60 tysięcy chrześcijan cierpi w obozach Korei - zdjęcie
23.11.14, 07:27Kim Dzong Un (fot. Facebook)

60 tysięcy chrześcijan cierpi w obozach Korei

3

Unia Europejska chce zatrzymać przestępstwa, jakie popełnia rząd Korei Północnej wobec swoich chrześcijańskich obywateli. Obecnie 60 tysięcy wyznawców Chrystusa przebywa w więzieniach i obozach. Organizacja Narodów Zjednoczonych ma zdecydować o ewentualnym uruchomieniu postępowania w Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości. Nie wiadomo jednak, czy w obronie Korei nie stanie Rosja.

Organizacje broniące prześladowanych gorąco popierają inicjatywę Unii Europejskiej i Japonii o uruchomieniu międzynarodowego procesu przeciwko Korei Północnej. Jej rząd miałby zostać oskarżony o przestępstwa przeciwko ludzkości. Chodzi tu o prześladowania religijne, aresztowania, tortury, obozy pracy, przymusowe przesiedlenia, rozstrzelania, gwałty, przymusowe sterylizacje i głodzenie ludności. Wszystko to jest codziennością mieszkańców Korei Północnej. Ogromne cierpienia spotykają zwłaszcza chrześcijan: około 60 tysięcy spośród wszystkich 100 tysięcy więźniów to właśnie wyznawcy Chrystusa. Dane są tym bardziej uderzające, gdy zestawi się je z udziałem chrześcijan w całości koreańskiego społeczeństwa: to zaledwie 300 tysięcy na 24 500 000 mieszkańców!

Przez koreański rząd chrześcijanie są jednak postrzegani jako szczególnie niebezpieczni – i stąd spotykają ich wyjątkowe represje.

Czy dojdzie do procesu w Hadze? Władze Korei Północnej bardzo się tego obawiają. W ostatnim czasie zaczęły celowo wypuszczać aresztowanych obywateli Zachodu, zaprosiły też do siebie zachodnich obserwatorów. Na propagandzie jednak nie koniec. Koreański rząd liczy przede wszystkim na Rosję. Do Moskwy przyjechał specjalny wysłannik Coe Ryong Hae. Jego zadaniem jest przekonanie Kremla, by w Radzie Bezpieczeństwa ONZ Rosja głosowała przeciwko postępowaniu w Hadze. Jeżeli Moskwa będzie bronić Korei Północnej, to w otwarty sposób stanie po stronie nieludzkich zbrodniarzy i wrogów Jezusa Chrystusa.

pac/kath.net

Komentarze (3):

anonim2014.11.23 9:16
Ateizm w praktyce.Bóg nie istnieje a tam gdzie do tej pory ciemny lud umieszczał Boga stawiamy rozum ludzki.Z tym zgodzi się każdy ateista.To właśnie tzw.:"kult jednostki". W miejscu Boga mamy umysł "genialnego" człowieka :Kim Ir Sena,Mao Zedonga,Stalina.Efekt zawsze ten sam.Piekło na ziemi.
anonim2014.11.23 9:52
@A. Nowak - zwalać na Boga winę za czyny Jego zaprzysięgłych wrogów - szczyt!
anonim2014.11.23 12:08
To zly duch zabiera ludziom wolnosc i to on przez nich walczy z wszelkim dobrem i wszelka miloscia. Jezus Chrystus cierpial katusze i byl ukrzyżowany za nasze grzechy bysmy mogli zostac uwolnieni z tego piekla. Apokalipsa mowi o ludziach ktorzy poniesli smierc za wiare, a ci co ich zabili i nie narocili sie moga poniesc wieczna kleske. Zyjemy tu po to by wybrac, po to jest czas inaczej wielu niewierzachych po prostu nie mialoby juz szansy na nawrocenie. ZADNEJ. Gdyz wielu jest zniewolonych przez zlego ducha i grzechy - sluzac zlemu i czesto nawet o tym nie wiedzac, a dzieki temu ze mamy czas mozemy sie nawracac i poznac Boga. NIE myslcie po ludzku i NIE oceniacie Boga, bo poki zyjecie tutaj jestescie w niewiedzy o przyszlym swiecie. Myslicie ze apostolowie nie cierpieli? Byli torturowani i zabici, ale przedtem nawrocili pelno osob i sa u Boga. Kto wie czy te tysiace meczennikow w koreii nie nawraca najgorszych szumowin. Nie wiecie czym jest wiecznosc - nigdy nie konczaca sie radosc albo pieklo. cierpienie na ziemi trwa jakis czas i nijak sie ma do wiecznosci