Waszyngton zdecydował się zerwać wszelkie kontakty z marszałkiem polskiego Sejmu Włodzimierzem Czarzastym. To reakcja na sposób, w jaki lider Nowej Lewicy mówił o prezydencie USA informując, że nie poprze jego kandydatury do Pokojowej Nagrody Nobla. O wystąpieniu marszałka pisze „Gazeta Wyborcza”, przywołując nieoficjalne wypowiedzi polityków Lewicy, wedle których „antyamerykańska narracja Czarzastego to strategia”, a sama konferencja miała być „skoordynowanym działaniem Donalda i Władka”.
- „Już w czasie kampanii prezydenckiej nasza kandydatka Magdalena Biejat krytykowała Trumpa i jego politykę. Z naszych badań wynika, że 60 procent Polaków źle ocenia amerykańskiego prezydenta, więc mamy moralny obowiązek krytyki naszych sojuszników”
- przywołują kolejne wypowiedzi polityków Lewicy dziennikarze.
Do sprawy odniósł się za pośrednictwem mediów społecznościowych były premier Mateusz Morawiecki.
- „Prawda wyszła na wierzch. Banda politycznych dzieciaków. Tusk z Czarzastym postanowili odbudować poparcie koalicji na wojnie z Trumpem - to nie jest nasza teza propagandowa. To nie moje słowa. To napisała Gazeta Wyborcza”…”
- napisał wiceprezes PiS.
- „Naprawdę nie można zlekceważyć tego tekstu… to działanie na szkodę interesu RP”
- zaznaczył.
Prawda wyszła na wierzch. Banda politycznych dzieciaków.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) February 8, 2026
Tusk z Czarzastym postanowili odbudować poparcie koalicji na wojnie z Trumpem - to nie jest nasza teza propagandowa.
To nie moje słowa 😀 To napisała „Gazeta Wyborcza”…
Naprawdę nie można zlekceważyć tego tekstu… to… pic.twitter.com/1HgmF6UpDX
