03.04.16, 08:59

Ambasador Polski w USA... boi się o Polskę

"Fala antysemickich hejtów dotarła za ocean, budząc konsternację, a przede wszystkim skutecznie burząc z mozołem budowany przeze mnie wizerunek Polski tolerancyjnej, bez rasizmu i antysemityzmu (...) Dziś autorzy kampanii nawiązują do tamtych wzorców. Szczują, grożą, prowokują. Nie, nie boję się o siebie. Nauczyłem się żyć na krawędzi. Boję się jednak o swoje dzieci, którym ktoś zapewne też powie kiedyś wynocha!. Boję się o Polskę" – napisał na Facebooku ambasador Polski w USA Ryszard Schnepf.



O polskim ambasadorze w USA robi się ostatnio coraz głośniej. Chociaż tego typu stanowisko wymaga dyskrecji i efektywności, to część komentatorów politycznych zarzuca Schnepfowi sympatię w stosunku do Komitetu Obrony Demokracji oraz brak dyplomatycznego języka. Zwracają również uwagę na popełnione przez niego błędy. Pojawiły się również głosy, że powinna nastąpić zmiana na stanowisku ambasadora Polski w USA.

Niedawno Schnepf był głównym tematem artykułu "Resortowy ambasador w Waszyngtonie", który ukazał się w "Gazecie Polskiej". Dziennikarka Dorota Kania ujawniła, że ojciec Schnepfa, Maksymilian blisko 60 lat wcześniej został skierowany do służby dyplomatycznej w Waszyngtonie przez rosyjskie GRU.

Autorka napisała również, że ojciec polskiego ambasadora po kapitulacji Niemiec brał udział "w likwidacji band w Białostockiem, czyli pacyfikacji podziemnej armii Żołnierzy Wyklętych walczących z sowieckim najeźdźcą". Zwrócono również uwagę, że polski ambasador w USA był związany z m.in. Bronisławem Geremkiem i Adamem Danielem Rotfeldem.

W odpowiedzi na ten artykuł Ryszard Schnepf emocjonalnie odpisał na Facebooku. Jego zdaniem autorzy doniesień sięgnęli po "absurdalne argumenty", a to wszystko ma na celu odwołanie go z funkcji ambasadora USA. "Sięgnęli (autorzy - red.) do nazistowskiej tradycji oczerniania rodziny, grzebania w korzeniach, snucia przypuszczeń, sugerowania spisku. Nie wystarczy krytyka. Trzeba skopać, opluć, upokorzyć" – dodał.

Ambasador przytoczył również dwa incydenty ze swojego życia. Jednym z nich było zatrzymanie przez milicyjny patrol na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie 11 marca 1968 roku. "Wyrazili głęboki żal, że Hitler nie dokończył swego dzieła, przerabiając Żydki na mydło, a następnie sięgnęli po argumenty w postaci gumowych pał. Przypadkowi ludzie dowlekli mnie skatowanego do domu" – wspomina. 

Kolejne przywołane wydarzenie miało miejsce 12 lat później. Schnepf wspomina, że w marcu 1980 roku grupa milicjantów przerwała jego wykład dla studentów na Uniwersytecie Warszawskim i zakuła go w kajdanki. "Postawiono mi zarzut szerzenia antyrządowej i antysystemowej propagandy przed zbliżającymi się wyborami do Sejmu. Już na wstępie jednak szczery do bólu dyżurny sierżant przypomniał mi, że moje miejsce od dawna jest w Izraelu" – dodał.

Schnepf kończy swój wpis stwierdzeniem, że autorzy obecnej kampanii nawiązują do tamtych wzorców, ponieważ "szczują, grożą i prowokują". "Nie, nie boję się o siebie. Nauczyłem się żyć na krawędzi. Boję się jednak o swoje dzieci, którym ktoś zapewne też powie kiedyś wynocha!. Boję się o Polskę" – zakończył ambasador.

bjad/Telewizja Republika

Komentarze

anonim2016.04.3 9:24
boi się o własną dupę - powinni go już dawno wymienić, post komunistyczna (poPRL) wtyka wspierana teraz przez PO, dlaczego PiS dalej toleruje tę gnidę - nie rozumiem
anonim2016.04.3 9:28
Dziwię się, że taka szumowina jeszcze reprezentuje nasz kraj w USA, pomimo zapowiedzi "dobrej zmiany".
anonim2016.04.3 10:00
Czystka w polskim MSZ powinna sie zacząć od odwołania Schnepfa (Sznepfa) ze wszystkich stanowisk w ministerstwie.
anonim2016.04.3 10:11
Polska za bardzo historycznie pozwoliła żydom rządzić w Polsce. To ze się mówi negatywnie o żydach, zawdzięczają żydzi sami sobie. Ponieważ historycznie działali oni na szkodę państwa Polskiego. I gdy dzisiaj mówimy negatywnie o żydach, to nie o całej nacji, tylko o poszczególnych osobach pochodzenia żydowskiego niszczących Polskę. Gdy się temu sprzeciwiamy zarzuca nam się antysemityzm. Czy nie mamy prawa bronić swojej ojczyzny, przed osobami nawet gdy są żydami?
anonim2016.04.3 10:15
Amerykańskim lewakom już dziękujemy. W swoim lewactwie już dawno prześcignęli polskich komunistów.
anonim2016.04.3 10:21
niech przejdzie dalej do swej rodzinnej israelskiej ambasady i tam poprosi o bezpieczna prace dla siebie i swych dzieci.
anonim2016.04.3 10:26
każdy nowy rząd ma prawo do obsadzenia miejsc swoimi ludźmi ...więc co ten betonowy osobnik tam jeszcze robi?
anonim2016.04.3 10:29
W. Czerzasty / sld / na koferencji mówił , że to oni dokonali dobrych zmian ustrojowych w Polsce ! Jeszcze długo członków / PZPR / dzieci i wnuki będą korzystać ze zmian ustrojowych i tak wszystko zakamuflowane okrągłym stołem i grubą kreską !
anonim2016.04.3 10:34
"Boję się jednak o swoje dzieci, którym ktoś zapewne też powie kiedyś wynocha!. Boję się o Polskę" – zakończył ambasador. - A ja boję się o swoje dzieci, kiedy przyjdzie nam uzbierać 65 mld USD.
anonim2016.04.3 11:12
Nie rozumiem pana ambasadora: przecież to logiczne, że miejsce żyda jest w Izraelu tak jak Polaka w Polsce. Inna sprawa, że prawie każda nacja ma swoich emigrantów; ale wtedy ci, jeśli nie chcą, by ta sytuacja miała charakter tymczasowy, stają się lojalnymi obywatelami kraju osiedlenia (czego raczej nie można powiedzieć o 'ukorzenionych")
anonim2016.04.3 11:37
Wynocha komuszy wypierdku!
anonim2016.04.3 11:38
Polacy boją się że takie menty z Bnai Brith oskubią ich do goła!
anonim2016.04.3 13:24
Ma niestety rację. Ale do komunistów z PiS to nie dociera :-D
anonim2016.04.3 13:43
Niech mnie tak... trafi, jeśli w tej nagonce na Polskę nie chodzi wyłącznie o orientację religijno-moralną obecnego kierownictwa politycznego, które wygrało wybory! W tej materii mamy na stałe przegrane i u kierownictwa Cioci Unii, jak i u Wuja Sama, nie mówiąc już o jakoby rodzimym Bachorku KODzie.
anonim2016.04.3 13:44
Jeśli artykuł o Schnepfie napisała Dorota Kania, to musi być prawdziwy. Dorota Kania kończyła Akademię Teologii Katolickiej więc nigdy nie kłamie, nie obmawia i nie wyłudza od bliźniego, bo to grzech.
anonim2016.04.3 13:53
po co jeszcze trzymamy tego palanta schnepfa na stanowisku ambasadora????
anonim2016.04.3 16:06
Ja mu mówię wynocha, za nielojalność wobec mojej Ojczyzny, za kopanie, opluwanie, upokorzenie moich przodków, za zmarnowane pokolenia, za krycie zbrodniarzy, za okradanie Polski. Za brak wdzięczności wobec narodu który was przyjął i chronił. Za brak skruchy, za wewnętrzną szkaradę. Gnijesz człowieku.
anonim2016.04.4 9:07
Boi się o Polskę, budował wizerunek Polski wolnej od antysemityzmu, a to dobre; chyba wszczął głodówkę protestacyjną przeciwko kłamstwom Grossa za oceanem. Powinni natychmiast przeczyścić MSZ z żydokomuny, przynajmniej za tego rządu. Tak jest: wynocha! Żaden Żyd nie powinien być dopuszczony do wysokiego stanowiska państwowego w Polsce, bo żaden nigdy nie działał na korzyść mojej Ojczyzny.
anonim2016.04.4 9:09
@Atimeres - ta personifikacja Ci się udała:-)
anonim2016.04.5 7:42
Temu panu mówimy już wynocha! Jego żony Wysockiej-Schnepf też mam nadzieję już więcej nie zobaczyć w korespondencjach z USA w Wiadomościach.