Wychodzenie z ciała prowadzi do opętania! - zdjęcie
09.03.15, 18:32Fot. Wikipedia

Wychodzenie z ciała prowadzi do opętania!

24

Niestety, to co niedawno jeszcze było zboczoną praktyką grupki zaawansowanych amerykańskich okultystów stało się dziś u nas w Polsce zadziwiająco popularne. Nie ukrywajmy, „zabawa” w wychodzenie z ciała może się skończyć problemami na całe życie, a może i na wieczność!

Rozumiem, że większość tak zwanych „normalnych ludzi” uznać może sam pomysł napisana artykułu o ”wychodzeniu z ciała” za zwykły absurd i poszukiwanie sensacji. Jednak uważam, że potrzebne są poważne przejawy zainteresowania tendencjami, może z pozoru niepoważnymi, ale angażującymi młodych ludzi i stających się ich niebezpiecznym hobby. Problem polega też na tym, że wielu rodziców na prawdę nie ma pojęcia o tym czym w internecie interesują się ich dzieci. Praktyki związane z „wychodzeniem z ciała” poruszane są na polskojęzycznej grupie facebookowej która ma ponad 5000 członków. A to tylko jedno z wielu podobnych miejsc w necie, ponieważ zrobiła się na to moda. Treści wpisów brzmią przerażająco, ludzie naprawdę chcą wychodzić z ciała.

Obenauci

OOBE – to międzynarodowy skrót od angielskojęzycznej nazwy zjawiska „out of body experience” – dosłownie: „doświadczenie poza ciałem”. OOBE próbuje dać wspólny mianownik różnego rodzaju „podróżom astralnym”, „świadomemu śnieniu” (LD), „projekcji astralnej”, eksterioryzacji”   i innym „doświadczeniom poza ciałem”. Niektóre cechy OOBE są wspólne z doświadczeniami NDE czyli „doświadczeniom bliskim śmierci.” Odróżnia je to, że klasyczne OOBE nie ma związku ze śmiercią, chorobą. Nie jest pojmowane jako niebezpieczeństwo, lecz jest praktyką duchową promowaną pozytywnie, jako coś rzekomo bezpiecznego i pożądanego.

W jakim celu ludzie chcą wychodzić z ciała?

  1. Poszukiwania czegoś więcej niż materia
    Moim zdaniem w OOBE wchodzą osoby które mają naturalną chęć do poszukiwania duchowego, ale niestety należą już do pokolenia, któremu trudno odnaleźć jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy coś istnieje w życiu poza materią. Chcą jakoś doświadczyć duchowości, a nie spotkali dotychczas Jezusa Chrystusa. W środowiskach katolików, których formacja jest jednoznaczna z pewnością trudno będzie znaleźć kandydatów do takich eksperymentów.
  2. Chęć spotkania duchowych przewodników
    Nagłówek popularnej na facebooku listy dyskusyjnej informuje nas „Osoby będące w stanie OOBE twierdziły, że mogły się poruszać, dokonywać obserwacji i komunikować z innymi istotami inteligentnymi podczas gdy ich ciała spoczywały nieruchomo.” Pamiętajmy, że z chrześcijańskiego punktu widzenia nie istnieją byty neutralne duchowo. Jeżeli coś nie jest Aniołem Bożym, a Aniołowie pokazują się jedynie w ściśle określonych okolicznościach, jest po prostu demonem, choć może chwilowo przebranym w przyjemne szatki ! Na listach dyskusyjnych dotyczących OOBE spotyka się nieraz wpisy będące jakby wołaniem o pomoc, kiedy po paru razach te „podróże” przestają być fajne: „Przez treningi OOBE zacząłem się inaczej zachowywać i odczuwać np. podczas zasypiania czułem jakby ktoś siedział koło mnie , wyczuwałem także jego dotyk. Parę razy zdarzyło mi się, że podczas zasypiania słyszałem, jak ktoś do mnie mówi bezpłciowych głosem. Czuję, ze zacząłem się zmieniać, nie wiem co się ze mną dzieję, czuję jakieś zło, które chce mnie zagarnąć.” Osoba taka, żali się na swój stan na forum osób zaangażowanych w OOBE, jej zdaniem bardziej doświadczonych. Zostanie tam jednak jedynie głębiej wciągnięta w mroczny światopogląd. Ciekawe że wielu praktyków OOBE wspomina o możliwości ataku demonicznego, niemniej te osoby bardzo ufają własnej sile: „Mówi się że potrzebna jest mocna psychika żeby tego próbować bo rzeczywiście istnieje możliwość ataku przez złego ducha-sam nie wiem co o tym myśleć bo OOBE miałem raz może dwa a jako że jestem osobą odporną i mocną psychicznie nie było mi dane go spotkać do tego OOBE nie było świadome lecz spontaniczne. Jednak jeżeli miałbym wierzyć ludziom praktykującym OOBE to jest to bezpieczne a opiekun jest naszym drugim ja”. Ależ, chciałoby się tu krzyczeć, nie wierz osobom praktykującym OOBE tylko szybko udaj się do katolickiego egzorcysty, aby egzorcyzmował od Ciebie owego „opiekuna”!
  3. Poszukiwanie „swojego wyższego rozwoju spirytualnego”.
    OOBE jest swojego rodzaju herezją, choć nie jest sektą. Nie wykształciło struktur wyznaniowych, a sterowana jest przez różne ośrodki duchowego wpływu oferujące wtajemniczenia. Kościół traktowany jest tam wrogo. Typowa reakcja na wspomnienie o katolikach brzmi tam następująco: „Jak nazwać całą instytucję, która wstrzymuje rozwój duchowy większości ludzi?” Ten rozwój duchowy zdaniem zwolenników OOBE ma następować indywidualnie, ponieważ „Stając się członkiem jakiekolwiek religii wpadamy w kanony z których trudno wyjść, które nas ograniczają i które powodują zatrzymanie się naszego rozwoju natomiast pozostając wolnym/bezstronnym możemy zawsze wybierać najlepsze dla siebie rozwiązania bez sugerowania się zdaniem innych czy też ideologią naszej religii”. Zatem mamy do czynienia z oddziaływaniem duchowym nowej generacji. To już nie jest tak, jak sugeruje się w myśleniu o sektach i nowych ruchach religijnych, że grożą nam perfekcyjne organizacje, tylko poprzez internet wciągani jesteśmy indywidualnie w duchowe błędy. 
  4. Chęć łatwego manipulowania innymi osobami.
    Ktoś kto twierdził, że był kiedyś poza ciałem, staje się w internecie osobą pouczającą innych, podziwianą. Adepci (świeżo zalogowani na ezoteryczne forum) zadają mu różnego rodzaju pytania. Osoba taka staje się rodzajem guru. Wirtualnym przyjacielem. Guru taki wysłuchuje różnych wierzeń zagubionych osób, organizuje spotkania i zloty. Prędzej czy później następuje upragniony zapewne od samego początku obrót dobrami materialnymi. Zaczynamy od małego eksperymentu, a wciągani jesteśmy w profesjonalny rynek New age.
[koniec_strony]

W podsumowaniu można zauważyć, że rynek okultystycznych usług przechodzi przekształcenia. New Age także przechodzi kryzys instytucji. W coraz mniejszym stopniu chodzi tu o sekty, związki. Jest to raczej indywidualne poszukiwanie klientów rządnych wrażeń związanych z przekraczaniem kolejnych granic. Towarem jaki zakupują adepci nie jest przynależność do organizacji, ale unikalne doznania duchowe.

Katolicki punkt widzenia:
Wszelkie poszukiwanie „innych stanów świadomości” może nas otworzyć na demony. Narkotyki, stany medytacyjne, medytacyjne otwieranie świadomości, nawet w taki uproszczony sposób jak zredukowane techniki OOBE mogą być zaproszeniem dla demonów. Znany egzorcysta, jezuita Malachi Martin badając wiele przypadków opętań podkreśla, że podstawową okolicznością łączącą wiele znanych mu przypadków jest „pełna afirmacji próżnia”, bierne oczekiwanie na rzeczywistość duchową nieznanego pochodzenia. Pamiętajmy, że Aniołowie działają z Woli Bożej, nie da się „wywołać Anioła”, generalnie takiemu „podróżnikowi astralnemu” zawsze na spotkanie wychodzi nie kto inny jak demon. Taki „przewodnik” nie zaprowadzi nas nigdzie indziej jak do piekła !


OOBE jako droga na skróty do opętania
Powiedzmy sobie jasno, OOBE jest taką drogą na skróty do opętania. Oto jeden z opisów jakie daje osoba na jednym z forów internetowych: „Coś w środku jakby się wyślizgło z mojego fizycznego ciała i zawisło w pokoju. Zaznaczam że mogłem się ruszać moim fizycznym ciałem nie miałem paraliżu sennego ani nic innego. Nie spałem i widziałem moimi fizycznymi oczami moją śpiącą żonę. Moja świetlista postać wymknęła się w gwieździstą podróż dziwne jest to że o czym pomyślałem to zaraz było przed moimi astralnymi oczami. Nadmnieniam że byłem świadomy fizyczne mogłem się ruszać. Nagle coś wciągło mnie do mojego pokoju i ujrzałem na balkonie 4 ciemne postacie w kapturach. Siłą wciągły mnie do mojego fizycznego ciała i również wskoczyły we mnie .Poczułem ciężar gniecenie w mostku jakby na klatce piersiowej. Wtedy pod sufitem przyleciał jakby mój przewodnik. Ubrany był w niebieską polarną kutkę i grubą czapkę oraz miał maskę całkiem przyjazną. Zaczął jakby zassysać moją astralną podróż do siebie jakby do wewnątrz. Jakby cofał moją podróż wstecz bo widziałem rzeczy które przebyłem astralnie. Nagle ten przewodnik zdjął maskę i pokazał swoje oblicze. Wszystko obserwowałem to z pozycji łóżka widząc to wszystko swoimi FIZYCZNYMI oczami. Twarz ukazała demona który zbliżając się do mnie na bliską odległość dusił mnie jakby w klatce piersiowej. Bawił się ze mną szydził ze mnie…” Mamy tutaj opis stworzony przez anonimową osobę. Nie znamy stanu jej psychiki, może oszalała? Widać jednak że pisze to ktoś obeznany w temacie, używający określenia „podróż astralna”, „gwiaździsta podróż”, ufająca, przynajmniej dotychczas jakiemuś „przewodnikowi”. 

Świadectwo z naszego podwórka
A oto wiadomość z prasy regionalnej: „Do niecodziennych wydarzeń doszło przed ok. miesiącem w jednym z gimnazjów w Kraśniku. – To było tuż przed Świętami Bożego Narodzenia – opowiada dyrektor gimnazjum, gdzie rozegrały się sceny niczym z filmu "Egzorcysta”. Sytuacja dotyczyła dwóch uczniów z różnych klas, którzy grali w domu w tzw. wychodzenie z ciała. – Wtedy pierwszy raz dowiedziałem się, że jest coś takiego i że pewne wskazówki można znaleźć w Internecie - przyznaje dyrektor gimnazjum. Potem, podczas lekcji w szkole, jeden z chłopców zaczął się dziwnie zachowywać. – Został zabrany do gabinetu pani pedagog i tu się wszystko zaczęło – kontynuuje dyrektor szkoły. – Chłopak bluźnił, krzyczał zmienionym głosem, prężył się. To rzeczywiście była sytuacja nietypowa i to wzbudziło niepokój dwóch pedagogów, którzy byli w pokoju. Nauczyciele wezwali rodziców ucznia. O pomoc poproszono też księdza, który prowadzi zajęcia w szkole. Modlił się za chłopca. – Byłem z nim do czasu, aż został przewieziony przez rodziców do egzorcysty – przyznaje duchowny, który był jednym ze świadków nietypowego zachowania dziecka.”  ( Dziennik Wschodni 31 stycznia 2012). Zatem OOBE przestało należeć do dziwnego świata amerykańskiego New Age, lecz mamy ten problem już u nas, w polskich gimnazjach !

Maria Patynowska

Komentarze (24):

anonim2015.03.9 19:56
Max49, a co to jest takiego świadomość człowieka?
anonim2015.03.9 20:17
Mario coś co jest nierozerwalnie związane z układem nerwowym człowieka i po jego zniszczeniu zanika - wystarczy za odpowiedz?
anonim2015.03.9 20:22
Malachi Martin SJ nie był egzorcystą, a jego książka "Zakładnicy diabła" przedstawia posługę księdza egzorcystycy w sposób bardzo przejaskrawiony.
anonim2015.03.9 20:28
@Sodalitium Pianum, wielu uważa, że Malachi Martin jest zbyt mało ekspresyjny w tych opisach.
anonim2015.03.9 20:40
@oszczednicki napisał: Gdy osoba ma wrażenie lewitacji, ale bez użycia pola magnetycznego, można założyć, że to już nie iluzja. jak osoba ma wrażenie to jest to nadal tylko jej subiektywne wrażenie wiec jak najbardziej iluzja, i nie można zakładać że to co innego tak jak słysząc ryk za oknem nie mogę zakładać że to smok. Sztuczki tego typu jak czucie kuli energii miedzy dłońmi itp już dawno wyjaśniono i nie ma w nich nic więcej nad pożywkę do naciągania naiwniaków.
anonim2015.03.9 20:48
opowieści że coś nauka nie jest w stanie zaobserwować bo jest niepowtarzalne to tez jakaś bzdura - ja mogę twierdzić ze mam w szafie trytona na bazyliszku ale nauka tego nie zrozumie bo nie zawsze się materializuje - masz to pokaż! A nie wciskanie kitu przez guru - nauka była w stanie zaobserwować neutrina więc raczej by nie przeoczyła ludzi potrafiących pokonać grawitację czy wychodzących z ciała, a wszelkie doniesienia o tym jak jakiś guru zadziwił naukowców są mokrymi snami jego uczniów i zawsze okazują się kłamliwa anegdotką. Był w starożytności znany taki chwalipięta co opowiadał o niemożliwe dalekim skoku jakiego dokonał na Rodos. jeden ze słuchaczy nie wytrzymał i mu powiedział; hic Rhodus, hic salta (skacz tu jest Rodos).
anonim2015.03.9 20:51
tak zieleń jest wrażeniem ale wiemy z czego wynika i kiedy można oszukać nasze zmysły - czy to co mówisz ma czemuś służyć czy tylko jest kuglarską sztuczką oratorską? To co promujesz to skrajny relatywizm - szkoda że promotorzy tego nurtu używają np samolotów a nie skaczą z bloków na miotłach skoro wszystko jest względne. jakoś widać sami nie wierzą w swój bełkot.
anonim2015.03.9 20:59
Dodawanie może dać wynik inny w algebrze Liego która słuzy miedzy innymi do opisu super-symetrii - szkoda że ty używasz tu tego przykładu aby sprawić wrażenie że nauka to jakieś czary mary - a tak nie jest - skaczesz z rzeczy na rzecz starając się kuglarsko zadziwiać - jak powiedziałem nie działa to na mnie. matematyka to jedynie narzędzie, a mieszanie pojęć i systemów jak to czynisz by pokazać jego magiczność robić może wrażenie na uczniach podstawówki najwyżej.
anonim2015.03.9 21:03
@oszczednicki PSR organizuje dla każdego gotowego pokazać nadnaturalne zdolności testy - możesz zarobić milion euro (analogiczny zakład do tego jaki robi w USA Randi) koniec gadania tu jest Rodos - skacz! i milion euro od ateuszy - kąsek nie lada - jakoś nikt się na niego nie skusił.
anonim2015.03.9 21:06
@oszczednicki nie mówiłem o osobach wierzących w boga ale o relatywistach i postmodernistach którzy wysnuwają takie jak podałeś twierdzenia.
anonim2015.03.9 21:34
straniero1 ; witaj w rodzinie głupków!
anonim2015.03.9 21:37
demon skutecznie rozprowadza dyskusję po tym artykule, bardzo mu zależy aby obśmiać prawdę i nie wypuścić ofiar z ręki, do tych co wyśmiewają: poczekaj aż będziesz umierać...i wtedy napisz....
anonim2015.03.9 21:40
@wiesiekadam jak ludzie umierają to zwykle nie piszą postów bo są zajęci umieraniem, argument tak słaby że aż strach... umierać ;)
anonim2015.03.10 0:24
Zgadzam się z artykułem. Wychodzenie z ciała, choć jest jedną z mniej znanych praktyk, to niestety należy do tych najbardziej niebezpiecznych, gdyż ryzyko opętania jest bardzo wysokie. Wielokrotnie słyszałem o historiach, w których ludzie związani z ruchem okultystycznym decydowali się na wychodzenie z ciała, aby zyskać jakąś materialną przewagę. Np. do oszukiwania podczas gier hazardowych, podglądania kart, kości itp. Jeśli przyjrzycie się temu środowisku, to zauważycie wysoką śmiertelność wśród tych, którzy nagle się wzbogacili. Wielokrotnie jako przyczynę śmierci wskazuje się "odlot", który tuszuje się poprzez wpisanie do aktu zgonu przedawkowania narkotyków, a tymczasem śmierć następuje w wyniku opętania i bezpowrotnego "odlotu" duszy. Pozostaje nam się modlić za te niewątpliwie bardzo zgubione dusze.
anonim2015.03.10 7:15
@Hitch - a ja słyszałem że jesteś efektem nieudanego eksperymentu naukowego tajnego północno-koreańskiego stowarzyszenia naukowego a mianowicie, efektem kopulacji konia ze stonką ziemniaczaną i transfuzji rozumu od bakterii kałowej z odbytu starej paskudnej tybetanki. Miałeś być żenująco śmieszny a wyszyłeś im żenująco głupi.
anonim2015.03.10 11:03
@MichalBoom jak się zdenerwujesz widać tylko potrafisz obrzucać odchodami - cóż taki atawizm -zal mi ciebie
anonim2015.03.10 11:34
Ktoś tu pomylił się i zapomniał zmienić nick przed odpowiedzią ???
anonim2015.03.10 11:58
Każdego rodzaju okultyzm, spirytyzm prowadzi do opętania.
anonim2015.03.10 15:06
@GajewskiDominiqe - dziękuje za dobre słowo i za żal człowieku o stu nickach i gratuluje znajomości trudnych słów. Bardziej by pasowało że rzucam gównem w gówno, no ale masz prawo do własnej interpretacji.
anonim2015.03.10 16:54
@MichalBoom psychicznie chory człowieku - jakich stu nickach? w oczach ci się troi? Mam jeden i to nie nick a moje imię i nazwisko tylko imię musiałem inaczej zapisać bo mi zbanowano poprzedni konto, w odróżnieniu od was mam odwagę się podpisać z imienia i nazwiska.
anonim2015.03.10 21:04
"Wielokrotnie jako przyczynę śmierci wskazuje się "odlot", który tuszuje się poprzez wpisanie do aktu zgonu przedawkowania narkotyków, a tymczasem śmierć następuje w wyniku opętania i bezpowrotnego "odlotu" duszy." Ogarnij się, bo sugerujesz że lekarze tuszują przyczyny zgonu jakby wiedząc o jakiś "odlotach dusz" i myląc je celowo z narkotykami conajmniej jakby sami lekarze stwierdzający zgon byli okultystami i nie potrafili zdiagnozować przedawkowania a za to diagnozowali jakieś odloty duszy :D - niezła beka! Śmierć jest jak najbardziej materialna, a dusza nie może sobie tak po prostu odlecieć to śmierć powoduje zmianę stanu duszy a nie odlot duszy śmierć. Jeżeli ktoś twierdzi ze podróżuje astrali potrzebuje psychologa bądź psychiatry w trybie pilnym. Jeżeli jest to sprawka demonów to znaczy że mamią człowieka tak samo jak narkotyki np po LSD też ludzie miewali wizje, co nie znaczyło ze np niebieskie słoniki biegały w ich pokoju to samo tu jeżeli ktoś uważa że wyszedł z ciała to opowiada bzdury jego świadomość i duch cały czas były w tym ciele a co najwyżej mógł mieć jakieś narkotyczne czy demoniczne wizje. Tyle
anonim2015.03.10 21:33
straniero1 dar bilokacji a nie wychodzenia z ciała.
anonim2015.03.11 18:56
Mnie istnienie techniki o nazwie OOBE nie dziwi. Bo ludziom zwykła modlitwa do Boga nie wystarczy. Ludzie chcą na prawdę mieć pewność, że po śmierci jest jakieś życie. Nie tylko uwierzyć ale i doświadczyć tego co jest po tamtej stronie.
anonim2015.03.13 18:24
o. Joseph-Marie Verlinde: Podróż astralna zakłada zdolność oddzielenia ciała astralnego od ciała fizycznego przy pomocy środków okultystycznych. Ponieważ ich użycie zakłada współpracę z bytami (niezalecanymi), które zawiadują poziomami okultystycznymi, praktyka ta nie jest zalecana i może mieć szkodliwe skutki. Może doprowadzić nie tylko do psychicznego rozszczepienia (schizofrenia), ale także doprowadzić do duchowej alienacji (wyobcowania).