Terlikowski: Ojciec Ludwik Wiśniewski tworzy sektę - zdjęcie
19.03.15, 11:58o Ludwig Wiśniewski (fot. okładka książki o o Wiśniewskim)

Terlikowski: Ojciec Ludwik Wiśniewski tworzy sektę

48

Tak wiem, że to mocny zarzut, ale warto sobie uświadomić, że nie ja postawiłem go jako pierwszy, a sam ojciec Wiśniewski stawia go tym, którzy głoszą ortodoksyjne, niezmienne od tysiącleci nauczanie Kościoła w sprawie małżeństwa, grzechu cudzołóstwa i świętokradczego przystępowania do Eucharystii. Zdaniem dominikanina uznanie, że cudzołóstwo jest grzechem ciężkim, a przystępowanie w stanie grzechu do komunii jest świętokradztwem to „budowanie nowych płotów”, która w istocie oznacza, że jest się już w sekcie. „Pan Terlikowski ogłosza, że dopuszczenie do komunii małżeństw niesakramentalnych to «totalna destrukcja katolickiej moralności i zastąpienie jej niemoralnością świata». Przez całe wieki nadgorliwi teologowie budowali «płoty» w obronie «katolickiej, ortodoksyjnej moralności», która często była moralnością bez miłości. I dzisiaj możemy sobie pobudować nowe płoty oddzielające grzeszników od Kościoła, ale ostatni raz już pytam, czy to będzie jeszcze chrześcijaństwo, religia miłości i miłosierdzia, czy już sekta” – gromi zwolenników Ewangelii ojciec Ludwik.

A ja odsyłam ojca Wiśniewskiego po odpowiedź na to pytanie do samego Jezusa Chrystusa. To bowiem właśnie Zbawiciel jasno powiedział, że ponowny związek po rozwodzie jest grzechem. To nie wymysł Tomasza Terlikowskiego czy „nadgorliwych teologów”, ale samego Jezusa Chrystusa, który wskazuje, że „każdy, kto oddala swoją żonę (…) naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa”. Inny nadgorliwiec, który buduje płoty dla grzeszników, czyli św. Paweł Apostoł uświadamiał, że niegodne przystępowanie do Eucharystii jest wydawaniem się na ogień piekielny. „Kto spożywa chleb lub pije kielich Pański niegodnie, winny będzie Ciała i Krwi Pańskiej. Niech przeto człowiek baczy na siebie samego, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije, nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok sobie spożywa i pije” (1 Kor 11, 27-29). Ojciec Wiśniewski może oczywiście odrzucić te słowa, tylko, że wtedy to on, a  nie jego adwersarze, znajdzie się w sekcie. Sekcie miłej i sympatycznej, ale z chrześcijaństwem nie mającej wiele wspólnego.

I niestety wiele wskazuje na to, że dominikanin już w takiej sekcie żyje. W istocie jego tekst jest bowiem apoteozą immoralizmu i świętokradztwa. Owszem wszystko ukryte jest w formie pytań, ale w istocie są one tak postawione, by emocjonalnie nastawiony czytelnik, szczególnie jeśli nie zna nauczania Kościoła, udzielał na nie odpowiedzi, jakich chce ojciec Wiśniewski. Dominikanin uznaje, że spowiednik powinien traktować ludzi w nowym związku (czyli żyjącym  w stanie stałego cudzołóstwa) jak nałogowców i po prostu udzielać im rozgrzeszenia. Dlaczego? Bo one nie są w stanie zmienić swojego życia, niekoniecznie nawet uznają swoją winę, a jednak potrzebują pomocy z góry. I dlatego trzeba udzielić im rozgrzeszenia. Tyle, że jeśli poważnie traktować św. Pawła (a nawet jeśli jest on formalistą to dla mnie ma więcej autorytetu niż głoszący teologiczne bzdury dominikanin) takie rozwiązanie oznacza zaproponowanie cudzołożnikom, by dołożyli jeszcze do listy swoich grzechów świętokradztwo. To zaś oznacza, że ojciec Wiśniewski proponuje im, by „spożywali i pili na siebie wyrok”. Z chrześcijaństwem, miłosierdziem i miłością wobec grzeszników ma to bardzo niewiele wspólnego. Jest raczej próbą budowania chrześcijaństwa bez moralności, bez wymagań, bez zasad i bez świętego lęku przed Obliczem Bożym.

Jakie są skutki takiego chrześcijaństwa? Staje się ona – by odwołać się po raz kolejny do tego, który też budował płoty i głosił „ortodoksyjną wizję moralności” – solą, która traci smak. „Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi” – wskazuje Jezus. A potwierdzeniem prawdziwości tych słów jest los tych wyznań protestanckich, które drogą ojca Wiśniewskiego już ruszyły. Ich nikt nie potrzebuje, wierni od nich odchodzą, a ich zbory pustoszeją. Nie inaczej jest w Kościele katolickim w Niemczech, który pomysły ojca Wiśniewskiego już dawno wprowadził w życie. I nie tylko nie zyskał nowych wiernych zachęconych rzekomym miłosierdziem, ale wciąż ich traci. Powód jest zaś prosty. Ludzie nie potrzebują herezji pseudomiłosierdzia, ani sekciarskiego odrzucania katolickiej nauki, ale Prawdziwego Miłosierdzia Bożego i Prawdy. I idą tam, gdzie ją znajdują. To dlatego tam, gdzie głoszona jest zdrowa nauką są i wierni i powołania.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (48):

anonim2015.03.19 12:27
brawo, dobry tekst, jest tu konkret, Pismo Święte :) jeśli je się zakwestionuje, to wtedy wszystko wolno, trzeba modlitwy za tego ojca !
anonim2015.03.19 12:37
Redaktorze, proszę uważać z tymi cytatami, w Piśmie stoi, że kto nie przestrzega dnia świętego i pracuje nalezy go ukamienować. Stosuje Pan to też dosłownie. Pismo pełne jest okrucieństwa, sprzeczności i przekłamań. Pełne jest też pięknych myśli. Ale to nie powód aby na jego podstawie kogokolwiek oceniać.
anonim2015.03.19 12:39
Redaktorze, proszę uważać z tymi cytatami, w Piśmie stoi, że kto nie przestrzega dnia świętego i pracuje nalezy go ukamienować. Stosuje Pan to też dosłownie.? (zabrakło poprzednio znaku zapytania, przepraszam) Pismo pełne jest okrucieństwa, sprzeczności i przekłamań. Pełne jest też pięknych myśli. Ale to nie powód aby na jego podstawie kogokolwiek oceniać.
anonim2015.03.19 12:40
pawel.nn: Łk 16,18; Mk 10 11-12 - możesz sobie to sam doczytać. Te słowa to nie jest wiedza tajemna, ale ogólnie dostępna Biblia, np tu: http://twojabiblia.pl/czytaj/Lk/16 i http://twojabiblia.pl/czytaj/Mk/10
anonim2015.03.19 12:45
Jak widać pierwszym oceniającym jest Jezus, kiedy mówi o cudzołóstwie. Ale to właśnie za mówienie prawdy, nazywanie zła po imieniu, Chrystus został ukrzyżowany. Podobnie św. Jan Chrzciciel za nazwanie grzechu cudzołóstwa zapłacił głową. Ale oczywiście oni byli źli. Dobry jest ten, który neguje grzechy i nawołuje do sprzeciwiania się Chrystusowi. Dobry jest ten, kto głosi naukę sprzeczną z Ewangelią. Tak, wszystko odbite w krzywym zwierciadle małpy Pana Boga. Oby o. Ludwik w porę się opamiętał. Swąd szatana wdarł się do Kościoła.
anonim2015.03.19 12:46
Dobrze, ze redaktor naczelny Frondy stoi na strazy tego "prawdziwego" katolicyzmu.
anonim2015.03.19 12:49
o Pio czy ksiądz Jan Maria Vianney wręcz niektórych wiernych wypędzali i nie dawali rozgrzeszenia. takie postępowanie daje szanse iż osoba podejmie głębszą refleksję nad swoim życiem, przestanie żyć pozorami, ma szanse się nawrócić. a to co proponuje czy żąda o Wiśniewski to usypianie ludzi w pseudo miłości z grzechami ciężkimi gdzie na końcu się wieczne potępienie, piekło. komu w ten sposób o Wiśniewski służy Bogu czy szatanowi?
anonim2015.03.19 13:04
@kszychu co tymi docinkami pragniesz udowodnić, są puste nic nie wnoszące do tematu, w ten sposób karmisz swoją pychę?
anonim2015.03.19 13:13
Frondo, po raz kolejny DZIĘKI!!!! gdyby nie wasze darmowe reklamy, nigdy bym się nie dowiedział o istnieniu tak ciekawego teologa jak o. Wiśniewski i jego super zapowiadającej się książki! gdyby nie fronda, nigdy nie dowiedziałbym się także o innych ciekawych ludziach Kościoła, wydarzeniach, filmach, książkach... i to wszystko za darmo! to się nazywa wielkie serce :) A teraz tak poważniej, to Pan Terlikowski wykracza poza swoje kompetencje. Ogłaszanie kogoś heretykiem, należy do biskupów, nie do świeckich, choćby nie wiem kim byli. Dlatego to samo Pismo Święte, którym Pan Tomasz tak chętnie wojuje, zadaje mu te same rany (bo to miecz obosieczny) - nie oceniajcie, nie potępiajcie. I nie o to chodzi, by błędów nie tropić i nie przestrzegać, ale to należy do biskupów. To co P Tomek robi to jego spekulacje, które mogą skutkować zniesławieniem o Wiśniewskiego. Niech każdy przeczyta książkę i sam oceni, niech sam wybada, ale orzeczenie o herezji niech zostawi kompetentnym ludziom Kościoła.
anonim2015.03.19 13:20
Kolejny dominikanin na krętej drodze.Donikąd.
anonim2015.03.19 13:34
Taak, najlepiej zacznijmy głosić, że grzech to przeżytek i grzechu już nie ma, możemy gwałcić, mordować, kłamać, zdradzać, bluźnić, pić i ćpać itd. możemy robić co chcemy, po co nam sie nawracać po co przepraszać w pokorze Boga po co zadośćuczynienie za łzy i cierpienie zdradzonych , przecież Bóg i tak nas wszystkich kocha i wszyscy będziemy w niebie. Ojcze Wiśniewski wstyd, że człowiek świecki broni nauczania Jezusa Chrystusa a zakonnik to nauczanie odrzuca.
anonim2015.03.19 13:34
@True_story_Bro bredzisz
anonim2015.03.19 13:39
@kanap to twoje zdanie :)
anonim2015.03.19 13:40
Jahu - odpowiadam na Twoje pytanie. PO NIC. Po nic to staranie bo Bóg nie istnieje. Kropka. Koniec.
anonim2015.03.19 13:41
Panu Terlikowskiemu, bardzo głośnemu w swoich OPINIACH, które często przedstawia jakby był rzecznikiem Ducha Świętego, który w pierwszym akapicie pisze o "zwolennikach Ewangelii" polecam fragment: "Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni." Nie tylko do tej, ale i do przyszłych publikacji.
anonim2015.03.19 13:42
@Jahu to na zachodzie już ma miejsce, kościół pseudo miłości gdzie wszyscy spożywają ciało Chrystusa nawet z grzechami kończy się tym iż ksiądz który głosi prawdę o grzechach jest szykanowany i prześladowany http://tiny.pl/xhxh9
anonim2015.03.19 13:42
@kanap swoją drogą wiedziałem, że się wściekniesz :D trafnie dobrany avatar ;) dyskusja z Tobą jest bezcelowa, skoro posługujesz się tak wyszukanymi "argumentami" :) to jak pyskówka z gówniarzem z gimnazjum :) bo co niby odpowiedzieć na taki "argument"? to tak jak silić się na odpowiedź na "Cie robił!", "masz na ryju", "twój stary!" - poziom podobny :)
anonim2015.03.19 13:45
@knap jesteś jak to zwierzątko, które masz w awatarze - szczeka, gryzie, pluje, dużo hałasu robi. Pustego. Dyskusja z Tobą nie ma najmniejszego sensu :)
anonim2015.03.19 13:45
@kulturalny-adwersarz kolejny ateista, czyli osoba która wchodząc do pokoju gdzie stoi zastawiony stół jedzeniem myśli sobie tak i to powstało z wielkiego chaosu, a może lepiej wybuchu.
anonim2015.03.19 13:49
@True_story_Bro Mk 8,31-33
anonim2015.03.19 13:58
szykują herezje na Synod
anonim2015.03.19 14:19
kanap - gdzie Ty widzisz wokół siebie zastawiony stół? I myślę, że jesteś taką wierząca osobą, która widząc 2 letnie dziecko w szpitalu umierające w męczarniach na raka mówi - "ojej, niezbadane są wyroki boskie, ale z pewnością Bóg chce to dziecko czegoś nauczyć. - tak myślisz?
anonim2015.03.19 14:27
@GenesisX zacytuj ten fragment z NT z którego to "że mężczyzna ma taką możliwość".
anonim2015.03.19 15:23
1. Po pierwsze to sami przeczytajcie tekst na stronie Rzeczypospolite. 2. Moralizowac jest prosto. 3. Niech redaktor Terlikowski zacznie studiowac Pismo sw. przestanie go uzywac na wyrywki. 4. Dzisiaj Panie Terlikowski trzeba popatrzyc na kontekst w jakim jest fragmnet, ktory sie cytuje, miejsce w ktorym to zostalo powiedziane czy napisane, zwyczaje, srodowisko, jezyk w jakim zostalo napisane - polecam wersje grecka Nestle Aland 28 - jak pan zna grecki i jeszcze jest sporo innych rzeczy. 5. To na poczatek. 6. Jak pan juz spelni te warunki to mozemy zaczac dyskutowac na tematy powazne.
anonim2015.03.19 15:27
@GenesisX czekam na cytat dobrze wiem że to co głosiłeś powołując się na Ewangelię to nie prawda, dlatego czekam na cytat...
anonim2015.03.19 15:34
@ludzik hahah dobre powiedz mędrcze w jakim to kontekście osoba która zdradza swoją żonę nie cudzołoży, albo przypadek gdzie para żyje jak mąż z żoną, bez ślubu w związku nie sakramentalnym. oj jak to myślenie w kategoriach ludzkich, żeby to dogodzić człowiekowi, duchowego wygodnictwa wypacza naukę Chrystusa (Mk 8,31-33).
anonim2015.03.19 16:53
Kościoły postarają bo to jest znak czasów. Pisze Pan, ze kościoły protestanckie pustoszeją, bo ich morale jest mIkre. Jest to nadinterpretacja. Nasze Kościoły w KRK też pustoszeją. Ja właśnie rozważam odejście protestantów.
anonim2015.03.19 16:54
przepraszam.. miało być "kościoły pustoszeją"
anonim2015.03.19 17:16
Jako uzupełnienie:Mk 10,12:..".i jeśli żona opuści swego męża a wyjdzie za innego,popełnia cudzołóstwo..." .Nie pierwszy duchowny kwestionuje słowa Chrystusa,uznając je tylko za tradycję,którą można zmienić.Jest jeszcze grzech zgorszenia,o którym także mówi Chrystus i niestety,ks.Wiśniewski tego się dopuścił.Red.Terlikowski pisze prawdę,przestańcie go za to atakować i czytajcie dokładnie Ewangelię,bo ks.Wiśniewski chyba dawno tego nie robił.....
anonim2015.03.19 17:34
Dla wszystkich, którzy nie mająć zielonego pojęcia o hermeneutyce biblijnej jak i egzegezie. Pismo świete, to nie powieść nawet historyczna, to świadectwo wiary tych, ktorzy pisali Ewangelię. To po pierwsze. Po drugie w Biblii wystepuja różęn gatunki literackie. Nikt liryki nie tłumaczy dosłownie, bo wie, że srodki stylistyczne ubarwiają lirykę, ale i też niosa ze soba ukryty sens. Cytowane fi komentowane przez laików ragmenty, niestety wyjęte z kontekstu całego Kazania na Górze mijają się z prawdą. Trzeba wiedzieć, ze wyjaśnienie przykazań rzedza 8 błogosławieńst stanowiących program dla kazdego chrześcijanina. Po nim następuje mowa o tym, że wierzący mają byc świadkami wiary : 13 Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi. 14 Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. 15 Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem5, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. 16 Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. " Po tym Jezus mowi, że nie przyszedł znieść prawa , ale je wypełnić.: 17 Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić6. 18 Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. 19 Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim. 20 Bo powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego." I dopieropo tych słowach wyjaśnia przykazania. Zgodnie z tradycja, która czasem była poza prawem Bozym, męzcyzna mógł dac list rozowdowy kobiecie. często było to spowodowane męską pożądliwością, dlatego Jezus mówi: 27 Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!10 28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. 29 11 Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. 30 I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. 31 Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy12. 32 A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa13. Odnosiło się to do konkretnych czynow uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Jezus mowiąc je nie wyobrażał sobie, ze jakiś jedne w 2015 roku bedzie czytał na frondzie jego słowa. On mówił je do tych, którzy przyszli go słuchać, mówił do Żydów żyjących w takiej a nie innej kulturze i z takimi zwyczajami. To, że z jego nauczania płynie wniosek dla nas, to nie znaczy, że mamy literalnie to traktować. Byłabym wdzięczna tym, ktorzy nie maja wykształcenia teologicznego, aby zaprzestali siac ferment. Prosze tez nie wyrywać z kontekstu zdań czy dłuższych tekstów, bo Ewangeliści pisali swoje teksty do róznych grup. Mateusz jako Żyd kierował ją do Zydów i judeochrześcijan, Łukasz )lekarz greckiegi pochodzenia) pisał do pogan nawróconych na chrześcijaństwo. Dlatego poruszają problemy teologiczne z punktu zachowań tych grup społecznych. Przepraszam za literówki, ale mam problem z pisaniem na klawiaturze. Nie mam natomiast czasu na tyle, aby to poprawić. Pozdrawiam wszystkich zdrowomyślących, a nie zacietrzewionych.
anonim2015.03.19 18:14
Jezus nie wyobrażał sobie....To kim On jest dla Ciebie,Lidko?Kaznodzieją,prorokiem?Nie jestem osobą wykształconą,ale jestem w stanie zrozumieć,że nie muszę sobie wyłupić oka,gdy spojrzę nie w tę stronę.."..to nie znaczy,że mamy je literalnie traktować.." to daje pole do domysłów i może ks.Wiśniewski do tego namawia....
anonim2015.03.19 18:40
@GenesisX nie żartuj
anonim2015.03.19 22:15
Tekst pana Terlikowskiego jest absolutnie nie do przyjęcia! Żenada! Nie znam treści wypowiedzi o. Wiśniewskiego, zatem nie odnoszę się do wypowiedzi tego duchownego. Jednakże wypowiedź Pana Terlikowskiego to jest wypowiedź godna najwyższego pożałowania. Kropka.
anonim2015.03.19 23:15
Pan Terlikowski nie ma świadomości, jak czuje się mężczyzna opuszczony przez żonę, więc sobie pisze i pisze bez cienia empatii dla grzeszników - cudzołożników.
anonim2015.03.20 9:23
Dominikanie w Polsce już dawno zboczyli z drogi Kościoła Katolickiego i o. Ludwik Wiśniewski jest za to współodpowiedzialny. To nie jest jego pierwsza wypowiedź przeciwstawna do nauczania Kościoła. A domorośli teologowie, którzy na własny rozum próbują interpretować ewangelię błądzą, jak błądzą protestanci. Ja wolę kierować się nauczaniem Kościoła, bo tysiąc razy mądrzejsi od tutejszych „teologów” już dawno problem opisali i to wystarczy. Mam powody przypuszczać, że pan Terlikowski uważa podobnie i dlatego zgadzam się z jego tekstem.
anonim2015.03.20 9:25
@OskarD Pan Terlikowski nie ma również świadomości jak czuje się gwałciciel i pewnie dlatego nie ma dla niego cienia empatii.
anonim2015.03.20 9:58
O.Ludwik Wiśniewski OP pisze o "moralności bez miłości" a czy istnieje miłość bez moralności ? Nie wiem, czy to polemiczny zapał i alergiczna reakcja na red.Terlikowskiego każą znanemu swojego czasu duszpasterzowi sadzić takie bratki ? Czy to coś gorszego. i O.Wiśniewski wyraźnie się pogubił ?
anonim2015.03.20 10:19
Red.Terlikowski uwielbia przesadę.Skąd wziął się ten " ogień piekielny " u św.Pawła ,tam nic podobnego nie ma. Wyobraźnia redaktora, czy jego chciejstwo? Może tutaj nie chodzi o przykazania,ich sens i treść ale o tą irytującą przesadę i nadgorliwość której pełen jest język redaktora ? Mimo tego doświadczony zakonnik nie może reagować w ten sposób, że miota się od jednej do drugiej ściany.Na bezduszne moralizatorstwo odpowiadać miłością bez zasad.
anonim2015.03.20 13:38
http://www.ivrp.pl/viewtopic.php?t=15391
anonim2015.03.20 16:17
Jeszcze chwila i Terlikowski ekskomunikuje papieża Franciszka. Swoją drogą polecam redaktorowi Traktat "Blask Wolności" o.Wiśniewskiego, ale wątpię by coś z niego zrozumiał w świetle własnego "miłosierdzia".
anonim2015.03.20 16:38
Ojciec Ludwik Wiśniewski jest jak zagubiony starszy człowiek, którego nauki Pana Jezusa przerosły.
anonim2015.03.21 8:37
Pan Terlikowski w ogóle nie czyta wypowiedzi o. Ludwika, tylko wyraża własne wyobrażenia na ten temat. O. Ludwik mówi nieustannie o roli sumienia, o tym samym mówi Pismo św. Z kolei Pan Terlikowski nie zwraca uwagi nawet na sens tego, co cytuje z Pisma św. - np. nie zwraca uwagi, że św. Paweł mówi: „Niech przeto człowiek baczy <b>na siebie samego</b>, spożywając ten chleb i pijąc z tego kielicha. Kto bowiem spożywa i pije, nie zważając na Ciało Pańskie, wyrok <b>sobie</b> spożywa i pije” - nie zaś "Niech przeto człowiek baczy <b>na innych wokół siebie</b>, i zabrania im spożywać ten chleb i pić z tego kielicha, jeśliby uznał, że jedzą i piją niegodnie". O tym samym mówi o. Ludwik, - czym innym jest pouczanie (o tym ciągle mówi, że Kościół ma obowiązek pouczać, napominać, wskazywać wzorce w nauce Chrystusa i Apostołów), a czym innym jest tworzenie instytucjonalnych barier, w imię tezy "ja wiem lepiej od Ciebie, co jest w Twoim sumieniu i co jest dla Ciebie dobre i złe". Pan Bóg każe i pozwala grzesznikowi samemu się nawracać, samemu decydować za siebie, nawet spierać się ze sobą (w obronie swych decyzji) - i miejscem na to właśnie jest sumienie. Tam Pan Bóg ocenia grzeszników, nie na łamach Frondy czy innej gazety (lub czasopisma).
anonim2015.03.21 11:53
"poza przypadkiem nierządu". Pytanie czym jest nierząd? "Każdy kto pożądliwie patrzy na kobietę ... dopuszcza się z nią cudzołóstwa". Czyli wg tych, którzy uznają zdradę za usprawiedliwienie porzucenia małżonka, jeśli mąż obejrzy się na ulicy za obcą babą, to śmiało można go zostawić. Czy aby na pewno Jezus to miał na myśli? Warto pamiętać, że przed Jezusem małżeństwo nie było sakramentem, a różne kultury i różne społeczności inaczej oprawiały kulturowo małżeństwo. Granica między braniem do domu kobiety, po to, żeby zaspokoić pożądanie, a braniem jej do domu, żeby założyć rodzinę była i jest nieostra. Pierwsze jest rozpustą, drugie małżeństwem. Żeby wyraźnie to oddzielić, mamy sakrament małżeństwa i towarzyszące mu ceremonie i nawet teraz można przyjść do kościoła odegrać teatr, nakłamać, fałszywie przysiądź i mimo zewnętrznych oznak, nie zawrzeć małżeństwa. Z drugiej strony kościół małżeństwo niesakramentalne również uznaje za nierozerwalna, bo przecież małżeństwa o których mówił Jezus sakramentalne być nie mogły, bo dopiero On sakrament ustanowił. To samo pisał św. Paweł w listach. Jeśli mąż/żona nie stanowi przeszkody w wyznawaniu Chrystusa, nie oddalaj go/jej.
anonim2015.03.21 17:41
Przez całe wieki nadgorliwi teologowie budowali «płoty» w obronie «katolickiej, ortodoksyjnej moralności», która często była moralnością bez miłości. ZGADZAM SIĘ, co do reszty zapoznam się z rzeczywistym tekstem z Rzeczpospolitej
anonim2015.03.22 3:42
takie piętnowanie spotkałoby się z pytaniem: kto z was jest bez winy? kto z was jest bez winy i smie dyktować Prawo?
anonim2015.03.22 14:51
Może Tomaszek założy własny, prawdziwy kościółek w którym papieżem będzie ksiądz Natanek, skarbnikiem ojciec Rydzyk, a ideologiem Tomasz T.
anonim2015.03.22 15:53
Pan Jezus jasno wymaga nierozerwalności małżeństwa. List rozwodowy w starym prawie, był tylko bożym dopustem ze względu na niewierność ludu. Sam Pan Jezus mówi że: "od początku tak nie było" - czyli na początku u Boga śluby były nierozerwalne, oczywiście do śmierci jednego ze współmałżonków. I taka jest, była i będzie wola Boga Ojca i Syna i Ducha Świętego - Ojca świateł. Cudzołóstwo, to świętokradztwo ze względu na sakrament, który zobowiązuje. Cudzołóstwo, rozwiązłość, nierząd - to wszystko jest także potępione w małżeństwach niesakramentalnych, tak jak i konkubinat. Małżonkowie w sakramencie małżeństwa w KK, ślubują sobie wierność w Chrystusie, a nie poza Nim. Ślub kościelny - w nim jest ukryte odbicie tajemnicy poświecenia się dla tego, kogo się kocha z bezinteresownej - czystej miłości (przez Chrystusa -> łaska [sakrament]). I to jest piękne. Po podniesieniu małżeństwa do rangi sakramentu w KK, jest to w dużym stopniu naśladowanie postawy Chrystusa, który umiera na krzyżu w męce z miłości do człowieka. Jednocześnie tylko dzięki ofierze Chrystusa, ślub i jego trwałość, są możliwe w ogóle w aktualnej w KK najlepszej i tak pięknej formie. W małżeństwie jest ważne poświęcenie dla małżonka i w wielkim stopniu, przede wszystkim, wyrzeczenie się swojego egoistycznego Ja. To z kolei, przy miłości prawdziwej między małżonkami, jest banalnie proste, a nawet przez nich upragnione - nie istnieje [egoizm nie istnieje we wzajemnej szczerej miłości]. Dlatego łaska - dochowanie wierności w miłości współmałżonkowi na dobre i na złe - jest możliwa do osiągnięcia i objawia się całkowicie w małżeństwie sakramentalnym, jedynie wtedy, kiedy stawiamy [równorzędnie małżonkowie stawiają] na pierwszym miejscu w naszym życiu Chrystusa. Małżonkowie największą pełnię wzajemnej miłości czerpią tylko dzięki miłości Chrystusa. Sakrament jest ważny zawsze, ale ten, kto nie stawia Boga na pierwszym miejscu w swoim życiu, nie idzie za Nim, Jego śladem, przy Nim - z bezinteresownej czystej miłości, nie tylko jak przy przyjacielu - Bóg jest Kimś niepojęcie większym niż przyjaciel, taki człowiek nie będzie w stanie czerpać tak mocno z Jego łaski. Tak wiec człowiek - penitent, nie może w stanie cudzołóstwa [cudzołożnik], przystąpić do spowiedzi św. jeżeli nie chce tego stanu [cudzołoży] się wyrzec i nie żałuje tego, co robi. Tym bardziej dokonywać kolejnego świętokradztwa eucharystii. Bo jeżeli nadal przed spowiedzią, zamierza trwać w stanie cudzołóstwa, to taka postawa nie ma nic wspólnego z miłością nie tylko małżeńską, ale i miłością bliźniego, a przede wszystkim, ze szczerą odpowiedzią na miłość i miłosierdzie Chrystusa - miłością do Boga i z poszanowaniem Jego woli. To automatycznie jest dowodem, że kto trwa poza Bogiem, trawa poza Jego miłością, trwa w stanie śmierci na tyle, na ile ma swojej w tym winy i że bez Boga, będzie błądził dalej. Pozdrawiam.
anonim2015.03.22 17:37
Obecnie czy jest coś przestrzegane z Dekalogu ? Obowiązującym w xxi wieku jest ulepszone prawo świeckie / np: eutanazja , aborcja , inwitro , dżender , itd . /