Warszawa podlicza straty po burdach w trakcie Marszu Niepodległości - zdjęcie
12.11.14, 09:11Zamieszki podczas Marszu Niepodległości (fot. Mikołaj Nowak/Twitter)

Warszawa podlicza straty po burdach w trakcie Marszu Niepodległości

5

Po wczorajszym Marszu Niepodległości zatrzymano i doprowadzono do jednostek policji 220 osób. Prawie 50 osób zostało rannych, jest wśród nich 23 funkcjonariuszy.

Wieczorem w szpitalach rannych policjantów odwiedzili minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska, Komendant Główny Policji generał inspektor Marek Działoszyński i Komendant Stołeczny Policji inspektor Michał Domaradzki. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Niektóre z zatrzymanych przez policję osób będą odpowiadać za atak na funkcjonariuszy. Zarzuty wobec części z nich mogą być poszerzone o uszkodzenie mienia. Gromadzony jest materiał dowodowy w tej sprawie. Noc w aresztach spędziła część zatrzymanych – przede wszystkim ci, którzy uczestniczyli w bójkach z policjantami. Dziś wobec części z nich mogą zostać skierowane do sądu wnioski o ukarania w trybie przyspieszonym.

MaR/Dziennik.pl/IAR

Komentarze (5):

anonim2014.11.12 9:26
co roku garstka idiotów wariuje a media pokazują jakby to wszyscy uczestnicy Marszu dostali pierdolca
anonim2014.11.12 9:40
Za wszystkie burdy na Marszu odpowiedzialni są SLD i zielone ludziki z milicji!
anonim2014.11.12 9:52
Wg doniesień prasowych informowano, że Marsz rozbiła niewielka grupka zadymiarzy z zewnątrz. A Policja? Niby wielcy twardziele, uzbrojeni, wyszkoleni itd. bla, bla, bla, a nie umieją unieszkodliwić małych grup zadymiarzy! Albo powinni zmienić zawód, albo powinni przejść kolejne lata profesjonalnych szkoleń! Bo na ten moment, są po prostu za słabi! Nie dają rady, pomimo całego rynsztunku i środków jakimi dysponują! Bo innej przyczyny nie znam, chyba, że te teorie o policyjnych prowokatorach są prawdziwe! To by wszystko wyjaśniało!
anonim2014.11.12 9:57
Wszystkie burdy to prowokacje zorganizowane przez masonów i cyklistów.
anonim2014.11.12 10:41
W zeszłym roku w śród zadymiarzy znajdowali się agenci Policji, którzy wywoływali i podsycali zamęt. Czy w śród zadymiarzy mogli być agenci Policji i bojówki Antify, oczywiście że tak. Nikt nie weryfikuje uczestników marszu. Jak dziś mam wierzyć Policji która dzisiaj ubiera się w święte łaszki. Tym bardziej że przy Stadionie Narodowym, obrzucali gazem pieprzowym obywateli słuchających przemówień. Być może Policja w ten sposób chciała rozgonić spokojne legalne zachowujące się zgromadzenie. W zachowaniu Policji nie mogło być przypadku, ponieważ były komunikaty do Policji aby nie zbliżali się do zgromadzenia ze względu na prowokacje ze strony Policji. Dlaczego na pochodzie Prezydenta ochrona marszu znajduje się z przodu i boku pochodu, przez co jest skuteczna. Nie można tego powiedzieć o marszu Niepodległości, Policja chroni pochód kilkadziesiąt metrów dalej dając pole i możliwości bojówkarzom. Mam wrażenie ze na zamówienie polityczne, Policja atakuje obywateli gazem pieprzowym aby pokazać marsz Niepodległości w negatywnym świetle. Moja wypowiedz oparta jest na faktach i doświadczeniu minionych lat. Trzeba dodać że marsz Niepodległości wielu obywatelom kojarzy się ogólnie z prawicą, przez co negatywnie jest odbierana w nadchodzących wyborach. Marsz Niepodległości jest sposobnością do zmieszania popularności partii opozycyjnych i TV Trwam która, relacjonowała marsz.