Szef grupy przemycającej imigrantów stanie przed Sądem - zdjęcie
17.12.20, 17:45fot. pixabay.com/wikimedia.org commons

Szef grupy przemycającej imigrantów stanie przed Sądem

2

Zachodniopomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie skierował do Sądu Okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko 54-letniemu obywatelowi polskiemu pochodzenia egipskiego, który założył i kierował zorganizowaną grupy przestępczą zajmującą się przerzutem nielegalnych imigrantów. Oskarżony ukrywał się przed organami ścigania. Był poszukiwany europejskim nakazem aresztowania i w lutym 2020 roku został zatrzymany na terenie Słowacji. Śledztwo było prowadzone we współpracy z Morskim Odziałem Straży Granicznej w Gdańsku i Placówką Straży Granicznej w Szczecinie.

Zakres zarzutów

Prokurator Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie zarzucił oskarżonemu kierowanie zorganizowaną grupa przestępczą kwalifikowane z art. 258 par. 3 kodeksu karnego oraz organizowanie nielegalnego przekraczania granicy RP innym osobom  kwalifikowane z art. 264a par. 3 kk.

Oskarżanemu grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Bałkański szlak przerzutowy

W toku postępowania prokurator ustalił, że grupa przestępcza od 2015 roku działała na terenie Grecji i Polski. W jej skład wchodzili obywatele polscy.

Grupa wykorzystywała kanał przerzutowy z Grecji do Polski i dalej do krajów Europy Zachodniej i Skandynawii opierając się na regularnych połączeniach lotniczych i kolejowych. Kierujący grupą, najczęściej w Atenach, werbował nielegalnych imigrantów, którzy mieli za sobą przeprawę morską z Turcji do Grecji i chcieli finalnie wyjechać z Grecji do Europy Zachodniej. Imigranci, którzy byli w stanie opłacić wysokie koszty podróży, otrzymywali podrobione najczęściej dokumenty tożsamości oraz bilety lotnicze, a następnie z polskimi przewodnikami samolotami podróżowali do Polski. Na miejscu imigranci byli kierowani do „bezpiecznych” miejsc pobytu, gdzie oczekiwali na kolejny etap podróży albo bezpośrednio byli kierowani do pociągów udających się do Niemiec.

Kilka tysięcy euro za przerzut

Nielegalni imigranci pochodzili z krajów objętych toczącymi się konfliktami zbrojnymi. Cudzoziemcy musieli płacić organizatorom procederu po kilka tysięcy euro za nielegalny przerzut jednej osoby. Płatność następowała w dwóch równych ratach: pierwsza na początku podróży, druga po jej zakończeniu.

Wobec pozostałych ustalonych członków grupy akt oskarżenia skierowano w listopadzie 2019 r. Postępowanie sądowe jest na końcowym etapie.

 

mp/pk.gov.pl

Komentarze (2):

Jakub2020.12.18 0:45
Pozbawić polskiego obywatelstwa na zawsze, z wpisaniem do akt.
Jazzz2020.12.17 21:40
Tak to trzeba robić. Jeśli ten proceder przestanie się opłacać, to przestanie istnieć. Na zachodzie było inaczej, oni wszyscy ,cierpią na brak siły roboczej spowodowany przez trwające dekady promowanie aborcji. Wprowadzeniem mody na nieposiadanie dzieci. Tak było, ale czy po kryzysie corwidowym granice nie zostaną uszczelnione, Jeszcze nie wiemy.