Dowództwo ukraińskie nie podaje żadnych szczegółowych informacji na temat postępującej kontrofensywy na kierunku chersońskim. Rosyjskie ministerstwo obrony lakonicznie informuje tylko o przeprowadzanym przez siły rosyjskie "manewrze".
Władze ukraińskie wzywają do zachowania ciszy cywilnej, co jednak raczej się nie udaje - podekscytowani ukraińscy żołnierze dzielą się bowiem wieściami z frontu w mediach i informują o nich swoje rodziny.
Z opublikowanych w internecie zdjęć i nagrań wynika, że siły ukraińskie zajęły Sniehiriwkę - główną miejscowość w zachodniej części rosyjskiego przyczółka.
Ukraińscy żołnierze mają pisać w mediach społecznościowych, że po stronie rosyjskiej nie ma mowy o odwrocie, a o ucieczce. Podobno wojska ukraińska napotykają porzucony rosyjski sprzęt i ciała poległych.
W bardziej oszczędny sposób wypowiada się amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW).
"Odwrót sił rosyjskich wymaga czasu, a walki w obwodzie będą trwać w miarę jak wojska ukraińskie będą się przesuwać i napotykać przygotowane wcześniej rosyjskie linie obrony, zwłaszcza wokół Chersonia" - informuje ISW w swojej analizie.
"Ukraińskie zwycięstwo nadchodzi i nie będzie ostatnie" - czytamy dalej w analizie. Eksperci ISW podkreślili, że inicjatywę mają wojska ukraińskie, a zawieszenie broni jest w interesie Rosji.
"Zawieszenie broni pozwoliłoby Kremlowi na zrobienie przerwy, której rozpaczliwie potrzebuje, by odbudować swoje siły" - czytamy.
"Siły ukraińskie najpewniej zamierzają wyzwolić jak najwięcej okupowanych terytoriów, zanim te rosyjskie posiłki trafią na front" - czytamy dalej.
W ocenie analityków na niekorzyść Rosjan działają także warunki atmosferyczne.
"Zimowa pogoda silniej uderzy w źle wyposażonych Rosjan, ale dobrze przygotowane wojska ukraińskie raczej nie zatrzymają swojej kontrofensywy z powodu zimy i mogą wykorzystać zamarznięty teren, by posuwać się do przodu skuteczniej niż w czasie jesiennych miesięcy, gdy ziemia jest rozmokła" - czytamy.
