Tag

Tag: marsz szmat

Wszystkie artykuły powiązane z tagiem marsz szmat.

Marsz Szmat 2013 (fot. zrzut ekranu z facebookowej strony Marszu Szmat)

Wiadomości

Marsz Szmat. Czas powiedzieć: Sprawdzam!

W ubiegłym roku warszawski Marsz Szmat wywołał niemałe kontrowersje. W dużej mierze ze względu na ostre słowa prof. Krystyny Pawłowicz, która – bądź, co bądź – całkiem trzeźwo stwierdziła, że golizną i szokowaniem niewiele zdziała się przeciwko przemocy wobec kobiet. Co więcej, posłanka uznała, że jeśli ktoś sam siebie nazywa "szmatą", to nie powinien się dziwić, że tak właśnie się go traktuje i tak mówi na całe to pseudo-społeczne zbiegowisko.

Marta Brzezińska-Waleszczyk (fot. archiwum prywatne)

Wiadomości

Masturbacja krzyżem, czyli o co naprawdę chodzi w Marszu Szmat...

Idea Marszów (z ang. Slut Walk) Szmat narodziła się w Kanadzie. Chodziło o to, aby przeciwstawić się przemocy wobec kobiet i usprawiedliwianiu gwałtów wyzywającym strojem. Zaczęło się od wykładu dla studentów, podczas którego oficer kanadyjskiej policji, Michael Sanguinetti stwierdził, że kobiety nie powinny ubierać się jak „dziwki”, aby nie zostać ofiarami gwałcicieli.

Feministki i aborcjonistki (Fot. Agencja BEW)

Wiadomości

Aborcyjne terrorystki

Warto przybliżyć te doświadczenia feministek z Zachodu, szukając w nich różnic i zbieżności w działaniach ich odpowiedniczek z byłych satelit sowieckich. W książce „The Subversion of Politics. European Autonomous Social Movements and the Decolonization of Everyday Life”, wydanej przez radykalne anarchistyczne wydawnictwo AK Press (2006), proaborcyjny Georgy Katsiaficas opisuje rozwój działań feministek z ruchu kobiet w różnych krajach, między innymi Włoszech i Niemczech. Efektem ich działań był wzrost feministycznej przemocy wykorzystywanej w imię walki o tzw. prawo do aborcji, również w ramach akcji terrorystycznych.

fot. Jakub Szymczuk_Krystynapawlowicz.pl

Wiadomości

Pawłowicz: Modlę się, żeby UE się sama rozwaliła (...). Polski już nie ma. Została tylko nazwa

Prof. Pawłowicz w rozmowie z „Rz” odnosi się do swojego ostatniego wystąpienia w TVN24 na temat Marszu Szmat. „Wyszło na to, że wszystkie te okropne słowa – szmaty, kurwy, alfonsy – były moimi własnymi ocenami. No i wszyscy na mnie napadli. A to były tylko cytaty z oficjalnej strony organizatora marszu. Na dodatek głupio wyglądałam w czasie tej rozmowy – pochylona jak stara babcia, z telefonem przyciśniętym do ucha” - przyznaje. Pani poseł dodaje także, że nie ma zbyt wielkiego doświadczenia medialnego, ale wystąpienie w TVN24 wiele ją nauczyło. Zapowiedziała, że już nigdy nie pójdzie do tej stacji.

Szymon Majewski (fot. Pjahr_Wikipedia)

Wiadomości

"Pawłowicz do kuchni, wyczyścić blat, to jest dla ciebie marsz szmat". Panowie Wojewódzki i Majewski - możecie spać spokojnie?

Internet zalała fala niewybrednych memów, których bohaterką jest prof. Krystyna Pawłowicz. Swój cenny czas poświęcili jej także Szymon Majewski i Kuba Wojewódzki, parodiując rozmowę pani poseł z Jarosławem Kuźniarem w TVN24. O ile jeszcze ten pierwszy może kogoś z niezbyt wymagającym poczuciem humoru bawić tekstem, który przynajmniej rymuje się z wypowiedziami prof. Pawłowicz, o tyle „parodia” w wykonaniu Wojewódzkiego to popis żenady i chamstwa, jakich mało.

fot. J. Szymczuk_Krystynapawlowicz.pl

Wiadomości

Pawłowicz żąda sprostowania od TVN24. "Redakcja wielokrotnie emitowała zmanipulowany materiał"

„Na podstawie art. 31 i 32 ustawy z dn. 26.01.1984 r. Prawo Prasowe w związku z wielokrotną emisją zmanipulowanej wypowiedzi prof. Krystyny Pawłowicz, zarejestrowanej podczas jej rozmowy z red. Jarosławem Kuźniarem na antenie TVN24 22.05.2013 r., wnoszę o opublikowanie w ciągu siedmiu dni od otrzymania poniższego pisma na początku głównego wydania Faktów TVN o godz. 19:00 sprostowania” - czytamy w piśmie pani poseł.

Jarosław Kuźniar_fot. Artur Andrzej_Wikipedia

Wiadomości

"Nie da się wypowiadać jak Kuźniar czy Gozdyra, a później grać obiektywnych dziennikarzy"

Jarosław Kuźniar oraz znacznie szersze grono dziennikarzy, o których myślę, reprezentują pewną tendencję. Być może to nawet nie jest kwestia poglądów, bo te może mieć każdy, ja również swoje mam. Problem tkwi chyba jednak w tym, czy przyjmuje się takie same zasady dla wszystkich swoich rozmówców. To znaczy, że jeżeli jakiś rodzaj zachowania oburza nas po jednej ze stron, to nie ma najmniejszego powodu, żeby nas nie oburzał po drugiej. Innymi słowy, jeżeli twierdzimy, że ktoś, załóżmy Joachim Brudziński, przekracza jakieś normy w mówieniu o politycznych przeciwnikach, to tak samo powinniśmy komentować zachowanie posłów z Platformy, którzy wypowiadają się podobnie. Tu tkwi problem. Dotyczy on jednak dziennikarzy z różnych opcji. Po przeciwnej stronie znajdą się także tacy, którzy popełniają ten sam grzech, ale w odwrotną stronę.

Prof. Krystyna Pawłowicz (Fot. Jakub Szymczuk/krystynapawlowicz.pl)

Wiadomości

Prof. Pawłowicz masakruje J. Kuźniara. „Szmaty to szmaty”. KONIECZNIE ZOBACZ

Wywiad z prof. Krystyną Pawłowicz na temat Marszu Szmat, który ukazał się w poniedziałek na portalu Fronda.pl odbił się szerokim echem w mediach. Z tego powodu także Jarosław Kuźniar zaprosił panią poseł do programu „Wstajesz i wiesz” (czy może raczej "Wstajesz i kłamiesz"?) w TVN24. Już w pierwszej sekundzie Pawłowicz wywołała konsternację redaktora, kiedy zwróciła mu uwagę, by nie nazywał ją „posłanką” ale „posłem”. „Zawsze byłam posłem. Konstytucja mówi o posłach, a nie posłankach i posłach. Pani poseł Krystyna Pawłowicz. Dzień dobry” - przedstawiła się oniemiałemu Kuźniarowi. „Oburza się pani na to, że dodałem końcówkę, która podkreśla pani kobiecość?” - dziwił się redaktor TVN24. „Ale proszę nie podkreślać. Konstytucja mówi o pewnym stanowisku, funkcji, więc proszę mówić tak, jak jest zapisane w konstytucji” - prosiła Pawłowicz.

Janusz Korwin-Mikke. Fot Archiwum

Wiadomości

Korwin – Mikke o marszu szmat: „Róbta co chceta, ale nie tutaj”

- Marsz szmat? To kolejny i absurd i o czym tu rozmawiać. Gdy taki marsz był wcześniej Ontario, to jedna z jego uczestniczek mówiła, że mieszka pod lasem i jeśli założyłaby na siebie skórę sarny i biegała w niej po lesie i została postrzelona przez myśliwego, to on oczywiście poszedłby za to siedzieć, ale wina byłaby jej.

SlutWalk w Nowym Jorku_fot. D. Shankbone_Wikipedia

Wiadomości

"Sodoma. Zdziry&Libertyni”, „zboczenie na scenie”. Marsz Szmat miał zwracać uwagę na los zgwałconych kobiet. Skończyło się na promocji dewiacji

„Ubrałam się jak szmata? Myślisz jak gwałciciel", "Ochoty na seks nie wyrażam strojem", "To ubranie, nie zaproszenie", "Jestem istotą seksualną, nie obiektem seksualnym", "Nie, znaczy nie", "Mężczyźni nie są bestiami” - między innymi takie napisy można było zobaczyć na transparentach, z którymi przeszli uczestnicy Marszu Szmat w Warszawie. Miał być manifest przeciwko przemocy wobec kobiet. Zwrócenie uwagi na ofiary gwałtów. Idea bardzo ważna, ale wykonanie pokazało (a raczej potwierdziło), że manifestującym tak naprawdę o dobro kobiet nie chodziło.

fot. Marta Brzezinska

Wiadomości

Marsz szmat w Warszawie. Brzezińska: Drogie Panie, świecąc wulgarną golizną niczego nie wskóracie!

Pewien kanadyjski oficer policji podczas spotkania ze studentami na temat zapobiegania przestępstwom stwierdził, że kobiety nie powinny ubierać się jak dziwki, by nie stać się ofiarami gwałcicieli. Michael Sanguinetti użył nie tyle słowa „dziwki”, co „szmaty”. Mniejsza jednak o słowo, bo część kobiet oburzonych jego radą szybko zorganizowała tzw. Slut Walk (dosł. marsz szmat).