Po informacji Rose’a oliwy do ognia dolał sam premier Donald Tusk. Onet informował później, że rząd miał przyjąć strategię „nieeskalowania”, której twarzą ma być wspomniany już szef MSZ. Sikorski tymczasem w rozmowie z mediami przed weekendem powiedział, że chce wiedzieć, na ile wspomniana decyzja była stanowiskiem władz USA, a na ile stanowiskiem samego ambasadora oraz „czy była tu jakaś koordynacja z naszą opozycją”. Nie sprecyzował jednak, co konkretnie ma na myśli.
Zbigniew Bogucki w rozmowie na antenie TOK FM powiedział dziś, że w jego ocenie szef MSZ znów:
„[…] próbuje pisać jakieś takie historie wyssane z palca”.
Zasugerował, aby Sikorski zajął się swoją pracą, a wyjaśnienia w takich sprawach powinien prowadzić kanałami dyplomatycznymi. Dodał też, że prezydent Nawrocki ma żelazną zasadę jeśli chodzi o to, by nie wynosić na zewnątrz tego, co dzieje się w Polsce.
