Strzemecki: Polska w oczach Niemców: wasal albo wróg - zdjęcie
12.02.16, 17:26

Strzemecki: Polska w oczach Niemców: wasal albo wróg

4

Niemcy mają najwyraźniej poważny kłopot z partnerskim traktowaniem Polski. Konrad Schuller z Frankfurter Allgemeine Zeitung konstatuje, że zdaniem nowych polskich władz, Niemcy i Francja traktują Polskę i inne kraje Europy Środkowej i Wschodniej jako partnerów drugiej kategorii.

 

W opinii komentatora polski rząd najwyraźniej nie ma prawa tak myśleć. Jak widać Niemiecki odruch dominacji pojawia się już na poziomie oceny rzeczywistości. Choć cały szereg ważnych spraw Niemcy załatwiają z lekceważącym pominięciem polskiego interesu, Polska najwyraźniej nie powinna nawet opisywać i oceniać takich faktów. Nie możemy stwierdzić faktu, że Niemcy lekceważą nasze prawa i interesy, bo stąd już tylko krok do upomnienia się  o nie.

 

A co będzie jeśli już się o nie upomnimy i zaczniemy szukać rozwiązań do ich realizacji, na przykład w tworzeniu wewnątrzunijnej koalicji "międzymorza", w końcu naturalnym sposobie działania w ramach UE, praktykowanym przecież także przez Niemcy? Okazuje się, że budowę takich koalicji przez Polskę - w ramach zjednoczonej Europy, co trzeba bardzo mocno podkreślić - Niemcy traktują to jako wrogi akt agresji, na który należy odpowiedzieć odwołaniem się do sojusznika spoza Unii. Przypomina, że próba samodzielnej polityki doprowadziła do niemiecko-rosyjskiego zbliżenia oraz, jak sam przyznaje,  szkodliwego dla Polski gazociągu Nord Stream.

 

Przypomnijmy, że ten zewnętrzny sojusznik jawnie i skrytobójczo morduje własnych obywateli (czasem na masową skalę), prowadzi wojnę przeciw sąsiadującemu z Unią ościennemu krajowi i anektuje pokaźną część jego terytorium i  grozi Europie użyciem broni jądrowej w obronie prawa do takiego postępowania. Grozi też, choć nieoficjalnie podjęciem takich kroków wobec krajów bałtyckich. Takiego zewnętrznego partnera Niemcy chciałyby (póki co w rozważaniach dziennikarza) wykorzystać do rozstrzygania wewnątrzunijnych debat. Ale czy można w ogóle traktować je jak debaty, skoro jako argument w "ucieraniu się" podobno demokratycznych sporów pojawiają się takie przypomnienia - groźby o tym, że Polska była wielokrotnie dzielona przez Niemcy i Rosję, w najbardziej dramatyczny sposób w 1939 roku i że zachodni sojusznicy przyglądali się temu bezczynnie.

 

Jak widać tradycje myślenia nazistowskim kategoriami narodu panów są w Niemcach bardzo mocno zakorzenione. Na próbę przyjęcia przez Polskę samodzielnej i asertywnej postawy Schuller odpowiada odruchem znanym z czasów Adolfa Hitlera. Podobnie jak on stwierdza, że wobec takiej postawy Polski nie może być mowy o dobrej atmosferze. Czy mamy to traktować jako propozycję nie do odrzucenia, że albo przyjmiemy dyktat niemiecki, albo zostaniemy potraktowani jako wróg, z którym trzeba się rozprawić wszystkimi dostępnymi środkami?

 Grzegorz Strzemecki

Komentarze (4):

anonim2016.02.12 19:20
Niemcy z Merkel to nie tylko pasożyt Europy ale największy na kuli ziemskiej wrzód na d...
anonim2016.02.12 20:26
@Janko_Walski wg mnie to nędzna prowokacją by uderzyc w ustawę i pis
anonim2016.02.12 21:36
Ich przyszłość tzn zarówno Niemiec jak i Rosji jest już bez przyszłości. Niemcy nie Mnie pragną ! +++++ „Dla Niemców mam inne słowa. Zawieszam nad nimi Mój sąd. Ich czyny osądzą ich przed światem. Oczekiwałem od nich wstydu i żalu za to, co uczynili ze sobą i względem innych narodów. Dałem czas na poruszenie sumień, na naprawienie krzywd, na postanowienie zmiany i zwrócenie się ku Mnie. Lecz oni, pewni swej bezkarności , zwrócili się ku światu, na jego bogactwach budując swoją przyszłość. Nie chcą się zmieniać, nie Mnie pragną, lecz władzy , bogactwa i mocy, by znowu powrócić do dawnych błędów. Dlatego nie ostrzegam ich , że przyszłości dla nich już nie ma . Zakończą swój żywot jako państwo w pełni swych nie odpokutowanych win. Nie wygubię wszystkich Niemców, lecz sprawię, że pycha ich zostanie zmiażdżona, bogactwa stracone, kraj zrujnowany, a na większości ziem rozleje się morze . Staną się rozbitkami państwa, któremu wyrwę serce, gdyż stolicę uczynili siedliskiem złych knowań i nienawiści.(..)I nie sądź, że Ja będę ich „ karał”. Ja tylko dopuszczę, aby powróciło i wyładowało się na nich ich własne zło. Zbyt długo służyli nieprzyjacielowi jako narzędzie chętne , posłuszne i gorliwe. Zbyt długo wierzyli , że im wolno przekraczać wszelkie prawa, że sprzyjam ich zbrodniom i wybaczam je. Prawdziwie - od dawna już nie uznają Mnie i nie liczą się ze Mną. Przeciwnie, nazywając się krajem chrześcijańskim szerzą kłamstwo, bo wprowadzili w środek Europy wilcze prawa i jak wilki zginą, aby owce moje mogły żyć bezpiecznie .” 1./
anonim2016.02.12 21:51
Słusznie. Dlatego tym bardziej nie oglądać się na nich, ani resztę europki i pilnować swego.