23.04.20, 08:45

Szef Ryanair: Tanie linie chcą pozostać tanie

Kryzys koronawirusa może zabić tanie linie lotnicze. Jak powiedział prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Transportu Lotniczego, Alexandre de Juniac, zasady dystansu społecznego mogą oznaczać koniec ery tanich lotów.

 

Sprawa jest banalnie prosta: zasady dystansu społecznego oznaczają, że linie lotnicze muszą blokować środkowe miejsca. To przekłada się na podaż miejsc mniejszą o 1/3. Tymczasem by tanie linie lotnicze mogły zarabiać na krótkich dystansach obłożone musi być 70 proc. miejsc w samolocie. Zmniejszenie pojemności maszyny o 33 proc. stawia tanie linie na skraju. To oznacza, że ceny biletów będą musiały wzrosnąć.

Czy tak się stanie w praktyce pokaże czas: firma EasyJet ogłosiła, że zablokuje środkowe miejsca po wznowieniu lotów.

Z kolei Ryanair sprzeciwia się zasadom dystansu społecznego; jego szef nazwał je "nonsensem", bo, jak podkreślił, miejsca w samolocie są tak blisko siebie, że blokowanie środkowych niczego nie da - pozostałe i tak są bardzo blisko.

bsw/onet.pl

Komentarze

Katolik2020.04.23 10:53
Módlmy się, żeby nasz LOT mógł wykópić te linie i zrobić znimi porzondek.
Ciekawy2020.04.23 9:01
Nagle się okazało, że ksiądz ani budynek kościoła nie są nam niezbędnie potrzebne do zbawienia – mówi ks. Adam Boniecki w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego”. Rozmowa Anny Goc z ks. Adamem Bonieckim, która ukazała się w najnowszym „Tygodniku Powszechnym”, dotyczy między innymi zmian, jakie mogą zajść w kościelnej mentalności za sprawą pandemii. Duchowny zauważa, że „przez stulecia Kościół koncentrował się na budowaniu fasady. Byliśmy tym tak pochłonięci, że fasada stała się celem działalności księży. Tylko że ksiądz nie jest po to, żeby budować kościoły – budynki. Wywodzący się od Chrystusa Kościół w ogóle nie jest po to, żeby go budować. Kościół – budynek, jest po to, żeby gromadzić ludzi”.
Po 11, NIE BĄDŹ OBOJĘTNY2020.04.23 9:30
Myślę, że obecna sytuacja musi być szokiem dla duchownych. Myślę, że czują się niepotrzebni, że zdali sobie sprawę jak niewiele mogą dać, w jakim zakłamaniu żyli. Myślę tak bo widzę totalną abdykację duchowieństwa (z wyjątkiem dominikanek, które ruszyły na pomoc), widzę, że księża nie mają nic do powiedzenia, nic do zrobienia i pochowali się do dziury. Boją się konfrontacji z wiernymi (np. za pomocą Internetu). Fronda zresztą też uprawia swoją żałosną działalność polityczną i publikuje suchary o niegnijących świętych i wizjach z Fatimy...
Lulek2020.04.23 13:02
Detencyjne rozważania. A co Boniecki chce burzyć kościoły?