Ważne, by byli kompetentni, ale mogą być niekompetentni - absurdy standardów WHO - zdjęcie
22.08.14, 05:15"Ważne, by byli kompetentni, ale mogą być niekompetentni - absurdy standardów WHO" (fot. archiwum)

Ważne, by byli kompetentni, ale mogą być niekompetentni - absurdy standardów WHO

8

Standardy edukacji seksualnej WHO to wewnętrznie sprzeczny bubel.

To właśnie ten dokument, który mówi o tym, że dzieci od urodzenia należy uczyć o masturbacji, a w grupie wiekowej 6-9 lat powinno się omawiać tematykę różnych metod antykoncepcji.

W rozdziale "6.2. Kompetencje nauczycieli", strona 31. przeczytamy natomiast:

Niezwykle istotne znaczenie w procesie edukacji seksualnej mają kompetencje nauczycieli. Należy podkreślić, iż osoby uczestniczące w tym procesie nie muszą być wybitnymi specjalistami, powinny być jednak dobrze przeszkolone. Brak przeszkolonych nauczycieli nie powinien być przeszkodą w prowadzeniu zajęć z wychowania seksualnego. Edukacja seksualna powinna być mimo wszystko wprowadzana, a w tym samym czasie powinno szkolić się nauczycieli.

I ten fragment jest zarówno w wersji polskiej, jak i w oryginale - to nie błąd tłumaczenia.

Czy ludzie, którzy w czterech zdaniach potrafią całkowicie sobie zaprzeczyć, są wystarczająco kompetentni, by zalecać, czego uczyć dzieci odnośnie najdelikatniejszej sfery ich życia?

Adam Kulpiński/Stopaborcji.pl

Komentarze (8):

anonim2014.08.22 6:25
to brzmi jak kompletna brednia, napisz jakie jest źródło tej informacji
anonim2014.08.22 6:26
Panie, chroń nas przed idiotami z WHO którzy chcą dla nas i naszych dzieci "dobra"!!!
anonim2014.08.22 6:40
"Edukacja seksualna powinna być mimo wszystko wprowadzana" - tak, tak, niezależnie od poziomu kompetencji nauczycieli, bo tu przecież wielkich kompetencji nie potrzeba. Ważne, żeby było ostro i na temat, by obudzić w dziecku potrzeby i uczynić je wkrótce niewolnikiem pragnień i doznań seksualnych. Aby pedofilom żyło się lepiej , no i władzy, bo ma niewolników zamiast myślących, wolnych obywateli.
anonim2014.08.22 8:06
równie dobrze można uczyć dzieci kraść i kłamać bo to grzech tak samo jak masturbacja
anonim2014.08.22 13:49
Ta niby edukacja seksualna jest tak naprawdę seksualizacją dzieci. Mającą na celu zmiany mentalności i osobowości małego dziecka. Takie dziecko przez sprzeczne sygnały o jego osobowości, może mieć problemy psychiczne. W książce "PŁEĆ MÓZGU, O PRAWDZIWEJ RÓŻNICY MIĘDZY MĘŻCZYZNĄ A KOBIETĄ" biolodzy uniwersyteccy, bardzo dobrze opisują o tych zaburzeniach i innych chorobach związanych z płcią. http://chomikuj.pl/nbogdanus/*23+INNE+CIEKAWE+E-BOOKI
anonim2014.08.22 20:32
@arbiter... Nie pisz bredni. "Brak przeszkolonych nauczycieli nie powinien być przeszkodą w prowadzeniu zajęć z wychowania seksualnego" Inaczej mówiąc, również nieprzeszkoleni nauczyciele mają tę "seksedukację" prowadzić. Chcą czy nie chcą. Będą musieli, bo takie są wytyczne WHO i naszego ministerstwa.
anonim2014.08.22 20:34
@adam.tam ... "chcialbym podkreslic ze nawet niemowlakom zdarza sie wzwod i moga sie o cos ocierać" Czymś innym jest zachowanie przypadkowe, czymś innym zachowanie wymuszone i utrwalone, które prowadzi do nałogowego zachowania.
anonim2014.08.24 0:04
@arbiter... "Edukacja seksualna powinna być mimo wszystko wprowadzana, a w tym samym czasie powinno szkolić się nauczycieli." I co to zmienia względem wniosku, który wysnułam? Niedouczeni, nieprzeszkoleni nauczyciele mają prowadzić jakieś zajęcia "mimo wszystko ".