Turcja zbliży się do Zachodu, albo obierze drogę konfrontacji - zdjęcie
11.08.14, 15:27Błękitny Meczet Sułtana Ahmeda, Stambuł, fot. sxc.hu

Turcja zbliży się do Zachodu, albo obierze drogę konfrontacji

5

Niemiecka prasa oceniła, że zwycięstwo Recepa Tajjipa Erdogana w tureckich wyborach prezydenckich to zła wiadomość, zarówno dla samej Turcji jak i dla Unii Europejskiej. Zdaniem „Nordwest-Zeitung” wzmocni się autorytarny kierunek polityki tureckiej; co więcej, perspektywa członkostwa w UE oddaliła się „na wiele lat”. Z kolei na łamach „Straubinger Tablatt/Landshutet Zeitung” czytamy, że jeżeli Erdogan „będzie kontynuował jako prezydent swój zgubny, antydemokratyczny kurs polityczny, a co do tego nie ma wątpliwości, Europa będzie musiała podnieść głos. Kontynuowanie negocjacji akcesyjnych będzie pozbawione sensu”.

Zdaniem „Westfälische Nachrichten” wybór Erdogana „Erdogana na stanowisko prezydenta może w zawrotnym tempie przyspieszyć stworzenie autokracji zbliżonej do bonapartyzmu. Wszystko przemawia za tym, że dalej będzie ograniczał system demokratycznej kontroli a sprawowany przez niego urząd prezydenta, który dotąd miał raczej charakter reprezentacyjny, zechce wykorzystać do rozszerzenia swego zakresu uprawnień”.

„Rhein-Neckar-Zeitung” wskazuje z kolei, że Zachód „musi postawić, czy chce, czy nie chce, na Erdogana jako politycznego gracza”. Wpływa na to fakt, że wszystkie obecne konflikty zbrojne – Syria, Bliski Wschód, Izrael, Ukraina – znajdują się „u wrót Turcji”. Zarazem Erdogan bardzo oddala swój kraj od Europy, ale, jak pisze gazeta, „może sobie na to pozwolić”.

„Nürnberger Zeitung” chwali Erdogana jako polityka, który zorganizował Turcję „lepiej niż niektóre państwa unijne”. Boom przeżywa bowiem „budownictwo, sektor turystyki, przemysł motoryzacyjny”. Powstały też nowe miejsca pracy. „Bild” szkicuje z kolei dwie drogi, jakie leżą przed Erdoganem: poprowadznie kraju w kierunku Zachodu, wzmocnienie praw obywatelskich i demokracji, słowem: stworzenie wzorowego państwa islamskiego. Z drugiej strony Erdogan może pójść ścieżką „zadufanego autokraty, który kiedyś stanie się despotą. Wtedy skieruje się politycznie ku Bliskiemu Wschodowi - i będzie próbował uczynić z Turcji dominującą potęgę we wschodnim regionie Śródziemnomorskim”.

pac/deutsche welle

Komentarze (5):

anonim2014.08.11 16:04
" Niemiecka prasa: zwycięstwo Erdogana nie jest dobre ani dla Turcji, ani dla Europy. Utwierdził się autorytarny i antydemokratyczny kierunek tego kraju, co oddala go od Unii Europejskiej. " Dokładnie to samo w Niemczech podawano, gdy Lech Kaczyński, a później PiS wygrali wybory.
anonim2014.08.11 16:59
Tak, tak najbardziej świeckie państwo islamskie jest bardziej wierne swej religii niż najbardziej religijne państwo katolickie swojej. Turcy budują swą potęgę militarną, demograficzną i gospodarczą i w d... mają stetryczałą Europę bajdurzącą o prawach gejów. Jeszcze za naszego życie dojdzie do przejęcia przez Turcję Bałkanów-zdychających demograficznie Greków, Serbów czy Bułgarów. Kosowo czy Bośnia były tylko początkiem czegoś co można nazwać reconquistą muzułmańską na Bałkanach.
anonim2014.08.11 17:20
Zaczyna się dopełniać scenariusz Georga Friedmana? Poseł z Lechistanu jeszcze nie przybył...
anonim2014.08.11 17:35
@marekwu Polska gdyby była mądrzejsza już dawno opuściłaby UE, która zamieni się w perspektywie 20-30 lat w kalifat parysko-berliński i próbowała budować swoją strefę wpływów w tej części Europa, która póki co jest wolna od wpływów islamskich tj. krajach bałtyckich, Białorusi, Ukrainie (bez Krymu), Czechach, Słowacji, Węgrzech, Rumunii. Bo jak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuję tylko wymienione przeze mnie wyżej kraje mają jeszcze jak długo) ostać się jako pozostałość czegoś co można nazwać Europą.
anonim2014.08.11 17:56
To się dopiero nazywa syreni śpiew Europy. Przez całe lata zwodzą ich obietnicami a tak naprawdę UE wcale nie chce Turcji w swoim składzie. Nie piszę czy to dobrze czy źle lecz wcale mnie nie dziwi, że w czasach prosperity Turcy wybrali kogoś kto ma UE w głebokim poważaniu.