Spiskowa teoria nacisków ciągle żywa - zdjęcie
06.09.11, 09:11

Spiskowa teoria nacisków ciągle żywa

4

Aby uzasadnić tę, dość trzeba powiedzieć karkołomną tezę, dziennikarze „GW” sięgnęli po raport komisji Millera, z którego wyczytali, że „kapitan, przekonany, że nie uda się wylądować, nie "czuł wsparcia" ze strony "głównego dysponenta lotu", czyli prezydenta”. Opinia ta, i to zarówno w papierach komisji, jak i dziennikarzy, dowodzi, że traktują oni naszych pilotów, jak dzieci, które potrzebują wsparcia. Nie wiadomo, co miał zrobić prezydent: pogłaskać ich po główkach czy może powiedzieć: „nie martwcie się kochani, niech tam na dole czekają, a ja się cieszę, że polecimy na lotnisko zapasowe”. Pewne jest jednak, że cokolwiek by powiedział, to i tak teraz Czuchnowski z Kublikową przekonywaliby, że było to wsparcie za małe, i że gdyby było większe, to katastrofy by nie było.

 

Dalsza część tekstu jest jednak jeszcze zabawniejsza. „Cynle” z „GW” dorabiają do raportu własne interpretacje.

 

...kapitan "pomimo świadomości 'zawalenia się' planu lotu (w tym szczególnie lądowania na lotnisku Smoleńsk Północny) nie miał determinacji do podjęcia próby lądowania na siłę" (jak uznał rosyjski MAK w swoim raporcie). Na pytanie drugiego pilota: "A jak nie wylądujemy, to co?", odpowiedział: " To odejdziemy".


Ale w dalszej rozmowie w kokpicie - podkreśla komisja - "dowódca statku powietrznego wyraził swoje obawy ewentualnych skutków i konsekwencji wynikających z realizacji takiej decyzji": "Ja się tylko martwię tym, (co mi?) ..." oraz "Tym, (to się naprawdę martwię?)".


Może - choć w protokole tego nie znajdziemy - obu pilotom przypomniał się tzw. incydent gruziński z 2008 r? Pilot 36. pułku odmówił wówczas prezydentowi lądowania na objętym konfliktem zbrojnym lotnisku w Tbilisi. Skończyło się to dla niego m.in. postępowaniem karnym
”.

 

„Może” mówi o tym tekście wszystko. Piloci mogli pomyśleć, nie wiadomo czy pomyśleli, ale jako że wspiera to spiskową teorię spektakularnego samobójstwa, to Czuchnowski z Kublikową tak twierdzą. I podpierają się opiniami własnych ekspertów, którzy snują opowieści o „skomplikowanym efekcie presji pośredniej”, i tekstami z raportu komisji, w których można przeczytać, że „piloci podejmowali tę bardzo ważną decyzję pilotażową, kierując się nie tyle przesłankami lotniczymi, ile faktem, kogo i w jakim celu przewozili na pokładzie”...

 

A ja mam dla odmiany wrażenie, że Czuchnowski, Kublik i Wróblewski pisząc swoje teksty też znajdują się „w skomplikowanym efekcie presji pośredniej”, i nie kierują się przesłankami dziennikarskimi, ale „faktem, komu ich tekst może się opłacać”. Czego najlepszym dowodem jest powtarzanie kłamstw o odmowie lądowania. Tak ona była, tyle że na lotnisku, a nie w powietrzu. Ale po co przypominać o takich drobiazgach, gdy człowiek musi wypełniać polecenia szefostwa, by przyładować w Kaczorów.

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (4):

anonim2011.09.6 11:21
<p>Ludziom kt&oacute;rym podoba się raport Millera , bo \"nie wystawiał opinii, pokazywał suche fakty\" doprawdy niewiele trzeba do życia. W swojej naiwności idą na lep medialnych zapewnień pseudo autorytet&oacute;w, że \"wszystko jest w porządku\" , że \"Polacy nic się nie stało\" ,\"panstwo zdało egzamin\" itp brednie i kłamstwa. Z przedziwna pokorą godza się na jawne matactwa i brak transparentności w śledztwie, pomijanie, ukrywanie&nbsp;lub fałszowanie&nbsp;dowod&oacute;w, nierzetelność i powierzchowność analiz. Fakt ,że ludzie ci lubią żyć okłamywani i w nieświadomości ,nie upoważnia ich do publicznego&nbsp;epatowania swoim minimalizmem życiowym&nbsp;, bo jest to sprzeczne z naszą europejską kulturą. Widocznie mentalnie bliżej im do azjatyckich kulis&oacute;w lub&nbsp;murzyńskich niewolnik&oacute;w godzacych się na niesprawiedliwość jako swoisty dopust boży. Upowszechnianie takich postaw&nbsp;jest&nbsp;jednak głupie i szkodliwe ,bo degraduje psychicznie i duchowo osobę tak odczuwajacą. Tylko aktywne poszukiwanie prawdy, a wiec postawa krytyczna wobec ludzkich autorytet&oacute;w nadaje sens ludzkiemu istnieniu i przydaje mu godności.</p>
anonim2011.09.6 16:12
<p>Śmieszne jest to że ludzie czytają to g&oacute;wno beletrystyczno reporatażowe zwane Raportem Millera i na podstawie tych prawnie g&oacute;wno wartych zlepk&oacute;w mędrkują. Zapytajcie ekspert&oacute;w&nbsp;(skoro tam są wasze autorytety) na&nbsp;przykład brytyjskich, każdy powie że to śledztwo i raport to FARSA.&nbsp;</p>
anonim2011.09.6 17:13
<p>Polipid - sparafrazuje Cię:&nbsp;<span \" : Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 13px;\">Śmieszne jest to że ludzie czytają to g&oacute;wno beletrystyczno reporatażowe zwane Białą Księgą Macierewicza i na podstawie tych prawnie g&oacute;wno wartych zlepk&oacute;w mędrkują. Ładnie, co? Wiarygodność i jednych i drugich tak samo... Czyli nisko. Ciekawe tylko czyją wersję by potwierdziło śledztwo prowadzone przez np. NATO?&nbsp;</span></p>
anonim2011.09.6 17:29
<p>Ja się z toba Szarleju zgadzam.</p>