pełne są słów o miłości odmienianych przez wszystkie przypadki.

Maciej Chamier Cieminski

Komentarze (122):

janina2019.04.12 12:34
Nic złego w antykoncepcji osobiście nie widzę, jeśli dzięki niej rodzi się mniej niechcianych dzieci to już jest plus. Ryzyko, zawodność? zależy od metody, tabletki belara przykład, skuteczność 0,04 czyli 4 ciąże na 10000 kobiet stosujących się zdarzają. No to proszę Was, jaka zawodność. A same hormony dobrze dobrane wcale nie są złe, wręcz sporo plusów się wymienia między innymi mniejsze ryzyko zachorowania na jaka jajnika.
anonim2019.04.9 10:00
ja zeby nie zajsc w ciaze nie jestem kobietom
Mateusz Jegliński2019.04.7 15:47
ZERR0 6.4.19 11:51 Agnieszka nie pisze "niegodnych bzdur" tylko tłumaczy swoimi słowami - może niedoskonale ale któż jest doskonały - tłumaczy ci cierpliwie, jak jest. Postaraj się zrozumieć bez doktrynerstwa. Wyrażanie swoich poglądów nie opartych na faktach, jest pisaniem bzdur. Poza tym Agnicha się nie spiera, nie star się wykazywać swoich racji, na niczym innym swojego zdania nie opiera, tylko stara się za wszelka cenę wcisnąć swój punkt widzenia. Ona w ogóle nie rozumie o co chodzi, tak, jak nie rozumie tekstu bazowego. W tekście jest postawiona teza, że antykoncepcja zmieniła postrzeganie seksualności a nie czy jest dobra, czy zła. Oczywiście uważam, że jest zła, bo pigułka ma zastąpić myślenie. Oczywiście rozumienie tekstu pisanego przez Ciebie jest doktrynerstwem? BTW doskonale odróżniam zło od dobra. Podstawą odróżniania jest właściwy język i właściwe słowa - i w tym tkwi cała sztuka i mądrość. Nie podstawą jest nazwanie zła, złem a dobra, dobrem. Dla mnie złem jest antykoncepcja, bo chemiczna ingerencja bardzo brutalna w organizm zmienia naturalne procesy biologiczne. A skutki takiego działania mogą wychodzić np w trzecim pokoleniu. Jest cała masa przypadków, gdy tzw środki antykoncepcyjne są wręcz koniecznością, gdy kobieta wie że ciązy po prostu może nie przeżyć, a nie chce być "złą żoną". Tak po prostu bywa i głupio nie zaprzeczaj. Wymyślanie nierealnych przykładów, nie jest dowodem, ani argumentem, to już testowali saduceusze na Panu. A więc antykoncepcja sama w sobie nie jest ani zła ani dobra. To tak jak nóż - może kroić chleb albo kroić ludzi. Antykoncepcja jest zła, bo nie służy niczemu innemu, tylko ingerencji w organizm. Przykład z nożem tez, jest naciągany, bo jednak noże dzielą na te, które nadają się do pracy w kuchni i te które nazywamy nożami bojowymi. Oczywiście, jedne i drugie mogą występować zastępczo, co nie zmienia ich przeznaczenia. Wnioskując, środki hormonalne, jako leki tak, jako zbędna ingerencja w organizm nie. Dlaczego jest zła? To proste - ponieważ umożliwiła zastosowanie pewnych Inżynierii Społecznych, i jest stosowana przez rasistowskie lewactwo do wyniszczania mniej wartościowych narodów i zarządzania społeczeństwem. To tak jak ze "sprawiedliwością społeczną" - można nią uzasadniać nawet terror i komunizm, ale sama w sobie jest potrzebna, żebyśmy sie nie pozagryzali. A tutaj się zgadzamy.
Mateusz Jegli\305\204ski2019.04.7 12:46
Maria Błaszczyk 6.4.19 21:46 Antykoncepcja nie służy zabezpieczeniu przed gwałtem (chociaż ja miałam na myśli zgwałcenie). Ale kobiety są gwałcone dość cząsto (w Polsce szacunki mówią o 200 gwałconych kobietach dziennie). Antykoncepcja, jak sama nazwa wskazuje, chroni przed zapłodnieniem (także przez gwałciciela). Co jest zboczonego w byciu (potencjalnie) zgwałconą, to ja nie wiem... A ofiara przecież na ogół wie, kto ją zgwałcił, co ma tu DNA do rzeczy??? A Ty wciąż nie rozumiesz jednej prostej rzeczy. Współczesna, odżywiona kobieta, mająca statystycznie jedno dziecko, czasem kilkoro - przeżyłaby jakieś 300-400 cykli miesiączkowych w życiu. W tym nie ma nic naturalnego. Kobieta nie jest do tego prewidziana. W naturze kobieta jest albo w ciąży (bo ludzkie dzieci w naturze miały dość małe szanse na przeżycie) lub karmi piersią (co w naturze dużo skuteczniej działa "antykoncepcyjnie", bo w "naturze" kobiety nie były tak odżywione, jak my). Taka kobieta w naturze mogła nie przeżyć ani jednego lub przeżyć kilka cykli w życiu. Do tego żyła ponad 2 razy krócej, niż ja będę żyła. No więc to sytuacja, gdy progesteron hamuje owulację jest naturalniejsza niż taka, gdy tego nie robi... Nie ma nic naturalnego w 300-400 cyklach miesiączkowych w życiu... Odpowiedzi: Ty naprawdę myślisz, że wiadro głupoty przykryje ziarnko rozumu. Ponieważ każdym swoim wpisem pogrążasz lewactwo, więc i tym razem się odniosę do twoich bredni. Czym się różni gwałt od zgwałcenia. Tak dwieście kobiet zgwałconych codziennie, czyli 73000 rocznie Idiotyzm wzięty z gw i tok fm. Oczywiście statystyki swoje a lewactwo swoje. Co to jest do jasnej ciasnej potencjalne zgwałcenie. Muszę się chyba napić, bo inaczej tego nie rozbiorę. Cykle miesiączkowe nie są naturalne dla kobiety? Tobie to już i na pomoc lekarską za późno. I pomyśleć, że 99,9% procenta kobiet, jak ma zaburzenia w owulacji natychmiast idzie do lekarza, żeby dowiedzieć się, co jest nie tak. O szatan ci powiedział ile będziesz żyła, ciekawe. Zmartwię ciebie, szatan nie wie tylko sam Bóg wie. Zginąć można w każdej chwili a skoro każdy twój wpis to kosmos absurdu, to może ciebie walnąć w każdej chwili w główkę kawałek kosmosu. Normalna kobieta napisałaby, że przeciętnie kobieta dawniej żyła o połowę krócej niż obecna. Ale lewactwo i normalność to antonimy. Zresztą mężczyźni żyli też o połowę krócej niż obecnie i podejrzewam, że takiego stanu rzeczy nie była u mężczyzn owulacja. Jaki wywód, taki wniosek. za ten wniosek można ciebie uznać za beznadziejny przypadek lewackiego otumanienia.
Maria Błaszczyk2019.04.7 22:58
Czasem myślę, że agresja odiera Ci zdolność myślenia. To są szacunki policji. https://gazetalubuska.pl/dziennie-w-kraju-moze-dochodzic-nawet-do-200-gwaltow-z-tego-zaledwie-kilka-jest-zglaszanych-policji/ar/7833783 A Twoje wyliczenie to absurd. Jedna kobieta może być zgwałcona więcej niż raz w roku. Np. pani Karolina Piasecka, żona radnego PiS, była gwałcona przez niego codziennie. Więc zastanó się moment nad tym, co wypisujesz. "Gwałt" to zakazana przez prawo przemoc fizyczna. "Zgwałcenie" to "przemoc na tle seksualnym". Czyli "zgwałcenie" jest "gwałtem", ale w drugą stronę to już nie działa. Większość "gwałtów" nie jest "zgwałceniami". Taka znajomość polszczyzny na poziomie podstawówki... Cieszę się, że mogłam pomóc. A czemu cykle nie są naturalne, to Ci wyjaśniłam. Dlatego, że dla kobiety w wieku rozrodczym naturalne jest albo bycie w ciąży albo laktacja. W średniowieczu kobieta rodziła średnio 8-10 dzieci. Czyli jeśli pierwsza owulacja wystąpiła u niej koło 15 r.ż. (dawniej menarche występowało o wiele później), a następnie rodziła co dwa lata, umierając w wieku ok. 35 lat - to mogła mieć tylko tę jedną miesiączkę w zyciu - albo i nie. Nie wiem, czego tu nie rozumiesz. My, dzięki temu, że nasze dzieci na ogół przeżywają (i że dzięki lepszemu odżywieniu mamy owulację w czasie laktacji) łamiemy tę naturalną regułę. Nigdzie nie napisałam, że kobiety żyły krócej z powodu owulacji. Raczej z powodu ciąż i porodów - których dziś, dzięki antykoncepcji, mamy mniej. A ile będę żyła oszacowałam na podtsawie statystyk. Nie o mnie tu przecież chodzi.
Mateusz Jegliński2019.04.6 12:25
Jak przemysł antykoncepcyjny ogłupił ludzi. Robi się tyle bzdurnych badań, więc zróbcie jeszcze jedno, skoro taka moda na ekologię, to jakiego rzędu jest błąd w "zabezpieczeniu" farmakologicznym, w używaniu gumki a jaki np w stosunku przerywanym? Jak ekologia, to ekologia, a stosunek przerywany ingeruje tylko w sprawy moralności a nie w organizm. Wiem, ze firmy produkujące środki antykoncepcyjne wyśmieją taki pomysł, ale one żyją z kłamstwa.
Agnieszka2019.04.6 12:32
A może niech każdy kocha się jak lubi i kiedy lubi? I oby jak najczęściej ;)
Mateusz Jegli\\305\\204ski2019.04.6 17:01
No nie wiem, czy koprofagi, czy nekrofile mogą robić to co lubią i to jak najczęściej. Odpowiadam, tylko tym, u których widzę szansę, że mogą być normalni i nikogo nie podrywam na odległość. Ja katol życzę Ci po katolicku, miłej niedzieli.
Mateusz Jegli\\\\305\\\\204ski2019.04.6 17:03
Zdaje się, że kiedyś Agnicha użyłaś podobnego "argumentu"?
Agnieszka2019.04.6 17:14
Przecież nie rozmawialiśmy o nekrofilach, czy koprofagach. Mateusz tak serio, trochę chciałam być złośliwa pisząc to. Nie mam o sobie tak wysokiego mniemania, żeby myśleć, że nie zając mnie, nie widząc, chcesz mnie podrywać. Tylko chyba nigdy nie byłam wobec ciebie agresywna, czy wulgarna, a Ty jesteś. Przeczytaj swój tekst o rozkładaniu nóg. Może jestem lewaczką, ale też kobietą, która ma zasady i wartości i takie teksty po prostu bolą. Rozumiesz? Też Ci życzę miłej niedzieli,u mnie ma być ciepło, u Ciebie jak zwykle ;)
Mateusz Jegliński2019.04.6 21:09
No tak, jak to u lewaków, jak nie można do treści, to obrabiamy formę. Opanuj się i napij się czegoś zimnego.
Maria Błaszczyk2019.04.6 18:10
Błąd w zabezpieczeniu, które ja używam jest rzędu 2/1000 kobiet/rok. I nie mogę zrobić nic, by jego skuteczność obniżyć. To, że zostanę zgwałcona w zły dzień - nie sprawi, że zajdę w ciążę. To, że się pomylę w liczeniu, upiję (ja akurat nie piję, ale innym się to zdarza - też nie). To, że zdenerwuję - jest bez znaczenia. Czego nie można powiedzieć o stosunku przerywanym...
Mateusz Jegli\\\\\\\\305\\\\\\\\204ski2019.04.6 21:03
Zabłysła, już ci pisałem, że twoje uważanie jest twoim uważaniem a nie dowodem. O stosunku przerywanym, którego nie polecam można powiedzieć jedno, na pewno nie ingeruje w hormony organizmu. Tak swoją drogą, to z ciebie niezły zbok, bo nikt normalny nie myśli, że antykoncepcja służy do zabezpieczenia przed gwałtem. No nie do końca, bo w dobie badań DNA, to gwałciciel użyje gumki, żeby utrudnić jego identyfikację. Ale, jak to u Zabłysłej dużo słów a zero prawdy.
Maria Błaszczyk2019.04.6 21:46
Antykoncepcja nie służy zabezpieczeniu przed gwałtem (chociaż ja miałam na myśli zgwałcenie). Ale kobiety są gwałcone dość cząsto (w Polsce szacunki mówią o 200 gwałconych kobietach dziennie). Antykoncepcja, jak sama nazwa wskazuje, chroni przed zapłodnieniem (także przez gwałciciela). Co jest zboczonego w byciu (potencjalnie) zgwałconą, to ja nie wiem... A ofiara przecież na ogół wie, kto ją zgwałcił, co ma tu DNA do rzeczy??? A Ty wciąż nie rozumiesz jednej prostej rzeczy. Współczesna, odżywiona kobieta, mająca statystycznie jedno dziecko, czasem kilkoro - przeżyłaby jakieś 300-400 cykli miesiączkowych w życiu. W tym nie ma nic naturalnego. Kobieta nie jest do tego prewidziana. W naturze kobieta jest albo w ciąży (bo ludzkie dzieci w naturze miały dość małe szanse na przeżycie) lub karmi piersią (co w naturze dużo skuteczniej działa "antykoncepcyjnie", bo w "naturze" kobiety nie były tak odżywione, jak my). Taka kobieta w naturze mogła nie przeżyć ani jednego lub przeżyć kilka cykli w życiu. Do tego żyła ponad 2 razy krócej, niż ja będę żyła. No więc to sytuacja, gdy progesteron hamuje owulację jest naturalniejsza niż taka, gdy tego nie robi... Nie ma nic naturalnego w 300-400 cyklach miesiączkowych w życiu...
Mateusz Jegliński2019.04.7 12:41
Ty naprawdę myślisz, że wiadro głupoty przykryje ziarnko rozumu. Ponieważ każdym swoim wpisem pogrążasz lewactwo, więc i tym razem się odniosę do twoich bredni. Czym się różni gwałt od zgwałcenia. Tak dwieście kobiet zgwałconych codziennie, czyli 73000 rocznie Idiotyzm wzięty z gw i tok fm. Oczywiście statystyki swoje a lewactwo swoje. Co te jest do jasnej ciasnej potencjalne zgwałcenie. Muszę się chyba napić, bo inaczej tego nie rozbiorę. Cykle miesiączkowe nie są naturalne dla kobiety? Tobie to już i na pomoc lekarską za późno. I pomyśleć, że 99,9% procenta kobiet, jak ma zaburzenia w owulacji natychmiast idzie do lekarza, żeby dowiedzieć się, co jest nie tak. O szatan ci powiedział ile będziesz żyła, ciekawe. Zmartwię ciebie, szatan nie wie tylko sam Bóg wie. Zginąć można w każdej chwili a skoro każdy twój wpis to kosmos absurdu, to może ciebie walnąć w każdej chwili w główkę kawałek kosmosu. Normalna kobieta napisałaby, że przeciętnie kobieta dawniej żyła o połowę krócej niż obecna. Ale lewactwo i normalność to antonimy. Zresztą mężczyźni żyli też o połowę krócej niż obecnie i podejrzewam, że takiego stanu rzeczy nie była u mężczyzn owulacja. Jaki wywód, taki wniosek. za ten wniosek można ciebie uznać za beznadziejny przypadek lewackiego otumanienia.
Maria Błaszczyk2019.04.7 22:49
Czasem myślę, że agresja odiera Ci zdolność myślenia. To są szacunki policji. https://gazetalubuska.pl/dziennie-w-kraju-moze-dochodzic-nawet-do-200-gwaltow-z-tego-zaledwie-kilka-jest-zglaszanych-policji/ar/7833783 A Twoje wyliczenie to absurd. Jedna kobieta może być zgwałcona więcej niż raz w roku. Np. pani Karolina Piasecka, żona radnego PiS, była gwałcona przez niego codziennie. Więc zastanó się moment nad tym, co wypisujesz. "Gwałt" to zakazana przez prawo przemoc fizyczna. "Zgwałcenie" to "przemoc na tle seksualnym". Czyli "zgwałcenie" jest "gwałtem", ale w drugą stronę to już nie działa. Większość "gwałtów" nie jest "zgwałceniami". Taka znajomość polszczyzny na poziomie podstawówki... Cieszę się, że mogłam pomóc. A czemu cykle nie są naturalne, to Ci wyjaśniłam. Dlatego, że dla kobiety w wieku rozrodczym naturalne jest albo bycie w ciąży albo laktacja. W średniowieczu kobieta rodziła średnio 8-10 dzieci. Czyli jeśli pierwsza owulacja wystąpiła u niej koło 15 r.ż. (dawniej menarche występowało o wiele później), a następnie rodziła co dwa lata, umierając w wieku ok. 35 lat - to mogła mieć tylko tę jedną miesiączkę w zyciu - albo i nie. Nie wiem, czego tu nie rozumiesz. My, dzięki temu, że nasze dzieci na ogół przeżywają (i że dzięki lepszemu odżywieniu mamy owulację w czasie laktacji) łamiemy tę naturalną regułę. Nigdzie nie napisałam, że kobiety żyły krócej z powodu owulacji. Raczej z powodu ciąż i porodów - których dziś, dzięki antykoncepcji, mamy mniej. A ile będę żyła oszacowałam na podtsawie statystyk. Nie o mnie tu przecież chodzi.
Mateusz Jegliński2019.04.6 11:43
Tak swoja drogą dni płodne u kobiety, to 2-3 w miesiącu i żeby się w nie "uprawiać sex", to trzeba było stworzyć cały przemysł antykoncepcji. Tak wygląda ludzka próżność, bo 10% miesiąca można obyć się bez seksu. Ale diabeł zawsze wie jak ośmieszyć ludzi a zwłaszcza swoje sługi.
ZERR02019.04.6 12:03
Niezupełnie. Po pierwsze - nigdy nie wiesz które to dni Po drugie - plemniki zyją do 5 dni Kurde, że też trzeba pisać takie oczywistości... To nie 2-3 dni, tylko 2-3 plus minus 2 minus 5, razem 10. Przy odrobinie pecha minus 15 i tak właśnie przyszła na świat moje młodsza siostra.
Mateusz Jegli\305\204ski2019.04.6 12:19
To źle, że masz siostrę, to aż taki pech, tylko że wyjątki potwierdzają regułę. Poza tym źle liczysz, po okresie plemniki mogą żyć i 5 dni, liczyć trzeba okres tylko przed okresem i w "najgorszym" przypadku to może być 8 dni.
anonim2019.04.6 11:35
wstrzemięzliwość jest odpowiedzialnością
anonim2019.04.6 11:33
Mądrość tego świata jest głupstwem dla Boga
ela pawłowska2019.04.6 10:18
Jeden z księży szacuje, że w Watykanie około 80% księży jest gejami. Im wyżej w hierarchii, tym więcej homo. Oni wolą mężczyzn, więc kobieta dla nich to jak zwierzę. Niech rodzi co rok, od czego w końcu jest. Przez odbyt dzieci nie ma, więc to nie ich problem. Potem wyciągają z tyłka wyciągnięte wnioski oparte na jednym zdaniu z biblii. Gdzie w biblii jest napisane, że człowiek ma się rozmnażać jak królik. Sama "święta" rodzina poprzestała na jednym. A podobno to taki wielki wzór dla rodzin.
ZERR02019.04.6 11:06
Może i masz nieco racji... może i dla gejowych "kobieta ... to jak zwierzę". Więc sama rozumiesz - postawienie stanowczej tamy panoszeniu się LGBTowców w sferze publicznej jest koniecznością. PS. Katolicy wcale nie postulują "rozmnażania się jak króliki". Czy przeciętnie trójka dzieci to "króliki"? Ela raczy żartować... Ela nie zauważa, że kobiety sa namawiane do bezdzietności przez postępowców, czyli: rasistów, marksistów i gejów. Ela im nie wierzy ani w jedno słowo.
anonim2019.04.6 9:54
"Czytanie, przepraszam palenie ksiazek - metoda, która zmieniła zbiorową świadomość"
gośka2019.04.6 8:35
kobiety mają prawo do świadomego rodzicielstwa! nie jesteśmy zwierzętami!
ZERR02019.04.6 10:42
No oczywiście, pytanie tylko - kto odpowiada za jej świadomość? I dlaczego upierasz się, że "świadomość kobiety" ukształtowana przez ludzi, których ideałem jest sprowadzenie człowieka do poziomu zwierząt (szympansów, ew. wspólnoty pierwotnej), akurat ta "świadomość kobiety" ma odróżniac nas od zwierząt? Śmieszne to trochę - upieranie się, ze nie jestesmy zwierzetami, z tych powodów które reklamujemy jako postępowy i radykalny powrót do natury nieskażonej kulturą i cywilizacją. Zdecyduj się.
ela pawłowska2019.04.6 14:38
A co ma jedno do drugiego? Zawsze ludzie będą sypiać ze sobą niezależnie od tego czy się zabezpieczają czy nie. teraz przynajmniej kobiety nie muszą się stresować.
anonim2019.04.6 8:32
Polecam wazektomie, oczywiscie w odpowiednim wieku ;)
Mateusz Jegliński2019.04.5 21:31
Agnieszka D szczytuje głupotą Agnieszka Dz. 5.4.19 16:31 Jesteście w stanie kiedyś zrozumieć, że antykoncepcja nie jest kwestią wolności, tylko odpowiedzialności? Że czasem z jakichś powodów kobieta nie powinna, albo wręcz nie może zajść w ciążę? Wywody o homoseksualizmie i gender bez komentarz. Kobieto, ty nie wiesz, co to komentarz. Piszesz, że kobieta ma powody aby nie zachodzić w ciąże, ale nogo rozkładać, to musi? Idiotyzm. Alkoholik z jakichś powodów nie może mieć derylki ale się napić to on musi? Czy jakiegokolwiek lewaka ktoś uczył logiki? Agnieszka Dz. 5.4.19 18:31 Ty myślisz, że jak kobieta/żona przyjmuje antykoncepcję, to nic innego nie robią z mężem, tylko spędzają radośnie czas w łóżku? Ile Ty masz lat? Jeżeli się nie pieprzą, to po co żreć pigułki, albo nosić gumkę w kieszeni. Kobieto, wiem, że nastały czasy, że każdy entelektualista wypisuje, co chce, tylko, że czytają to też ci, którzy co nie co potrafią zrozumieć i znają zasady logiki. Jak chcesz pisać, to najpierw pomyśl, bo nie w ilości racja, większość to nie jest prawda. Czy w tym Wrocławiu nie ma nikogo, kto myśli, ale jak wrocławski uniwerek czci bp Szeptyckiego, to nie dziwne, że Agnieszka D wypisuje głupoty. Nie ma tak lewacy, że można zjeść ciastko i je mieć dalej.
anonim2019.04.5 22:04
Mateuszu Jeglinski Wielki Edukatorze Seksu & Antykoncepcji Kobieta rozklada nóżki przed tym którego pragnie i kocha i nie ma powodów rezygnować z bezpiecznego seksu tylko dlatego, że jakis Jeglinski uważa antukoncepcje za grzech. Pigułki się także "żre " po to by być zdrowym, uniknąć bolesnych miesiączek, w ZPJ, żeby żyć dłużej i bardziej komfortowo bez bólu. A Ty miałeś kiedyś bolesny okres, taki, że ledwo chodziles a musiałeś jeszcze iść do pracy a potem zająć się dziećmi?
Mateusz Jegliński2019.04.5 23:10
I co lewaku w takiej sytuacji w takiej sytuacji ma pomóc gumka, czy pigułka, gdzie lewacki łgarzu pisałem o grzechu. Odniosłem się do głupiego myślenia Agnieszki D. No to na ból antykoncepcja. Np idioto lewacki są leki anty bólowe, które nie ingerują w hormony kobiety. Nie ma ingerencji bez skutków ubocznych w hormony kobiety. Lewacki łgarzu, wbij sobie do lewackiej główki, że przykład to nie dowód. Czy jakikolwiek lewak potrafi trzymać się tematu?
Rafi2019.04.6 7:32
Gumka na ZPJ? Czy ja wiem... Spróbuj tej gumki na ból zęba.
Mateusz Jegli\\305\\204ski2019.04.6 11:01
Przecież polecasz żonie gumkę na menstruację.
Maria Błaszczyk2019.04.5 22:04
Oj, Mateuszku, Mateuszku. Otóż nie musi rozkładać nóg. Ale może. Bo seks jest dobry. Działa więziotwórczo, wpływa pozytywnie na zdrowie fizyczne i psychiczne, jest przyjemny i relaksujący. Bo czemu nie? Między "niepieprzeniem się" a robieniem tego cały czas jest spora przestrzeń. Można uprawiać - na przykład - seks trzy razy dziennie, trzy razy w tygodniu lub trzy razy w miesiącu. Po to bierze się pigułki lub nosi gumkę w kieszeni. Cała rzecz w tym, że nie wiadomo, w imię czego mielibyśmy z seksu rezygnować. Rozumiem, że ktoś go nie lubi - to wtedy tak. Ale większość ludzi po prostu seks lubi. A nie istnieje zupełnie żaden powód, by tego nie robić, z wyjątkiem powodów religijnych. Ale one dotyczą wyznawców tych konkretnych religii, ale argument, że od stosowania przez kobiety antykoncpecji mężczyźni zaczynają o siebie dbać (co jest absurdem, poza tym nieśmierdzący mężczyzna ubrany ze smakiem mnie akurat nie przeszkadza) nie jest przekonującym argumentem...
Mateusz Jegliński2019.04.5 23:34
Lewacki prymitywizm Zabłysłej w całej krasie: Maria Błaszczyk 5.4.19 22:04 Oj, Mateuszku, Mateuszku. Otóż nie musi rozkładać nóg. Ale może. Bo seks jest dobry. Działa więziotwórczo, wpływa pozytywnie na zdrowie fizyczne i psychiczne, jest przyjemny i relaksujący. Bo czemu nie? Znowu zero prawdy i kolejne wymysły. Może odnieś się do tego co napisałem. A napisałem, ze jak kobieta nie chce, nie może zajść w ciąże, to może żyć w abstynencji. Twoja "argumentacja", to pomieszanie z poplątaniem. Może, ale musi się liczyć z konsekwencjami. Gdzie przyjemność, jeżeli stosuję antykoncepcję, gdzie przyjemność, gdzie relaks, skoro się zabezpieczam, skoro się boję. Załgana służko diabła, tam, gdzie strach, to nie przyjemność. Między "niepieprzeniem się" a robieniem tego cały czas jest spora przestrzeń. Można uprawiać - na przykład - seks trzy razy dziennie, trzy razy w tygodniu lub trzy razy w miesiącu. Po to bierze się pigułki lub nosi gumkę w kieszeni. Znowu nie na temat. Załgane lewactwo stosuje powiedzenie uprawiać sex. czysty idiotyzm, uprawiać można kapustę, albo rzodkiewkę. Ludzie to się kochają. Może tobie zboczona lewaczko seks dla relaksu, to jest to. Żadna z ciebie odkrywca, już od początku istnienia ludzkości wiadomo, że łóżko godzi, właśnie dlatego, że ludzie się kochają, pragną siebie a nie relaksują. Gdzie oddanie, gdzie miłość i zaufanie, skoro się zabezpieczam. Co złego w owocu miłości? Jako kompletna lewacka idiotka powielasz sługi diabła, według których na świecie jest za dużo ludzi i tylko o to idzie. Poza tym nikt nie jest w stanie robić tego cały czas. I jeżeli są przerwy, to dlaczego, jeżeli nie chcemy mieć dziecka w dni płodne. Kobieta powinna znać swój organizm a nie pigułkami siebie oszukiwać. Skąd kobieta biorąca pigułki ma wiedzieć, czy z jej organizmem jest wszystko w porządku? Jak pisałem, co to za przyjemność pod strachem? Cała rzecz w tym, że nie wiadomo, w imię czego mielibyśmy z seksu rezygnować. Rozumiem, że ktoś go nie lubi - to wtedy tak. Ale większość ludzi po prostu seks lubi. A nie istnieje zupełnie żaden powód, by tego nie robić, z wyjątkiem powodów religijnych. Ale one dotyczą wyznawców tych konkretnych religii, ale argument, że od stosowania przez kobiety antykoncpecji mężczyźni zaczynają o siebie dbać (co jest absurdem, poza tym nieśmierdzący mężczyzna ubrany ze smakiem mnie akurat nie przeszkadza) nie jest przekonującym argumentem. Co ty załgana lewaczko wymyślasz? jakie rezygnowanie seksu z powodów religijnych. Załgana babo, gdzie jest zakaz w ŚwKRK kochania się? Co łżesz, co bzdety opowiadasz? Wymyślasz problem i sama go zwalczasz. A komu ubrany mężczyzna ubrany ze smakiem przeszkadza. Jesteś żałosna, w tekście była mowa o mężczyznach ubranych, jak kobiety a nie brudnych i śmierdzących. Może naucz się odpowiadać na temat odnosząc sie do tekstu a nie wymyślać swoje głupoty i z nimi polemizować.
Maria Błaszczyk2019.04.6 0:48
Ale jak kobieta nie chce zajść w ciążę i nie chce żyć w abstynencji, to stosuje antykoncepcję. I z żadnymi konsekwencjami wtedy liczyć się nie musi. Chyba że przyjemnymi. Bo seks z antykoncepcją jest bardzo bardzo przyjemny (inaczej, kochany Mateuszku, ludzie by tego nie robili). I tak, jest też relaksujący. Poważnie. "Uprawiać seks" to bardzo często używana kolokacja. Nie podoba Ci się - nie używaj. Ale jest ona poprawna, więc czepianie się jest po prostu głupie. A antykoncepcja nie ma nic wspólnego z zaufaniem. W antykoncepcji chodzi o niezajście w ciążę. Bo większość kobiet nie ma ochoty rodzić dziecka co półtora roku. I tak, ludzi jest za dużo. Ale to nie ma nic do rzeczy. Sama mam ponadstatytsycznie dużo dzieci - ale rodziłam je, kiedy chciałam, a kiedy nie chciałam - stosowałam antykoncepcję. Proste, prawda? Nie miało to najmniejszego wpływu na zaufanie, serio, tak samo ufaliśmy sobie wtedy, gdy chcieliśmy zajść w ciążę, jak i wtedy, gdy nie chcieliśmy. Godzenie tez nie miało nic do rzeczy, bo ja się z ojcem moich dzieci nie mam obyczaju godzić. My się po prostu nie kłócimy (nie jest to zbyt trudne, powinieneś kiedys spróbować - wystarczy traktować innych z szacunkiem i nigdy nie zachowywać się niekulturalnie, zakładac dobrą wolę u innych osób, nawet, gdy sie nie zgadzasz - a można z człowiekiem przeżyć już blisko 20 lat bez potrzeby "godzenia się", w łóżku czy gdziekolwiek). Co ma do tego znajomość organizmu, to buk jeden raczy wiedzieć. Można po prostu nie mieć ochoty na dostosowywanie się do swojego organizmu, , a także chcieć mieć pewność, że się w ciążę nie zajdzie. Mamy XXI wiek, na ogół nikt już nie stosuje pigułek (których skuteczność była obniżona przez możliwość pomyłki czy innej niestrawności; ja w każdym razie ostatnie pigułki to brałam za 20 lat temu...)
Mateusz Jegli\\\\305\\\\204ski2019.04.6 11:09
Nie ten mądry, kto używa jak najwięcej słów, ale ten kto wie co powiedzieć. Poza tym twoje zapewnienia, to nie argumenty/. U lewaka chcącego "prawa" do mordowania najsłabszych nie ma żadnej dobrej woli. Znajomość organizmu, to jest to, co można w razie kłopotów powiedzieć np lekarzowi. Jak u kobiety zanika owulacja, tzn, że nie jest coś OK. A jak kobieta żre pigułki, to w ogóle nie wie, czy ma owulację, czy nie. I jeszcze jedno, antykoncepcją i to w 100% pewną jest wstrzemięźliwość w dni płodne i co najlepsza, ta antykoncepcja nie powoduje skutków ubocznych. Teraz możesz walnąć kolejny elaborat i znów będzie mnóstwo słów i zero prawdy.
syndare2019.04.6 11:39
Jaki Ty jeglinski głupi i pusty jesteś, że aż mi Cię żal. Do tego prymitywny prostak
Maria Błaszczyk2019.04.6 18:04
Ale ja nie chcę mieć owulacji. Poważnie. A nawet, z jakichśtam powodów, lepiej żebym jej nie miała. Więc robię tak. Jak chcę zajść w ciążę - to mam owulację. Jak nie chcę - to nie mam. Proste, co? (żrąc pigułki nie ma się owulacji, one działają w taki sposób, by organizm uważał, że jest w ciąży, a w ciąży owulacji nie ma; w XXI wieku co prawda pigułek się na ogół nie używa, ale dotyczy to wielu innych środków). Ale powiem Ci więcej. Sprowadzanie kobiety do jej macicy i jajników jest śmieszne. A z tymi dniami płodnymi to bzdura. Po pierwsze - płodność kobiety to godziny, nie dni. Tylko że żeby zaszła w ciążę, to te plemniki muszą tam być. Plemniki potrafią w ssprzyjających warunkach przeżyć nawet tydzień. Ta antykoncepcja ma zatem taki skutek uboczny, że nie można uprawiać seksu. Jak komuś to odpowiada - to nie mija sprawa. Przy okazji - ja bym stosowała antykoncepcję nawet nie uprawiając seksu. Po to, by nie dopuścić do zwykłego cyklu. Który dla mnie ma skutki uboczne nie do przyjęcia. Aha, i nie bronię prawa do mordowania kogokolwiek. Chyba mnie z kimś pomyliłeś.
Maria Błaszczyk2019.04.6 0:49
A skąd wiesz, że z Twoim organizmem jest wszystko w porządku? Ciebie nigdy nie spotykają rozkosze menstruacji, ten cudowny ból uniemożliwiający normalne życie, wstawanie co półtorej godziny, by zapobiec wyświnieniu łóżka itd? jakoś żyjesz bez tego, prawda? No więc my, kobiety, też potrafimy. Dokładnie tak samo jak mężczyźni. Nie, tam nie ma mowy o mężczyznach ubranych jak kobiety cokolwiek by to miało oznaczać). Jest o "mężczyznach strojących się niczym kobiety", czyli chyba nie takich, co noszą sukienki (choć naprawdę nie wiem, co w tym złego, ja np. nosze spodnie, tylko "strojących się tak jak kobieta". Kobiety stroją się poswiecając temu czas i uwagę. A ito tylko niektóre. Inne nie. Dalej czytamy o tych mężczyznach:"nie tylko zaczynają poświęcać zbyt dużo czasu na dbanie o swój wygląd" - co to niby ma znaczyć??? Co to znaczy, że zbyt dużo czasu? Jak nie ma przez to już czasu pobawić się z dzieckiem czy spóźnia się do pracy, to jest za dużo czasu, ale to samo dotyczy kobiet. Powaznie, nie ma nic złego w tym, że facet to robi... Zachowujący sie jak płeć piękna??? A jak się zachowuje płeć piękna? Ja np. teraz siedzę na kanapie i piszę na komputerze - to facetowi nie wolno? Przedtem pieliłam ogródek i sadziłam dalie i mieczyki - tak zachowuje się płeć piękna? Mężczyźni tego robic nie powinni? Zrobiłam też dziś zakupy - spotkałam tam ojca przyjaciółki mojej córki, najbardziej testosteronowy facet jakiego znam - a robiliśmy dokładnie to samo, zakupy. I jeszcze to: "nie jakiś tam chłoptaś, ale „chłop jak dąb”, który i dzika upoluje, i drwa narąbie i szafę przeniesie" - otóż po cholerę mi chłop, co potrafi dzika upolować? Nie jadam dzików, a nawet gdybym jadała, to sobie bym je w sklepie kupiła. Drewno sama rąbię, jest to jedno z moich ulubionych zajęć domowych, a szafę na ogół nosi się i tak w dwie osoby, bo szafy są takie mało poręczne. To jest po prostu absurd, ja lubię mężczyzn kulturalnych, inteligentnych i zabawnych, kto inny chłopa jak dąb, a kto inny takiego, który dba o wygląd.
Mateusz Jegliński2019.04.6 11:24
Pr5zestań wypisywać te głupoty, ale ci diabeł nie pozwoli. Oczywiście sama tworzysz problem i na niego od[powiadasz a powinnaś wykazać, że się mylę. Kiedyś pisałem, ze uczyli mnie nauczyciele jeszcze II RP chowu, pisałem o polonistce. Ale do rzeczy. Ty jakiś mocno zacofana jesteś, to nie znasz podpasek, tamponów i innych cudownych specyfików obecnej doby, chyba, że już tak rozregulowałaś organizm tą swoją antykoncepcją, że to ci nie pomaga i przez to "świnisz łóżko". Na twoje brednie o strojeniu się i poświęcaniu czasu dla siebie, to starożytni wymyślili Narcyza. Oczywiście nigdzie nie pisałem, że mężczyzna nie może pomagać kobiecie np w robieniu zakupów. Sam dzieciom prałem pieluchy, bo jeszcze używaliśmy tetrowych. A chłop, który potrafi upolować, dzika , to chłop na którym można polegać.Życie to nie sama słodycz, są sytuacje ekstremalne i w tedy chłop taki prawdziwy ci się przyda. Nie wymyślaj głupot i na nie sama nie odpowiadaj. Okres płodny u kobiety, to 2-3 dni w miesiącu i jesteś taka nimfomanką, że nie potrafisz wtedy się powstrzymać od seksu? A gdzie twoja ekologia? To co tobą rządzą popędy a nie rozum? Żałosne.
Maria Błaszczyk2019.04.6 21:58
Potrafię się powstrzymać - tylko nie wiem, po co. Związek między umiejętnością polowania na dziki a spolegliwością jest co najmniej naciągany, jeśli nie negatywny. Zapewniam Cię, że mój ojciec oraz ojciec moich dzieci to osoby spolegliwe do bólu - a żaden z nich nie zabiłby dzika. Ani nawet królika. Nie na tym się zasadza prawdziwość chłopa. Poznaje się to po czym innym. Np. po tym, że nie "pomaga" on kobiecie. Pomagały to mi dzieci, jak miały dwa lub trzy latka. Obecnie "dzilimy się obowiązkami" - tak z dziećmi, jak i ich ojcem. To dopiero "prawdziwy chłop", co "pomaga" żonie.... Ręce opadają... A ludzie mają miesiączki o różnej obfitości. Na szczęscie mamy XXI wiek i nie ma potrzeby używania "tamponów" i "podpasek". Ale niektóre osoby mają krwawienia na tyle silne, że nawet kubeczek menstruacyjny (dwukrotnie większy od najchłonniejszego dostępnego na rynku tamponu) zapełnia się w jakieś półtorej godziny. (ja tak miałąm już jako 12-latka, więc antykoncepcja nic tu do rzeczy nie miała... Wtedy nie było kubeczków i po prostu nie spałam w ogóle, najwyżej się zdrzemnęłam kwadransik; taka uroda)
NN2019.04.5 22:14
A dla mnie szczytuje nie tylko głupotą ale i chamstwem Mateusz Jegliński.
Mateusz Jegli\305\204ski2019.04.5 23:37
Z taką ksywką oczywiście na tyle cie stać.
Agnieszka2019.04.5 23:09
Zrobiło mi się Ciebie szkoda. Jesteś bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Widzisz, dla mnie seks z ukochanym to cudowne, wyjątkowe przeżycie. Coś co łączy jeszcze bardziej. Coś co wywołuje tylko pozytywne emocje. Dla Ciebie to "rozkładanie nóg", "pieprzenie się" . Nie martw się, znajdziesz jeszcze sobie kogoś do kochania. Tylko w końcu odczep się ode mnie, bo Mati, ostatnio mam nieodparte wrażenie, że czujesz jakiś wewnętrzny przymus, żeby mnie zaczepić. A ja Mateuszku jestem zajęta i absolutnie Tobą nie jestem zainteresowana. A teraz już idź spać, tylko grzecznie, bez brzydkich zabaw, bo to podobno grzech.
Mateusz Jegliński2019.04.5 23:41
Nie ośmieszaj się, nie umiesz odpowiadać na zarzuty, tylko wymyślasz kolejne. mam to gdzieś, możesz siebie uważać za super enteligentną. twój problem. może ci cały Wrocław wtórować, możecie mówić we Wrocławiu, że lgtb i inne alienacje są super. No możecie. I tyle waszego, że możecie.
Agnieszka2019.04.5 23:43
Nie mieszka już chłopczyku we Wrocławiu, tam mnie nie znajdziesz :)
Mateusz Jegli\305\204ski2019.04.6 11:31
Najważniejsze słowo już. Ale, jak czytam zostały ci wrocławskie znajomości.
ZERR02019.04.6 0:15
Mateuszu J. co za farmazony ty wymyślasz. Czyżbyś zapomniał, że podobno "mąż to nie gwałt"? Musisz się zdecydować - albo kobieta może powiedzieć "wypad knurze" albo musi być posłuszna i powolna panu & władcy, to twoja wersja, no ale wtedy zasadniczo może musieć się jakos tam zabezpieczyć... Wybieraj, gawędziarzu.
Mateusz Jegliński2019.04.6 11:30
Może przykład farmazonu mojego i to przeze mnie wymyślonego. To, że twoja znajoma pisze bzdury, uzasadniając rzeczy niegodne, to fakt i jeszcze ci tłumaczę, to, że kogoś lubisz nie znaczy, że ten ktoś jest mądry. Nie rozumiesz jednego, ze złem się nie dyskutuje, ze złem się walczy. Dopóki tego nie zrozumiesz nigdy nie będziesz umiał rozróżnić dobra od zła.
ZERR02019.04.6 11:51
Agnieszka nie pisze "niegodnych bzdur" tylko tłumaczy swoimi słowami - może niedoskonale ale któż jest doskonały - tłumaczy ci cierpliwie, jak jest. Postaraj się zrozumieć bez doktrynerstwa. BTW doskonale odróżniam zło od dobra. Podstawą odróżniania jest właściwy język i właściwe słowa - i w tym tkwi cała sztuka i mądrość. Jest cała masa przypadków, gdy tzw środki antykoncepcyjne są wręcz koniecznością, gdy kobieta wie że ciązy po prostu może nie przeżyć, a nie chce być "złą żoną". Tak po prostu bywa i głupio nie zaprzeczaj. A więc antykoncepcja sama w sobie nie jest ani zła ani dobra. To tak jak nóż - może kroić chleb albo kroić ludzi. Dlaczego jest zła? To proste - ponieważ umożliwiła zastosowanie pewnych Inżynierii Społecznych, i jest stosowana przez rasistowskie lewactwo do wyniszczania mniej wartościowych narodów i zarządzania społeczeństwem. To tak jak ze "sprawiedliwością społeczną" - można nią uzasadniać nawet terror i komunizm, ale sama w sobie jest potrzebna, żebyśmy sie nie pozagryzali.
Agnieszka2019.04.6 11:58
Zerro! "może niedoskonale" przemilcze, ale robienia z kobiet jakiś ofiar, które robią wszystko, żeby nie zawieść swojego męża to już przesada. My też mamy swoje potrzeby, uwielbiamy seks i jest nam potrzebny. Nie chcemy zawieść siebie i swoich potrzeb, chcemy być szczęśliwe i spełnione. I nie zawsze jesteśmy żonami!
ZERR02019.04.6 12:07
okej okej... staram się pisać tak, żeby mnie MJag zrozumiał. Mogłem napisac to samo : chce być dobrą i spełnioną partnerką. To znaczy to samo. Niedoskonale to ja sam piszę. Kurde, człowiek pisze i pisze a i tak jego pisanina jest rozumiana co najmniej na opak. Staram się pisać doskonalej, ale to trudna sprawa.
Mateusz Jegli\305\204ski2019.04.5 23:48
A z tym grzechem, to podobno głodnemu chleb na myśli. Zejdź na ziemię, nie wszystkim się podobasz. Napisałaś dwie głupoty, to ci je wyciągnąłem. Przyznać się do błędu, to potrafi tylko człowiek prawy a nie dziedzic lewackiej spuścizny.
Agnieszka2019.04.5 23:53
Oczywiście, uwielbiam grzeszyć. A podobać się chcę tylko jednej osobie. I to nie jesteś na szczęście Ty. Więc może znajdź sobie inną ofiarę, co?
Mateusz Jegli\\305\\204ski2019.04.6 11:36
Już mówiłem, że mam 1,4 m wzrostu, jestem łysy, garbaty nie mam zębów, kulawy i bez reki, więc mam większe wymagania, niż panienka już nie mieszkająca we Wrocławiu i chcąca uchodzić za autorytet w dziejach seksu i lewackich odmieńców. Ale to jest chwalebne pod warunkiem, że to twój sakramentalny mąż.
Mateusz Jegli\\\\305\\\\204ski2019.04.6 11:39
Grzech zawsze wraca i wtedy o nim pomyślisz.
ZERR02019.04.6 0:19
Mateuszu, martw się.
Janek2019.04.6 3:29
Głupiec, który wie że jest głupi, przynajmniej w tym jest rozumny. Głupiec, który siebie uważa za mędrca – ten to dopiero jest głupi. Budda Siakjamuni
anonim2019.04.6 9:03
Aleś sobie znalazł adwersarzy, Błaszczyk to lewacki facet udający kobietę i siejący tu czerwoną propagandę a Agnieszka Dz. to przeciesz zwykla qurewka która bez skrępowania chwali się ze uprawia seks. Nadejdzie czas kiedy takie osoby będa publicznie piętnowane. Musi wygrac Bóg i dobro.
ZERR02019.04.6 10:59
No co też pan Nikt nie wygaduje! Ciekawe, skąd, jakim cudem pan Nikt pojawił się na tym świecie... czyżby nie dzięki temu, że mama Nikta "uprawiała seks"? Pan Nikt musi koniecznie powiedzieć swojej mamie jak nazywa inne mamy. Na pewno się ucieszy.
anonim2019.04.6 15:36
Jegliński, ty jesteś wyjątkowo tępy, ograniczony katol !!!!!!
rolnik2019.04.5 21:19
czytałem artykuł że po stosowaniu antykoncepcji kobiety zaczynają pragnąć sexu z kobietą
ela pawłowska2019.04.5 23:50
W prasie rolniczej? Nigdy nie zostanę rolniczką.
anonim2019.04.5 21:05
zmiany w zachowaniu i nastroju. Receptory dla estrogenu i progesteronu występują w ośrodkowym układzie nerwowym. Wykazano, że estrogeny pobudzają aktywność mózgu, a progesterony zaś ją tłumią. U niektórych kobiet przyjmujących antykoncepcję hormonalną obserwuje się nerwowość, huśtawki nastrojów, epizody depresyjne i rozkojarzenie. Rzadziej efekty są całkiem odwrotne i pacjentki opisują euforię czy pobudzenie zarówno fizyczne, jak i umysłowe. skutek uboczny antykoncepcji farmakologicznej
Maria Błaszczyk2019.04.5 21:53
Słowo-klucz: "u niektórych". To tak jak orzeszki ziemne. U niektórych wywołują ostre reakcje alergiczne. Albo jak dyskoteka. U niektórych wywołuje ból głowy. Albo jak cebula. U niektórych wywołuje zgagę. No więc jak coś Ci szkodzi - to tego nie stosuj czy unikaj. Innym to samo służy. Więc sobie to stosują. Do tego nie każda metoda antykoncepcji, nawet hormonalnej, ma działanie ogólnoustrojowe...
ela pawłowska2019.04.5 22:24
No to co z tego? Po ibupromie można bardzo poważnie się rozchorować. Więc może zakazać wszelkich środków przeciwbólowych?
Tomek2019.04.5 19:42
Każdy kto się rozwija podczas całego życia, w pewnym wieku pojmuje, że sex sam dla sexu to rzecz bezsensowna aby nie powiedzieć dziwaczna. Bez miłości i bez daru życia staje się tylko jakimś ocieractwem.
ela pawłowska2019.04.5 23:55
Bzdury wypisujesz. To tak jak z jedzeniem. Jedni wolą wizytę w restauracji z gwiazdką Michelin. Drudzy wrzucają na ruszt, byleby się nachapać. Tak jak katolicy. Seks tylko dla prokreacji. A ja uważam, że fizyczny seks jest zbawienny dla zdrowia tak jak codzienna dawka wysiłku fizycznego. Odpręża, pozytywnie wpływa na odporność, redukuje stres.
anonim2019.04.5 19:40
Dramat. Katolicyzm jako "religia miłości" w pełnej krasie...
anonim2019.04.5 18:48
" Miłość bez dziecka," totalna bzdura. Ja bym to ujął: Rodzina bez 18 dzieci lub 8-ioro, bo z takiej pochodzę.
anonim2019.04.5 18:44
od antykoncepcji kobieta ma zryty beret a jak zajdzie dziecko rodzi się chore
Agnieszka2019.04.5 18:46
I mówią że edukacja seksualna jest w Polsce niepotrzebna... Ręce opadają.
anonim2019.04.5 19:05
co ty chcesz uczyć że faszerowanie się tabletkami jest ok żal mi cię bo nic ci już nie pomorze ani lekarz no może jedynie Bóg ci pomóc ale ty jesteś niewierząca to męcz się.a tak z ciekawości ile już jedziesz na tabletkach antykoncepcyjnych i czy masz dzieci?
Agnieszka2019.04.5 19:10
Pomorze to taki region geograficzny w Polsce. Mam dwoje dzieci, planuje trzecie, nie jestem niewierząca. Lepiej Ci?
anonim2019.04.5 19:23
lewaków poznaje po ortografi bo się za błędy czepiają dla mnie jesteś kłamca i manipulator
Agnieszka2019.04.5 19:29
No wiesz, nie napiszę, że prawaków poznaję po tym, że kaleczą ojczysty język, bo jednak są tacy, którzy tego nie robią. A dla Ciebie "Polaku" to mogę nawet być kosmitą i złodziejem kieszonkowym.
anonim2019.04.5 21:04
Nieuku, nic nie wiesz o antykoncepcji, jeżeli mówisz tylko o tabletkach !!!!!!!!!!!!!!
Polak2019.04.5 18:15
Antykoncepcja pozwala kiedy się chce i jest to zgubne bo wtedy życie intymne może szybko się znudzić i szybko będzie przesyt, życie intymne jest niszczone tak naprawdę wówczas. Ile można? Dochodzi jeszcze wtedy ogólne zmęczenie i spadek wydolności. Każda przyjemność dawkowana z przesadą przestaje być przyjemnością a staje się udręką Okresowa wstrzemięźliwość to jak czekanie na wykwintny posiłek w restauracji.
JaKi2019.04.5 18:23
Ale brednie.Jak seks może się znudzić czy być udręką? Stary już jestem,ale seks może być dla mnie codziennie.
Polak2019.04.5 18:27
Sam bredzisz Fizjologicznie to jest niemożliwe
Piotr Nowak2019.04.5 18:32
Nie tłumacz się ;)
JaKi2019.04.5 18:40
A to dlaczego? Masz jakiś link do tych fizjologicznych bredni czy sobie to wymyśliłeś?Może myślisz o kimś chorym lub kalekim?Wtedy tak. Testosteron i jądra potrafią się szybko zregenerować,zresztą średnia w Polsce to prawie 150 "numerków" więc seks wychodzi prawie co 2 dni. Podkreślam średnia,bo 3 % robi to kilka razy dziennie.
ela pawłowska2019.04.5 23:49
Polak to krypto gej. W takim przypadku codzienny seks z kobietą jest udręką.
ZERR02019.04.6 11:16
JaKi troszkę bredzi, posłuchajmy nauki "Naukowcy z Kinsey Institute postanowili sprawdzić /.../ Oczywiście najczęściej seks uprawia najmłodsza grupa wiekowa, czyli od 18. do 29. roku życia. Średnia ilość stosunków wynosi ponad 112 razy w roku." Dwa razy na tydzień.
Sven2019.04.6 11:35
Niemożliwe jest wytrzymać jeden dzień bez seksu.
Polak2019.04.5 18:32
Jak lubisz ciastka np to zacznij je jeść non stop to się porzygasz.
JaKi2019.04.5 18:47
Katolicy modlą się( i pan pewnie też) codziennie i rzygają? NIE Je pan pieczywo codziennie i rzyga? NIE Pije pan mleko codziennie i rzyga? NIE itd.itd.
Polak2019.04.5 18:53
Spróbuj się przejeść jak wtedy się czujesz?
JaKi2019.04.5 19:01
Robię to z umiarem,żona nie lubi kiedy seks trwa za długo. 45 minut i wystarczy.
Piotr Nowak2019.04.5 19:04
Porównanie seksu z ukochaną osobą do przejedzenia się ciastkami... :P Bardzo romantyczne podejście...
anonim2019.04.5 20:55
Idiota porównuje seks z jedzeniem !!!!!!!!!!!!!!!
anonim2019.04.5 21:19
Jedzenie i seks należą do przyjemności bezimienny osiołku. Jedzenie dodatkowo jako bloker agresji. Gdy twoja stara będzie die kłócić ze starym weź czekolade w rękę i ostentacyjnie ja jedz, zobaczysz, ze klotnia zelzeje.
Agnieszka2019.04.5 18:31
Ty myślisz, że jak kobieta/żona przyjmuje antykoncepcję, to nic innego nie robią z mężem, tylko spędzają radośnie czas w łóżku? Ile Ty masz lat?
Polak2019.04.5 18:35
Ty za to w ogóle nie myślisz Antykoncepcja to w większości powód rozpadu małżeństw
JaKi2019.04.5 18:43
Mylisz pojęcia,nie antykoncepcja tylko zdrada małżeńska(14%) Widać różnicę?
Agnieszka2019.04.5 18:44
Proszę o źródło tej rewelacji. Bo mnie wydaje się, że są inne przyczyny rozpadu małżeństw.
Polak2019.04.5 18:44
A gdy jest przesyt to jak myślisz gdzie zakochana para może zacząć szukać nowych przyjemności?
Agnieszka2019.04.5 18:47
Przesyt osobą, którą się kocha?
Polak2019.04.5 19:04
Nie Mówimy o czynności, seksie prawda? Jeśli ty miłość sprowadzasz tylko do seksu to chyba masz problem z definicją tego słowa
Agnieszka2019.04.5 19:07
To Ty chyba to robisz. Kocham mojego mężczyznę i dlatego uprawiam z nim seks. On kocha mnie i dlatego oboje lubimy to robić i robimy to tylko razem. I to nam się nie nudzi, nie czujemy przesytu, bo się kochamy. Tak to działa. Rozumiesz?
Polak2019.04.5 19:17
Życzę Wszystkiego Dobrego dla Was
Agnieszka2019.04.5 19:48
:) Dziękuję
anonim2019.04.5 18:59
Polak, ty masz zerowe pojęcie o życiu intymnym. Ciebie żona, jeśli w ogóle taką możesz się pochwalić, wpuszczała do łóżka, w rocznice "nocy poślubnej", chyba wiesz co to takiego. Ha ha ha ha !!!!!!!!!!!!!!!!!
ela pawłowska2019.04.6 0:20
Polak nosi w sobie nieuświadomione gejostwo. Dlatego kobiety są jego udręką.
anonim2019.04.5 18:07
ela pawłowska dlaczego nazwałaś biskupów homoseksualistów starymi pedałami? Czy Robert Biedroń będący po czterdziestce też wedłóg ciebie jest starym pedałem? Czyżbyś była nietolerancyjną lewacką świnią?
JaKi2019.04.5 17:50
Kto to lub co to jest Maciej Chamier Cieminski? Nowy autorytet na portalu nienawiści, który udaje portal katolicki?
Agnieszka2019.04.5 16:31
Jesteście w stanie kiedyś zrozumieć, że antykoncepcja nie jest kwestią wolności, tylko odpowiedzialności? Że czasem z jakichś powodów kobieta nie powinna, albo wręcz nie może zajść w ciążę? Wywody o homoseksualizmie i gender bez komentarza.
Janek2019.04.5 16:44
Po to mamy rozum aby go używać, czasem po prostu para nie może pozwolić sobie na dziecko, a ci którzy mówią o abstynencji, to po pierwsze zapominają o wpływie seksualności na umacnianie związku, a po drugie okres zainteresowania intymnością mają już pewnie dawno za sobą.
Agnieszka2019.04.5 16:51
Oprócz ekonomicznych kwestii, o których powiedziałeś są jeszcze inne, na przykład obciążenie genetyczne, które niesie za sobą tak wielkie ryzyko ciąż uszkodzonych, że małżonkowie wolą go nie podejmować, choroba czy kalectwo kobiety, gdzie ciąża z kolei zagraża jej życiu. Trudne, a nawet niemożliwe jest w takich sytuacjach zachowanie abstynencji przez całe życie, więc odpowiedzialni ludzie stosują antykoncepcję.
słowiczek poznański2019.04.5 17:31
Aga, najtańsza i najprostsza metoda antykoncepcji to pastylka aspiryna trzymana między kolanami.
Piotr Nowak2019.04.5 18:16
Te twoje wypociny to nieuctwo, ignorancja czy po prostu złośliwy kretynizm? No chyba że od 40 lat trzymasz tą aspirynę między kolanami?? :) Bo jeśli tak, to nie mam pytań. :P
anonim2019.04.5 18:51
Ja bym twierdził, wyjątkowo złośliwy kretynizm !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
słowiczek poznański2019.04.5 19:39
jude, jude ... szabes dzisiaj a ty trollujesz
ela pawłowska2019.04.5 22:12
Jego aspiryna już dawno nie działa
ela pawłowska2019.04.5 16:24
Podoba mi się wywód: antykoncepcja-aborcja-homoseksualizm. Medal dla autora za logiczne wyciąganie wniosków. Niechciana ciąża bardzo źle wpływa na zdrowie.
Auferetur Inferunt Insaniam2019.04.5 16:42
To się autor hamował. Koniecznie trzeba uzupełnić ten prawicowy łańcuszek nie-szczęścia: antykoncepcja-aborcja-homoseksualizm-pedofilia-nekrofilia-kanibalizm-masowe zbrodnie-katolicyzm...
anonim2019.04.5 16:23
W trosce o osoby homoseksualne i pozostałe z grupy lgbt należy koniecznie wprowadzić zakaz publicznego manifestowania swoich seksualnych preferencji dla tych osób. Zachowania takie mogą obrażać inne osoby obecne w przestrzeni publicznej o innej wrażliwości lub pochodzące z innych kultur np. islamu, mogą obrażać ich uczucia w tym subiektywne poczucie estetyki. W głębokiej trosce o bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej a w szczególności bezpieczeństwo osób homoseksualnych i lgbt należy ten zakaz wprowadzić niezwłocznie i praworządnie egzekwować. W kwestii bezpieczeństwa w\w osób ważne jest zapobieganie zachowaniom prowokacyjnym mogącym powodować dyskomfort uczuciowy i możliwe negatywne reakcje u osób o innej wrażliwości niż homoseksualna lub lgbt. PS zachęcam do twórczego rozwijania tematu.
anonim2019.04.5 16:21
To i tak jeszcze nic. W Warszawie latarnik latarenką będzie uczył przedszkolne dzieci masturbacji. To ma zagwarantować rozkwit pedofilii na niespotykana dotąd skalę .
anonim2019.04.5 19:07
Jak spotkasz latarnika i ładnie poprosisz to i ciebie nauczy poprawnie masturbować się latarenką.
"L"2019.04.6 0:54
To czerwone bydło nie zdaje sobie sprawy, że masturbacja UPOŚLEDZA normalne reakcje seksualne człowieka i okazuje się, ze kobiety nie podnieca stosunek płciowy tylko koniecznie musi być intensywnie pobudzana łechtaczka, a u faceta nie dochodzi do wzwodu tylko musi się wstępnie SAM pobudzić! Wiem o czym piszę: dopiero w kilka miesięcy od zaprzestania masturbacji mój organizm wrócił do jakich takich normalnych reakcji! Niestety z kobietami, które się masturbowały jest chyba trochę gorzej.
\"L\"2019.04.6 16:24
Domyślam się że kciuki w dół mają po 20-30 lat. Walcie dalej jak walicie a zobaczymy gdy będziecie mieli po 40