400 tysięcy podpisów pod projektem ustawy zakazującej zabijania osób z Zespołem Downa - zdjęcie
03.07.13, 05:06

400 tysięcy podpisów pod projektem ustawy zakazującej zabijania osób z Zespołem Downa

14

- To jest projekt ludzi sumienia. W ciągu niespełna dwóch miesięcy zebraliśmy ponad 400 tysięcy podpisów. Te podpisy zbierały tysiące ludzi. To nadzieja na to, że będziemy mogli oprzeć życie publiczne na zasadach moralnych, a nie interesach partyjnych czy osobistych polityków, którzy zasiadają w tym gmachu. Liczymy na to, że posłowie odpowiedzą na to wołanie ludzi sumienia z całej Polski – mówił o projekcie Mariusz Dzierżawski, jeden z organizatorów akcji.

TPT

Komentarze (14):

anonim2013.07.3 5:19
A ja domagam sie CALKOWITEGO I BEZWZGLEDNEGO zakazu mordowania dzieci w lonach matek BEZ WZGLEDU NA PRZYCZYNE!!!!!!!!!! Stop aborcji!! Calkowity!!
anonim2013.07.3 5:47
oglądałem na Polsat news wczoraj wywiad z jedną z organizatorek tego projektu (matką niepełnosprawnego dziecka) i jakąś tam feministką. muszę powiedzieć że siła argumentów tej matki była porażająca. jej siła i spokój i przekonanie - to było piękne. a było zasadniczo 2 na 1 (redaktorka plus feministka). póki będą tacy ludzie jak ta matka to świat nie zginie. wielkie pozdrowienia dla wszystkich organizatorów.
anonim2013.07.3 5:56
Są tam i nasze podpisy
anonim2013.07.3 6:09
@Piogal. Drogi panie, nie jutro, lecz już dziś katolicy (ci poważnie traktujący swoją wiarę), chcą takiego zakazu. I słusznie, bo cóż jest winne dziecko grzechu swego ojca, by karać je śmiercią? (Np. w wypadku gwałtu). Owszem, macica kobiety należy do niej, ale to, co w niej jest, już nie. To jest strefa "eksterytorialna" Królestwa Niebieskiego. Dla niewierzących - zygota, zarodek, embrion, od samego początku, to obcy byt w łonie kobiety. Jak można uzurpować sobie prawo do jego likwidacji? Z Bogiem.
anonim2013.07.3 6:15
@Sarcinus - kocham Cię za Twój wpis!
anonim2013.07.3 6:21
Poparcie dla sprawy ochrony życia poczetych dzieci stale w Polsce wzrasta. Niezaleznie od tego wzrasta też poparcie dla PIS. Wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji eugenicznej wcale tego poparcie nie zmniejszy. Co najwyżej środowiska proaborcyjne wpadną w jeszcze większą histerię i jeszcze bardziej się zmarginalizują. Zresztą, z tymi ludźmi i tak nie ma o czym rozmawiać. :)
anonim2013.07.3 6:28
Miejsce dla jakiejś tam marginalnej lewicy w Polsce zawsze będzie. Ale takie ugrupowania jak Ruch Palikota nieuchronnie podzielą los Samoobrony Andrzeja Leppera. Znajdą się na śmietniku historii :)
anonim2013.07.3 6:51
arbiter. Urodzenie dziecka nie jest żadną karą dla matki. To jest jedynie naturalne konsekwencja ewidentnie zbrodniczego czynu jakim jest gwałt. Dodawanie do jednej zbrodni drugiej zbrodni w postaci zamordowania niewinnego dziecka nie jest własciwym rozwiązaniem. Zadaniem lekarza w czasie porodu jest wspomaganie zarówno matki jak i dziecka. Lekarz ma na miarę swoich mozliwości robic wszystko aby uratowac i matkę i dziecko. W żadnym przypadku lekarzowi nie wolno nikogo zabijać. Jeżeli w czasie porodu lekarzowi nie uda się uratować matki lub dziecka i któreś z nich umrze, to mówimy wówczas o naturalnej śmierci człowieka. Lekarz ma ratowac zycie człowieka a nie człowieka zabijać,
anonim2013.07.3 7:39
Arbiter Pogadaj z lekarzem, to wtedy się dowiesz dokładnie jak to wygląda. Podam najbardziej czytelny przykład: Ciąża pozamaciczna. Rozwój zarodka prowadzi nieuchronnie do śmierci dzecka i może zagrozić życiu matki. Co robi wówczas lekarz..? Wykonuje coś w rodzaju "cesarskiego cięcia", wydobywa dziecko, nawet w stanie embrionalnym, tak jakby chcial je na przykład umieści w inkubatore. Oczywiście takiego inkubatora nie ma, w wyniku czego dziecko umiera, Na czym polega problem? Otóż lekarz w takiej sytuacji cały czas podejmuje działania mające na celu ratowanie zycia matki i dziecka, choć wie, że jego wysiłki nie będą uwieńczone powodzeniem. Lekarz wie że nie uda mu się uratowac dziecka i to dziecko umrze trochę szybciej niż w naturze. Ale lekarz cały czas próbuje przeciwdziałać tylko groźnym konsekwencjom tej patologii jaką jest ciąża pozamaciczna. Nie ma żadnej intencji mordowania kogokolwiek. Takie działanie lekarza jest dopuszczalne. Jeżeli jednak lekarz rozywa chirurgicznymi narzędziami ciało dziecka w łonie matki, albo podaje jakąś truciznę mającą na celu zatruć dziecko w łonie matki, to takie działanie lekarza zawsze będzie zabójstwem i nic nie pomoże tłumaczenie że on w ten sposób chciał "ratować" zycie, zdrowie czy tylko samopoczucie matki. Teraz rozumiesz na czym polega całe zakłamanie aborcjonistów. Oni po prostu żerują na niewiedzy ludzi, straszą matki smiercią z powodu ciazy i w ten sposób skłaniaja je do zgody na mordowanie własnych dzieci. Co więcej próbuja tworzyć furtki, scieżki, bramy i drogi do mordowania kazdego dziecka które z nawet najbardziej błachych powodów nie jest chciane i kochane. Masz teraz jasnośc..?
anonim2013.07.3 9:02
Arbiter Otóż opowiadanie o tym że jedynym celem działań lekarza jest ratowanie życia pacjenta a nie jego mordowanie w kontekście prawa aborcyjnego obowiązującego w wielu krajach nie jest śmieszne tylko bardzo powazne, Ruchy proaborcyjne robią wszystko aby wywalczyć "prawo do zabijania" a nie "prawo do ratowania zycia" dzieci. I w wielu krajach to zbrodnicze "prawo" obowiązuje. Mówsz że konieczne są tu jakieś "nasze" regulacje prawne. Otóż one w ogóle nie sa konieczne. Nie ma mowy o zadnym "prawie do zabijania" dzieci. Jest tylko i wyłącznie "prawo do ochrony" ich zycia. Owszem są przypadki w których tego zycia nie da się uratowac. Podam analogię. Pacjent przechodzi operację kardiologiczną. W czasie operacji umiera. Czy wówczas oskarża się lekarza o to że chcąc ratowac zycie pacjenta lekarza zamordował pacjenta..? Tak sie nie postepuje. Co najwyżej bada sie czy lekarz nie popełnił błedu w sztuce i tyle. Gdybyś chciał uchwalic "prawo" mówiące o tym, w jakiej sytuacji lekarz ma "prawo zamordować" pacjenta chorego na serce uznano by cię za wariata. To samo dzieje się podczas ciązy. Lekarz postepuje zgodnie ze swoja nalepsza wiedzą i umiejetnościami aby ratowac to co się da. Jezeli sie nie da,,, to trudno. Żadne regulacje prawne zezwalajace na zmordowanie dziecka w ogóle nie wchodzą tu w rachubę. Owszem w grę wchodzi także życie matki to jest jasne. Ale w takich wyjatkowych skrajnych przypadkach decyduje wiedza, doświadczenie, umiejetnosci lekarza a nie regulacje prawne które mówią o tym kiedy "wolno" mordować. Obowiązkiem lekarza jest zawsze pomagać a nigdy zabijac. Problem z prawem aborcjyjnym polega na tym, że próbuje się ukształtować taką mentalnośc, według której kazde poczęte dziecko to jest przede wszystkim zagrożenie, intruz, wróg, niebezpieczne "ciało obce". Taką właśnie mentalnośc propagują ruchy proaborcyjne mówiąc o "prawie" matki do zamordowania własnego dziecka. Rozumiemy się już lepiej,,?
anonim2013.07.3 9:04
@Anty_islam "To sobie nie morduj. Ale od brzuchów i sumień innych się odwal. Z resztą, twój postulat nie ma żadnych szans na spełnienie" Równie dobrze mogę powiedzieć: To sobie nie kradnij. Ale od kieszeni i sumień innych się odwal. Tak można o wszystkim powiedzieć.
anonim2013.07.3 9:29
Anty islam Jeżeli czyjeś "szczęście" ma polegac na "prawie" do zabijania niewinnych dzieci, to wybacz, ale ja sie nie zgodze na to, aby ktos takim kosztem osiagał to swoje :"szczęście".
anonim2013.07.3 10:21
Arbiter Prawa zezwalajace na zabijanie dzieci w którymś tygodniu ciązy i to bez żadnych wskazać zdrowotnych wyłącznie "na zyczenie", to nie jest "moje postrzeganie rzeczywistości". Rozszarpywanie dzieci na strzępy jeszcze w łonach matek to nie jest moje postrzeganie rzeczywistości. To jest rzeczywistość. Wiem że draznią CIę zdjęcia które to pokazują. Ale one pokazują rzeczywistośc a nie mojej jej "postrzeganie" Moje postrzeganie nie ma tu nic do rzeczy. Ruchy proaborcyjne "wywalczyły" prawo do zabijania dzieci i te dzieci są zgodnie z tym zbrodniczym prawem masowo mordowane. Zadaniem lekarza jest zawsze ratowanie życia. Nawet jeśli musi podjąc działania ryzykowne. Lekarz nie może pytac pacjenta operowanego na serce czy ten pacjent zgadza się na to aby lekarz poprowadził skalpel tak a nie inaczej, Lekarz ma ratowac życie a nie pytac pacjenta kogo ma w danym momencie zabić. Jeżeli lekarz postepował zgodnie z zasadami sztuki medycznej i ktoś(dzecko albo matka) nie przezył, to taki lekarz nigdy nie może być nazywany zabójcą. W takim przypadku nalezy zbadać na czym polegały działania lekarza. Jezeli one polegały wyłącznie na tych czynnościach które są niezbędne do ratowania zycia lekarz zawsze będzie niewinny.
anonim2013.07.3 10:32
Arbiter W zawodzie lekarza, nie ma czegos takiego jak "niby" ratowanie życia i matki i dziecka. Lekarz zawsze ma podejmowac działania skutecznie ratujące zycie, Tutaj zawsze decyduje konkretny przypadek i konkretne działania lekarza dostosowane do danego przypadku, które wynikają tylko i wyłacznie z zasad sztuki sztuki medycznej.