Wolność kapituluje przed homo-lobby: sąd USA orzekł, że chrześcijanie muszą sfotografować homoseksualne wesele - zdjęcie
26.08.13, 14:03fot. MorgueFile

Wolność kapituluje przed homo-lobby: sąd USA orzekł, że chrześcijanie muszą sfotografować homoseksualne wesele

34

Sąd oparł się na tekście Aktu Praw Człowieka Nowego Meksyku, który uznaje za nielegalne, jeżeli „ktokolwiek w jakichkolwiek usługach publicznych czyni rozróżnienie... w wykonywaniu lub odmawianiu wykonania swoich usług... jakiejkolwiek osobie z powodu jej rasy, religii, koloru skóry, pochodzenia,  przodków, płci, orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, stanu cywilnego oraz fizycznego lub umysłowego upośledzenia”.

Dwoje chrześcijańskich małżonków, państwo Huguenins, prowadzą studio fotograficzne „Elane Photography”. Odmówili homoseksualnej parze sfotografowania ich wesela, powołując się na swoje rozumienie małżeństwa związane z wyznawaną przez nich religią.

Sąd orzekł jednak, że małżeństwo „nie może odrzucać klientów na podstawie orientacji seksualnej (...) tak jak nie może odmawiać fotografowania Afro-Amerykanów lub muzułmanów”.

„To wszystko, jak przypuszczam, jest małym pocieszeniem dla państwa Hugenins. Są oni teraz zmuszeni pójść na kompromis ze swoimi wierzeniami religijnymi, które inspirują ich życie. (...) Bez wątpienia [orzeczenie] pozostawi namacalny znak tak na państwu Hugenins, jak i na innych osobach o podobnych poglądach” – dodał sąd.

Sędzia podkreślił, że państwo Huguenins „mają wolność myśleć, mówić i wierzyć, jak chcą; mogą modlić się do Boga, którego wybrali i podążać za konkrentymi nakazami w swoim osobistym życiu, gdziekolwiek by wiodły. (...) Jest jednak cena, którą wszyscy musimy zapłacić w którymś momencie naszego obywatelskiego życia. (...) Ten kompromis jest częścią kleju, który spaja nas jako naród. (...) To poczucie szacunku, które jesteśmy winni innym, nieważne czy podzielamy ich poglądy, rozświetla ten kraj, umieszczając go poza niezgodą, która dotyka wielką część reszty świata. W skrócie, powiedziałbym państwu Huguenins, z najwyższym szacunkiem: to cena obywatelstwa”.

Według sondażu przeprowadzono przez kompanię medialną Rasmussen Reports, 85% Amerykanów popiera prawo fotografów do odmowy wyświadczenia swoich usług parze homoseksualnej.

Niezależna konserwatywna organizacja Alliance Defense Fund (ADF), która reprezentowała małżeństwo chrześcijańskich fotografów w sądzie, nie kryje swojego oburzenia. Adwokat z ADF, Jordan Lorence, powiedział, że jeżeli wyrażanie poglądów jest ograniczane przez rząd, to sytuacja staje się podobna do dyktatury, „dla której nie ma miejsca w wolnym kraju”. Decyzję sądu Lorence nazwał bez ogródek „atakiem na wolność”. Zapewnił też, że ADF zastanawia się nad dalszymi krokami w sprawie fotografów i rozważa też interwencję w Sądzie Najwyżśzym USA.

PCh/catholicculture.org/deseretnews.com/rasmussenreports.com

Komentarze (34):

anonim2013.08.26 14:21
Małżeństwo chrześcijańskich fotografów zmuszone przez totalitarnie nastawione sądownictwo państwa Nowy Meksyk, wchodzącego w skład unii amerykańskiej zwanej Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej, to zapowiedź innych tego typu posunięć, które uderzają w wolność, np.: - Kościół katolicki będzie zmuszany wyrokami sądu do udzielania sakramentów osobą jawnie sprzeciwiającym się nauce Kościoła - kobiety nie będą mogły odmawiać poślubienia mężczyzny ze względu na wyznawane przez niego poglądy lub ze względu na jego wygląd, rasę itp. - mężczyźni podobnie Zastanawiam się, czy chrześcijański fotograf, prowadzący zakład usługowy, będzie miał prawo odmówić wzięcia udziału w sesji, w czasie której para (hetero bądź homoseksualna) będzie się oddawała dziełom Afrodyty?
anonim2013.08.26 14:22
Ludzie powinni mieć trochę godności, aby nie narzucać swoich przekonań innym. To tak jakby ktos odmówił obsłużenia Was w restauracji, bo jesteście Polakami...
anonim2013.08.26 14:25
He, he, he...... W czasach stalinowskich było mało prywatnych zakładów, ale nie przypominam sobie, żeby prywaciaż nie mógł odmówić wykonania usługi. Nie wiem, jak by zareagowali dygnitarze partyjni, gdyby fotograf odmówił na przykład fotografowania pochodu pierwszomajowego. Bawi mnie to, gdyż mam kilku znajomych, którzy w latach dziewięćdziesiątych wyjechali do Stanów "wybierając wolność". Co sie to porobiło!
anonim2013.08.26 14:27
Łojejku, miało być "prywaciarz", nie "prywaciaż".
anonim2013.08.26 14:28
Ja bym im tak tę pseudo-uroczystość sfotografowała, że do końca życia uciekaliby przed chrześcijańskimi fotografami.
anonim2013.08.26 14:35
Głupota homolobbystów nie ma granic. Powoli, pod pretekstem walki z uprzedzeniami, zostanie nam narzucony system totalitarny. Gdzie się podziała liberalna ameryka
anonim2013.08.26 14:46
Przeginają... A jak się coś przegina, to w końcu to się złamie i może wolnym końcem uderzyć boleśnie w tego, co przeginał... A wyjście proponowane przez Teofila_Bepko jak najbardziej wskazane i do wykonania :) Zawsze można użyć błony filmowej i potem ją "przez przypadek" prześwietlić...
anonim2013.08.26 14:53
Za chwilę okaże się, że homofobią jest pobieranie opłat od osób homoseksualnych za wykonaną usługę. Dobrze że póki co, nie powstał jeszcze żaden tęczowy obóz pracy. ". w wykonywaniu lub odmawianiu wykonania swoich usług... jakiejkolwiek osobie z powodu jej rasy, religii, koloru skóry, pochodzenia, przodków, płci, orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, stanu cywilnego oraz fizycznego lub umysłowego upośledzenia”." Taki, tak, ale już dobrze zbudowanych i "nieprzyzwoicie" ubranych, do klubów czy restauracji można już swobodnie i zgodnie z prawem nie wpuszczać.
anonim2013.08.26 14:54
A czy te foto maja byc w kolorach tęczy!? To będzie okropny kicz!!.Mnie to by klisza/pendrive/ pekneła!!!
anonim2013.08.26 14:57
wolność gospodarcza ... a trudno. Niech idzie, skoro zmuszają, niech wykona najgorzej jak potrafi, niech się zrzyga nawet....
anonim2013.08.26 15:01
Zawsze mozna spieprzyć robotę, zeby nie dać dupkom satysfakcji.
anonim2013.08.26 15:06
Niech zatem te 85% pogoni sędziego, który poświęca wolność (nie tylko wolność sumienia, również wolność prowadzenia działalności gospodarczej) na ołtarzu politycznej poprawności. I tak aż do skutku, to znaczy do przebudzenia tak zwanego narodu amerykańskiego z potwornego snu. A fotograf - cóż, pozostaje mu zrobić brzydkie zdjęcia.
anonim2013.08.26 15:06
Ludzie przecież wiadomo, że nie chodzi tu o żadne zdjęcia, bowiem czego jak czego, ale fotografów w Stanach Zjednoczonych to na pewno nie brakuje. Nikt o zdrowych zmysłach nie chciałby żeby ktoś fotografował mu ślubu pod przymusem, który na pewno nie dostarczyłby mu wspaniałych pamiątek i nie życzy mu szczerze szczęścia na całe życie. Po prostu znalazła się osoba która śmiała nie być pozytywnie nastawiona do tęczowej wizji świata, która po prostu MUSI ponieść tego konsekwencje. Jak wszystko pójdzie tak dalej, to pogódźcie się z tym, że za nieuśmiechanie się na ulicy do dwóch panów chodzących za rękę, będzie po prostu z niej siła usuwani. Takie ciekawostki zza oceanu pośrednio związane z tematem: Osoby które śmiały skrytykować te czarnoskóre dzieci, szybko zaszufladkowane zostały jako rasiści: http://www.mrconservative.com/2013/08/23398-three-black-kids-brutally-bully-white-3-year-old-making-her-cry-on-camera/ Najnowszy przejaw "postępu" na drodze walki z "opresyjnym patriarchalizmem": https://www.facebook.com/photo.php?fbid=615476428497180&set=a.450562811655210.99139.449510355093789&type=1&theater
anonim2013.08.26 15:09
@Schikaneder: oczywiście, że by można i nie byłoby w tym nic złego. Ja jestem usługodawcą i ja decyduję czy zlecenie przyjąć czy też nie. I guzik kogokolwiek powinny obchodzić powody mojej decyzji, bo jest to tylko i wyłącznie moja sprawa. Jeżeli nie będę chciał obsługiwać cycatych blondynek w czerwonych szpilkach to nie, zarobię mniej i szlus. Kropka.
anonim2013.08.26 15:33
To się pederaści zdziwią, jak na ich "ślub" nie dojedzie fotograf, bo mu się samochód zepsuł, a telefon rozładował. Będą mieli wielką lipę ze swojej wygranej sprawy sądowej. Na ich miejscu poszukałbym w ogóle kogoś innego, jeśli chcą mieć zdjęcia nie tylko te robione telefonami :-)
anonim2013.08.26 15:38
"A ja sobie zadecyduję, czy płacić podatki, albo czy służyć w wojsku, czy nie..." Logika w stylu: jeśli co chwile na świecie ktoś umiera, to budyń należy gotować na małym ogniu. Jeśli pokażesz mi gdzieś jakiś paragraf, że obowiązkiem wobec państwa jest prowadzenia prywatnego przedsiębiorstwa to obiecuje, że przeleje Ci na konto, wszystkie swoje zarobki za ostatnie półrocze:)
anonim2013.08.26 15:42
@Schikander - chciałbym ci kolego przypomnieć, że czasy komunizmu mamy już za sobą, przynajmniej w Polsce
anonim2013.08.26 15:45
Smerfu, to nie wiesz, że geje są tak wspaniałymi ludźmi, że leży im na sercu nawet cudzy zarobek? Kiedyś im wszyscy za to podziękujemy:D A tak w ogóle wszystkiego najlepszego:)
anonim2013.08.26 15:57
Panie texas, nie podam do sądu człowieka, który nie chce mnie obsłużyć w restauracji tylko dlatego, że jestem Polakiem. Jego biznes, jego prawo. I jakoś się nie boję, że w wolnym świecie nie będę miał gdzie jeść. Problem zacznie się, gdy urzędnicy wymuszą swoją radosną twórczością w dziedzinie przepisów, żeby pod ich jurysdykcją nie obsługiwać pewnych grup, ze względu na narodowość, wyznanie, pochodzenie społeczne i orientację seksualną. Problemem jest również to, że urzędnicy wymuszają nakaz wykonywania usług. Dojdzie do tego, że każdy usługodawca będzie prawnie zobowiązany do udzielania swych usług zawsze i wszędzie każdemu. Jeżeli jakiś klient wejdzie do dowolnego punktu usługowego i będzie zachowywał się w sposób, który usługodawcy nie odpowiada, to usługodawca nie może mu odmówić? Wolne żarty, Panie texas! Panie Schikaneder, - we wspólnocie zorganizowanej na sposób libertariański nie będzie Pan płacił żadnych podatków ani przymusowych składek. Co najwyżej mafii będzie Pan musiał płacić haracz za ochronę, chyba że oprze się Pan tej mafii skutecznie: a) sam; b) wynajmując ochronę. - w państwie minimalnym (którego ja jestem gorącym zwolennikiem) będzie Pan opłacał w podatkach tylko armię, policję i minimalny aparat urzędniczy. W gminie, w której Pan będzie mieszkał zapewne spadną na Pana jakieś podatki lokalne (ale w niewielkiej społeczności Pana głos będzie ważył więcej i będzie miał Pan większą możliwość, aby przekonać osoby uprawnione do podejmowania decyzji w sprawie konieczności lub zbędności pewnych podatków). Pana postawę można określić mianem tępego kolektywizmu, który w dzisiejszych czasach, w takich krajach jak Unia Europejska i Stany Zjednoczone przekracza granice zdrowego rozsądku.
anonim2013.08.26 17:12
W istocie nie potrzeba nam wolności , która prowadzi do zniewolenia. Nie potrzeba wolności , która zniewala... Prawdziwie wolnymi bądźmy! Nie na płaszczyźnie fałszu lecz prawdy... Pozdrawiam , Przyjaciele :):)
anonim2013.08.26 17:18
@Schikaneder: jeszcze jedno, żebyśmy się dobrze zrozumieli. Jeżeli ktoś uzna, że nie chce obsługiwać katolików to ja twierdzę, że też ma do tego prawo. A katolicy (podobnie jak homosie, leworęczni, łysi i tak dalej) mają prawo odradzać swoim znajomym korzystania z usług tego konkretnego rzemieślnika. Na tym polega wolność, dobry człowieku.
anonim2013.08.26 18:33
I to by było na tyle, jeśli chodzi o wolność gospodarczą. Jeśli mnie kto odeśle do autorytetu USA, to zapamiętam tę sprawę, powołam się na nią na Detroit, tyle patologii to u nas w Polsce to jeszcze nie mamy. Ciekawe do kiedy? I jeszcze jedno. Ludzi należy szanować. Niech chrześcijanin uszanuje homoseksualistę i niech homoseksualista uszanuje katolika. Niech jedni nie narzucają się drugim, tylko pozostawią się grzecznie w spokoju.
anonim2013.08.26 19:01
czyli fotograf ma fotografować wszystko, o co go kto tylko poprosi? baraszkowanie w łóżku i egzekucję skazańca? - zawiesić na haku na chwilę swoją wrażliwość i poglądy? - absurd.
anonim2013.08.26 19:07
a ja bym nie sfotografował!!!!!! i niech robią co chcą.......... niech sobie homosie poszukają homosiowego fotografa a nie przystawiają się do normalnych ludzi...
anonim2013.08.26 19:13
@Schikaneder: nikt mnie nie dyskryminuje odmawiając mi usługi. Przeciwnie, to ja jego dyskryminuję zmuszając do wykonania tejże usługi. Wolność polega na tym, że to ja decyduję co chcę robić. Jeżeli za mnie chce decydować państwo to jest to czystej wody niewola.
anonim2013.08.26 20:04
No i przysłowiowa amerykańską wolność szlag trafił
anonim2013.08.26 20:19
@aburiew1871 Niestety nie zna Pan realiów i mentalności Amerykanów. Jako kraj i społeczeństwo, które wyrasta na zasadzie wolności, demokracji i szacunku do innych (przynajmniej publicznego), niewyobrażalne jest, aby ktokolwiek użył argumentu typu "Ty jesteś Polakiem, Nie masz tu wstępu". W zakresie odmawiają - oczywiście, ze każdy moze odmówić. Ale w takich wypadkach zawsze mówi sie, ze ma sie inne zlecenia lub inna prace. Dlaczego miałbyś obrażać/urażać uczucia innych?
anonim2013.08.26 20:31
@Schikaneder: Nie wiem, kto uczył Cię logicznego myślenia, ale pozwij go o błąd w sztuce, to może dostaniesz duże odszkodowanie. Nie ma dyskryminacji przez państwo, jeśli jego organy traktują wszystkich na równi. I to powinno być zachowane. Oczywiście nie jest to tożsame ze spełnianiem widzimisię jakichś rozwydrzonych grup. Natomiast prywatna osoba ma prawo odmówić usługi z różnych powodów- braku czasu, możliwości, ochoty. Fotograf to nie elektryk, to dziedzina, by tak rzec, sztuki. Artysta- w tym przypadku fotograf ma wykonywać sztukę sprzeczną z jego artyzmem? To może niech Nergal obowiązkowo śpiewa przynajmniej raz Ave Maria na każdym koncercie, żeby zadość czynić Chrześcijanom i dla dobra współżycia społecznego? Nie popadajmy w absurd. Oczywiście fotograf mógłby podać sto innych powodów, dla których odmówiłby fotoreportażu, ale czy mamy żyć w kłamstwie, by komuś było dobrze? Murzyni także w swoich "sklepach" nie obsługują białych, a żydowscy kucharze mają prawo nie przyrządzać świni. Myślenie, które zmusza ich do tego, to jak napisał ABuriew1871, tępy kolektywizm, który zmusza wszystkich do jakiejś wspólnej racji. A jakiej i czy wartościowej, to już inna zabawa. P.s. Bywałem na Litwie i tam zdarzało się odmówić mi usługi lub wykonywać ją w sposób zdecydowanie opieszały. Jasne, to wkurza, ale nie mam zamiaru nikogo stawiać przed sądem. Geje natomiast koniecznie chcą, by wszyscy wsiedli na ich tęczową łódkę, a nawet Noe nikogo nie zmuszał... . Słabe to, zwłaszcza że wśród fotografów łatwo znaleźć "cieplaka", który z przyjemnością wykonałby dla nich taką usługę.
anonim2013.08.26 20:35
P.s. Odmawiając wykonania zdjęć, fotograf nie nawoływał do nienawiści, ani przemocy, nie był jej sprawcą i nie postulował publicznie swojej niechęci (no chyba że spędził wiec, na którym dokonał outingu tej pary i obwieszczał, czemu im zdjęć nie zrobi).
anonim2013.08.26 20:56
@Schikaneder "Ty od prawa to raczej trzymaj się z daleka, bo to właśnie prawo nakazuje tak płacić podatki i zakazuje dyskryminacji." Zakaz dyskryminacji nie jest równoznaczny ani z nakazem pracy ani z nakazem zarabiania pieniędzy. Usługi świadczące przez to małżeństwo nie jest żadnym odgórnym niezbywalnym prawem człowieka, tylko normalnym świadczeniem za które należy z własnej kieszeni zapłacić. Zresztą to o czym napisałem już wcześniej, nie chodzi tu o żadne zdjęcia bo fotografów w USA nie brakuje, tylko to by ludzie którzy mają czelność krytykować homoseksualny styl życia, po prostu zapłacili za swoją postawę. Zwyczajnie zastraszanie i tępienie oponenta jak w najgorszych totalitarnych krajach. Tak samo jak Tobie wcale nie chodzi o dyskryminacje, tylko o tęczowych przyjaciół którym ktoś miał odwagę się postawić, bo nie sadzę czy kiedykolwiek broniłeś ludzi nie wpuszczanych do klubów tanecznych czy restauracji, tylko dlatego że ubrani są nie ta,k jak życzy tego sobie prywatny właściciel biznesu. "Natomiast jeśli zaczynamy hipotetyzować, to możemy zadawać różne pytania. I moje jest nie mniej zasadne niż Twoje." Twoje pytanie jest zwyczajnie głupie, bo przyrównujesz w nim obowiązki wobec państwa do praw jakie obywatel od niego otrzymuje. Polecam zgłębić wiedzę czym jest wolny rynek i prywatne przedsiębiorstwo, bo nie masz na ten temat bladego pojęcia. Czemu w takim razie zabierasz publicznie głos, nawet nie będę pytał. @RoUEN Dziękówka :)
anonim2013.08.26 21:20
Tak wygląda wolność wg lewactwa! Możecie robić wszystko na co my pozwalamy! Wstrętne, nihilistyczne nasienie!
anonim2013.08.27 8:36
@Schikaneder: Nie wygłupiaj się ;) Jest różnica w misji strażaka, lekarza pogotowia, policjanta, a cukiernika lub fotografa. Podejrzewam, że jeśli ktoś z tej pary homoseksualnej byłby w sytuacji terminalnej, to ten fotograf, jako dobry chrześcijanin, udzieliłby mu pomocy w takim zakresie, w jakim potrafi. Ale tu nie mówimy o pełnieniu misji publicznej, a o prywatnym, komercyjnym przedsięwzięciu. Z tego co wiem, prywatne szpitale w US mają prawo nie przyjąć pacjenta. Lekarze mają klauzulę sumienia (nie dotyczy ona ratowania życia, bo życie człowieka jest wartością bezwzględną). Wracamy do tego, że sfera publiczna (w tym państwowa) ma być pozbawiona elementu chciejstwa, bo zapewnia najczęściej dobra podstawowe i ma monopol (np. administracja, prawo). I to jest bardzo ważne! Natomiast sfera prywatna, to nie kołchoz kolektywny, ale umowa między dwojgiem wolnych ludzi. Wolnych oznacza, że ja nie jestem zmuszony korzystać s Twoich usług, a Ty nie jesteś zmuszony mi ich świadczyć. Myślę, że jest to uczciwe i zrozumiałe.
anonim2013.08.27 11:15
A Ty dalej się wygłupiasz, szanowny Schikanederze: "Ooo jest różnica - jak miło. Choć nie rozumiem, dlaczego lekarz nie miałby mieć wolności. ;)" Ależ ma tą wolność. Ma ją w klauzuli sumienia. Ma ją także w wyborze zawodu. I nie jest to żadna zabawa czysto komercyjna, bo istnieje coś takiego jak misja publiczna, czy zawody użyteczności publicznej (nie wiem, jak z Stanach się to zwie dokładnie). Z tym wiążą się pewne obwarowania prawne i jest to ta wspólna sfera, o której Ci cały czas piszę. W Stanach istnieje wiele klubów typu gentlemens only albo które przyjmują członków tylko z odpowiednią ilością zer na koncie. Czy jest to dyskryminacja? Jest. A czy sądy zakazują im takiej działalności? Nie. Z resztą w Europie też takie przypadki mają miejsce. Bzdurą na przykład jest to, co napisałeś, że każdy może się dobrze ubrać i iść do klubu. Wchodzi tu kryterium finansowe, wchodzi także kryterium indywidualnej oceny pracownika klubu, czy ktoś jego zdaniem jest dobrze lub źle ubranym. Albo dlaczego w większości klubów mężczyzna płaci za wejściówkę a kobieta nie lub mniej? Masz pole do walki z dyskryminacją, bierz maczugę i walcz! Nie wiem, dlaczego oczywistą nieprawdą nazywasz to, co napisałem o klauzuli sumienia? Lekarz może odmówić przypisania antykoncepcji albo wykonania aborcji na życzenie, nie ma natomiast prawa odmówić ratowania życia w bezpośrednim zagrożeniu z uwagi na swoje przekonania. Tj. może to zrobić, ale bardzo szybko przestanie być lekarzem.
anonim2013.08.27 14:18
"Zatem przyznajesz, że państwo może obwarowywać gwarancjami różne rodzaje działalności? Dlaczegóż zatem nie miałoby mieć prawa zakazać dyskryminacji również ze względu na rasę czy orientację? Dlaczego miałoby móc nakazać wybudowanie podjazdu dla niepełnosprawnych, a nie móc zakazać dyskryminacji?" Tak, w ramach pewnych wspólnych założeń państwo może narzucać pewne obostrzenia i oferować pewne gwarancje. Sprawą dyskusyjną jest, jak daleko może sięgać państwowa ingerencja. Tak też, skoro osoba na wózku musi załatwić odpis aktu urodzenia, bo jest to potrzebne dla administracji lub sprawy spadkowej, to państwo powinno zapewnić jej podjazd do urzędu lub windę. Dlatego że państwo jest monopolistą w tym temacie i taka osoba nie ma gdzie załatwić tego odpisu. Natomiast jeśli taka osoba chce sobie kupić mikser, a wcześniej go obejrzeć, to ma do wyboru X sklepów, a przy części z nich podjazd lub windę. Czy ma prawo żądać, by każdy z tych sklepów wybudował podjazd dla nich? W moim głębokim przekonaniu nie. Piszesz o tym, że niektóre problemy społeczne są istotne, a niektóre nie. Czy istotnym problemem społecznym jest nieudzielanie swoich usług osobom homoseksualnym na ślubie przez fotografów? Mnie się zdaje, że to nie problem, a pojedynczy precedens wywołany CELOWO przez tą parę, podobnie jak wcześniejsza afera z cukiernikiem. Dobrze to wiesz, tak jak wiesz, że porównywanie pojedynczych precedensów do masowych zjawisk jest nieuczciwe intelektualnie. Jeśli wszyscy fotografowie w mieście odmówiliby, to byłby problem. Jeśli większość fotografów w różnych stanach odmawiałaby, to byłby problem. Ale jeśli odmawia jakaś mała część z nich? To nie jest problem, ale sztuczna afera, a granicą w tym wszystkim jest zdrowy rozsądek, którego nie zastąpimy prawem. P.s. kwestia rasizmu jest w stanach do dziś nie załatwiona i to nie wyłącznie z winy "białych oprawców", ale tego, że część Afroamerykanów nauczyła się grać tą kartą tak, jak żydzi antysemityzmem. A świat, chcąc mieć święty spokój i nie psuć sobie samopoczucia wydumanym poczuciem winy, przyklaskuje temu wszystkiemu