Wypadek karetki w Warszawie. Pacjent nie żyje - zdjęcie
26.03.21, 08:25Fot. ilustracyjne Dawid Skalec via Wikipedia, CC 4.0

Wypadek karetki w Warszawie. Pacjent nie żyje

11

Dramatyczne doniesienia ze stolicy. Na Mokotowie miał miejsce wypadek z udziałem samochodu osobowego i karetki pogotowia. Niestety, przeniesiony do drugiego ambulansu pacjent zmarł.

Wypadek miał miejsce wczoraj, około godziny 14:45 na skrzyżowaniu ulicy Chełmskiej, Dolnej, Sobieskiego oraz Belwederskiej. „Gazeta Wyborcza” podaje, że wydawało się to niewinną stłuczką.

Niestety, pacjent przeniesiony do drugiej karetki nie przeżył. TVN nieoficjalnie informuje, że był on zakażony koronawirusem. Śledczy sprawdzają, czy śmierć była wynikiem wypadku.

dam/"GW",tvnwarszawa.pl,radiozet.pl

Komentarze (11):

?2021.03.26 10:05
A przypadkiem nie jest to wina Tuska i Trzaskowskiego ?
Jaś2021.03.26 10:21
Niestety Trzaskowski bardzo utrudnia ruch kołowy w Warszawie. Ulica Świętokrzyska jest już zwężona tragicznie. Teraz Trzaskowski zapowiedział zwężenie Marszałkowskiej! To trudne do uwierzenia ale w sytuacji gdy coraz więcej ludzi ma samochody w Warszawie i jest więcej zeroemisyjnych aut i spodziewany jest drastyczny wzrost udziału samochodów elektrycznych - w takiej sytuacji Trzaskowski zwęża ulice!!!
Po 11...2021.04.9 12:18
ciaśkokiego oczywiście, przecież mogli pacjenta przewozić rowerem bo w Warszawie korki
anonim2021.03.26 8:52
To już podbieracie newsy TVN i GW? Nagle wam się narracja zmieniła i już "nie kłamią"?
banda 4 rujnuje wszystko2021.03.26 8:49
nawet psychika kierowców karetek siada.
Dell2021.03.26 9:01
Masz rację. Ciężko chory mąż mojej sąsiadki, "peowianki", spadł z łóżka. Był zbyt słaby żeby się podnieść. Ona, za słaba żeby go położyć na łóżku. Zadzwoniła po karetkę.Tylko odrobinę nałgała. Przyjechał ambulans wysyłany w stanach zagrożenia życia. Kiedy medycy dowiedzieli się, że przyjechali położyć pacjenta na łóżku wpadli w furię (sic!). To musiały być pisiory, bo okropnie wulgarni byli. Kiedy skończyli kląć męża na łóżku położyli. Za Arłukowicza, takie chamstwo nie mogło by się wydarzyć - mówi moja sąsiadka "peowianka"...
Dell2021.03.26 9:15
Aha. W czasie kiedy to się działo, w sąsiedztwie było dwóch chłopów, z których każdy był w stanie podnieść męża "peowianki" w pojedynkę. Ja, pisior miałem trochę dalej, ale gdyby zadzwoniła to bym przyszedł. I nie klął.
hehehe2021.03.26 9:51
Nałgała powiadasz... i masz pretensje ?
Dell2021.03.26 12:37
Pretensje to mam do "peowianki". Miałem nadzieję, że da się wyczuć sarkazm, w tym co napisałem. Myliłem się, jak widać. :)
Arek2021.03.26 10:23
Gdyby to byli ludzie od Tusaka albo Lempartowej to zaproponowaliby eutanazję.
Na pohybel PiS2021.03.26 10:43
Każdy sądzi według siebie.