6 lutego w Sądzie Okręgowym rozpoczął się proces z powództwa prof. Wojciecha Roszkowskiego przeciwko minister edukacji narodowej Barbarze Nowackiej. Chodzi o wypowiedź minister na temat przygotowanego przez prof. Roszkowskiego podręcznika do historii i teraźniejszości. Nowacka stwierdziła, że „kłamstwo było na każdej stronie podręcznika”. O przebiegu procesu historyk opowiedział na antenie Telewizji wPolsce24.
- „Interwencja pana mecenasa Wdowczyka być może trochę zmieniła bieg tej rozprawy po takim dość obcesowym zachowaniu sędzi. Powiedziałbym, że to była pewna metoda – pozwolić mi mówić jak najwięcej o podręczniku, a nie o kłamstwie pani minister. Sam również zwróciłem uwagę, żeby za bardzo nie pozwolić zmienić rozprawę w seminarium pedagogiczne na temat tego, jak należy pisać podręczniki. Nie to było przecież przedmiotem rozprawy”
- relacjonował.
- „Pani minister przed sądem powiedziała, że w podstawie programowej, którą realizowałem w podręczniku nie było elementów Wiedzy O Społeczeństwie, co – jak stwierdziłem przed sądem – mija się z prawdą, ponieważ w rzeczywistości takie elementy były”
- dodał.
Prof. Roszkowski ocenił, że „był wpychany w pozycję jakiegoś radykała, fundamentalisty chrześcijańskiego”.
- „Tymczasem sprawa w gruncie rzeczy dotyczy po prostu fundamentów cywilizacji”
- zauważył.
Uczony odniósł się również do zmian w podstawach programowych, realizowanych przez obecne władze. Skandalem określił okrojenie podstaw z języka polskiego i historii.
- „Ale dostrzegam w tym pewną filozofię działania. We wstępie do podstaw programowych z polskiego i historii nie ma mowy o tym, że uczeń powinien dążyć do prawdy. Zatem do czego ma dążyć? Do korzyści, do tego, żeby dołożyć drugiemu? To jest zasadnicze pytanie”
- podkreślił.
Właśnie z uwagi na konieczność obrony prawdy historyk zdecydował się skierować swój spór z minister edukacji na ścieżkę sądową.
- „Na tym opiera się nasza cywilizacja. Każde społeczeństwo opiera się na prawdzie. Dlatego pozwałem panią minister Nowacką. Bo jeżeli minister rządu polskiego zaburza pojęcia prawda/nieprawda, to jak młode pokolenie ma funkcjonować w naszym społeczeństwie?”
- powiedział.
