Przygotowana przez resort Waldemara Żurka tzw. ustawa praworządnościowa ma regulować status sędziów powołanych przez prezydenta po zmianach w KRS z 2017 roku. Projekt zakłada możliwość pozbawienia mocy prawnej wniosków KRS o powołanie sędziów i przeprowadzenie ponownych konkursów na stanowiska sędziowskie. Dokument spotkał się z krytyką ze strony m.in. Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka czy Rzecznika Praw Obywatelskich. Dr Łukasz Bernaciński z Instytutu Ordo Iuris zwraca tymczasem uwagę na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który zapadł wczoraj w sprawie

 Simoncini przeciwko San Marino.

- „ETPC uznał, że usunięcie sędziego z urzędu jedynie z powodu wady w powołaniu rady sądownictwa narusza art. 6 (prawo do sądu) Konwencji”

- wskazał prawnik.

Jak wyjaśnił, w praktyce oznacza to, że „Parlament nie może ustawowo przesądzać sporu, który należy do sądów”.

- „Tylko sąd w wyroku w indywidualnej sprawie może przełamać zasadę nieusuwalności sędziego”

- zaznaczył.

- „Tymczasem w Polsce rządowy projekt praworządnościowy zakłada masowe usunięcie ok. 1500 sędziów – 400 wydalonych, 1100 zdegradowanych – tylko za powołanie przez KRS od 2018 r. - bez względu na ich kwalifikacje, dorobek czy rzetelność! Nazwiska trafią do publicznego rejestru Ministra Sprawiedliwości, a odwołanie do SN będzie fikcją – wynik z góry przesądzony przez ustawę, jak w San Marino”

- dodał.

Dr Bernaciński podkreślił, że „rządowe propozycje naruszają Europejską Konwencję Praw Człowieka - to nie zakończy sporu, to pogłębi chaos”.