To sabotaż? Obrona terytorialna ma być bezbronna - zdjęcie
09.04.15, 14:01Tomasz Siemoniak (fot. wikipedia, CC BY 2.0)

To sabotaż? Obrona terytorialna ma być bezbronna

13

Organizacje nie mają większych zastrzeżeń, prócz jednej – ułatwienia dostępu do broni. MON nie uwzględnił tego w swoich planach, a obecnie członkowie organizacji strzeleckich muszą sami zadbać o broń dla siebie. Zwykle zdobywają pozwolenie na własną rękę. Jednak taka procedura jest męcząca i długo trwa. Podczas szkoleń zmuszeni są do wykorzystywania atrap broni.

Statystyki posiadania broni w celach szkoleniowych nie wyglądają najlepiej – pod koniec 2014 roku takie pozwolenie miało zaledwie 149 osób.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Romualda Szeremietiewa.

 „Trudno sobie wyobrazić, aby organizacje mogły przeprowadzić szkolenie swoich członków jeżeli nie będą miały dostępu do broni, czy do strzelnic. Z związku z tym decyzja ułatwiająca jest niezbędna. Sądzę, że istnieje jednak szerszy problem jeśli chodzi o dostęp obywateli do broni. Z dostępnych nam danych wynika, że Polska jest wśród krajów europejskich państwem „najmniej uzbrojonym”. Oznacza to, że na określoną ilość mieszkańców przypada najmniej sztuk broni w porównaniu do innych krajów, np.: do Niemiec, czy Czech. Uważam, że i w tym zakresie jest sporo do zrobienia. Owszem, sprawą dyskusyjną jest  fakt, na ile przeciętny obywatel powinien mieć prawo dostępu do broni – chodzi oczywiście o broń krótką, ale wiemy, że ta ostrożność i przeszkody w Polsce zostały wyśrubowane i poszły maksymalnie daleko.

Takie działanie nie jest rozsądne, zważywszy na to, że Polska powinna mieć obywateli przygotowanych do obrony kraju, a jednym z elementów jest znajomość posługiwania się bronią. Broń w rękach obywateli jest też elementem ostrzegającym potencjalnego wroga, że może się on liczyć z oporem, nie tylko ze strony wojsk regularnych, ale również znacznie szerzej.

To nieuzasadniona obawa rządzących sprawia, że MON nie uwzględnia w swoich planach liberalizacji prawa dostępu do broni.  Być może wszyscy związani z partią władzy nie nadążają za obywatelem, który chce wykorzystać broń jedynie do obrony własnej. Istnieją – w moim przekonaniu – bzdurne opowieści, że Polacy posiadając broń zaczną strzelać do siebie, wzrośnie fala rozboju i napaści. Prawda jest jednak taka, że przestępca, który nie musi mieć pozwolenia na broń, zdobędzie ją nielegalnie. Natomiast przyzwoity i porządny obywatel, który posiadałby broń do obrony miru domowego, nie ma do tego dostępu.

Jak można aktualnie uzyskać pozwolenie na broń? Należy wystąpić z wnioskiem do policji, trzeba bardzo dobrze uargumentować, że istnieje realne zagrożenie dla danej osoby. Jeżeli policja zgodzi się na wydanie pozwolenia, trzeba przejść badania lekarskie, m.in psychologiczne, psychiatryczne, czy badania wzroku. Kiedy przejdzie się pozytywnie procedurę, można zakupić jedną sztukę broni w sklepach, które są w Polsce, a następnie należy mieć dobry schowek – najlepiej kasetkę, sejf, czy szafę pancerną. Co pięć lat posiadacz broni musi odnawiać badania. Procedura jest skomplikowana i trudna do przejścia. Wymaga od posiadacza broni szeregu działań, które sprawią, że nie przyjdzie do niego policja i tej broni nie zabierze.

W jaki sposób można nauczyć się strzelać używając atrapy? Atrapa nie  nauczy strzelać, może służyć jedynie do ćwiczeń ogólnowojskowych, na polu poligonowym, czy przy ćwiczeniu musztry z bronią. Strzelanie musi odbyć się z rzeczywistej broni palnej.” – podsumowuje Romuald Szeremietiew.

Karolina Zaremba

Komentarze (13):

anonim2015.04.9 14:50
Najlepiej wsadźmy broń do każdej remizy, wtedy skończą się pobicia. Będą tylko zabójstwa
anonim2015.04.9 14:51
FRONDA zakłada maskę i udaje wolne media a tak na prawdę to tuba propagandowo nienawistna syjonistyczno masońska, antypolska i antykatolicka,
anonim2015.04.9 15:36
Polacy od kilku (kilkunastu?) lat mają dostęp do broni czarnoprochowej, której sprzedano kilkaset tysięcy sztuk. I jakoś nie słychać o zabójstwach, a nawet wypadkach związanych z użyciem takiej broni. Jest to broń mniej ergonomiczna, trudniejsza w ładowaniu i przeważnie mniej celna, ale do zabicia człowieka w zupełności wystarczy. Cały Dziki Zachód na niej polegał (biały proch wyparł czarny dopiero w latach 80tych XIX wieku). Oczywiście durne lewactwo dalej będzie nam imputować, że jak dostaniemy prawo do posiadania glocka, czy kałasznikowa, to wyjdziemy na ulicę i zaczniemy do siebie strzelać.
anonim2015.04.9 15:54
Ja postuluję karę śmierci dla tych którzy wylobbowali że prawo jazdy dostaje się na pięć lat, a potem znowu do egzaminu i haracz.
anonim2015.04.9 16:19
Bua, ha, ha,ha - no tak, bo obrona terytorialna jeszcze by wzięła i zaczęła bronić Polski przed wrogami... np. z rządu...wróg to wróg... - a teraz pokazało się, że wrogiem Polski są rządzący - nic dziwnego - każdy okupant bał się obywateli kraju okupowanego i robił wszystko, żeby nie mieli dostępu do broni... tak było za cara i prusaków, tak było za hitlerowców i sowietów tak jest za platformowców... Ha,ha,ha i wydało się kim są paltformowcy w Polsce...
anonim2015.04.9 17:19
na strzelnicy mam wystarczajaco dosyc broni i amunicji, wchodze place i strzelam jak dlugo chce i mam w tylku przemyslenia ministra Obrony Narodowej. W wojsku tez musialem biegac z karabinem bez amunicji, teraz przynajmniej wystrzelam w ciagu tygodnia wiecej amunicji jak przez dwa lata sluzby i to liczac ostre ze slepymi.
anonim2015.04.9 21:55
Jak masz na ręce roleksa otrzymanego w prezencie od rodziny, to dostaniesz pozwolenie a jak nie masz, to nie dostaniesz, proste?
anonim2015.04.10 1:16
Zdrajcy narodu z tzw. rządu doskonale wiedzą, że gdyby Polacy mieli dostęp do broni, to oni już dawno by wisieli. Nikt by się nad nimi nie zastanawiał, nie pomogłyby żadne czary-mary przy urnach, czy inne chachmęckie sztuczki pijarowe. Masa krytyczna już została przekroczona, ale jesteśmy trzymani krótko za ryje, tak to wygląda.
anonim2015.04.10 1:22
@latawiec Akurat w remizie niejedną klamkę byś znalazł, nie wspominając o nożach. I jakoś masowo ludzie tam nie giną...
anonim2015.04.10 12:03
U zarania naszej najjaśniejszej III RP miałem przez pewien czas BROŃ GAZOWĄ w postaci miotacza gazu. Dostałem na to pozwolenie z policji. Jednak po jakichś trzech miesiącach pojemnik z gazem się rozszczelnił i gaz zaczął wyciekać. Wyrzuciłem rzecz do śmieci i zapomniałem o sprawie. Tym bardziej, że w pracy używałem pistoletu TT - egzemplarz gdzieś tak z lat 50-tych. Po roku dostałem wezwanie na policję - ponieważ to pozwolenie na "broń gazową" należało co roku odnawiać a ja o tym zapomniałem. Na policji siedział jakiś stary trep co to pewnie jeszcze władzę ludową umacniał i zaczął od progu wrzeszczeć - dlaczego nie przedłużyłem pozwolenia na broń. Odparłem, że zapomniałem. - A gdzie pan ma tę broń? - Wyrzuciłem, bo się pojemnik rozszczelnił. - Cooooo! Brooooń pan wyrzucił? - A co, miałem trzymać w słoiku, kiedy się gaz ulatniał? - To ja w takim razie ANULUJĘ to pozwolenie. Tu, z teatralnym rozmachem przybił na kartoniku pozwolenia, wielką pieczątkę ANULOWANO. Nie trzeba nawet dodawać, że taką "broń", można było kupić bez problemu na pierwszym lepszym bazarze. Przyjeżdżało to wszystko z Niemiec, gdzie nie trzeba było żadnych pozwoleń. Taka to była moja przygoda z legalnym posiadaniem broni.
anonim2015.04.12 19:01
Na poligonie to i tak atrapa wystarczy, a na strzelnicy można strzelać pod opieką instruktora z broni ostrej, albo z wiatrówki bez instruktora. Nie potrzeba do tego pozwolenia na broń. Kwestia dostępu do broni w Polsce to już zupełnie inna sprawa.
anonim2015.04.13 13:04
Putin za słabo nam grozi i gołodupcy rządowe nie chcą gawiedzi dać broń do garści. Bo BROŃ to władza.
anonim2015.12.31 17:32
Artykuł z kwietnia, mamy koniec grudnia, już za chwilę nowy rok, nowa władza jest już prawie dwa miesiące, czy w kwestii posiadania broni coś się zmieniło ? Niestety absolutnie nic, mimo, że politykom podsunięto gotową ustawę o broni i amunicji (projekt lansowany przez ROMB) która jest krokiem naprzód do popularyzacji strzelectwa i organizacji proobronnych. Niestety aktualna władza, mimo zapewnień i deklaracji, ma daleko w d***e obronność Polski i Polaków.