Wąsik: Prawo UE ma służyć bezpieczeństwu obywateli - zdjęcie
29.05.17, 19:52Fot. Youtube

Wąsik: Prawo UE ma służyć bezpieczeństwu obywateli

Jednym z priorytetów rządu Prawa i Sprawiedliwości jest szeroko pojmowana sfera bezpieczeństwa. Uważamy, że dbałość o nią stanowi podstawowe zadanie państwa. Władze publiczne nie mogą pozostawiać obywateli samych wobec wyzwań i zagrożeń, których rozwiązywanie z mocy Konstytucji przypisane jest organom państwowym.
Niestety, odmienne podejście reprezentowała koalicja PO-PSL. W okresie poprzednich rządów instytucje publiczne wycofywały się z wykonywania swoich kluczowym obowiązków w tym zakresie. Mieliśmy do czynienia z „państwem teoretycznym”, bardzo zdecydowanym w trosce o realizację celów wpływowych grup interesów, a bezradnym jeśli chodzi o słuszny interes społeczeństwa.

Tak jak powiedziałem podczas jednego z moich wystąpień parlamentarnych, Polacy mogą realizować swoje prawo do wolności tylko wtedy, gdy będą bezpieczni. Dlatego odrzucamy często spotykaną w publicystyce i polityce koncepcję przeciwstawiania sobie bezpieczeństwa oraz wolności. Państwo musi być rzeczywistym gwarantem prawdziwej wolności dla wszystkich obywateli.

Z troski o utworzenie warunków, dzięki którym Polacy będą mogli spokojnie cieszyć się swoją wolnością, powstała ustawa antyterrorystyczna. Wszyscy widzieliśmy, co stało się w Brukseli, Paryżu, Sztokholmie czy Berlinie. Musimy mieć odpowiednie narzędzia, aby do takiej tragedii nigdy nie doszło w Polsce.

Z tego powodu popieram ideę uregulowania na poziomie unijnym kwestii obowiązku retencji danych telekomunikacyjnych. W Unii Europejskiej toczą się obecnie prace nad rozporządzeniem, wprowadzającym jednolite zapisy w tym zakresie w całej Wspólnocie. Przy odpowiednim ich skonstruowaniu, mogą się one rzeczywiście przyczynić się do poprawy bezpieczeństwa oraz ułatwić pracę służbom.

Wprowadzenie stosownych regulacji na poziomie europejskim może pomóc nam uniknąć sytuacji, która w swoim czasie dotknęła Szwecję. W swoim orzeczeniu Trybunał Sprawiedliwości UE de facto uznał, że retencja danych jest co do zasady niezgodna z obecnym prawodawstwem europejskim. Ten skrajnie daleko idący sposób myślenia nierzadko uniemożliwia służbom skuteczne dbanie o bezpieczeństwo obywateli, co może prowadzić do tragedii.

Fakt konieczności ujednolicenia materii retencji danych na szczeblu europejskim wydaje mi się bezsporny. Niemniej najbardziej istotne jest to, aby nowe rozporządzenie ułatwiło służbom pracę, zamiast ją utrudniać. Uważam, że powinno ono zawierać jasne zapisy nakładające na operatorów obowiązek zbierania i zatrzymywania danych przez ściśle określony czas. Łączy się to z obowiązkiem ich przekazywania w razie potrzeby odpowiednim służbom. Wstępnie można zaproponować, aby w przypadku danych telekomunikacyjnych wspomniany okres wynosił dwa lata, natomiast przy danych internetowych rok.

Zwiększająca się świadomość rosnącego zagrożenia terrorystycznego sprawia, że podobny do mojego pogląd staje się coraz bardziej powszechny wśród europejskich polityków. Podkreślmy, że jak dotąd służby państw zachodnioeuropejskich nie były w stanie zapobiec tak wielu tragicznym w skutkach zamachom terrorystycznym.

Najwyższy czas, aby poważnie przemyśleć rolę prawa unijnego w materii bezpieczeństwa. Odpowiednio skonstruowane ujednolicenie w całej Unii przepisów dotyczących retencji danych może być znaczącym ułatwieniem pracy dla służb, z korzyścią dla wszystkich praworządnych obywateli państw członkowskich UE.

Maciej Wąsik/salon24.pl