Anita Gargas ujawnia szokujące praktyki niemieckiego koncernu śmieciowego - zdjęcie
05.12.19, 10:30

Anita Gargas ujawnia szokujące praktyki niemieckiego koncernu śmieciowego

4

Ujawniamy szokujące szczegóły działalności w Polsce niemieckiego koncernu śmieciowego Alba. Jakie są powiązania między niemiecką firmą a fundacjami ekologicznymi nękającymi donosami rodzimego „Komunalnika”? Skąd fundacja ekologiczna „Skowronek” mogła mieć fundusze na usługi agencji detektywistycznej, która miała śledzić polską firmę konkurującą z niemieckim potentatem? Jakie chwyty stosowała Alba, by wygrać przetarg? Dlaczego opłaty za wywóz nieczystości w wielu gminach rosną w zastraszającym tempie? Jakie decyzje ekipy PO-PSL doprowadziły do upadku małych polskich firm i umożliwiły skok na kasę w wartej setki milionów złotych rocznie branży gospodarki odpadami? Ciemne strony śmieciowego biznesu w „Magazynie śledczym Anity Gargas” w czwartek o 22:25 w TVP1.

 

Komentarze (4):

Prorok2019.12.5 18:53
Ryży Kundel dostał właśnie nową fuchę od swoich hitlerowskich mocodawców.Zdrada Polski w jego przypadku POpłaca.
prosty2019.12.5 12:41
Może za PO Polska była państwem papierowym, ale dziś jest niewiele lepiej. Problem śmieci i zanieczyszczenia środowiska jest tego przejawem. Lokalne firmy (także zagraniczne tutaj) puszczają w powietrze co im się podoba, powstają reportaże, ludzie się skarżą, i nic. Żadne mobilne laboratorium nie jest w stanie przyjechać i udokumentować poziomu szkodliwych substancji, zwłaszcza w weekend i poza wiedzą lokalnych inspekcji. Warszawska Czajka przez lata rozwoziła odpady po całej Polsce, od czasu uruchomienia spalarni ta ponad połowę czasu nie działała - żadnej reakcji, żadnych sankcji. Wysypiska trzepią kasę, potem płoną; ktoś, poza lokalnymi inspekcjami, często na garnuszku tych wysypisk, je monitoruje? Zagraniczne ciężarówki wwożą śmieci na takie wysypiska i gdzieś w Polskę do utylizacji, jest jakaś rejestracja, sankcje (bolesne) dla tych firm? Pewnie zahamowanie wwozu śmieci miałoby jakiś wpływ także na kształt unijnych dyrektyw, bo jeśli Niemcy nie radziłyby sobie z tym problemem, dyrektywy byłyby mniej restrykcyjne. Naszym problemem jest pogląd, że im bardziej restrykcyjne prawo, tym lepiej. Tymczasem w takiej sytuacji zazwyczaj korumpowane są lokalne władze, także sądy, a przepisy są wykorzystywane do zwalczania nimi niewygodnej konkurencji.
Darek2019.12.5 11:42
Rodacy kiedy się obudzimy i zobaczymy że zachód toleruje nas tylko tyle ile mogą na nas zarobić! Nie widzicie tego! Czemu fascynują was ludzie (cała UE) którzy umieją tylko wyrywać w rożny sposób kasę od nas.
Andrzej2019.12.5 11:00
Bardzo ciekawy temat. Oglądamy !!!!!